Dodaj do ulubionych

zwężony moczowód - zastój w nerce

23.08.08, 08:26
Czy ktoś borykał się z tym problemem, jak przebiegało leczenie,
jakie przyniosło rezultaty. Lekarz proponuje przeszczepić moczowód,
jestem przerażona, to chyba mocno inwazyjny zabieg. Czy nie da się
tego zrobić np. endoskopowo - czy gdzieś w Polsce jest to możliwe?
Ponoć, po przeszczepie wodonercze może nadal sie utrzymywać,
zastanawiam się, czy wobec tego operacja ma sens. Czy ktoś może
przybliżyć ten temat - jestem zrozpaczona, a wiadomości na ten temat
jak na lekarstwo - pomóżcie! Możecie polecić również dobrego
specjalistę do tego problemu - najlepiej z Wrocławia. Pozdrawiam,
życzę zdrówka i proszę o wiadomości.
Edytor zaawansowany
  • kredka-szpila 29.09.08, 15:53
    ja mam dokładnie ten sam problem,
    i od kilku dni prawa nerka mnie boli :(
    --
  • magd-a50 29.09.08, 20:20
    Napisz coś wiecej - skąd jesteś, jak dawno problem, jaka przyczyna,
    jakie leczenie najlepiej na mrod@wp.pl
  • hania701 22.12.08, 18:01
    Moj tesc i maz maja wrodzone zwezenie przewodu moczowego.
    U mojego meza nastepstwem bylo wodonercze i kamica.
    O swojej chorobie dowiedzial sie w wieku 28 lat gdy "odezwaly sie" kamienie. 11
    lat temu mial robiona tzw. plastyke przewodu moczowego ale napewno nie byl to
    przeszczep. Po tej operacji urodzil 28 kamieni:)
  • 2opolanin 26.12.08, 19:47
    Witam.

    Nasz syn ma jedną sprawną nerkę z wodonerczem. Ta zdrowsza nerka
    miała podmiecznikowe zwężenie moczowodu. Ono spowodowało
    wodonercze. Została przeprowadzona plastyka przewodu moczowego
    czyli usnięto przewężony fragment i moczowód ponownie przyszyto.
    Zgodnie z informacjami od lekarzy została usunięta przyczyna
    wodonercza a nie samo wodonercze, które prawdopodbnie nigdy nie
    ustąpi. Jest szansa na to, że jedynie się trochę cofnie. Operacja
    była konieczna ponieważ bez niej wodonercze powiększałoby się.
  • ivina 27.02.09, 17:13
    Operacja to jedyne rozwiązanie, w innym przypadku konsekwencją
    dużego wodonercza może być afunkcja nerki, a w takim przypadku już
    bardzo krótka droga do jej usunięcia. Nie zostawiaj tego, sama ze
    swojego doświadczenia wiem, że to może przebiegać bardzo łagodnie i
    powoli, ale może być i tak, że w przeciągu roku wodonercze tak
    zniszczy nerkę, że trzeba ją będzie usunąć. Nie słuchaj, jeśli ktoś
    mówi, że możesz z tm żyć jeszcze 20 lat. Każdy przypadek jest inny,
    a sprawy nerek nie można lekceważyć. Uwierz mi, nawet jeśli
    zaproponują Ci otwartą operację - zgódź się. Ból, blizna to nie jest
    problem. Problem pojawia się wtedy, kiedy boli, kied będzie za
    późno, albo kiedy zabieg laserowy nie przynosi oczekiwanego skutku i
    trzeba to wszystko przechodzić raz jeszcze. Pozwól zdecydowac
    lekarzom - ale poszukaj dobrego! Życzę zdrowia.
  • magd-a50 10.06.09, 15:39
    Niestety jestem po dwóch zabiegach i wodonercze nadal się utrzymuje.
    Muszę próbować po raz trzeci, niestety. Może jest ktoś jeszcze, kto
    miał podobny problem i napisze jak i gdzie był operowany i z jakim
    efektem? Wszystkim dziękuje za wypowiedzi.
  • kredka-szpila 21.11.09, 11:23

    Po badaniach lekarz powiedział mi że nie wie co ze mna zrobić
    (szukam innego lekarza) że plastyki moczowodu zaden lekarz nie
    podejmnie się bo...
    scyntografia nerek wykazała ze nerka prawa pracuje 28% lewa juz 72%
    dopóki nadciśnienie leczone jest i leczenie pomaga to nerki mi nie
    usuną <wow>
    na cystoskopii znów cos znaleźli najprawdopodobniej endometrioza
    znów się obudziła :(
    Zastoju i wodonercza już nie ma ale to chyba przez lucrin depot
    Eshh :(
    --
  • daria3101 30.12.09, 22:22
    Ja miałam zwężony moczowód i zastój w nerce, wodonercze. Ponieważ na
    początku myśleli, że to kamień, przeprowadzili zabieg rozbijania
    laserem przez cewkę moczową. Bez rezultatu. Okazało się, że moczowód
    zwężony, doszło do perforacji moczowodu. Na drugi dzień znów na
    stół. Operacja otwarta, poszerzanie moczowodu, łatanie, ponadto było
    dodatkowe naczynie. Założono mi tzw. dwujotkę na kilka tygodni.
    Operacja okropna, blizna olbrzymia, minęło pół roku, a jeszcze
    pobolewa. Za to wodonercza już nie mam.
  • furrlady 31.01.10, 18:23
    ja urodziłam się z wadą układu moczowego. Miałam problem z zastawką, zrobił mi sie refluks, potem wodonercze...i niestety nie uratowali mi nerki. Żyję z jedną już 19 lat. Teraz mam drtobne problem z druga, ale oprócz tego żyje całkiem normalnie. Lepiej działac, niż stracić nerkę:):)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka