Dodaj do ulubionych

Zapachy w kartach...

01.08.17, 10:08

Jedną z moich pasji są perfumy. Zdarza się, że przed zakupem próbki kładę karty na to, co prezentuje sobą dla mnie dany zapach, jak się będzie układał na mojej skórze, jaki efekt przyniesie (...kupię całą "flaszkę" czy nie?... wink ).
Mam dla chętnych pytanie-ćwiczenie. Jaki rodzaj zapachu preferuję, jaką rodzinę zapachową lubię w perfumach najbardziej?
Osobie/osobom, które trafnie odpowiedzą wyciągnę w ten weekend dwie karty z moich autorskich kart z kamieniami i kryształami. Oczywiście z interpretacją smile Potrzebny będzie tylko jeden temat przewodni, który mają karty omówić (np. miłość, praca, rozwój itd.).
Obserwuj wątek
    • rrozsypana80 Re: Zapachy w kartach... 01.08.17, 23:24
      8 mieczy + Diabel
      Stawialabym na perfumy slodkie, mocne, dominujace, przytlaczajace. Takie ktore sie czuje dlugo po przejsciu wypachnionej nimi osoby. I jednoczesnie niesamowicie uwodzace.
      Pizmo, olejek z drzewa sandalowego, olejek z paczuli, wanilia i roza. To moje typy smile
      • donbas Re: Zapachy w kartach... 03.08.17, 11:35
        Się zupełnie nie znam na tych niuansach perfumowych. Nie wiem zco to paczuli , drzewo sandalowe i takie tam z osobna wiem jak mają pachnieć moje perfumy na dzień i na wyjście i kupuję " na nos" Już prędzej wino bym zgadła.
    • tabularasa22 Re: Zapachy w kartach... 03.08.17, 22:48
      Ja też ja też! Jestem !
      U mnie rodzina Zapachów - VIII Moc !!
      Dociagniete - 2 puch. I 7 bulaw.
      Obecnie ulubiona flaszka - XVIII Księżyc big_grin
      Oj tak też myślę że stawiasz na mocne zapachy, o silnej osobowości. Słodycz i korzenie. Pikanteria i uwodzenie. Pizmo, paczula, sandal, agar, wanilia, trochę drzew. Perfumy wyczuwane przez otoczenie, działające na mężczyzn big_grin.
      Może czasem skuszą cię lżejsze nuty, kwiatki czy cytrusy, Ale nie ma długo. Lubisz nowości. Wciąż szukasz ideału.
      Z klasyków : Chanel, Dior, mugler, Hermes, bvlgari. Z nisz : tu sie nie znam za bardzo, Ale karty kojarzą mi się z perfumami Orient z agarem .
      Preferujesz perfumy z ogonem.
      Te obecnie na topie - a zaszaleje 😀 mają w nazwie " noir" .

      • an-na-s Re: Zapachy w kartach... 05.08.17, 14:28
        Teraz się trochę rozpiszę, żeby każdy mógł porównać i "rozłożyć na czynniki pierwsze" karty, które wyszły Rrozsypanej i Tabuli. Dziękuję Wam za udział w zagadce smile smile smile

        Moim faworytem jest grupa orientalno-drzewna oraz zapachy kremowe, balsamiczne, z dodatkiem białych kwiatów (i ewentualnie białego piżma), ale nie z gatunku tych najcięższych, intensywnych.
        Nie przepadam za perfumami mocno słodkimi, dusznymi, świeżymi, owocowymi czy stricte kadzidlanymi i takimi, które ciągną się za mną długim ogonem. Lubię zapachy, które są dość bliskoskórne (sensualne, otulające, kremowe, balsamiczne, nasycone, bardzo zmysłowe) lub używam ich niewiele, jeśli perfumy mają mocną projekcję. Mają się stać moją "drugą skórą". Tylko sprawa jest taka, że moja skóra baaardzo ociepla i podbija większość zapachów. Nawet te orzeźwiające pachną na mnie najczęściej ciepło. I chcąc nie chcąc takie podgrzewanie "robi ogon", więc muszę starannie dobierać dawkę, którą się skrapiam smile
        Wanilii i róży innej, niż biała nie znoszę, jeśli jest ich w składzie więcej, niż przysłowiowa kropelka. Paczulę też staram się omijać. Zapachy noir oraz te z agarem/oudem (czyli z gatunku tych najintensywniejszych) męczą mnie i są migrenogenne.
        Kocham w perfumach natomiast drewniane podbcie (gwajak, sandałowiec, amyris, cedr) oraz żywice... Mniam wink

        Nie mam jednej, niezmiennie używanej i ulubionej flaszki. Zapach dopasowuję do nastroju i pory dnia (albo nocy wink ) Oto parę moich ulubieńców: Hermes "Eau des Merveilles", Guerlain "Samsara", N.Rodriguez "Narciso", E.Lauder "Sensuous", Jesus del Pozo "Ambar", Givenchy "Organza", Balmain "Ambre Gris", Kilian "Sacred Wood", Aedes de Venustas "Palissandre d`Or".
        smile

        Rrozsypana i Tabula... Na jaki temat chcecie dostać przesłanie z moich kart? smile
        • adoptowany Re: Zapachy w kartach... 05.08.17, 15:18
          ,..z podziwu dla oczekiwan, gustu i wiedzy, az mi szczeka opadla,..to az tyle tego jest?? Aniu,a określenie > bliskoskorne i sensualne< mocno działa na meska wyobraznie,chociaz nie bez wstydu przyznaje ze moje nozdrza maja iscie plebejskie konotacje, wiec większości z tych zapachow nie potrafilyby od siebie odroznic, czy nazwac.Znam jedynie C.K. ze zlota etykietka, bo taki używa moja Ewka.

          --
          ,..czasem bywasz Magiem,a najczęściej maglem zdarzen- by A.
          • adoptowany Re: Zapachy w kartach... 05.08.17, 15:39
            ,.już tylko dla utrzymania się w temacie,dla mnie istniał jeden meski zapach, old spice, ale nie ten obecny mydłkowaty i bez mocy (zwłaszcza ten z wegierskiej rozlewni),ale ten prawdziwy stary angielski zapach bazujący na naturalnych składnikach,a w czasach kiedy był dostępny tylko w pewexie za ciężkie dolary,to wowczas był hitem, a przynajmniej dla mnie i kobiet którym pozwalałem się do siebie zblizyc..wink

            --
            ,..czasem bywasz Magiem,a najczęściej maglem zdarzen- by A.
            • an-na-s Re: Zapachy w kartach... 05.08.17, 15:49
              Pamiętam Old Spice'a z czasów Pewexu... smile Ach, cóż to był za piękny zapach. Teraz ubyło mu, niestety, tej szlachetności. Nie sprawdzałam, ale być może był reformułowany, a to często odziera kompozycję z jej pierwotnej jakości.
              • adoptowany Re: Zapachy w kartach... 05.08.17, 16:02
                ,..tak, to już nie to samo, co kiedyś, a skoro obecnie nie ma nic podobnego używam..cokolwiek z męskich zapachow, co wpadnie mi w rece,a przecież dobry zapach to podstawa, zwlaszcza przy pierwszym kontakcie..juz od kilkunastu lat mieszkam w anglii i niestety nawet tu nie spotkałem nic ciekawego dla siebie..

                --
                ,..czasem bywasz Magiem,a najczęściej maglem zdarzen- by A.
                • an-na-s Re: Zapachy w kartach... 05.08.17, 16:23
                  Skoro Old Spice był Twoim ulubionym zapachem to warto przeczytać jaki ma skład (ten oryginalny, z 1938 r.) i szukać podobnych w składzie. Trochę roboty z takim szukaniem jest, ale w ten sposób łatwiej znaleźć swój typ, niż szukać na chybił-trafił w perfumeriach.
                  www.fragrantica.pl/perfumy/Shulton-Company/Old-Spice-Original-14746.html
                  • adoptowany Re: Zapachy w kartach... 05.08.17, 16:37
                    ,..no tak,tozsamego do oryginalnego odpowiednika już nie ma, mysle ze przez pizmo,bo to ono dawalo trwalosc zapachu, szukam dalej.

                    --
                    ,..czasem bywasz Magiem,a najczęściej maglem zdarzen- by A.
        • rrozsypana80 Re: Zapachy w kartach... 06.08.17, 12:43
          Hmm karty byly bardzo dobre tylko moja interpretacja troche powierzchowna ale i tak uwazam to za sukces smile nie mam doswiadczenia z zapachami a wiec pierwsze koty za ploty smile

          A karty postaw mi prosze na milosc bo w pracy jeszcze tydzien do urlopu a potem nie chce o niej w ogole myslec. Niech bedzie lekko i przyjemnie smile
          • an-na-s Re: Zapachy w kartach... 06.08.17, 14:26
            Karty nie spełniły życzenia, żeby było lekko i przyjemnie, ale podpowiadają jak tę przyjemność w miłości odzyskać.

            Przesłanie dla Rrozsypanej: Howlit i Kryształ górski.
            Trzymasz miłość na dystans, oceniasz dość surowo, kierujesz się raczej rozumem, niż sercem. Nie oznacza to oczywiście nic złego (nie o ocenę tu chodzi), jednakże w kwestii uczuć serce potrzebuje wysłuchania i zrozumienia jego tęsknot, pragnień, żaru.
            Otoczona jesteś czymś na kształt woalu z zimnej energii, która filtruje uczucia, emocje, doznania, żeby nie sięgać w nie zbyt głęboko i nie dawać szansy na wpływanie uczuć innych osób na Ciebie. W Tobie może kryć się wulkan energii, żaru, ale z jakiegoś powodu jest starannie kontrolowany i rzadko wypływa na powierzchnię. Ma przez to nad Tobą władzę, ponieważ zazwyczaj jest tak, że to, co kontrolujemy tak naprawdę kontroluje nas.
            Jeśli w przeszłości spotkałaś się z agresją, wybuchowością (w sobie i/lub innych) i nieumiejętnością porozumienia się w relacjach to znak, że nad tym warto popracować, jeśli pragniesz doświadczyć w miłości spełnienia, wspomnianej przyjemności i nie zamienić się w przyszłości w Królową Śniegu wink
        • tabularasa22 Re: Zapachy w kartach... 06.08.17, 16:29
          Ok dziękuję za rozwinięcie. Jakby blisko i daleko smile 2 puch. Fajna karta na zapach intymny i bliskoskorny 😊 zapachy faktycznie z mocą !!! Pamiętam że organza wkręciła mi nos 😁
          Co do słodyczy - w pewnym momencie stwierdziłam że sprawdzę perfumy jej pozbawione, jakieś kadzidła czy drzewa i co się okazało - to jednak słodycz zapachu powoduje mój dobry nastrój smile
          Jak zwykle też przefiltrowalam przez swój pryzmat-bo przeżywam fascynację agarem. Faktycznie bywa morderczy, Ale jest w tylu odsłonach że warto posprawdzac. Mój faworyt to Oud Divine Roberta Piquet smile na wyjątkowe okazje smile
          Cieszę się że z Hermesem chociaż trafiłam 😁😁
          Kładłam z talii gilded tarot CM, więc łatwo nie było. Poproszę o wróżbe miłosną bo wciąż jestem singielka 😊
          Dzięki za ciekawa zagadkę !!
          • an-na-s Re: Zapachy w kartach... 06.08.17, 17:39
            Z Hermesem trafione w punkt smilesmilesmile Chanel w sumie też, bo mam od lat "5", ponieważ jej baza układa się na mnie bardzo aksamitnie. Jedyny oud, który mi pasuje z dziesiątek przepróbowanych oudowych zapachów to "Oud Cashmere Mood" Kurkdjian'a smile "Oud Divine" nie znam, ale widzę, że agar jest w nucie głowy, więc jest szansa, że jego "majestat" oddala się na tyle, że pozostawia tylko smużkę siebie wink Wypróbuję, dziękuję za "cynk" smile

            Przesłanie miłosne dla Tabuli: Tygrysie oko i Howlit
            Karta Tygrysiego oka wyskoczyła mi z talii podczas tasowania. Czyżbyś miała kogoś na oku, kogo obserwujesz, podoba Ci się, ale masz skrupuły, żeby zacieśnić znajomość? Jeśli nie to możliwe, że jest ktoś, kto Ciebie życzliwie, acz z mocą i dyskretnie obserwuje, a Ty tej osoby nie zauważasz lub z innych względów nie bierzesz pod uwagę. Osoba ta może być z Twojego kręgu zawodowego. Ponadto karty informują o... polowaniu smile smile smile Jeśli lubisz takie klimaty (bycie polującą lub celem polującego) to teraz jest na to dobry czas. Jeśli nie lubisz takich "akcji" to miej na uwadze, że teraz możesz przyciągać takich osobników.
            • tabularasa22 Re: Zapachy w kartach... 06.08.17, 22:22
              Bardzo dziękuję !! Mam nadzieję, że to jednak ja jestem po czyimś tygrysim okiem big_grin Bo ten co pod moim ostatnio był najbardziej to niestety zajęty . Za tydzień spotkamy się na przyjęciu , ale cóż, obejdę się smakiem, mimo że chemia wisi w powietrzu. Natomiast klimat polowania obecny teraz z całą mocą - goszczę serdeczną przyjaciółkę z daleka ( też singielkę) i włóczymy się po klubach, to i wystawiam peryskopwink

              Oud Divine raczej się nie oddala big_grin a przynajmniej ode mnie hahhha. Lubię go jednak bo nie jest tak ostry i spiczasty jak inne, ani też głupio słodkawy. Podoba mi się bo mocną aurę, ale nie ciężką.
              ja wypróbuję za to ten sacred wood smile bardzo lubię drzewne zapachy. Mój nr 1 to Wonderwood CdG.
              W ogóle to uwielbiam w perfumach pieprz, i niezmiernie żałuję , że jest tak ulotny i tylko zawsze otwarciu.

              Pozdrawiam ! Będę wypatrywać błysku jakichś tygrysich ślepiów big_grin
              • an-na-s Re: Zapachy w kartach... 06.08.17, 22:38
                "Wonderwood" lubię smile Pieprzu dość sporo czuć w "Black Cashmere" Donny Karan... Niestety, ale dostępny jest już tylko w odlewkach, ubytkach lub na aukcjach.
                Skoro polowanie się odbywa to życzę upolowania jakiegoś ekstra tygrysa wink
                • donbas Re: Zapachy w kartach... 07.08.17, 00:02
                  Zainteresował mnie ten temat na tyle, że postanowiłam sprawdzić co też takiego wspólnego mają moje perfumy. Jak napisałam wcześniej wybieram je na " nos" ale też kieruję się marką , no bo przecież nie wącham wszystkich " stu tysięcy" zapachów w prrfumerii. No i bingo: co mnie tak urzeka w moich perfumach to proszę szanownego towarzystwa jest: JAŚMIN. Oprócz jednych perfum wszystkie inne go zawierają. I wyczuwanie tego zapachu gdzieś z głebokich nut to chyba podświadome zupełnie i nawet zaryzykuję stwierdzenie że pierwotne. Miałam długie lata w ogrodzie jaśmin i w czasie kwitnienia potrafiłam przy nim siedzieć godzinami. Teraz nie mam ale na osiedlu rośnie. I przypominam sobie, że w czasie kwitnienia zawsze wybierałam drogę koło niego w drodze do osiedlowego sklepiku. Ta czarujaca kapryśna magia tego zapachu. Ten odurzającyduch orientu. Ten klimat kubańskiego klubu z unoszącym się dymem z cygar i odurzający zapach rumby. To ten zapach.
                    • an-na-s Re: Zapachy w kartach... 07.08.17, 06:41
                      Donbas... Jedyny stricte kwiatowy zapach jaki kupiłam 4 lata temu jest właśnie jaśminowy. To "Ikat Jasmine" Aerin Lauder. Czuję w nim dużo jaśminu z ambroksanem. Używam go rzadko, bo kwiatowce to ogólnie nie mój klimat, ale mam do jaśminu słabość z czasów dziecięcych... No i lubię film "Jasminum" wink

                      Rrozsypana, a masz jakiegoś faworyta ze swojej ulubionej kategorii? Powąchałabym, żeby Cię w ten sposób lepiej poznać wink smile smile smile
                      • donbas Re: Zapachy w kartach... 07.08.17, 09:52
                        Ha.pokaż mi twoje perfumy a powiem ci kim jesteś. Jaśmin zupełnie w tle, ale widać że mam go gdzieś głęboko zakodowanego. Na wieczór zdecydowany faworyt to YSL opium ( czerwony wycofany mam resztkę). Następca opium black to już nie to samo. Zaraz po nim Dior Midnight poison (j.w). Co ja zrobię biedna? To co używam lub używałam ( niektórych już nie ma na rynku i nie mogę się utulić z żalu) zamiennie na dzień i wieczór w zależności od nastroju to Armani Emporio Night ( zamiennik for her to już nie to samo), DG The one , Diora Jadore i Gucci Envy me. No i co powiesz? Rzadko używam więc długo mam. Tak długo, że przeoczę wycofywanie a potem płacz. Dodam, że kiedyś dostałam w prezenci flakon perfum ( typowo na wielkie wyjścia) przywieziony przez faceta z Paryża. Dawno to było. Ale wystarczyła kropeleczka a człowiek pachniał ze trzy dni. Zachowałam pustą butelkę tylko dlatego że ona pachnie nawet teraz chociaż perfum nie ma w niej już z 10 lat albo i dłużej.
                        • an-na-s Re: Zapachy w kartach... 07.08.17, 10:59
                          Niektóre wycofane zapachy można dostać jeszcze na stronie odlewki.pl.

                          Wymienione przez Ciebie, Donbas, zapachy są dla mnie zbyt przytłaczające. Opium używała przez jakiś czas moja mama i zdarzało się, że powodował u mnie lekki ból głowy. Midnight Poison nie znam, ponieważ po pierwszym Poisonie wąchanym w latach '90 obiecałam sobie nie zbliżać się do żadnej już "Trucizny" Diora. Przełamałam się jednak w zeszłym tygodniu i zamówiłam próbkę "Pure Poison", ponieważ ten zapach jest podobno bardzo "białokwiecisty" w odbiorze smile

                          Rrozsypana... Z zapachów Avon znam tylko jeden, Casbah, którego używałam mając lat dwadzieścia. Niestety wycofano go, ale ostatnio upolowałam miniaturkę, właśnie do mnie zmierza smile

                          --
                          www.youtube.com/watch?v=CvFH_6DNRCY
                • tabularasa22 Re: Zapachy w kartach... 07.08.17, 13:02
                  Black Cashmere niestety nie dla mnie , za ciężko, za mocno . Koleżanka miała i oh noo, bunt nosa smile
                  Moje pierwsze z pieprzem to był azzaro Visit for Woman. Uwielbiałam je smile Miały też lubianą przeze mnie czasem różę i jaśmin w super proporcji. Wyrosłam jednak trochę z nich smile Jakoś już do mnie nie pasują.
                  Teraz mam też Aurę swarovskiego , jednak rzadko używam. jakoś mi spowszedniała.
                  problem z pieprzem jest taki że nie samym pieprzem człowiek żyje big_grin kupiłam próbkę Blackpepper CdG no i niestety ... zero słodyczy, kurz pył chemia i jakieś kadzidła ... no way dla mnie, chociaż jakiś tygrys mógłby fajnie tym pachnieć big_grin Trochę fajniejszy jest Black , przyjemniejszy dla nosa mego, ale też zdecydowanie zbyt męski.
                  No i tak szukam swego pieprzowego ideału big_grin podobnie jak odpowiedniego zestawu prążków na tygrysie wink
                  Póki co mam koncepcję że innymi perfumami psikam ciało a innymi apaszki czy ubrania big_grin takie miksy strasznie lubię smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka