Co robicie, jak się zdenerwujecie? Czy tłumicie w sobie złość czy może dajecie
jej ujście?
Mnie czasem zdarza się, że się wścieknę, wtedy wyżywam się na tych, którzy są
obok mnie, najczęściej są to dzieci, nie moje, bo nie mam własnych, tylko te,
które wychowuję w pracy. W takich chwilach rozum się chowa, pojawia się
wściekłość, padają słowa, których potem żałuję. Nienawidzę wtedy siebie, bo
tak zachowywała się moja matka, która była bardzo despotyczna. Na co dzień
jestem oazą spokoju (tak o mnie mówią). Gdy zdenerwuje mnie ktoś znajomy,
zdarza się, że tłumię emocje, gdy są one bardzo duże, czuję, że serce mi wali,
robi mi się słabo i niedobrze. Zdarza się to może raz na miesiąc czy dwa, ale
zdarza. Nie potrafię wyrażać złości w tzw. zdrowy sposób, nie wiem, na czym to
miałoby polegać.
A jak Wy sobie radzicie ze złością?
....................................................................
www.dorosledzieci.yoyo.pl/