ostatnio troche czytalam i analizowalam rozne rzeczy i odkrylam,ze niektore
zachowania,typu k³otnie i "czepianie sie" sa przeciez specjalnie wywolywane
przez nas,poniewaz jak za dlugo jest spokoj i sie nic nie dzieje to jest jakos
"dziwnie", "nie-normlanie",bo jesli w naszym zyciu wciaz spokoj byl zaklocany
przez alkohol i czesto towarzyszyly nam silne emocje,to jak gdyby sie do nich
przyzwyczailysmy...jakby potrzebujemy ich,potrzebujemy sie wyladowac...wydaje mi
sie ze to okropne...i nie mam pojecia jak z tym walczyc,skoro dopiero ostatnio
to sobie uswiadomilam.
Ja nad soba rzadko panuje,robie mnostwo awantur o podejrzliwosci i niepewnosci
nie wposmne,bo mam z tym wielki problem...Moj partner mi powtarza "ty lubisz sie
denerwowac!" a przeciez ja nienawidze zachowywac sie tak jak sie zachowuje...
JEstem juz wielu rzeczy swiadoma,ale nie umiem tego zwalczyc...Nie wiem czy
mozna sie zmienic...Moze trzeba znalezc zastepcze srodki odreagowania
emocji,smutku,zalu... nie placze,awantury tylko jakos samemu...czy znacie moze
jakies sposoby?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ wypowiedzi zamieszczanych przez u¿ytkowników Forum. Osoby zamieszczaj±ce wypowiedzi naruszaj±ce prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mog± ponie¶æ z tego tytu³u odpowiedzialno¶æ karn± lub cywiln±. Regulamin.