Dodaj do ulubionych

Leczenie mojego taty

27.06.17, 22:55
Sluchajcie moj tato przeszedl niedawno operacje na pluco. Byla to wznowa raka. Wyniki nie sa dobre bo po histopatologii okazalo sie, ze na linii ciecia nie ma marginesu zdrowej tkanki. Czyli watpliwa doszczetnosc wyciecia. Teraz czeka go chemia i radioterapia.
Pytalam tarota jaki efekt bedzie chemii I wypadla mi 8 mieczy po przetasowaniu wyciagnelam 8 mieczy, Kochankow, Swiat i dociagnelam Wisielca.
Spytalam jaki efekt przyniesie leczenie chemia I radioterapia razem: 2 kielichy, 3 bulaw, giermek denarow.
Powiedzcie mi czy te karty sa ok?
Przy chemii mnie przerazily. Bezsilnosc w 8 mieczy, szamotanie sie z Kochankow, krancowosc Swiata i jeszcze na koncu ten Wisiol....
Az sie boje pomyslec.
Edytor zaawansowany
  • rrozsypana80 27.06.17, 22:56
    Staram sie byc dobrej mysli ale coraz ciezej o to.
  • adoptowany 27.06.17, 23:22
    ,..nie zapominaj o jednej wanej sprawie, to sa karty na dzis,ale jak mawiaja madrzy ludzie panta rhei,wszystko plynie wiec i w Tarocie wiele jest zmiennych, co prawda nie wyglada to zachwycajaco,ale..dobra wiadomosc jest taka,ze nie jest najgorzej, martwilbym sie raczej tym ze tato moze sie psychicznie poddac chorobie,stad ten wiszacy.a co do mieczy ta osemka to walka jak rowny z rownym,wiec efekt koncowy jeszcze niezanany.pozdrowienia dla taty, niech chlop sie trzyma bo ma dla kogo walczyc..8)
  • rrozsypana80 27.06.17, 23:36
    Tata juz sie podlamal. Przed operacja sie mocno trzymal. Bardzo. Po operacji bylo juz gorzej bo wiesz ta operacja jest bolesna potwornie bo to rozchylane zebra, naruszone nerwy i dren oparty praktycznie na nerwie. Bol powoduje rozdraznienie. Jednak wynik histo tate dobil. Nie bardzo chce rozmawiac, nie chce rzucic palenia, widac, ze jest podlamany. Jeszcze jego rodzony brat zmarl na to kilka lat temu. Z tym, ze tam byl inny typ raka. Pozno wykryty. Tez byla operacja ale chyba juz stosunkowo pozno. Chemii nie dostal. Po operacji chyba 2 lata pozyl. Ech ciezki temat. Dzieki Adopto za dobre slowo
  • adoptowany 28.06.17, 16:55
    ,..z tym paleniem dajcie mu spokoj, uwazam ze teraz niewiele by to zmienilo,a tylko wprowadza niepotrzebne rozdraznienie,
    ja oswoilem sie ze smiercia jako taka, i traktuje to jako cos nieuchronnego i jednoczesnie ciekawego..co bedzie tam po drugiej stronie,a na codzien zyje i ciesze sie kazda chwila, kazdym dniem,w tajemnicy powiem,ze nawet seksem..8) o np. dzis z tego ze pan mechanik naprawil mi od reki zepsuty przegub napedowy w moim chevrolecie, Pete stanal na wysokosci zadania,a skasowal mnie wrecz symbolicznie,.
    a teraz zaczynam wekend otworzylem butelke wina, Mozart i inne takie brzmia w salonie..zycie jest piekne nawet z jego ziemskim zakonczeniem..Rozsypko glowa do gory niech Twoj tato nie widzi na waszych twarzach smutku/ cokolwiek bedzie to i tak bedzie dobrze..zobaczysz, tak jak i my wszyscy..8)
  • donbas 28.06.17, 18:51
    Jak zobaczyłam zawieszonego to też pomyślałam tak jak adopto- że tata się zawiesi i podda. A to najgorsze co można zrobić w takiej sytuacji.
    Z paleniem adopto ma rację. może i palenie niezdrowe i pewnie dodatkowo przyczynia się do różnego rodzaju zachorowań, ale bardziej zabójczy jest stres. Znam wielu ludzi niepalących i chorujących na raka jak też wielu palących, którzy dożywają w dobrym zdrowiu do 90-tki.
    Jak tato palił to dajcie mu spokój z tym paleniem. Niech ograniczy po prostu.
    Powiem tak - niestety śmierć jest nieuchronna dla wszystkich. Ale człowiek ma w sobie moc i naprawdę wiele może ( to z doświadczenia a nie z teorii). Zajmujesz się dywinacją, więc zakładam, że jesteś w tematach duchowych i nie tylko na bieżąco. Twoja głowa w tym żeby tata się nie poddał. Pomóż mu przebudować podświadomość, to będzie mu łatwiej chociażby przetrzymać chemię. Nie odmawiajcie tacie drobnych przyjemności. Jeśli już tego raka ma, to właściwym jest aby tacie podawać odpowiednią dietę , ale również substancje, które od wieków uważane są za nośniki zdrowia - len nieodtłuszczony ( trzeba samemu mielić ziarna) , pokrzywa, mięta, szałwia, wszelkiego rodzaju kiszonki w tym przede wszystkim sok z kiszonych buraków. Pisałam na szkółce o tym bo był tam ten temat poruszany. Jako wspomagacza może spróbować również kory z brzozy = betulina (organiczny związek chemiczny z grupy trójterpenów, pięciocykliczny diol występujący w znacznych ilościach w korze brzozy, od której wziął swą nazwę). Uwaga - betulina nie rozpuszcza się w wodzie, więc odwary, napary z niej można sobie darować, chociaż można pić ( zawsze to coś). Poszukaj w internecie informacji na ten temat , ale kupuj korę w aptekach a nie w internecie. Sok z brzozy używać! Migdały również (sprawdzone) ale uważać przy gorzkich bo można sobie zaszkodzić jak zresztą każdą przesadą. Chorzy podczas chemii i naświetlań mają zmieniony smak i nie chcą jeść - więc dobry jest tzw NUTRIDRINK - w aptekach. Są bardzo dobre, o różnych smakach.
    (Nutridrink to preparat odżywczy, który w małej objętości (125 ml) zawiera dużą dawkę energii i składników odżywczych: białko, tłuszcze, węglowodany oraz komplet witamin i minerałów – dzięki czemu odżywia organizm pacjenta.
    Nutridrinki przeznaczone są między innymi dla osób borykających się z chorobami przewlekłymi, chorobami onkologicznymi, dla pacjentów przed i po operacjach, po udarach oraz z trudno gojącymi ranami i odleżynami).
    Dla taty informacja: jakieś pól roku temu wsiadłam do taxi. W taxi jak to w taxi rozmowa z Panem kierującym pojazdem o wszystkim. Okazało się, że Pan po usunięciu jednego płuca i części drugiego. Już parę dobrych lat z tym żyje i jeszcze jeździ na taksówce!!!! Ludzie, tylko podziwiać. I powiedział mi, że praca daje mu przyjemność i nie myśli o chorobie. I że jak na razie dobrze się czuje chociaż z oddychaniem ma czasem problem. Ot - co znaczy potęga podświadomości!
    Faktem jest, że Świat i razem Wisielec to mogą przerazić. Stawiasz tarota to wiesz. Ale prawda też jest, że myśli mają moc sprawczą, wiec NIE WOLNO powtarzać sobie, że może lub wydarzy się coś strasznego.
  • adoptowany 29.06.17, 07:11
    Doni ma racje, nasze mysli czasem maja moc sprawcza, sam sie niejednokrotnie przekonywalem,ale malo kto to zauwaza.Z tym biblijnym przesadzaniem morwy do morza to nie byl zart, ani poetycka metafora.niedawno ktos bardzo nieprzyjemnie mnie potraktowal zlym slowem, ot tak bez powodu, bo akurat ja bylem pod reka, pomyslalem sobie co za niewyparzony pysk ma ten ktos, powinien go troche zabolec..dwa dni pozniej dzika pszczola upierdzielila go pod okiem,nie obylo sie bez bolu i antybiotyku,ale zeby nie bylo,bo mam tez i bardzo mile i pozytywne podobne przyklady.Tego czasem nie widac,ale my naprawde mozemy wiele...8)
  • rrozsypana80 30.06.17, 01:16
    Dzieki!
  • an-na-s 01.07.17, 09:56
    Po chemii nastąpi wycofywanie się choroby. Na jakiś czas da się "zawiesić" jej dalszy rozwój. Na jaki, nie widać. Nie widać też całkowitej remisji. Problemem też będzie jakiś ucisk nerwowy i/lub zmiany neurologiczne w obrębie płuc.
  • rrozsypana80 01.07.17, 13:59
    Moze te problemy neurologiczne moga miec zwiazek z operacja. Klatka piersiowa jest silnie unerwiona. Tu nerwy ruszone zostaly. Tyle, ze zmiany neurologiczne w obrebie pluc to mocno naciagnieta teoria, w sensie niewiarygodna medycznie. Mozliwe jest, ze chodzi o serce, ktore tez nie jest idealne. Na wypisie ze szpitala jest napisane "prawdopodobienstwo uszkodzenia miesnia sercowego". Nikt jeszcze tego nie wyjasnil ale przed chemia serce musi zostać zbadane. Mysle, ze Twoja interpretacja moze sie do tego odnosic. Dziękuję
  • donbas 01.07.17, 14:29
    Rozsypko. Dziś w aptece dowiedziałam się że można nabyć taką nalewkę na spirytusie z kory brzozy. Dowiem się jak to się nazywa i ci napiszę. Pani farmaceutka ma mi to sprawdzić.
  • rrozsypana80 01.07.17, 16:12
    Doni te odzywki zawieraja witamine B. Chirurg zaznaczyl, żeby jej unikać. Szukamy czegoś takiego co wzmocni ale nie zawiera tej witaminy. Natomiast onkolog mówi, że narazie jeść po prostu wszystko i że te odżywki są dla chorych, których się już tylko dozylnie karmi. Zwariować idzie.
  • adoptowany 01.07.17, 16:28
    onkolog ma racje, nie wariowac bez wyraznego powodu, ojciec w zasadzie powinien w miare normalnie funkcjonowac, wiec i jesc normalnie, a jesli juz jakies zmiany, to wiekszy akcent w diecie klasc na warzywa i owoce,takie jakie lubi,i tyle.
  • rrozsypana80 01.07.17, 16:41
    Adopto problem w tym, ze on nic na ten moment nie lubi. Ma totalny brak apetytu od operacji a przed chemia trzeba wzmocnić organizm.
  • rrozsypana80 01.07.17, 16:43
    Ma to rowniez wplyw na dobor chemii bo przy anemii nie da sie pewnych lekow zastosowac
  • donbas 02.07.17, 10:03
    Ja tylko podaję przykłady a ostatnie zdanie ma lekarz. Bo rzeczywiście podanie jakiś leków wyklucza pewne substancje i zioła więc wszystko z lekarzem trzeba ustalać. Na własną rękę lepiej nie kombinować bo można zaszkodzić.
  • rrozsypana80 03.07.17, 13:16
    Ale Doni nie mam pretensji, wrecz przeciwnie smile
  • rrozsypana80 03.08.17, 07:50
    Zle to wyglada sad
    Tata bardzo zle znosi chemie. Ma dawki co tydzien. Raz silniejsza raz slabsza. Pierwsza dawke zniosl fatalnie. Nie mogl jesc ani pic tylko wymioty. Dostal kroplowke nawadniajaca I stanal na nogi. Teraz jest swiezo po trzeciej dawce i znow apogeum. Cierpi bardzo a moja mama cierpi razem z nim bo usiluje mu pomoc. Jest nadgorliwa i nadopiekuncza co go dodatkowo meczy bo on potrzebuje spokoju. Czuje, ze chemia wykonczy ich obydwoje. Rece mi opadaja jak mama wylicza ile wypil ile zjadl ile zapalil nawet ile sika.... obled na kolkach. Nie wiem jak to przetrwac. Ona sama sobie z tym nie radzi a ja nie moge zniesc jej jekow. Nakreca mnie tak, ze nie mam sily z nia rozmawiac. Nie umiem jej wbic do glowy, ze nie dzieje sie nic zlego, ze tak wyglada chemia i ze musi to przetrwac bez paniki. Tata to wszystko slucha. Ogania sie od niej jak tylko moze. On nie tego potrzebuje a ona sie boi, ze on nie chce jej pomocy i bez jej pomocy bedzie za pozno bo on sie odwodni i za chwile jej umrze. Nie wiem jak to ogarnac. Naprawde nie wiem.
  • an-na-s 03.08.17, 20:32
    Trzymam za Was kciuki Rrozsypana! Znam to z autopsji. Mojemu tacie pomagał święty spokój i sen. Starałyśmy się go z mamą pilnować niejako "zza kulis".
  • adoptowany 03.08.17, 22:49
    nawet nie wiem, co można więcej,bo zapewne robicie z mama wszystko jak najlepiej. Myslami Was wspieram i nie zapominajcie mimo wszystko usmiechac się do siebie przy tacie, to dla niego nadzieja i znak ze nie jest najgorzej.

    --
    ,..czasem bywasz Magiem,a najczęściej maglem zdarzen- by A.
  • rrozsypana80 04.08.17, 09:29
    Dzieki za dobre slowo. Musialam sie wygadac. Wiem to nietarotowe ale... musialam
  • adoptowany 04.08.17, 10:13
    ,..o nie, to jest wlasnie bardzo tarotowe,dla Tarota nie ma tematow tabu

    --
    ,..czasem bywasz Magiem,a najczęściej maglem zdarzen- by A.
  • rrozsypana80 12.03.18, 21:09
    Wycofanie się choroby nastąpiło niestety na krótko. Wygląda na to, że kolejna chemia przed nami 😔 wkrótce.


    --
    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
    /T.Edison/

    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
  • monkaaa85 12.03.18, 21:17
    Dobrze że w porę wykryto, trzymam kciuki za leczenie taty kiss
  • adoptowany 12.03.18, 22:48
    ,..Rozsypko,jestem z Wami,wierze ze razem z tata dacie rade, smile

    --
    t'miracle
  • rrozsypana80 13.03.18, 07:09
    Dzięki Adopto.
    Chyba potrzebujemy dużo siły teraz. I dobrego lekarza. Sama nie wiem czego jeszcze.

    --
    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
    /T.Edison/

    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
  • liu.jo 13.03.18, 19:48
    Mnóstwo pozytywnej energii dla Was, musi być dobrze!
  • camaretto 10.07.18, 10:41
    Rozsypanko, koszmar!!! Te karty się sprawdzają w postaci zbuntowanego onkologa!
    Więzy - 3 miesiące blokady badań.
    Kochankowie / - neg i u mnie wyszły.
    Wisielec - zawieszona terapia. Ale może ziółka pomogą, napisz coś o tym jeśli będziecie próbować!

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile
    stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka