a najlepsze jest to że im bardziej czuję że ja z nim nie zerwę, bo
będę tego żałować- to stawiam mu coraz większe wymagania, wypominam
że nie czuję że mu zależy na mnie, że nie dba o mnie- z jednej
strony pewnie nabiorę się na jego słowa że zależy a z drugiej strony
chce mu się uprzykrzyć żeby to on miał mnie dość. Jakby on zerwał po
prostu bym to przebolała.
Dał mi coś czego pewnie nie da mi ktoś inny :( rezygnując z niego
zrezygnuję z czegoś innego, a dopiero to poznałam i mi się bardzo
podoba. Uwielbiam być zależna od kogoś tyle różnych uczuć na naraz.
Dopiero niedawno sobie uświadomiłam że potrzeba mi tej huśtawki
uczuć.
--
Głupota nie zwalnia od myślenia
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.