To było z rok temu. Stoję w kolejce do kasy w supermarkecie,
rozglądam się z nudów i patrzę, co ludzie kupują i tak sobie
rozmyślam, że zakupy mogą świadczyć o człowieku, a także o tym, jak
spędza czas. Np. przede mną kilku typków płaci za kiełbasę,
karkówkę, chleb, brykiety i dużo piwska, i już mogę się domyśleć, że
będzie grany grill i to z panienkami, bo jeden z nich kupuje
dezodorant BRUT.
Wtedy za mną ustawia się grubawy gościu i jedno po drugim wykłada z
koszyka: cukier puder, truskawki, szampana, paczkę prezerwatyw oraz
paczuszkę chusteczek higienicznych
(JM)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.