Dodaj do ulubionych

Pogaduchy o taliach

30.06.16, 16:19
O tych, ktore posiadamy i uzywamy..smile
O tych, ktore znamy tylko z internetu..

- refleksje
- ciekawostki
- opinie itd.
Obserwuj wątek
    • free.hugs Re: Pogaduchy o taliach 30.06.16, 16:35
      Ja mam swoją talię lat dokładnie 16 smile Kupiłam w papierniczym, książeczka mi się gdzieś po drodze zagubiła, więc nie wiem nawet jak się moja talia nazywa big_grin A bardzo podoba mi się Tarot Snów, chociaż nie oglądałam mniej popularnych talii. Trzeba poszukać i coś nowego kupić w końcu.
    • donbas Re: Pogaduchy o taliach 30.06.16, 20:48
      Moja talia - TAROT SNÓW- zauroczyła mnie 2 Mieczy. Długo trwało zanim ja kupiłam. Ale wreszcie przyszedł czas i mam od paru lat. Stawiam amatorsko. Co do kart to jak pisałam w innym wątku wnerwiają mnie Giermkowie. Bo tylko patrzą. Wprawdzie Król Monet też nie jest jakiś dynamiczny ale on przynajmniej patrzy tak jak krol monet-dumnie, pewnie i władczo. W każdym razie z kroli i krolowych da sie cos wyciągnąc i one cos mowia. Giermkowie nie mowia do mnie nic i nie lubie jak wypadają w rozkładzie bo zaczynam się wtedy gubić. Natomiast AW to jest mniam, mniam w tej talii. Jak dla mnie prawdziwy Mag, uduchowiona Kapłanka, dynamiczny Rydwan, który kojarzy mi się bardziej z wodą niz ziemią, Kochankowie to prawdziwi kochankowie a nie jakieś zastanawianie się, wybór i wszelakiego rodzaju wątpliwości. Tu na karcie widać związek i tyle. Co do Mocy to trochę taka moja karta ale wolalabym tu jednak lwa czy lwicę zamiast tygrysa. Chociaż ten rozsierdzony tygrys w łańcuchach na tle stoickiej Mocy nie daje tu wątpliwości kto jest kim. Lubię też moją Śmierć - wg mnie nie jest tutaj taka straszna i nie kojarzy mi się jakoś bardzo źle. Tlo tej karty czyli fiolet jest kolorem trzeciego oka, więc wymowa śmierci tutaj bardzo dobrze oddaje jej karmiczność. A poza tym żywe kolory, lekki lakier, złocone brzegi. Sama przyjemność. Chociaż mogłyby być troszkę mniejsze, ponieważ ta pewna sztywność, którą się charakteryzują przeszkadza przy tasowaniu. natomiast ma ochotę na kilka innych talii i mam nadzieję, że kolejno w jakimś czasie je zakupię. Chociażby dla samego "mienia" i dla pieknych grafik. Np. Ludy Leskot, Barbieri tarot, Mystic Dreamer Tarot, Maroon tarot, Crystal Vision tarot, Thelema dreams, Tarot of the Golden Dawn - Tarot Złotego Brzasku, czy witchestarot. No jest tego trochę. I jeszcze Mystic Dreamer Tarot.
      • tabularasa22 Re: Pogaduchy o taliach 30.06.16, 21:22
        OOo piękna talia. Spod ręki Ciro wychodzą arcydzieła. Ja mam Gilded. Zastanawiałam się nad twoją, ale doszłam do wniosku że jednak za bardzo wchodzą w kompozycję te kolumny - obramowania. Natomiast pewnego dnia zaopatrzę się pewnie w Legacy of the Divine.
        A w moich wish list jednak chodzi za mną ciągle Telema Dream. Ostatnio nie kupiłam, coś mi tam przeszkadzało, ale znowu przychodzi mi do głowy. Raczej mnie nie ominie smile ale to jeszcze jakiś czas potrwa.
        Myślę tez o zwykłym RWS oraz jednak, pomimo tego Maga - Initiatory of the Golden Down.
        Na pewno do zimy coś sobie sprawię big_grin
    • aprepope Epic Tarot, Archeon Tarot 06.07.16, 23:03
      @Tabularasa22 napisala w innym watku o Epic Tarot i Archeon Tarot:

