Uff...na szczęście przez ostatnie 3 lata dzięki w miarę ustabilizowanej sytuacji
emocjonalnej i materialnej złoszczę się naprawdę rzadko ale jeśli już to
kompletnie wariuję. Jestem bardzo zazdrosna o swojego partnera i to na tym
punkcie moja złość sięga zenitu. Czuję, że to mnie zżera od środka jak kwas i po
całej ,,akcji" jestem zupełnie wyczerpana. Zwykle staram się panować nad
emocjami a przynajmniej ich nie okazywać pewnie żeby nie oberwać- taki nawyk z
dawnych czasów. Do tego kompulsywne objadanie lub głodzenie się ehhh....
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.