Dodaj do ulubionych

Tarot, a KK?

07.08.16, 17:17
Naszlo mnie przy niedzieli na taki temat.. Uprzedze na poczatek, ze wierze i mnie to wystarczy - nie czuje potrzeby nazywania tego konkretniej, klasyfikowania, ale to nie tak, ze w nic nie wierze, tylko mi zaden kosciol do szczescia nie potrzebny, ale znam stanowisko KK na temat Wrozb ogolnie i..czesciowo sie z nim zgadzam - nie jestem osobiscie za wrozeniem na (przynajmniej zbyt odlegla) przyszlosc oraz ufam, ze zycie potoczy sie wlasciwym torem i bez kart i rozumiem tez glosy osob zwiazanych z Kosciolem Katolickim, ktore przestrzegaja np. przed praktykami magicznymi, bo to dosc cienka linia. Zastanawia mnie tylko, jak to jest byc praktykujacym Katolikiem/Katoliczka i miec jednoczesnie opracowany cennik wrozb i wrozyc na to, czy na tamto...oraz jak to jest praktykowac i jednoczesnie rownie regularnie korzystac z wrozb? Mysle, ze jest to "do pogodzenia", bo widac to po ksiezach, ktorym jedno z drugim nie przeszkadza..ale czy to sie godzi pogodzic, w sensie praktykowanie i wrozby?

Mam nadzieje, ze jak na forumek ezo, to temat nie zbyt kontrowersyjny, w XXI wieku..smile
Obserwuj wątek
    • rrozsypana80 Re: Tarot, a KK? 07.08.16, 21:33
      W sumie jest to skomplikowany temat. KK uwaza wszelka praktyke wrozbiarska jako ingerencje w wole Boza. Bo chodzi o to, ze losy czlowieka sa zalezne tylko i wylacznie od Boga (pomimo wolnej woli) i człowiek sam w sobie nie moze ich zmieniac. W sensie patrzec powiedzmy w karty dowiadywac sie i zwracac z drogi przeznaczenia. Ja jestem wychowana w duchu KK, w doroslym zyciu z praktyka roznie bywa bo w wielu kwestiach stanowisko kosciola nie zgadza sie z moim swiatopogladem. Rowniez w kwestii wrozb. Uwazam, ze człowieka bardziej swietym czyni nie samo respektowanie zasad narzucanych przez KK (narzuconych przez ludzi) a stanowisko wobec drugiego czlowieka, to zeby kochac blizniego swego jak siebie samego. Dlatego nie mam problemu z faktem, ze lamie zasady uzywajac tarota.
    • adoptowany Re: Tarot, a KK? 07.08.16, 22:15
      cesarz Konstantyn stojac na czele chylacego sie ku upadkowi imperium wprowadzajac chrzescijanstwo jako religie panstwowa chcial wzmocnic swoje panowanie,a to spowodowalo,ze namaszczeni przez niego wlodarze KK wprowadzili takie zasady, ktore pozwalaja kontrolowac wierny ludek w kazdym aspekcie zycia /obowiazkowa spowiedz, daniny na biskupstwa i m.inn. zakaz wszelkich praktyk ezoterycznych/ co w istocie niewiele ma wspolnego z prawdziwym chrzescijanstwem.To wtedy juz wtedy wyklula sie obowiazujac do dzis tradycja 'dziel , rzadz i podsluchuj/.
    • aprepope Re: Tarot, a KK? 07.08.16, 22:54
      Tak, nie jest to latwy temat, ale chyba warto go bylo poruszyc.

      Na rozluznienie piosenka, ktora sie mi z tym watkiem skojarzyla:
      www.dailymotion.com/video/x98lc_genesis-jesus-he-knows-me-video-cli_music

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka