Diabelska Dziura,w dolnej czesci strumienia,pochlonela 9
mlodych,niedoswiadczonych amatorow strumieniowych kapieli.Nie wzieli
poprawki na niesamowicie silny prad wody
kaskadowego ,przyspieszonego spadania.Ide jakies 10km przez
dziewiczy las przeskakujac dziesiatki malych, i wiekszych
strumyczkow.Nie ma nikogo.Jestem sam,a sama droga jest jakims
energetyzatorem spacerowego przemijania.Im dalej ide tym wiecej mam
sily.Jakies inne moce dzialaja w tych pierwotnosciach i zawracam z
drogi tylko ze wzgledu na czas.Przebylem oklo 20 km i czuje sie tak
doenergetyzowany,jakbym te wedrowke dopiero zaczynal.Jakzez smutne
sa fakty naszej niesamowitej glupoty, niszczenia czegos tak
niesamowicie pieknego,jak ten dziewiczy las, w imie posiadania
kawalka papieru toaletowego .Z The Boulders wyruszamy do Cairns,
jadac w przepieknej scenerii gor porosnietych tropikalnym lasem po
same szczyty.Istne cudo widokowe o jakims niesamowitym uroku tego
przepieknego krajobrazu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.