Re: Korespondencja z Australii
Przepiekny kemping nad Bullock Creek zostawiamy w harcerskim
porzadku, kierujac sie na Chillagoe i okolice.Noce, pomimo wysokich
temperatur dziennych,nawet nad cieplymi strumieniami sa zimne i
wymagaja cieploty ubraniwej wspomaganej ogniskowym plomieniem,
przeciaganym dosyc dlugo w noc.Pierwszy raz w ciagu naszej podrozy
uzywamy, nad Bullock Creek,pily lancuchowej do ciecia
drzewa.Eryk ,podczas ciecia duzego,suchego drzewa,ma zalozony bialy
kask ochronny ze wzgledu na warunki BHP.Ognisko w country jest jakas
nieodlaczna rzecza obozowiska, i nastraja pieknym cieplem
wieczornego przesiadywania.Wsluchujac sie w nocne gwary,i
doswiadczajac zarazem niesamowitego spokoju emanujacego z tego
australijskiego buszu,obserwujemy tysiace malych nietoperzy
latajacych w takiej zawilej zygzakowatosci,iz samo to bezkolizyjne
latanie jest jakos niesamowicie tajemnicze. Przeciez dla kazdego z
tych nocnych lataczy musi sie znalezc jakies papu, i kazdy z nich
wysyla
przeciez specyficzny dzwiek dla swojego ,specyficznego odbioru, i
rzadko kiedy "emiter falowy" myli sie co do czestotliwosci wysylanej
fali. Czasami,kiedy ktorys z nich wylaczy na momencik odbiornik
falowego odbierania, moze zakonczyc sie to kolizja z drzewem lub
wspol-wysylaczem.Lubie te wieczory bezszelestnego lotu i ogladania
gwiazd,ktorych na poludniowej polkuli jest podobno wiecej niz na
polnocnej,ale nie mozemy tego jeszcze jakos w 100% potwierdzic.
Goska wedruje do lozeczka bardzo wczesniej.Jest zwykle pod wrazeniem
czerwonego wina, ktore,wedlug zalecen lekarzy, pite w malych
ilosciach dziennie , poprawia funkcjonowanie serca,i naszych arterii
krwioobiegowych.Goska stwierdzila,iz Jej osobisty krwioobieg jest
troszeczke dluzszy niz przecietny wiec bardzo czesto zaczyna
poprawiac jego funkcjonowanie juz od rana, powolujac sie czesto na
wypowiedzi lekarskie. Nie ma odstepstwa od tej codziennosci picia,a
nasz innozdaniowy komenatrz moglby
narazic sie
wypowiedziom lekarskim, a to,oczywiscie, nie jest naszy celem .Jezeli
konczy sie wino czerwone to w krwioobieg jest
wprowadzany "chmiel",ale i na bialym winku krwioobieg tez podobno
moze dobrze funkcjonowac,tylko lekarze,jak twierdzi Goska,
jeszcze o tym nic nie wiedza.Czesto,po takich kuracjach, kuracjuszka
staje sie awanturna,i awanturuje sie o cos o co my sie nie
awanturujemy.Moze Ona po prostu tak widzi te swoje kuracje
prowadzone w nieustajacym swietle otoczeniowej niezgody? Noce i
gwiazdozbiory,ktore my podziwiamy, czesto umykaja Jej uwadze,
poniewaz wprowadza do organizmu komponenty zalecane przez medykow, a
z tym zdaniem jest niezmiernie ciezko polemizowac. W niedziele
wyruszamy w dalsza droge nie spodziewajac sie absolutnie zadnych
gigantycznych pociagow drogowych,ale sie mylimy. Sa,i zostawiaja za
soba niesamowite kleby kurzu,ktore nie rozwiewaja sie zbyt
szybko.Przy mijankach zamykamy wszystkie szyby lapiac gleboki oddech
przed mijana kurzawica.No, moze troche przesadzilem z tym
oddechem.Chillagoe jest slawne z jaskin,czarnych skal i zrujnowanej
huty kolorowych metali.Ja robie male zakupy w miasteczku,a Goska
mknie do lekarskiej,winnej apteki malomiasteczkowego zaopatrzenia.Po
drodze,przed pubem, spotyka znajomych, u
ktorych bylismy,i ktorych widzielismy ostatni raz, jakies
13 lat temu,kiedy Eryk z Goska mieszkali jeszcze na farmie u
farmerskich Wlochow.Jozef Bogatek pochodzi z polskiej rodziny ,ale
nie mowi po polsku,a jego zona,Nadia, z wloskiej-panienskie nazwisko
Casanova- i oboje tworza bardzo dziwna pare.On,kiedys wykladowca na
Sydney University, stracil jakos przednie zeby,ale zapuscil wasy i
brode maskujac w ten sposob szczekowe ubytki;teraz pracuje gdzies w
country na akumulatorowym wozku widelkowym,i ma gdzis wielkie miasta-
tak przynajmniej twierdzi.Oboje wychowali 4 synow ,ktorzy opuscili
juz rodzinny dom wiec teraz Bogatkowie oddaja sie krotkim podrozom
weekend'owym popijajac piwo w malych ilosciach.Ostatnim razem,kiedy
sie widzielismy, Jozef prezentowal nam swoja plytoteke,ktora, musze
uczciwie przyznac, byla w tamtych czasach dosyc impnujaca.Nic w domu
nie mialo wiekszego znaczenia od plyt i systemu stereo.Muzyki
sluchalo sie glosno i z alkoholowym wspomagaczem.Bezalkoholowy
odbior Bogatek uwazal za strate
czasu.Podczas takich sesji muzycznych Jozef czest tracil
kontak z otaczajacym swiatem co dobijalo sie na jakosci i czystosci
mebli.Dopiero teraz widze,ze moglo to miec rowniez wplyw na stan
Jego uzebienia, ale o tym nie chce nic mowic zajmujac sie obecnie
robieniem zdjec cyfrowka.Popijamy sobie pub'owski piwko
zastanawiajac sie nad ewolucja tukanowskiego dziobu,ktory podobno
tworzy 60% calosci tukanowskiego ciala.Niedawno naukowcy
stwierdzili ,iz tukan uzywa swojego olbrzymiego dziobu do chlodzenia
ciala,kiedy przekracza ono temperature 21 stopni Celsjusza wiec
zastanawiamy sie czemu on sie tak rozgrzewa do tej temperatury,ale
nie dochodzimy do jakiejs definitywnej konkluzji.Temat zostawiamy
otwarty umawiajac sie na dyskusje w innym terminie.Rozstajemy sie z
rodzina Casanova/Bogatek w dobrej komitywie wspolnego
wspominania.Odjezdzamy,a po kilkunastu kilometrach rozbijamy oboz
nad rzeczke ze skalami przypominajacymi film: "Piknik Nad Wiszaca
Skala".Zostajemy tam kilka dni bedac znowu jedynymi goscmi wybranego
miejsca.