      Epic Tarot
      "No właśnie opornie mi idzie zapoznawanie się z nią. Może jak wykorzystam ją dla kogoś to pokaże więcej. To tarot .. ale... Zamiast buław są księgi. Zamiast dworskich - jednorożce, gryfy, feniksy i smoki. Rysunki sa bardzo autorskie. To talia dla doświadczonych tarocistów, i wymaga imho długiej pracy z nią, nasycenia własnymi znaczeniami, silnej pracy z intuicją.
      W książeczce sa opisane dodatkowe warstwy czytania - przyporządkowanie do hmm, "jakości" oraz dla każdego koloru inna karta startowa - a tego co zrozumiałam moją angielszczyzną big_grin
      Urzekająca , ale i jest w niej jakaś trwoga. Jedna karty są bardzo czytelne, inne zupełnie inne niż klasyczne. Cesarzowa jest wspaniała, ale już Cesarz przerażający. Polecam obejrzenie w internecie - to z Lo Scarabeo"


      "Archeon - też bardzo specyficzna talia. Totalnie księżycowa i żeńska. Niemal na każdej karcie pojawia się księżyc. Dużo też kruków. To też dosyć wymagająca talia. Autor jest Amerykaninem. Stąd też wydaje mi się że mógł pożyczyć coś z mitologii indiańskich. Talia wymaga pracy i medytacji.
      Pięknie pokazuje osoby, nastroje psychiczne. "

          • aprepope Re: Pogaduchy o taliach 08.07.16, 19:00
            Tabula, to chyba lubi takie troche mroczne - zgadza sie Tabulo? Wnosze po taliach, o ktorych juz opowiadalas i teraz tej. Dla mnie Mary El Tarot jest nie do przyjecia, ale gusta sa rozne.

            --
            forum.gazeta.pl/forum/f,253851,Tarotowe_pogaduchy.html
            • tabularasa22 Re: Pogaduchy o taliach 08.07.16, 23:04
              To karty na ebay ? ja cos oglądałam na amazon chyba, ale nie byłam pewna czy to zestaw z kartami czy sama książka jakaś ? jakoś wyraźnie tego się nie dopatrzyłam sad

              a lubię mroczne lubię smile ale też nie takie komiksowe i z pogranicza gier - typu barbieri czy gothic. To jeszcze inny rodzaj .
              Ja jakoś w każdej karcie widzę też jej cień. Może dlatego nie odwracam kart, bo już mi wystarczy prosta pozycja, która imho zawiera wszystko. Odwrócona w jakiś sposób jest taka jednoznaczna, a prosta wielopłaszczyznowa. W każdym pozytywnie tkwi ziarno negacji, cień, a w każdym cieniu zalążek światła. Karty zbyt słodkie , jasne, cukierkowe dla mnie jakby zaklinają rzeczywistość, próbują ja trochę wygładzić, polukrować. To zupełnie nie dla mnie. Bardziej swojsko czuję się, gdy widzę że Śmierć to Śmierć .
              Ale też bez przesady. Najczęściej używam CM Gilded, która jest kolorowa, komputerowa i czytelna. Archeon czy Epic to na specjalne tematy - karmę, trudne relacje, motywy, sekrety.
              Tarot Mary White tak na oko wygląda mi , że ma jakiegoś swojego ducha, nie jest tylko zbiorem wymyślnych ilustracji. Coś w nim jest.
    • ewik1976 Re: Pogaduchy o taliach 13.07.16, 22:10
      Ja ma Boski Tarot Ciro. Od 1,5 roku?
      Szukałam w necie diabła na tatuaż dla kolegi, trafiłam na talię, talia trafiła do mnie i ... została smile
      Czytalam na jej temat wiele pochlebnych opinii - i tak - jest piękna, działa mocno na wyobraźnie, lubię ją i się rozumiemy. Jest jedno ale - chyba trafiłam na felerny egzemplarz. Ja dużo nie wróżę. Ale po 1,5 roku obrywa się papier z koszulek (choćby przy tasowaniu), więc talia jest łaciata i postrzępiona sad Mam w domu inne karty, często-gęsto używane (nie do rzadkiego wróżenia, a naprawdę ostro używane do różnych gier) i nic takiego z nimi się nie dzieje... Mam też Lenormand tego autora - te również są solidne. A Tarot "obsiepany" sad
      Pytanie zatem mam takie - czy któraś z Was używa tego Tarota, a jeśli, to jak się sprawuje? Może mam felerny egzemplarz?
      Poza tym, zamarzyła mi się nowa talia i się waham pomiędzy tym:

      www.czarymary.pl/p_895201_tarot_pauliny_paulina_tarot_paulina_cassidy
      a tym:

      www.czarymary.pl/p_872404_tarot_illuminati
      Jakieś sugestie?
      --
      Kultura popularna zabija ludzi chętniej i łatwiej niż jakikolwiek zbrodniarz - by zwierz
      • tabularasa22 Re: Pogaduchy o taliach 14.07.16, 21:54
        hej
        ciężko radzić nie znając upodobań.
        ja bym brała Iluminati, mają jakąś moc te karty . Wyraziste ilustracje. Tarot pauliny wydaje mi się zbiorem ilustracji do wyrafinowanej książki dla dzieci. Kojarzy mi się z Calineczką smile
        No ale ja się lubuję w bardziej mrocznych klimatach. A ty ... kto wie z czego będzie lepiej.
        Ja zauważyłam , że mimo wszystko CM używam najczęściej. Epic czy Archeon mają tak wyraźny styl, że pasuje mi wyłącznie do określonych sytuacji, nie mogę z nich położyć np. kart dnia. Po prostu nie i już.
        • adoptowany Re: Pogaduchy o taliach 17.07.16, 23:03
          Golden Tarot i Decameron Tarot kupilem dzisiaj sa juz w drodze do mnie,natomiast pierwszym jaki najchetniej i najczesciej uzywam byl Tarot Marsylski. Urzekala mnie jego prostota i sila przekazu.Na stanie sa jeszcze dwie inne talie Sensual Wicca i Radiant Rider-Waite, ten ostatni nawet nie rozpakowany.
            • adoptowany Re: Pogaduchy o taliach 19.07.16, 00:02
              to jest Golden Tarot Kat Black dosc wyraznie nawiazuje do tradycji chrzescijanskiej, kolorystyka i styl kart kojarzy sie z ikonami wschodnich kosciolow, a co do erotycznych klimatow, coz kazdego to kreci tyle,ze nie kazdy ma odwage sie przyznac. pozno juz dobranoc.
              • adoptowany Re: Pogaduchy o taliach 21.07.16, 22:06
                jesli kogos interesuje talia Golden Tarot Kat Black to spiesze dodatkowymi informacjami, otoz dzisiaj rano dotarla do mnie i ..coz moje wczesniejsze skojarzenia, no nie do konca byly trafne. Owszem elementy chrzescijanskie owszem sa,ale to za sprawa dziel malarstwa europejskiego XV-wiecznej europy, w kazdej karcie wykorzystano nieraz pojedyncze elementy z poszczegolnych obrazow,sa to postacie,zwierzeta, zywioly np. ognia, albo fragmenty krajobrazu,czy tez wystroju wnetrz,Talia sprawia wrazenie bardzo solidnej, twardy lakierowany karton idealnie wykonana kazda z 78-osmiu kart,ich krawedzie sa zlote, przez co wspaniale sie je tasuje, karty wzajemnie sie nie hacza jedna o druga. Calosc jest zapakowana w solidne pudelko, w ktorym znalazlem nie mini instrukcje tak jak to maja w zwyczaju robic inni producenci, ale dwustustrnicowa solidna w twardej oprawie ksiazeczka z opisem, przykladowymi rozkladami i informacjami jakie dziela mistrzow pedzla byly wykorzystana na konkretnych kartach, wraz z informacja o tytule, dacie powstania, wymiarach oryginalu i z jakich zbiorow muzealnych pochodza. Natomiast Decameron Tarot jest jeszcze w drodze do mnie.
    • aprepope Re: Pogaduchy o taliach 21.07.16, 22:22
      @Adopowany, jakakolwiek talie Ci dostarcza, to bedzie super, jak nam opiszesz - to co sie nam "na oko" podoba, lub nie, to jedno..ale wrazenia juz konkretne z talia, to zawsze jest informacja "z pierwszej reki" smile
      Ja sie nadal zastanawiam nad taliami, ktore wymienila @Ewik i po weekendzie sie podziele z Wami moimi odczuciami oraz opisze moje spojrzenie na talie Tarot Magii Seksualnej, bo mi pomogl w paru sytuacjach pokazujac sprawy nie tyle z czysto seksualnego punktu widzenia, a aspekt czysto psychologiczny.
    • adoptowany Re: Pogaduchy o taliach 28.07.16, 06:17
      Decameron Tarot,..no i mam,ale az sie rozesmialem przegladajac te talie, nie mialem pojecia ze jest az tak erotyczna.Czy da sie ja uzywac do 'powaznych' rozkladow? nie wiem, pierwsze proby pokazaly,ze niby tak.Pozyjemy zobaczymy. Sama talia, coz jak to w produktach rodem z wloch, nie sprawia wrazenia,ze przetrwa z nami dluga probe czasu, karty cieniutkie, pudelko takie samo, plus rachityczna instrukcja, ktorej na dobra sprawe mogloby nie byc.nic soba nie wnosi ciekawego. Zdaje sie,ze raczej bede z niej korzystal przy kwestiach milosno-seksualnych, czyli nie czesto.
      • aprepope Re: Pogaduchy o taliach 28.07.16, 13:20
        Dziekuje Ci Adoptowany za ten opis - a sie tu ktos ze mnie nasmiewal, ze jak moje pudelko od Decamerona leciutko podniszczone, to tylko efekt ciaglego ich molestowania...a nie wink
        Dla mnie osobiscie najbardziej erotyczny jest Tarot Magii Seksualnej..ale Decamerone jest bardziej polecany chocby do "diagnozy" blokad, problemow seksualnych, bo jest mocno dosadny.. Tez nie bardzo sobie wyobrazam uzywac Decamerona "na codzien" do innych kwestii, niz temat tej talii...wink
        • adoptowany Re: Pogaduchy o taliach 28.07.16, 14:03
          zgadza sie, to talia stricte sexi flexi..hi.hi. i jeszcze jedna uwaga te talie, ktore mam a producent jest ze Stanow mozna uznac za udane i sprawiajace wrazenie bardziej solidnych niz wloskie.
          Pod tym wzgledem najwyzej oceniam Golden Tarot Kat Black. milego dnia.
          • adoptowany Re: Pogaduchy o taliach 05.08.16, 18:43
            Tarot Illuminati, otoz teraz go rozpakowalem, przepiekne karty w konwencji lekko barokowej, kolory mocne, przyciemniane z calym mnostwem szczegolow w kazdej z kart.Talia ma ramki, co prawda nie szerokie, ale jednak sa. Swietnie lezy w dloniach.Niestety jak kazdy produkt wloski nie grzeszy solidnoscia dajaca nadzieje na zabawe przez dlugi lata.
            • aprepope Re: Pogaduchy o taliach 05.08.16, 19:06
              ale cena tez nie dawala chyba wielkich nadziei, ze jest to super jakosc - przynajmniej ja to widzialam w cenie mocno obnizonej i byly wykupione. Ta jakosc...czy to produkt firmy Lo Scarabeo? Pytam, bo mam wrazenie, ze oni choc czesto piekne pomysly, to produkuja jednak jakby nie patrzec masowki, ktore nie sa przewidziane na intensywna prace z kartami przez dlugie lata, ale mnie bardzo ciekawila Twoja opinia, bo np. Tarot Pauliny "na zywo" nie ma takich pieknych tych kolorkow, jak w necie i karty sa dosc matowe (napisze kiedys recenzje moich talii), a Tarot Illuminatii - wsrod w miare "klasycznych" przekazem talii, czyli zwyczajnie "klonow" RWS, brak mi wlasnie tej intensywnej barwy...dlatego ciesze sie, ze te kolory sa wg Twojego opisu w realu tez mocne smile ale przyznam, ze jakby ta talia byla w wersji "de luxe", ale takiej wersji prawdziwie "de luxe", a nie jak np. Tarot Golden Dawn, ktory w wersji "de luxe" oznacza tylko dodanie do talii badziewnego woreczka na karty..to bym sie "rzucila"...ale to juz bylby luksus, a na ogol, to chodzi o to, zeby zeszlo w miare "masowo" i nie wygladalo za dlugo za dobrze, zeby sie zachcialo czegos jeszcze nowszego wink
              Pozdrawiam i zycze Ci milego zapoznawania z nowa talia smile
              • adoptowany Re: Pogaduchy o taliach 05.08.16, 20:29
                Tak kolory sa mocne i w nieco mrocznym klimacie,dodam jeszcze ze kazdy kolor inspirowany jest inna tradycja i kultura, i tak pentakle inspiracja orientem, ale nie w nachalny sposob, Miecze to epoka elzbietanska, Bulawy to Persja,a Kielichy bazuja na kulturze fantasy.Niestety tak, to firma Lo Scarabeo jest producentem i tu historia sie powtarza karty cieniutkie, pudelko rachityczne chociaz lakierowane, instrukcja cieniutka i troche przekombinowana /wersja angielska/ jedyny plus jaki jest to fakt,ze przemowily do mnie i to za pierwszym podejsciem.pozdrawiam. A.
              • adoptowany Re: Pogaduchy o taliach 06.08.16, 08:45
                tak, cena byla bardzo przystepna przeliczajac na zlotowki ok 65pln. W sumie jestem zadowolony, bo bogactwo kolorow i ilosc szczegolow na kartach odpowiadaja moim oczekiwaniom. I to jest juz szosta talia jaka zakupilem w ostatnim czasie.Co do wersji 'de luxe' wg. mnie Golden Tarot by Kat Black jest talia, ktora mozna uznac jako de luxe.
                  • adoptowany Re: Pogaduchy o taliach 17.06.17, 14:20
                    ,..nim dojedzie Marsylski w wydaniu paryskim, to zamowilem cos zupelnie nowego, Pictorial Key Tarot, talia klasyczna,z ciekawymi ilustracjami kart MA. wiecej podam jak dojada pod koniec nadchodzacego tygodnia.
                    • adoptowany Re: Pogaduchy o taliach 19.06.17, 19:07
                      voilà oto jest Marsylski,..tak jak oryginalny z 1760 roku, czym sie rozni od polskiej wersji? otoz kartonik lakierowany o pastelowym kolorze chyba jesli zanm sie na kolorach to jasny bez, minus za miekkosc tektury, plus za rozmiar karty wraz z ksiazeczka wchodza swobodnie z odpowiednim luzem, same karty odrobine wezsze od polskich, swietnie cala talia lezy w reku,czego nie mozna powiedziec o jej polskim odpowiedniku, elastyczny karton bardzo sztywny, a jednoczesnie cienki co daje swobode w tasowaniu i zmniejsza ryzyko wypadniecia kart. Rysunki kart, ich wyglad grafika i kolory podobne do polskich, ale szczegolami sie roznia i to znacznie. pierwszy rozklad zrobilem dla zony..8) to chyba tyle co moge powiedziec pierwszego dnia.
                      • adoptowany Re: Pogaduchy o taliach 23.06.17, 13:08
                        Pictorial Key Tarot, piekna talia!! no i dojechala wlasnie przed paroma minutami, zafoliowana w calosci razem z kartonikiem, wiec tymczasem nie otwieram, niech polezy troszke..8) no chyba ze ktos z Was chce dowiedziec sie co i jak jest w srodku, wowczas otworze i opisze od strony praktycznej..
                        a tu jej karty -www.albideuter.de/html/pk-21.html
                        • adoptowany Re: Pogaduchy o taliach 01.07.17, 16:21
                          no i prosze skusilem sie na SMITH-WAITE TAROT DECK- Centennial Edition, coz to takiego jest? to mini talia odmiana RW, czyli klasyka produkt US.Games Systems produkowany w Chinach,rozmiar kieszonkowoturystyczny w gustownym pieknie malowanym metalowym pudelku, kolor dominujacy zielen i jej odcienie, sama talia coz nie powala jakoscia,ani wygladem ale dla w/w celow swietna,a szczerze mowiac kupilem ja w zasadzie tylko dla tego fajnego pudelka..8)
                            • adoptowany Re: Pogaduchy o taliach 15.07.17, 13:48
                              ,..tym razem będzie inaczej obiecuje sobie,ze te talie link będzie poniżej otworze bez dwóch zdan, kocham wiedzmy!! tak Tarot Witches by Ellen D. czy ktoś z Was używa go i może podzielić się swoimi uwagami,bede wdzięczny i usluzny w szerokim znaczeniu tego słowa wink
                              www.amazon.co.uk/gp/r.html?C=1VAYFMVJ4YLY6&K=A2H1040MF5VSHQ&R=2M8NT1G25QZ30&T=C&U=http%3A%2F%2Fwww.amazon.co.uk%2Fdp%2FB011T7I2L6%2Fref%3Dpe_3187911_185740111_TE_item&A=66K6S6LOAUY54AYAWMCVKYIKSWUA&H=DN4VIIOS5UJXIJYJBTWAH209ZZQA&ref_=pe_3187911_185740111_TE_item
                              • adoptowany Re: Pogaduchy o taliach 21.07.17, 13:11
                                adoptowany nie może wyjść z podziwu dla autorki książki i dla autora grafiki talii, po raz pierwszy kart dostałem gruba pelnowymiarowa ksiazke E.D. z bogatym opisem i ilustracjami, ksiazka w wersji angielskiej, ale to nie problem,napisana przystepna angielszczyzna, idzie to przebrnąć, chociaż mam wrazenie ze talia mocno nawiazuje do klasyki, co już zauwazylem w Arkanach wielkich XV Diabel to Cien, a XX Swiat to Karma, to tak podczas pobieżnego przeglądania, bardzo sliskie karty!, plecy pokazuja gdzie gora i dol, wiec minus dla tych, którzy lubia odwrotne karty, ja akurat nie, calosc zapakowana lacznie z ksiazka w dużym lakierowanym pudelku, z solidnej tektury, bardzo ladnie wykonanym, polecam już zrobiłem jeden próbny rozkład i....jest b. dobrze!! widać, ze Wiedzmy lubia mnie,..smile
                                • adoptowany Re: Pogaduchy o taliach 14.09.17, 20:54
                                  ,.. przy okazji przeglądania aktualnych ofert na amazonie w sposób niezamierzony na wstepie kupiłem nowa talie,z tych takich bardziej frywolnych,wiecej jak już do mnie dotrze

                                  --
                                  ,..nie boj się,dla każdego zawsze jest tajemnicze potem = by A.
                                  • adoptowany Re: Pogaduchy o taliach 15.09.17, 15:43
                                    ,..Tarot Manara w wersji mini,czyli w kieszonkowym formacie, AW numeracja taka sama poza dwoma zmianami w nazewnictwie, Wisielec i np. Kolo Fortuny nazywa się Mirror, lustro..hmm, poważniejsze zmiany sa w AM, nie ma mieczy,bulaw, monet czy kielichow w zamian sa woda, ogien, powietrze i ziemia, oczywiście kojarzone odpowiednio tak jak to znamy z Tarota, na niektórych kartach pojawiają się dodatkowo u dolu odpowiedni znak zodiaku dla danej karty i symbol planety im przypisywany,..wykonanie na pozimie wloskiej firmy L. S, czyli poprawnie,ale tylko poprawnie, sam erotyzm w nich jest raczej wenusjański, czyli typowo kobiecy i odnosi się do fantazji kobiecych, co nie oznacza ze jest mało ciekawy, dla mnie jako faceta wystarczająco intrygujący, powiem nawet,ze pewnych spraw nie spodziewałem się tam ujrzeć..hi..hi..ale coz będę dyskretny drogie panie..w sumie bardzo zgrabna i kolorystyka i skojarzenia w każdej z kart..np. Wieza tu jest pokazana jako katedra widziana z lotu ptaka, bardzo przypominajaca katedrę te w Kolonii.no wiec o ile Dekameron jest bardziej meski to o tyle Manara tez jest blizsza kobiecemu spojrzeniu na zycie i seks,.to by było na tyle. pozdr. A.

                                    --
                                    ,..nie boj się,dla każdego zawsze jest tajemnicze potem = by A.
                                    • camaretto Re: Pogaduchy o taliach 28.11.17, 06:46
                                      Adoptowany, Manara to mężczyzna, Włoch, TEN Manara, czyli ma nazwisko jak porucznik Scarpetta w książkach detektywistycznych jakiejś lady Patrycji z Ameryki. Mimo,że policjantka to pani.
                                      smile
                                      To znany plastyk, i malarz erotyzujących komiksów.

                                      --
                                      To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile
                                      stare przysłowie Starożytnych Rzymian
                                      Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
                          • camaretto Re: Pogaduchy o taliach 28.11.17, 07:02
                            US. Games produkowane w Chinach.... też mnie zaskoczyły kiedyś, bo "poleciałam' na obrazki znanej artystki fantasy, ale zapach plastiku był okropny.Myłąm je różnymi specyfikami,żeby przestały śmierdzieć, no i po jakimś czasie skończyły się reakcje chemiczne, więc może cię moje słówko pocieszy - cuchnąć przestały. Za pomysł laminatu - piątka z plusem, na Scarabeo rzeczywiście trzeba uważać. Ja używam tradycyjnej chusty do kart i jedwabiu, nie woreczków satynowych, chociaż ładnie wyglądają, Każda talia ma u mnie może prosto uszyty, ale jedwabny woreczek, a do wróżenia nie rozkładam na stole, może na moim, ale wiadomo, jestem pewna co na nim kładę.NIGDY nie mieszam w kupki kart w jakimś miejscu publicznym bez chustki pod spodem, bo się zniszczą i stracisz rysunki.
                            Moje Scarabeo z "Metamorphosis" już są wytarte, mimo że je szanuję bardzo.

                            --
                            To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile
                            stare przysłowie Starożytnych Rzymian
                            Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    • camaretto Re: Pogaduchy o taliach 28.11.17, 06:07
      A znasz jakąś talię nie z internetu?
      Każdy ma ochotę na ogół nie tylko kupić ale i obejrzeć, więc ogląda całą masę talii w katalogu czy gdzieś tam. U nas w ezoterycznym sklepiku w Warszawie, tzw. '"Straganie" są i katalogi kart i można sobie obejrzeć jakąś talię. (to nawiasem mówiąc ten sklep Wdowiaków, o który Leda i Tekla zrobiły mi awanturę bez powodu, bo po pierwsze,o ile mi wiadomo oni mają tylko jeden sklep,znany i lubiany, no i po sąsiedzku wykorzystywany przez Ursynów i Mokotów. To największe dzielnice Warszawy. jest jeszcze jeden sklepik na Ursynowie, ale ten to głównie punkt internetowy, no i śródmiejska Fraida, z wróżką nawet do niedawna. Tera to nie wiem, bo od paru miesięcy nigdzie nie chadzam, nawet do kiosku bo pracować trzeba, nic nie leci z nieba.) Ale dygresje to w osobnym wątku , a może i na blogu?
      O. Na blogu piszę o talii którą uwielbiam, znam i lubię, no i - oczywiście, posiadam, aczkolwiek nie byo mi dane jeszcze nawet na internecie jej obejrzeć. Używałam jej na " Zagadkach". W "Metamorphosis" zakochałam się pod wpływem chwili, mając w internecie do dyspozycji jedynie zajawkę w postaci 7 kart, z czego jeden obrazek to był rewers, zresztą też prześliczny. Oprócz książeczki, która na ogół do niczego się nie nadaje, chyba tylko babeczki z "Aeclectic'a" są w stanie próbować, ale one sobie za cel stawiają 'wypróbować' te pokręcone teksty. Za to obrazki - śliczne, na blogu piszę o błędach w sztuce w postaci przeróbek w Photoshopie. Może jako artysta powinnam być bardziej tolerancyjna, bo przecież sama znam i robię przeróżne tricki, ale człowiek właśnie dlatego zwraca na nie uwagę.
      Wykorzystywałam te karty przy szukaniu zaginionej Ewelinki, na "Szkółce Tarota" były kiedyś takie wątki, "wykryły" profil psychologiczny mordercy. Jekyll i Hyde, jeśli ktoś pamięta co wtedy publikowaliśmy. Może ma- ewa, zecik i asia33 będą pamiętali, bo Madzia qMieciowa to się możenie przyzna, że mnie zna,kłóciliśmy się później zawzięcie, zresztą stąd ta cała afera się zrobiła, która pochłonęła większą ilość czasu niż to było warte. No, ale to dawno było.
      Oprócz tego uwielbiam talie historyczne. Jeśli chodzi o Lenormandy to tylko Małe, Grand nie budzą jakoś mojego zainteresowania.
      Niedawno zresztą jakieś moje ulubione tarot.marsylski nazwał najbrzydszymi. no, ale na 'zagadkach' nie kłóciliśmy się o duperele, z wyjątkiem Kity123 czasami, która nie lubiła coś m.tarocika i Iwony vel Ivany, vel..jakas piękna lady of...
      Zagadkowe "Archanioły" komentowałam bez kart, zresztą nie wierząc "po żydowsku' nie sposób jakoś być fanem więc ich nie kupiłam. koleżanka korzystała w postaci wróżki z kartami "Anioły karmy". Co tam jest nie wiem, kiedy kupiłam książkę o Aniołach, przeczytałam o tarocie. I tak już zostało. I nasze duszki europejskie.
      Co ja zresztą będę o kłótniach, zresztą jedynych jakie były początkowo naprawdę, ale po których fochy i czkawka idzie po internecie do dziś. wink
      O taliach. Medytuję z "Metamorphosis", bo twórca miał - i ma ze mną potajemnie - związek psychologiczny jakiś? A może Tarot? Ten filozoficzny, mam na myśli - mistyczny. Stworzył z różnymi plastykami dla Lo Scarabeo wiele talii, ale ten był poniekąd wyrażeniem jego pomysłów. Rocker i jego koledzy (Cholerka, jak się ten Włoch nazywał? Dokładnie było w książeczce, ma swoją stronę) ma i wiele innych produkcji wydawniczych na koncie.Dlatego krytycznie piszę na blogu, choć karty mam i lubię. Fantasy też uwielbiam, duszki, smoki gnomy i ...KOSZMARNE POMYŁKI w postaci amerykańskiej wersji duszków słowiańskich to karty Lisy Hunt. Tych z duchami bym nie ku piła, tak jak i kart seksem oprócz Manary. Manara jest (też) satyrykiem, lubiany w środowisku plastyków, choć nie stroni od seksu, to przekazuje go w sposób delikatny, czyli jaki mi się - jeszcze w kartach - podoba. Dacameron jest za ostry, może do skupiania męskich spojrzeń, ale nie uwagi na jakichś pytaniach. Za wyjątkiem - co dzisiaj żona ma na stół podać, tfu, na stole.
      "Kreatury fantastyczne" - piękne, ogólnie. Czasami dziwne, bo artystka nie wiedziała jak wydobyć ekspresję. Omyłkowo potraktowany rosyjski "Domowoj" -to dla nas Słowian duszek domowy, dla amerykańców szkarada, jak zwykle z Murzynami, op ile nie idzie o Voodoo. (Której kultury, ja,nawiasem mówiąc, na kartach nie rozumiem, to Czarny Ląd i nie wchodzę tam do lasu. Tam nie ma goblinów, natomiast mam wrażenie że jest ciemno no i w ciemnej sieni. Magia fajna, ona jest ponad qulturę. Obraz do mnie nie przemawia, podobnie jak produkcja koszmarów na kartach, jak "malowane w Paint'cie", albo 'karty angielskiej gospodyni')
      QMieciowa pisze o Kipperach - wróżyłam z nich, jak zresztą z wszystkiego prawie że co mi w ręce wpadło i o czym piszę, na forach czy blogach. Wywróżyły - podejrzanie - prawdę big_grin, mimo że Tarot "nie chciał zdradzić tajemnicy" .No, ale może i czary nie pozwoliły, może bogi były przeciwne, zgłupienie nie przystoi szanującemu się wróżbicie. smile Ale Kipperów nie "kupiłam", w przenośni i fizycznie.Nie podobają mi się.
      Cygańskie - dziwnie podobne do Lenormandów mniejszych, tylko obrazki inne.

      --
      To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile
      stare przysłowie Starożytnych Rzymian
      Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
      • camaretto Re: Pogaduchy o taliach 28.11.17, 06:29
        PS. Przepraszam za błędy stylistyczne i literowe, kita kłóciła się umiarkowanie z t.m, nie z Ivaną, a
        Mój komentarz nie miał wywołać fali dyskryminacji Murzynów i dezercji wojsk amerykańskich, wręcz przeciwnie - ale komputer "robi mi" co innego, np.z dezercji słowo dezsercja. A styl jest dziwnie zależny od strumienia świadomości, więc czasami nad tekstem nie panowałam. Przepraszam, proszę zapytać dokładnie, podpowiem o co mi chodziło.
        Tarot- nikogo nie dyskryminował ani nie kłócił się z kitą,która, jak ja, dłużej stawia (ja lat teraz już 25), zdolniacha, ale ponad miarę nieuprzejma, kiedy mnie widzi. Nie wiem dlaczego, ale tata ma podobne aspekty,a z nim z 15 lat nie gadałam, mimo pozornie - trygonów. Zresztą astrologiczne jej rodzeństwo tylko ze 1.5 tyg. wcześniej i później. Po prostu - ten typ tak ma. Ivanka była początkująca na zagadkach wtedy, ale to było z 7 lat temu , mistyczna liczba. Oporów,głównie.
        Mistyczny Tarot zatem nie miał wg. mnie jakichś układów Lo Scarabeo z wyjątkiem tych wiadomych.
        Będą jeszcze jakieś pytania, to wyjaśnię
        CamaR

        --
        To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile
        stare przysłowie Starożytnych Rzymian
        Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
        • camaretto Re: Pogaduchy o taliach 28.11.17, 06:39
          Ale się pokręciło, teraz wcześniej i później. Po prostu, tak w horoskopie WYGLĄDAJĄ planety, jedne są wcześniej, drugie - w stellium - później, ale u mnie zlały się z datą czasową. Koszmar, edytować nie wolno, ale bez tego by nam zapis naszych eksperymentów parapsychicznych nie wyszedł, bo każdy by powiedział, że żeśmy po czasie coś dopisywali. Chciałam jak najwięcej o tym,jak się "sprawdzały" różne karty, dlatego się tak pośpieszyłam, no i rozproszyłam wypowiedź, dlatego tak wyszło dziwnie. No i klawiatura mi elektryzuje coś od dołu, kizia mi coś wpisywała do komputera, mraaaau,czy jakoś tak podobnie. Mówiąc krótko - rozłożyła się na klawiaturze i bawiła myszką.

          --
          To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile
          stare przysłowie Starożytnych Rzymian
          Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
          • adoptowany Re: Pogaduchy o taliach 20.02.18, 20:53
            Camaretto, dziekuje slicznie za Twoje tak osobiste i bogate merytorycznie uwagi, nie zagladalem tu przez dluzszy czas, wiec całkowicie umknelas mi i dopiero teraz czytam, THx i zaglądaj tu do nas na pogaduchy o wszystkim i o Tarocie.
            ps. a mój szczególny Tarot to nadal Tarot Marsylski,..

            --
            t' last night
      • donbas Re: Pogaduchy o taliach 01.04.19, 15:02
        Niezłe te karty, chociaż trochę straszne. Oglądnęłam prace Pani Ady. Są świetne, ale po nich sądzę, że Ona ma zranioną duszę. Coś jej tam we wnętrzu drga. Co oczywiście nie musi być ani dobre ani złe. Po prostu takie luźne mam skojarzenia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka