Re: kobieta DDA w sta³ym zwi±zku
Witaj Katkaaa...
Moja przyjaciolka niedawno urodzila i tez miala powazne zmiany nastrojow i
bardzo depresyjne,wscieklala sie na swojego partnera itp. Ona nie jest DDA,jest
"normlana" wiec to reakcja dla wielu kobiet "naturalna" po krtokim czasie jej
przeszlo,wziela sie za siebie i za dzidziusia,odpuscila partnerowi kilka
rzeczy...I jest ok.
Ale jesli u Ciebie dochodzi syndrom DDA,to faktycznie jest niciekawie.
Najgorsze,ze prowokujesz sama k³otnie...Ja mam to samo,robie to zeby
sprawdzic,zeby sprawdzic reakcje,cy sie mna "zainteresuje" moj partner,czy
zauwazy ze potrzebuje,zeby mnei przytulic itp.Gdy on tego nie robi wpadam w szal
i mam pretensje o wsyztsko.
Fakt,ze on sie wscieka jeszcze bardziej i mnie ignoruje ,bo go wkurzam...To
jescze bardziej doprowadza mnie do wsiceklosci...I takie bledne kolo...
Myslalam o tym ,ze wkrotce powinnam rowniez zalozyc rodzine,miec dzieci,ale mam
wrazenie,ze sie nie nadaje...ze jestem zla osoba,ze umiem miec pretensje do
najblizszych o maloistotne sprawy...
Krzywdze moimi slowami,hamskimi i wrednymi odzywakmi lub krzykiem z byle powodu
samych najblizszych,mojego partnera ,siostre i oczywiscie rodzicow.
Wyzywam sie na nich za wszelkie niepowodzenia i wiem ,ze to co robie jest
nielogoczne,to chyba potrzebuje takiego typu odreagowania.
Za duzo sie rozpisalam,ale tobie droga Katko radze (mimo ze sama tego nie robie)
rozmawiaj ze swoim mezczyzna o tym co czujesz czego oczekujesz i jak powinien CI
pomoc...
powodzenia!