Dodaj do ulubionych

Boje sie narkozy

07.02.07, 15:37
Kilka miesiecy temu swierdzono u mnie kamienie na woreczku. Pierwszych atakow
dostalam w 8 m-cu ciazy (1,5 roku temu). Ataki mam średnio raz w m-cu
cokolwiek bym nie robila. Lekarz powiedzial ze mam 3 kamienie srednicy 1 cm
kazdy i ze jeszcze mam zółc w woreczku wiec na operacje nie mam sie co
spieszyc. Ze moge nawet 5 lat tak wytrzymac. Ok moze i moge ale ja mam juz
dosc. Dosc tego bolu. Tylko jest jedno ale ja sie panicznie boje narkozy. Co
bedzie jak sie nie obudze?? Mam 1,5 rocznego synka i nie wyobrazam sobie
zebym mogla go osierocic. Nie chce, nie moge. jak pozbyc sie tego leku? Jak
uznac laparoskopie za zwykly zabieg? Mialam ciecie cesarskie ale w
znieczueniu zewnatrz oponowym. Czy mozna usunac woreczek w innym znieczuleniu
niz narkoza?
Edytor zaawansowany
  • calineczka79 07.02.07, 16:25
    a co będzie jak pęknie Ci pęcherzyk i się rozleje i nie zdążą Cię uratować ?

    wiem to straszne co napisałam ale może skoro nie możesz inaczej to zacznij
    myśleć od tej strony - przy tym taka narkoza to pryszcz :-)

    chyba każdy się boi jak mają go kroić i to jest wg mnie normalne więc uszy do
    góry - nie Ty pierwsza :-)

    poza tym proponowałabym rozmowę z lekarzem - najlepiej jeśli by się dalo
    anestezjologiem - on wszyzstko wytłumaczy i spokojnie wysłucha bo to chyba w
    tym tkwi największy problem - wiesz lęk przed nieznanym ...
    --
    Pozdro Aguś :-)
  • clank1 07.02.07, 17:36
    bardzo dobrze Cie rozumiem , 10.01 miałam laparoskopie , mój przypadek bardzo
    podobny , ataki zaczęly sie w ciązy , niestety po porodzie nie ustąpiły ,
    musiałam zostawić mojego 2 misięcznego maluszka i zoperowac te paskudne
    kamienie. Miałam takie same myśli , że się nie obudzę , dwa dni przed miałam
    ochotę zrezygnować , ale jak pomyślałam że kiedyś może sie to naprawde źle
    skończyć to postanowiłam zgłosić siena zabieg. Usypianie trwa ok. 4 sekund i po
    godzince budzisz siebez tego wrednego pęcherzyka.
  • anulkaoo 08.02.07, 09:16
    A ile trwa laparoskopia? Bo ja slyszalam, ze nawet 3 godz. A jak to wyglada?
    Intubuja? I po ilu dobach mozna isc do domu? Ja po cc wyszlam po 2 dobach i
    chcialabym ograniczyc do minimum lezenie w szpitalu. Ale i tak sie strasznie
    boje. A jeszcze mam pytanie z tego co slyszalam trzeba wyleczyc wszystkie zeby,
    czy cos jeszcze trzeba zrobic??
  • anulkaoo 08.02.07, 09:18
    O to chodzi ze ja sie krojenia nie boje bo juz mnie kroili ale boje sie
    narkozy. Gdyby bylo mozna to zrobic w innym znieczuleniu niz narkoza to
    poszlabym nawet teraz ale ja sie boje narkozy. Poza tym musze wziasc 2 dawke na
    WZW B. Chce isc bo w strachu dluzej nie dam rady ale bardzo sie boje.
  • clank1 08.02.07, 12:16
    nic nie syszałam o zębach , napewno wzw b zaszczepić ; nie robi sie
    laparoskopii w żadnym innym znieculeniu , tylko w narkozie poniewaz w brzuchu
    wytwarza się odmę żeby chirurg mógł poruszać tymi narzędziami , więc krótko
    mówiąc dmucha brzuch jak balon i to bardzo by bolało. Laparoskopia trwa od 40
    min do 1,5h.
  • kania121 08.02.07, 13:40
    Bałam się chyba jeszcze gorzej niż Ty, ale czytając to forum w końcu się
    zdecydowałam.Też mam malutkie dziecko i bałam się,że się nie obudzę.
    Poszłam do szpitala jednego dnia .Miałam operację 9.01.07 a 10.01 o 8 rano już
    mnie wypisali i wróciłam do domu z mężem.
    U mnie to wyglądało tak:wprowadzili mnie na salę gdzie miałam leżeć po
    operacji,wybrałam sobie łóżeczko i dostałam szpitalną jednorazową koszulkę i
    kroplówkę.Przyszła pani anestozjolog i wypytała mnie o uczulenia i
    leki.Przyszedł mój pan doktor,przewitał się i podpisałam zgodę na zabieg a
    potem zaprowadzili mnie na salę operacyjną.
    Grzecznie położyłam się na stole,ktoś wstrzyknął mi jakiś przezroczysty płyn w
    strzykawce i usłyszałam,że teraz zakręci mi sie w głowie.Stwierdziłam,ze mi sie
    nie kręci,po chwili poczułam przyjemną błogość,zakręciło się a potem już nic
    nie pamiętam.Obudziłam sie na swoim łóżku i bardzo chciało mi sie pić.
    To wszystko.Żadnych bóli gardła po intubacji czy innych wspomnień.
    Myślę,że mają teraz świetne środki do narkozy a ja musiałam mieć dobrego
    anestozjologa.Wybierz dobry szpital i myśl pozytywnie a wszystko będzie dobrze
    zobaczysz!
    Jest tylko mały defekt tego zabiegu- przez pewien czas nie można dźwigać co
    przy dziecku graniczy z cudem -właśnie tego doświadczam....
    Pozdrawiam i trzymam kciuki
  • mateuszwierzbicki 13.02.07, 20:53
    nie bój się narkozy, to cudowne przeżycie, w czwartek wieczorem mnie usypiali i
    cieli klasycznie, aby wydobyc dwa wielkie kamienie. W poniedziałek wypisali.
    Wolałem kllasycznie, bo przy laparoskopii pompują brzuch dwutlenkiem węgla i
    potem to musi ujść. Inna sprawa, że dla kobiet laparoskopia lepsza, bo blizny
    mniejsze :)
    --
    allons enfants de la Liste
    le jour de gloire est arrivé!!!
  • joko5 13.02.07, 23:12
    Co złego jest we wtłoczeniu gazu do brzucha? Po przebudzeniu po laparoskopi mój
    brzuch był już tylko lekko "powiększony". Blizny zdecydowanie mniejsze.
    --
    s17.bitefight.pl/c.php?uid=22832
  • anulkaoo 27.02.07, 14:06
    Mnie juz nie chodzi o blizny :) mialam cesarke wiec i tak wielka blizne. Ja sie
    porpstu strasznie boje narkozy ale to tylko dlatego ze mam jakies
    dziwne "wizje" ze sie nie obudze a mam malutkiego synka i nie chce zeby
    wychowywal sie sam... wiem ze to lek przed nie znanym bo narkozy nigdy nie
    mialam ale gdzies to we mnie siedzi i nie daje spoojnie myslec. jakos przed
    cesarka sie nie zastanawialam nad znieczuleniem zzo a takie wlansie mialam.
    jakos inaczej do tego podchodzilam... no coz nie pozostaje mi miec nadzieje ze
    wszytsko bedzie dobrze i ze dolacze do grona szczesliwcow bez woreczka.
  • aniaha26 27.02.07, 16:51
    Ja tez sie bałam narkozy, i przyznam się od razu kompletnie niepotrzebnie - to
    było nawet miłe uczucie. Wstrzykują cos do krwi, jedna kobietka mówi, zeby
    wdychać tlen z maski, którą podtykają, dokładnie Ci mówią co robią, a ty coraz
    "dalej" słyszysz ich głos. Potem tylko słyszałam, ze ktoś do mnie mówi po
    imieniu, a ja miałam ciezkie powieki, potem wypluwałam rurkę, i co dopiero wtedy
    otworzyłam oczy. Fakt, przez 20 minut widziałam wszytskich podwójnie, ale nie
    wymiotowałam po i czułam sie całkiem dobrze, choc lekko otumaniona. Głowa do
    góry w końcu to są specjalisci i wiedzą co robią, a obawy miałam identyczne, ze
    się nie obudzę i takie tam, ze całe życie jeszcze przede mna i dlaczego akurat ja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka