My dotarlismy do Broken Hill 4 dni pozniej niz Ty...kurzawica dla Nas zaczela sie juz w Wilcanii.
Widok byl niesamowity, gdyz susza zmusila tysiace kangurow do pasienia sie przy drodze na nielicznych kawalkach trawy.
Jako rezulatat uboczy minelismy od tegj miejscowosci setki lezaczych na poboczach oraz wprost na drodze glownej korpusow, ktore asystowane byly przez kruki ' ravens'.
Z Broken Hills udalismy sie w tym tygodniu do Silver Town - miejsca, gdzie zdolano nakrecic 180 filmow/komercjalnych klipow. Lokalny karavan park nie dal mozliwosci abysmy sie rozbili, gdyz burza piaskowa wciaz tam trwala i proszyla w oczy.
Good news - od znajomych obecnie podrozujacych w tej czesci - wszystko jest zielone. Wody i deszczu bez liku...
Tak wiec - co widziales jest historia. Co my doswiadczylismy tez...haha
My bylismy w Broken Hill tylko w drodze na pustynie.
Burza piaskowa, ktora Nas po drodze spotkala, wraz z malymi 'twirly' czyli torndo to normalne zjawiska tam. Po takich samochod jest do przegladu calkowitego, bull dust zapycha niestety wszystko...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.