Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zazdrość- moja obsesja!!!

    21.03.09, 22:40
    Witam!!!Mam ogromny mętlik w głowie,tyle uczuć,tyle rzeczy niepoukładanych i
    czuję,że sama sobie z tym nie poradzę.A z każdym dniem jest coraz gorzej,bo
    czuję,że tracę cenny czas,a nic nie staję się lepsze.Nie umiem już normalnie
    żyć,wydaje mi się,że wszystkich ranię,że nie jestem dla nikogo ważna,a
    zazdrość o mojego chłopaka po prostu zabija naszą miłość.Zazdrość o jego
    rodzinę stało się moją obsesją,wydaje mi się że on kocha swoją rodzinę
    bardziej niż mnie.Każdy telefon jego mamy lub taty doprowadza mnie do
    złości,dostaję wypieków i cała się pocę.Jak tylko on wypowie imię swojego
    brata lub sióstr to mi po prostu serce pęka.Wiem,że to dobrze,że kocha swoją
    rodzinę,ale ta wiedza mi w niczym nie pomaga.Ja chcę,żeby on kochał mnie i
    tylko mnie!!!Im bardziej się na niego złoszczę tym bardziej on złości się na
    mnie,ponieważ nie potrafi zrozumieć tego jak ja mogę go oddalać od jego rodziny.
    I dlatego też piszę z prośbą czy o pomoc czy ktoś wie o terapii DDA w
    Ciechanowie,bądź zna dobrego psychologa.Była bym wdzięczna za pomoc.Buźka!
    Obserwuj wątek
      • monia123-only Re: Zazdrość- moja obsesja!!! 22.03.09, 19:19
        Witam. Ja też to przeżyłam. W pierwszym związku, byłam zazdrosna o
        wszystko: rozmowe z rodzicami, odwiedziny, a już zupełnie nie mogłam
        sobie poradzić gdy jechaliśmy do domu mojej drugiej połowy, gdy
        przytulał dzieci swojej siostry, koszmar!!! Miałam tak niskie
        poczucie swojej wartości że byłam zazdrosna o dzieci!!! Zniewoliłam
        moją drugą połowę i sama siebie. Nigdzie nie wychodziliśmy, z nikim
        nie rozmawialiśmy, a ze sobą już wogóle, zamknęłam się w sobie, a
        potem już mi się znudził ten związek bo nic z siebie nie dawaliśmy
        ani sobie ani innym, przestaliśmy żyć. Po 3 latach rozstaliśmy się
        prawie bez słowa. Teraz też za dużo sobie wyobrażałam. Mieszkałam z
        kimś i myślałam że to będzie na długo, ale szybko zostałam
        wystawiona, bo mój współlokator znalazł sobie inny obiekt
        zainteresowania i po prostu mnie olał, a ja znowu się zamknęłam, ale
        już na późniejszym etapie znajomości.Chodzi mi o to że czasem trzeba
        od nowa przejść przez te doświadczenia, pozwolić aby życie i
        doświadczenia nas raniły, a tym samym pozwoliły powoli się otwierać
        na życie i innych. Od razu tego nie zmienisz, ja n.p. mam cholerny
        harakter, tzn lata mi zajmuje zanim coś zrozumiem i wprowadze to w
        życie, bo najpierw miesiącami biję się z własnymi myślami, mam żal i
        pretensje...A twoje zachowanie pewnie wynika z niskiego poczucia
        wartości i z ogromnej potrzeby bycia kochaną i akceptowaną, ale tego
        nie da Ci nikt, żaden człowiek.Kochający i dobrzy Ludzie na Twojej
        drodze będą po troszku i powoli zasypywać dzieki swojej miłości
        powoli twoją potrzebę bycia kochaną, ale nikt ci nie da tego
        bezgranicznie i na zawsze. Widzę że Ci ciężko. Poszukaj adresów
        terapi w necie, nie wiem z jakiego miasta jesteś. Może napiszesz
        jeszcze coś o sobie bo nie wiem jak moge ci doradzić..przyjmuj życie
        takim jakie jest i nie uzależniaj się od innych
        • zuzka.m23 Re: Zazdrość- moja obsesja!!! 23.03.09, 10:32
          Dziękuję,że odpisałaś!Lżej mi się zrobiło,że nie tylko ja mam takie
          dziwne uczucia.Dla mnie to jest straszne,nosić w sobie taką
          zazdość.A napisałam dlatego,że w najbliższym czasie mamy zamiar
          razem zamieszkać.Nie było by nic w tym strasznego,gdyby nie to,że
          będziemy miszkać w domu mojego chłopaka z jego rodziną.Faktem jest
          to,że będziemy mieli jedynie wspólne wejście,a całe nasze mieszkanko
          będzie na górze.Ale to przecież zawsze mieszkanie pod jednym
          dachem.Tak się tego boję,że nie mogę w nocy spać.Rodziców bym
          jeszcze jakoś zniosła,ale on ma pięcioletniego brata,który
          doprowadza mnie do szału.Kiedy widzę jak on bardzo kocha tego
          szkraba,to jest mi tak ciężko.Nawet teraz kiedy o tym piszę mam łzy
          w oczach.I teraz jest już za późno,żeby zrezygnować z mieszkania
          razem,ponieważ wzięliśmy kredyt na remont tego mieszkania,co prawda
          mały ten kredyt,nio ale trzeba go spłacać.Czasem nawet tak sobie
          myślę,co zrobić żeby się z nim rozstać,żebym nie musiała tam
          mieszkać.Ale później tak sobie myślę,co bym bez niego zrobiła gdybym
          go nie miała.Proszę powiedz mi co Ty zrobiłaś,żeby pozbyć się tych
          uczuć?Czy nadal je masz?Dodam jeszcze,że jeszcze jakieś połtora roku
          temu nie miałam takich uczuć,wszystko było jakoś tak normalnie.
          • monia123-only Re: Zazdrość- moja obsesja!!! 23.03.09, 13:56
            Co zrobiłam??? W pierwszym związku chciałam zmienić drugiego.
            Kontrolować wszystko. Żeby z nikim się nie spotykał, nie rozmawiał.
            Udało się ale zakończyło zniewoleniem. Bo ja nie radziłam sobie z
            uczuciami. Za drugim razem, trzęsłam się ze strachu i bólu gdy miała
            przyjechać jego matka, siostra i.t.d. ale mówiłam o tym że się boję,
            bo wtedy myślę że jestem nic nie warta i nie potrzebna, nie słuchał
            mnie- nie moja wina. Ale gdy te sytuacje powtarzały się często,
            starałam się chć odrobinę otworzyć, zamienić słowo, troche mniej
            uciekać. Wiesz po prostu trzeba pomimo strachu stawić temu czoło,
            choć trochę, ale przede wszystkim porozmawiaj z nim dlaczego się tak
            zachowujesz, powiedz że jest ci ciężko bo....mam nadzieję że
            zrozumie, sprubój się otworzyć na jego rodzinę, pozwolić mu na
            swobodę, nawiąż kontakty z innymi, nie można liczyć tylko na jedną
            osobę, ja tak robiłam i po jakimś czasie zawsze zostawałam zupełnie
            sama. Też miałam wielkie oczekiwania żeby tylko moja połowa kochała
            mnie bezgranicznie a ja jego, ale nawet gdyby to było możliwe,
            szybko przyjdzie nuda, bo ileż można być tylko i na wyłączność z
            jedną osobą. A ja dalej się boję i uciekam, choć już troche mniej
            niż kiedyś...pozdrawiam
            • zuzka.m23 Re: Zazdrość- moja obsesja!!! 24.03.09, 07:55
              Chciała bym umieć tak po prostu nie myśleć o tym umieć żyć bez tej
              przeklętej zazdrości.Najgorsze jest to,że to nie jest zwykła
              zazdrość,ja w stosunku do niego jestem zaborcza.Są dni,że wogóle się
              tym nie przejmuje.A dziś jak tylko otworzyłam oczy zaczęłam myśleć o
              tym,że on mnie nie kocha,że nikt mnie nie lubi itd.
              Staram się już nie robić mu wyrzutów, że jego rodzice ciągle do
              niego dzwonią i czegoś od niego chcą,bo jak mu o to mówiłam
              strasznie się na mnie denerwował.I właśnie to mnie denerwuje,że on
              nie stara się mnie zrozumieć tylko broni tej swojej rodziny.Starałam
              sie mu o tym wszystkim mówić,ale on tego nie rozumie co ja
              czuję.Kiedyś mi nawet powiedział,że ja chcę chyba skłócić go z
              rodziną.A ja po prostu potrzebuję jego miłości.
      • sitaras Re: Zazdrość- moja obsesja!!! 30.04.09, 13:36
        Mam ten sam problem zzazdroscią to mój trzeci mężczyzna-
        nietoksyczny-mąż ma siostre nie mogę zrozumieć ich relacji,telefony
        sms wywołja tez poty-noc u siostry po trzech latach małżeństwa była
        dla mnie nie do zniesienia,czułam się zdradzona jak mógł mnie
        zostawić,zdradzić przecież to irracjonalne-jego rodzine i znajomych
        traktuje jak wrogów ,chcialabym aby tylko chciał byc ze mną i
        dziećmi o swoje dzieci tez jestem zazdrosna,nielubie młodych
        dziewczyn,bo sa ładne a ja czuje się wtedy niepewnie nie potawfię
        spokojnie obejrzeć filmu bez porównywania sie -mąż jest młodszy
        kocha mnie ,moje i nasze maleństwo ja mam prawie 40 lat a zachowuję
        się własnie tak-próbuje nad tym panowac ukrywac uczucia ale w środku
        się burzy-boje się tez poprzedniego partnera który zastraszał mnie i
        poważnie podważyl dodatkowo moje niepewne zachowania-potrzebuję o
        tym rozmawiać teraz to wiem,ze czas z tym walczyć -DDA to ja-
        • zuzka.m23 Re: Zazdrość- moja obsesja!!! 04.05.09, 09:19
          Ja staram się zmienić,ale nie umiem tego się pozbyć.Jak mam lepszy
          dzień to jestem naprawdę miła i robię wszystko żeby było dobrze
          między mną ,a rodziną mojego chłopaka,ale jak tylko mam trochę
          gorszy humor to najchętniej bym się do nich nie odzywała i trzymam
          się jak najdalej od ich domu.Czasem jestem tak niemiła dla jego
          mamy,że kiedyś nawet zwrócił mi uwagę dlaczego jstem taka wredna dla
          niej.Wtedy myślałam,że wybuchnę ze złości,poczułam się taka
          nieptrzebna i niekochana.Pomyślałam,że on z pewnością bardziej kocha
          swoją mamę niż mnie.Oni są strasznioe rodzinni i ciągle są w
          kontakcie,a ja nie mogę tego znieść.Pomimo tego,że ja również jestm
          taka(ciągle piszę z siostrą smski,widzimy się prawie
          codziennie,bardzo się poświęcam dziadkom i mamie),ale jakoś nie mogę
          zrozumieć mojego chłopaka w tej kwestii.Ta zazdrość mnie po prostu
          wypala.
          • sitaras Re: Zazdrość- moja obsesja!!! 04.05.09, 17:37
            Ja próbuję tak-łapię głęboki oddech i mówie sobie że przeciez nic
            się nie dzieje,nie lubie niespodzianek i wczesniej przygotowuje sie -
            teraz zaproponowałam szwagierce żeby nas odwiedziła i zanocowała-
            denerwuje sie ale dam radę-to tylko jedna noc i potem wszystko wruci
            do normy,próbuję wczuć się w innych , troche się otworzyć na ludzi
            może się uda-na początku zawsze jestem miła tylko kiedy ktokolwiek
            zabardzo się zbliża ja się jeżę-próbuje sobie pomóc sama, nie ma
            wokół mnie żadnych grup pomocy-pozdrawiam Zuzko

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka