Dodaj do ulubionych

czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc?

04.01.06, 18:46
Od kilku lat mam złe wyniki moczu:leukocyty, erytrocyty, białko. Lekarze w
klinice zdiagnozowali PRZEWLEKŁE KŁEBKOWE ZAPALENIE NEREK!Jestem przerazona
bo lekarze powiedzieli mi ze tego nie da sie wyleczyc i ze z tego zawsze ma
sie niewydolnosc nerek i zostaja tylko dializy.Czy to prawda?Boje sie....
Edytor zaawansowany
  • zulus1111 31.03.06, 21:40
    Myślę, że lekarze mają rację. Ja też od 6 lat na to choruję, doszedł jeszcze
    zespół nerczycowy. Jestem od 6 lat na sterydach, przez 3 lata dostawałam endoxan
    (chemia), jestem teraz w reemisji, ale ciągle słyszę, że wcześniej czy później
    będę miała dializy.
    Jeżeli od kilku lat masz takie wyniki, to znaczy, że od kilku lat jesteś
    leczona. Czym? czy poprawiły się twoje wyniki? W jakiej klinice się leczysz?
  • magdan_23 03.04.06, 18:13
    witam.
    jestem nowa na forum. Chciałabym przyłaczyć się do wątku, chociaż może lepiej
    byloby zacząć nowy. pewnie tak zrobię ale tymczasem proszę o odpowiedź, na
    kilka pytań. U mojego męża dwa miesiące temu stwierdzono kłębuszkowe zapalenie
    nereki zespół nerczycowy również. Teraz zaczyna brać sterydy. Bardzo się
    martwi, zmienił się strasznie. Chciałabym jakoś podtrzymać go na duchu. Proszę
    mi powiedzieć, czy choroba jest dla pani bardzo uciążliwa? jak wygląda pani
    dieta na codzień. zalazłam kilka porad, jednak, mam problemy z ułożeniem
    jadłospisu dla męża. Wiem że powinien ograniczyć sól do minimum. białka może w
    tej chwili spożywać 70g na dobę (tak powiedział lekarz). czy mogłabym prosić o
    kilka rad. najlepiej gdyby nie był to kłopot, to prosiłabym o jakieś przepisy
    które mogłabym wykorzystać, linki do stron lub podanie pozycji literatury.
    Ja wciąż wierzę, że uda nam się chociaż zatrzymać chorobę na tym etapie na
    którym jest. Jeszcze takie pytanko - jakie działania uboczne leków pani odczuwa?
    Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź.
    Mój mail magdan_23@gazeta.pl
    --
    Gabrynieczki są w kropeczki...
    zostanę fotomodelką ;-)
    Jestem już taaaka duża
  • monia297 11.04.06, 16:29
    jeśli chodzi o dietę, to nie stosuję żadnej. Ograniczam się jedynie do
    spożywania soli.Oprócz tego dużo pije ok 2- 2,5l wody.Ale poszukam jakiś info
    na temat diety nerkowej i Ci przesle linka jak coś znajde.
  • monia297 11.04.06, 16:25
    hm.... wlaśnie o to chodzi, że po pierwszym pojawieniu się objawów tj.
    krwinkomocz i białkomocz, lekarz rodzinny do którego chodziłam twierdził, że to
    piasek na nerkach i nie byłam niczym leczona. Jednak z czasem winiki pogarszały
    się,znacznie wzrósł krwinkomocz i białkomocz. Postanowiłam więc poprosić go o
    skierowanie do specjalisty.Po otrzymaniu skierowania udałam się do
    urologa.Urolog po obejrzeniu moich wyników,wypisał mi skierowanie na oddział
    nefrologi,ponieważ stwerdził,że wyniki są złe.Tego samego dnia wylądowałam w
    szpitalu. Leżałam tam dwa tygodnie. Podczas pobytu na oddziale zrobiono mi
    wszytkie podstawowe badania,które wyszły dobrze ( badania krwi, urografie,
    cystoskopie).Podawiali mi antybiotyki,po których mocz się poprawił. Ordynator
    postawił diagnoze:kłębkowe zapalenie nerek i wysłał mnie na biopsje do kliniki
    w Zabrzu. Leżałam tak kolejne 2 tyg. Biopsji mi jednak nie zrobiono. Minął
    prawie rok po klinice, a ja nie wiem co mam dalej robić... co 3 miesiące mam
    wizyty w przychodni u nefrologa, ale niczym mnie nie leczy,pomimo tego,ze z
    dani na dzień moje wyniki są gorsze, więc jestem w kropce.Nie wiem co ze mną
    będzie.Mam dopiero 21 lat i na myśl o dializie mam załamke.Planuje prywatną
    wizytę u ordynatora,który mnie zdiagnozował,ale czy mi pomoże to nie wiem.
  • magdan_23 11.04.06, 22:43
    Mój mąż został skierowany do szpitala na badania przez internistę. Miał dużo
    szczęścia, bo w szpitalu trafił na lekarza z powołania. On załatwił mu pobyt w
    szpitalu. Tam zrobiono mu badania, łącznie z biopsją (na nią musiał poczekać).
    może warto spróbować zapisać się do innego nefrologa.
    Pozdrawiam i zdrówka życzę.

    --
    Gabrynieczki są w kropeczki...
    zostanę fotomodelką ;-)
    Jestem już taaaka duża
  • kkw75 20.10.06, 22:18
    moja 6 letnia córka ma endokapilarne kłębuszkowe zapalenie nerek wykonano
    biobsję jak miała 3 lata brała sterydy (encorto)niestety jest dzieckiem
    sterydoodpornym teraz bierze cyklosporyne lecz nadal nie ma efektów z tego co
    mówią lekarze nieda się tego wyleczyc i też nie jest tak że wszyscy z kzp
    przechodzą na dializy wszystko zależy od progresji choroby .
  • ogruca 18.04.06, 23:23
    Hej
    Mam prośbę do wszystkich, którzy zetkneli sie z klebkowym zapaleniem nerek o
    info na temat tej choroby.
    Mam bialko w moczu ok 1 -1.5 g już od kilku lat. Poza tym zadnych objawów,
    niskie ciś. Byłam z tym u nefrologa, ale poza zapowiedzia biopsji w zaden
    sposob sie nie leczyłam. Nerki przypomniały o sobie gdy bylam w ciazy.
    Bialkomocz doszedl do 6 g. Z pomoca encortonu i po 1 msc pobycie w szpitalu
    udalo mi sie urodzic zdrowe dziecko w terminie. I chyba bym zapomniala o mioch
    nerkach i baiłku w moczu, ale przydazyła mi sie infekcja E-Coli, i
    odmiedniczkowe zapalenie. Jestem już po leczeniu antybiotykiem, ale białko w
    moczu bardzo mi wzrosło a do tego b. mnie piecze przy siusianiu.
    W przyszłym tyg mam zamiar odwiedzic wszystkich możliwych lekarzy....
    Chciałabym jednak wiedziec, jak sie leczycie, przy jakim białkomoczu robiliscie
    biobsje i czy jest ona konieczna. Czy rzeczywiscie nie ma dla nas ratunku????
    Czy ktos z Was probował homeopatii bo gdzies czyatłam,ze skutecznie zmniejsza
    białko???
    Nie jestem gotowa na sterydy, choc po encortonie nie mialam zadnych skutków
    ubocznych, nawet rozstępów!!!Tym bardziej nie jestem gotowa na imunosupresyjne
    leczenie czy dializy.
    Prosze o info
    i POZR
    Ola
  • magdan_23 19.04.06, 08:32
    Poproszę męża, żeby jak najszybciej (pewnie w piątek da radę dopiero)
    odpowiedział pani na te pytania.
    Pozdrawiam
    --
    Gabrynieczki są w kropeczki...
    zostanę fotomodelką ;-)
    Jestem już taaaka duża
  • ogruca 20.04.06, 23:20
    Bede bardzo, bardzo wdzieczna!!!! Bo umieram ze strachu.
    Pozdr Ola
  • magdan_23 22.04.06, 10:06
    Niestety mąż nie znalazł wczoraj czasu. to niestety normalne u niego, a dziś i
    jutro pracuje:-(
    --
    Gabrynieczki są w kropeczki...
    zostanę fotomodelką ;-)
    Jestem już taaaka duża
  • snajper55 19.04.06, 14:54
    ogruca napisała:

    > Czy ktos z Was probował homeopatii bo gdzies czyatłam,ze skutecznie zmniejsza
    > białko???

    O homeopatii zapomnij. Ma takie samo działanie jak czysta woda.

    S.
    --
    J.Kaczyński: Samoobrona jest tworem byłych oficerów SB. Mój brat dostał raport,
    z którego wynikało, że grupa byłych oficerów SB założyła związek zawodowy
    Samoobrona.
  • synthia 22.04.06, 16:54
    Obecnie jestem na leczeniu homeopatycznym u nowej lekarki. Nie dość, że lek
    zlikwidował mi białko, to jeszcze wyleczył zapalenie odmiedniczkowe nerek.
    Warto spróbować, jeśli w perspektywie ma się leki sterydowe, czy inne równie
    silne i szkodliwe. Tylko, trzeba znaleźć dobrego homeopatę, bo laików jest
    wielu, jak w każdej dziedzinie zresztą.

    Pozdrawiam
  • magdan_23 23.04.06, 09:42
    Proszę o namiary na tego lekarza. Z góry dziękuję. Czy taki sposób leczenia
    można łączyć ze sterydami, czy wtedy należy je odstawić?
    --
    Gabrynieczki są w kropeczki...
    zostanę fotomodelką ;-)
    Jestem już taaaka duża
  • snajper55 24.04.06, 11:23
    magdan_23 napisała:

    > Proszę o namiary na tego lekarza. Z góry dziękuję. Czy taki sposób leczenia
    > można łączyć ze sterydami, czy wtedy należy je odstawić?

    Homeopatia nie ma żadnego działania, więc można ją łączyć ze wszystkim.

    S.
    --
    J.Kaczyński: Samoobrona jest tworem byłych oficerów SB. Mój brat dostał raport,
    z którego wynikało, że grupa byłych oficerów SB założyła związek zawodowy
    Samoobrona.
  • kasia6869 12.07.07, 18:50
    moze mozesz podac namiary dobrego homeopaty?w okolicach poznania.napisz jakie
    leki homeopatyczne bierzesz,jestem pewna ze pomagaja zatrzymac rozwoj choroby.
    moj 11-letni synek choruje na kzn.
    pozdrawiam kasia.
  • zofka1983 20.03.07, 12:57
    Witam! Mam 24 lata i choruje na mezangialne kłebuszkowe zapalenie nerek już od
    14 lat. lekarz tak samo mi powiedział ze sie nie da tego już wyleczć. Mam takie
    szczescie ze jeszcze sterydów nie brałam. ale jeszcze mam równiez nadcisnienie
    tetnicze. jak macie jakies pytania to piszcie. pozdrawiam. nr gg 3479550
  • basiak6 28.03.07, 00:11
    Nie da sie, ale choroba moze miec rozne postacie.
    U mnie zdiagnozowano zapalenie klebuszkow nerkowych kiedy mialam 7 lat,
    bialkomocz bardzo wysoki, ale jakos obylo sie bez lekow, tylko sporo pobytow w
    szpitalach.
    Potem nagle kiedy skonczylam 20 lat bialko zaczelo spadac.
    Spadlo calkiem. Teraz mam 33 lata, i jestem w drugiej ciazy, w pierwszej wrocil
    bialkomocz, nie wiem co bedzie w tej.
    Tyle ze od 25 roku zycia biore leki na nadcisnienie, i podobno leki ktore biore
    oslaniaja tez nerki, wiec byc moze stad ten 'spokoj'.
  • dorota.czg 12.04.07, 10:09
    Czesc Monika.

    Niestety tej choroby nie da sie wyleczyć. To jest choroba na całe życie. Można
    ją zaleczyć. Ja choruje od 6 lat na kłebuszkowe zapalenie nerek i bywa róznie.
    Białko w moczu, leukocyty, erytrocyty itp. w moczu nie przerażaja mnie tak jak
    podwyższona kreatynina. Zawsze kreatynine miałam w normie, ale ostatnio wzrosła
    do 2,8 ( norma do 1,2 ) i trochę zaczęłam sie bać, bo im wyższa kreatynina tym
    słabsza funkcja nerek. Lekarz powiedział mi, że jak kreatynina przekroczy 3,0
    to powinnam zacząć się bać. Hm... jakoś prawdę mówiąc wierzę, że to chwilowe i
    nie obawiam sie. Nie wspomniałam, że odłozyłam wszystkie leki i od ponad 2 lat
    nie zazywam nic oprócz furosemidum i tabletek na nadcisnienie. Bedzie gorzej to
    sięgnę po encorton i myślę, że wszystko sie unormuje.
    Nie martw sie na zapas. Ja na początku też byłam przerażona,ale poznałam te
    chorobe i naprawde nie jest taka straszna.
    Głowa do góry.
    Dorota
  • j12344 18.05.07, 12:55
    Cześć!
    Mam pytanie do osób, które chorują na kzn, czy oprócz erytrocytów i białka w
    waszym moczu są również tzw. wałeczki? Lekarz u którego był mój mąż
    powiedział, że erytr. i białko nie muszą jeszcze świadczyć o kzn, bo oprócz
    tego w moczu muszą być też wałeczki. Jak jest u was? U mojego męza na około 20
    badań moczu tylko w kilku (może 3) były wałeczki.
  • j12344 22.05.07, 09:46
  • dorota.czg 29.05.07, 08:43
    Cześć.

    Czy w moczu miałam wałeczki ? Miałam, ale nie zawsze są. Niedawno robiłam
    badania moczu i miałam białko, kilka leukocyów i erytrocytów i np. wałeczków
    nie było, a choruje na kzn. Napisz w jakiej ilości Twój mąż wydala białko,
    leukocyty i erytrocyty. A te badania moczu robili mu w szpitalu i czy taka
    opinię wydał nefrolog czy inny specjalista.

    Pozdrawiam.
    Dorota
  • j12344 29.05.07, 10:55
    Cześć! Bardzo się cieszę, ze ktoś się wreszcie odezwał. Mój mąż bardzo często
    robi badanie moczu i najczęściej wyniki są mniej więcej takie: białko 30 mg/dl,
    (może 2 razy było 100 a raz 300 mg/dl), erytocyty 5-10 w p.w. (świeże) 15-20
    wyługowane. Wałeczki pojawiają się sporadycznie (szkliste lub szklisto-
    ziarniste). Te badania były robione w szpitalu ale badania wykonywane w
    laboratoriach poza szpitalem są podobne. Poza tym mąz nie odczuwa w zasadzie
    żadnych dolegliwości, czasami tylko boli go głowa, ciśnienie ma w normie.
    Wszystko zaczęło się od pojawienia się drobnych plamek (wybroczyn) na nogach,
    zrobiliśmy więc badania no i mocz wyszedł źle. Udaliśmy się do nefrologa, który
    na początku zastosował leczenie uszczelniające naczynia krwionośne bo
    podejrzewał tzw. plamicę (i stąd te złe wybniki moczu) ale ja już sama nie wiem
    co było pierwsze, czy ten mocz był już zły dużo wcześniej a plamiki na nogach
    to był tego efekt, czy też odwrotnie. Powiem szczerze, że jestem bardzo
    zmartwiona i zdesperowana, tyle się naczytałam o tej chorobie i o tym że jest
    nieuleczalna, no i te dializy ... . Mój mąż nie miał jeszcze biopsji ale lekarz
    już to zasugerował. Jeśli chorujesz na kzn to napisz mi jak wygląda twoje
    życie, jak to sie u Ciebie zaczęło i jak długo chorujesz no i w ogóle coś
    więcej o tym schorzeniu z własnego doświadczenia.
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź
    Ps. Może odezwie się jescze ktoś inny i powie o swoich doświadczeniach
  • kajmy 30.05.07, 07:26
    Mój syn też choruje na kzn. Trwa to wg naszej wiedzy 1,5 roku.Miał też wykonaną
    biopsję. Wyniki są różne ale po podjęciu leczenia są w miarę unormowane.Co 2
    miesiące kontroluje mocz i krew, łyka tabletki i czuje się zupełnie dobrze.
    Wcale nie ma objawów chorobowych jedynie podwyższone ciśnienie,które to właśnie
    stało sie powodem wykonania wielu badań, a te wykazały właśnie kzn.Mamy
    nadzieję, że stała kontrola wyników i leki pozwolą mu na normalne życie, czego
    również życzę Twojemu mężowi.
    --
    Pozdrawiam Krystyna
    Mój albumik
    tiny.pl/dhg1
  • j12344 30.05.07, 08:02
    Właśnie o to normalne życie mi chodzi i o to żeby nie doszło do niewydolności
    nerek i konieczności dializ. Czy twój syn bierze sterydy, czy łagodniejsze
    środki, które nie dają takich skutków ubocznych?
  • kajmy 30.05.07, 21:22
    Mój syn sterydów nie bierze tylko tabletki na nadciśnienie i uszczelniające
    naczynia krwionośne, żeby zmniejszyć krwiomocz.
    --
    Pozdrawiam Krystyna
    Mój albumik
    tiny.pl/dhg1
  • kasia6869 12.07.07, 18:40
    kajmy napisała:

    > Mój syn sterydów nie bierze tylko tabletki na nadciśnienie i uszczelniające
    > naczynia krwionośne, żeby zmniejszyć krwiomocz.
    pozdrawiam ! moj 11 letni syn choruje na kzn od 2 lat mial biobsie nerki,bierze
    tylko enerenal na nadcisnienie prosze powiedz mi cos na temat lekow
    uszczelniajacych naczynia krwionosne.
  • dorota.czg 30.05.07, 09:22
    Witam.

    Białko w moczu u Twojego męża nie jest znaczne, ale niestety jest. Ja jak
    zachorowałam to miałam 625 mg/100 ml, a potem w szpitalu wyliczyli, że wydalam
    az 8g białka na dobę. Brałam encorton i wszystko się unormowało. Niestety u
    mnie encorton spowodował znaczne ubytki masy kostnej bo aż 30 % i wrzody
    żołądka pomimo zażywania leków ochronnych. Ja choruję od ponad 6 lat i czasem
    jest dobrze, a czasami źle. Najbardziej dokucza mi brak sił spowodowany
    bezustanna anemią. Ostatnio doszło nadciśnienie. Często jestem spuchnięta na
    twarzy i nogach. Ale przyzwyczaiłam się do tego wszystkiego i w sumie normalnie
    funkcjonuję. Urodziałam nawet dziecko. Przez ostatnie 3 lata nie zażywam
    żadnych leków oprócz tych na nadcisnienie i moczopędnych. Ostatnio trochę mój
    stan sie pogorszył i nie wykluczone, że choroba się "obudziła" i daje mi się we
    znaki.
    Najlepiej jak lekarz skieruje Twojego meża na biopsję. Wtedy będzie jasne, czy
    choruje na kzn czy też nie.
    Jezeli masz jakieś pytania i dostęp do gg to pytaj : gg 5622955.

    Pozdrawiam.

    Dorota
  • j12344 30.05.07, 11:50
    Dziekuję za informacje. Gdybyś jeszcze mogła napisać jak wygląda biopsja nerki,
    czy jest to badanie bolesne, niebezpieczne i jak długo trwa pobyt w szpitalu?
    Mam wprawdzie zainstalowane GG ale coś jest z nim nie tak i na razie na gg
    sobie nie pogadamy więc pytam w ten sposób. Czy Tobie również lekarze
    powiedzieli, że ta choroba jest nieuleczalna i w konsekwencji zawsze prowadzi
    do niewydolności i dializ?
    Pozdrawiam Jola
  • dorota.czg 30.05.07, 12:23
    Cześć Jola.

    Biopsja nie jest bolesna. Pacjent dostaje znieczulenie - zastrzyk w okolicy
    nerki z której będzie pobierany wycinek do badania. Wykonuje się
    go "pistoletem" zakończonym długą igłą. Wazne jest żeby nie poruszyć się
    podczas pobierania wycinka nerki. Pobieranie próbki nerki trwa dosłownie 2
    sekundy, natomiast po biopsji lezy sie w bezruchu ok. godziny ( albo trochę
    więcej, nie pamiętam już). Nie wolno potem wstawać z łózka przez 25 godziny,
    nawet do wc. W szpitalu leży się ok.5 dni. Ja leżałam dłużej bo nie posłuchałam
    lekarzy i wstałam do wc. Konsekwencją był krwiak na nerce i przez to mój pobyt
    w szpitalu się wydłużył.
    Choroba ta jest nieuleczalna, ale często daje spokój na długie lata. Czy zawsze
    prowadzi do dializ ? Podobno nie i tak myślałam o sobie, ale chyba zaczynam
    zmieniac zdanie. U mnie był spokój przez 3 lata i ostatnio nastąpiło spore
    pogorszenie. Wszystko jest ok jak kreatynina nie wzrasta. Moja zaczęła wzrastać
    i przez to nastapiło pogorszenie.

    Pozdrawiam.

    Dorota.
  • j12344 30.05.07, 14:57
    Czy kreatyninę bada się w moczu, czy we krwi, wydaje mi się że we krwi ale nie
    jestem pewna. Mój mąż miał o ile dobrze pamiętam 0,8 kreatyniny ale nie wiem w
    tej chwili w jakich jednostkach. Ten wynik był zdaje się w normie. A jaką Ty
    masz kreatyninę? Acha jak to jest jeśli jest kzn to obu nerek, czy może to
    dotyczyć tylko jednej nerki, zastanawia mnie to bo przecież z jedną zdrową
    nerką da sie normalnie żyć?
  • dorota.czg 31.05.07, 09:06
    Witaj.

    Kreatynine bada się z krwi. Jeżeli Twój mąż ma 0,8 to jest to bardzo dobry
    wynik. Ja miałam ostatnio 2,3, a nawet 2,8. Im wyzsza kreatynina tym słabsza
    funkcja nerek. Dowiedziałam sie od osób dializowanych, ze przy kreatyninie 5,0
    już kwalifikuje sie pacjenta do dializ.
    Niestety, kzn dotyka obu nerek. Na początku tez myślałam, że być może druga
    moja nerka jest zdrowa, ale niestety.
    Kzn jest chorobą na całe życie, ale nie oznacza to, że dolegliwości sa
    odczuwalne przez cały czas. Często choroba "usypia" i nie daje długo o sobie
    znać. Trzeba tylko pamiętać, żeby na bieżąco śledzić swoje wyniki krwi i moczu.

    Głowa do góry.

    Dorota.
  • j12344 04.06.07, 09:15
    Dziękuję za pocieszenie, mam nadzieję, że wszystko jakoś się ułoży. Tobie
    również życzę w miarę możliwości powrotu do zdrowia i nieodczuwania skutków
    choroby, no i przede wszystkim normalnego życia!
    Pozdrawiam
    Jola
  • j12344 25.06.07, 13:38
    podnoszę wątek
  • dorota.czg 26.06.07, 14:10
    Cześć Jola !

    Jola wejdź sobie na stronę forum osób chorych na nerki tj. Nieśmiertelni, tam
    uzyskasz duzo informacji. ja dowiedziałm się wszystkiego czego chciałam.
    Dodam tylko, że z chorobą nerek jest tak, dopóki kreatynina jest w normie to
    jest wszystko ok, ale jak zacznie rosnąć to raczej juz się nie cofnie i tak
    będzie rosła aż do niewydolności nerek. Mi zaczęła rosną od grudnia 2006 i
    niestety się nie cofa. Miałam spokój z kreatyniną 6 lat i myślałam, że zawsze
    tak będzie. Niestety. Lekarz powiedział mi, że jestem o krok od dializ, tak
    więc cierpliwie czekam.
    Kiedyś nurtowało mnie to samo pytanie co Ciebie. Dzisiaj wiem, że nie idzie
    wyleczyć kłębuszkowego zapalenia nerek, ale czy zawsze prowadzi ta choroba do
    dializ ? Każdy jest inny, więc Ci nie odpowiem. W moim przypadku dializy to
    kwestia czasu.
    Pozdrawiam.

    Dorota.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka