Dodaj do ulubionych

Co to, forum.../1 :D 5Den - jak to u was jest?

21.11.18, 14:18
Ruszta się, dzieciaki !!!
Maggi trza zaprawiać. , z glutaminianu zrezygnować, Jarzynkę bez glutaminianu kupiłam ze 3 grosze za to z solą morską...Ważne rzeczy dla świata się dzieją i bez was mają być? Karty moje nie bezrobotne, przynajmniej na sieci poćwiczyć można, koty też, mamy jedzenie dzięki kotkom moim i oszczędzamy, na książeczki o kotku Bobie starcza, a mnie wyszło, że największa dla mnie posucha bo pracy nie będzie w zimę.Co mamy z Mizią
5 Denarów, mianowicie, jeszcze na odwrót. Jak wam się to objawia?
Ostrzegają przed mrozami jednak, i zwierzęta chronią w domach, kot Włodek z Krakowa znów u siebie. Wspominki psa, co zamarzł na łańcuchu w prasie...
Najniższa temperatura, albo inne przepowiednie pogody, hm?? - U mnie styczeń najchłodniejszy i przełom lutego, później z górki, ogólnie to średnie temperatury to przy tym efekcie cieplarnianym niby miały się podwyższyć...ja jeszcze w cienkim płaszczu chodzę i modzie typu wełna i ciepła kamizela z krótkim rękawem.Bądź tu człeku mądry.
Mam w planie kieszenie do niej ozdobne, też dżinnsowe.
Rozsypana - tata jak się czuje? Wpadłam że po tej chemii to może jeszcze Sylimaryna pomóc - odtruwa, na wątrobę dobra,a i len z B17 jest.
--
To nie karty są nietrafne tylko interpretator nietrafiony
Od wróżenia z flaczków jest gorsza rzecz:flaki z olejem
Edytor zaawansowany
  • camaretto 21.11.18, 14:29
    Sylimaryna -lek Sylimarol chyba się nazywa. Tak to uzyskiwana jest z ostropestu,można i mielony kupić,i w całości w sklepach zielarskich.
    5 Denarów to dla mnie długi, okres bezrobocia - tyle też i książki mówią, tradycja - ale odwrócony -to u was koniec z bezrobociem - czy jak u mnie zwykle, jeszcze gorzej?A może jeszcze oś innego ? Bo zależy czasami jakie ktoś książki czytał,o i co mu się w życiu sprawdza, co podpasuje?Moze jak mi cicho karty tłumaczą, brak możliwości działania, ruszania się, kariery,"ataku"? U mnie tej zimy wychodzi jak nie powiem, pozłata zimowa, tego się obawiałam i to jest.

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile
    stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
  • donbas 22.11.18, 18:45
    O jejku!!! Mój dysk wypadł. Już od miesięcy cierpię strasznie i nawet nie mam już siły myślećo niczym innym jak o bólu. Jedyne co zrobiłam z kartami to oczyściłam wreszcie o odpowiedniej porze i złożyłam w kolejności celem wyrównania energii. Camaro ja jeśli w ogóle wychodzę ( na zabiegi) to już od dawna w zimowych ciuchach. Jestem zwierzę ciepłolubne i każda temp poniżej 15 st na plusie to dla mnie zima. Kurka wodna - święta idą a u mnie nic nie idzie. W kolejce nie ustoję, zakupy ciężko będxie zrobić. Podczytuję ale nie mam siły na nic więcej.
  • adoptowany 23.11.18, 13:48
    ,..może pociesze troche Doni,.. samopoczucie pod psem, walcze z prawnikami, agentami i cholera wie z kim jeszcze przyjdzie mi się zmierzyć, ciśnienie mi skacze, i w ogole nie mam ochoty absolutnie na nic, nawet nasza ruda wyczuwając mój nastroj tez stara się schodzić mi z drogi,.

    --
    ,..teenage dream
  • donbas 23.11.18, 23:35
    Adopto. Najpierw wysiadły mi stawy w rękach( pisałam o tym kiedyś). Po przeprowadzce nie szło nic zrobić. 2 miesiące wyjęte z życiorysu. Potem upały afrykańskie. Nie szło nic zrobić w tych 38 stopniach. Od października dysk. Znowu przerwa w życiorysie. Krzewy owocowe nie posadzone, porządki na ogrodzie nie dokończone. Nic mnie tak nie wkurza jak niesprawność fizyczna, bo ja pracowity człowiek jestem i nie mogę w letargu żyć. Niebawem potrzebny mi będzie psychiatra jak tak dalej pójdzie bo depresja mnie dopadnie a pogoda ku temu sprzyjająca. Nie wdpomnę o tym, że na nfz rehabilitacja jakakolwiek za rok, więc wydaję te pieniądze na zdrowie, chociaż mogłabym na co innego. Dlaczego mi się to przytrafia teraz? No, szlag mnie trafia, że się tak wyrażę.
  • rrozsypana80 25.11.18, 11:38
    A bo życie mi trochę zaciazylo i sił mi troszkę brakło na dodatkowe aktywności. Dużo rzeczy do załatwienia na już a wieczorami to już tylko spać mi się chciało.
    Jesień też nie sprzyja mojej aktywności i prawdę mówiąc to przespałabym ją jak niedźwiedź włącznie z zimą.... Może tylko mała pobudka na święta.
    Tata jest w trakcie cyklu. Znosi tę chemię ogólnie lepiej niż poprzednią. Może dlatego, że dostaje dużą dawkę sterydów przed i po. Z tym, że doszła cukrzyca do tego całego bałaganu. Póki co wciąż jestem dobrej myśli.

    5 denarów wiesz to ogólnie zawsze braki. Braki nie tylko w strefie materialnej. Jeśli chodzi o pogodę to też widzę to na minusie. Zimno i w dodatku aura niesprzyjajaca dla organizmów. Wietrznie z temperatura odczuwalna niższa niż na termometrze. Brr

    --
    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
    /T.Edison/

    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
  • tabularasa22 25.11.18, 21:44
    A niech cię Cam, że też ta 5 denarów sad(( wiedźma z ciebie bo u mnie na całego się objawiła w pełnej krasie. Mój romans z panem A. właśnie się zakończył. Pan wybrał karierę zawodową w innym mieście. Ze względu na nasze życiowe uwarunkowania wyklucza to kontynuację i żadne z nas takiej formy z dojazdami nie chce. chlipię w poduszkę, bo było zajebiście i to ostatnie czego się spodziewałam. Odpowiadał mi pod bardzo wieloma względami i świetnie się dogadywaliśmy. sad(( weź coś wyciągnij na pociechę , bo mi ciężko i nie mogę odżałować że tak to się skończyło. Rzadko się spotyka kogoś takiego, chlip chlip sad(
  • rrozsypana80 25.11.18, 22:47
    Chciałam Ci wyciągnąć jakąś ładną kartę ale wyszło 2 miecze... Trochę jeszcze się pomiotasz ale, że nominał niezbyt duży to myślę, że szybko minie. Oby.


    --
    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
    /T.Edison/

    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
  • tabularasa22 26.11.18, 10:31
    Dzięki Roz. Przeklęte dwa miecze, od dawna mi się pojawiały. Wspominał kiedyś o tej propozycji pracy, ale była mocno niepewna i nie sądziłam że w ogóle się zdecyduje na taki ruch. A jednak sad ughhh, co za pech.
  • camaretto 03.12.18, 10:41
    Tabulko,jeśli to ten pan co to były karty,too stałaś między Wieżą a Śmiercią lub pogrzebem tego związku,nie chciałam cię tylko martwić, bo ta środkowa Królowa Kielichów odwracała płaczącą twarzyczkę i nie chciałam jej martwić. Magus pomagał coś wymyślić, ale żal mi było zostawić to tak całkiem biernie. Nic, nie ma tak żebyśmy mieli co chcieli.

    Rozsypanko, mama też dostawała sterydy i nie chciała ich żryć. Ta B17 mnie pomogła, teraz stosuję dla siebie i kotóff wymiennie: antybiotykowy serek z pleśnią (kotóff ulubiony), czasami Vilcacorę na odporność dodaję, jakby nie dość nam było, to zwierzaki dostają swoje ulubione komponenty- z koleżankami wpadłyśmy już wcześniej na len i sylimarynę, leki ziołowe i apteczne(zresztą reszta też, dodaję proszki do serka, ziaren i karmy suchej ) - żrą, aż im się ogonki trzęsą. Sama wszamam jeszcze białą z czystkiem, od czasu do czasu, czego one niekoniecznie, zapas z gingko zielonej gołębie wdziobały cały - była trochę przeterminowana,więc dostały na parapecik do kociej kafei.
    Tak, że nie robię z ciebie wariatki, daję im,żeby podwyższyć naszą odporność na wirusy, mrozy i innne świństwa, noi sobie też, bo bym się rozchrzaniłajuż wiele lat temu, wiele odmian różnych dziwnych chorób jest pochodzenia bakteryjnego albo wirusowego, tylko lekarze nie mogą się zgodzićna jakąś sensowną wersję, bo leczenie przebiega stereotypicznie, a nie tak jak u nas w klubie zielarskim i medytacyjnym -"holistycznie" czy naturalnie.

    5Den.u mnie -kasy brak, obkupiłam się żarłem i dobrze zrobiłam,bo mnie też dyski ...nie powiem co .Straszny ból przy chodzeniu i wsiadaniu nie tylkko na rower, ale i do nawet cudzego - samochodu. Więc pozbierałam resztkę sił godnych karateki z Żółtej Rzeki po laniu w ryj, i doszłam do infermatyków bo mi internet wysiadł po móżgopraniu kompa. Nie wzięli kasy,naprawili darmo, słuchajcie. Dałam im jeszcze starą machinę jakąś do naprawy i rozruszałam go dopiero teraz, w ogólesięłączy, ale trzeba mi będziechyba nowy sprzęt kupić, klnę na czym świat stoi, bo moja platfusa już nioeaktualna, jest za to zdradliwy Windows 10 i 8.1 - wersje, jak się dowiedziałam tworzą"cienie danych" w jakimś katalogu i mogą ci dysk wświat rozesłać bez twojej wiedzy. Ta, że - pluskwiaki modne, i za"nową" kasę, Microsoft chce znów zarobić.
    Awitaminoza u mnie jeszcze, wszystko się zgadza.
    Mieszkania odechciało mi się sprzedawać, na blogu pisałam o oszustach, fiszerzy chodzili mi w zeszłym roku, a policja ich już chyba capnęłą, bo już nie piszą . Do koleżanki się przenieśli,dostaje polecone na różne nazwiska .
    O Ukrainie dowiedziałam się ztefonu od rodziny, bo mamszmelcw domu, nic nie chodzi, a internet wysiadł na dniach.


    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile
    stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
  • rrozsypana80 03.12.18, 12:48
    Cam tak apropo tych witaminek to czy wiesz jak to jest z niedoborem witaminy D3 po 35roku życia? Bo się zastanawiam czy nie powinnam suplementowac sobie z racji, że mnie łamie w kościach... Sks to już czy brak witamin?
    Pod 5 denarow to też może podchodzic

    --
    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
    /T.Edison/

    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
  • tabularasa22 03.12.18, 15:31
    Cam to chyba ten bo innego nie było .... oh my ... no to karty fatalne, chyba gorszych nie mogło być. Ha, trudno, widać że już tak jest wszystko na przeciw że trza się poddać i game over. Na pociechę marcepan i kawa smile dobre i to , na wiosnę się rozejrzę wink a jak coś wypatrzę to będę Was męczyć big_grin



  • donbas 03.12.18, 22:20
    Cam-na wstecznym Merkurym lubi elektronika i mechanika wysiąść. Mi autko odmówiło posłuszeństwa- rozrusznik. Cholera jasna do sklepu mam 2 km.
  • camaretto 04.12.18, 13:03
    I aspektach Urana.,opozycja do Wenus z Księżycem dzisiaj..Oś Węzłów w kwadracie.
    Obok kwadrat Neptuna z Marsem do Słońca i Jowisza. Podczepiony jest Merkury.
    Wieża to koniec, rozwody...moja mama przeżyła je kiedyś , dawno, a ja z nią. Aczkolwiek nic niejest stricte zakończone, mama przeżyła, rozwiodła się,choć podział majątku 1000 zł i problem kwaterunku realizowano mimo najlepszych adwokatów 10 lat. Chciała wyrok zaskarżyć do strassburga.Odradziłam jej, bo tam sprawa pewno trwałaby co najmniej następne lat 10, a tu trzeba za coś... żyć big_grin. Ale zdziwiłam się, kiedy zobaczyłam w prawdopodobnej przyszłości, bo to ostra karta. Magia i Mag jednak, w ktore wierzysz dawały nadzieję, więc o niej napisałam. Że ten chłop jednak taki ossstry?
    Inne przypadki Wieży w życiorysie - może zrobimy odrębny temacik?Bo ja mam wśród klientów przypadkówfull, a jak nie Wieża to z górki białej czarny Demon jedzie na saneczkach, Maleńczuka wita.
    O,moje mieszkanie,i takiej znajomej, sprzedała za wartośćponiżej 40tys. ceny rynkowej, ale agenta miała"mocnego", rynek warszawskich nieruchomości wywrócił parę lat temu do góry dnem, o ile dało się zrobić tak podłą rzecz z Putinem w tle. U mnie Wieża zaalarmowała - widać nie taka jest straszna jeśli się ją lubi i rozumie, takie zniżki potraktowała mimo wszystko jako kantowanie mnie. Pomogła pozbierać myśli... Znajoma straciła na tej sprzedaży ok 100 tys. zł. Do dziś jest w stanie podepresyjnym i szokowym. Kochani-wiem, że dużo gadam,ale nigdy nie byłam gadułą, raczej ścisłowcem - filozofem,adziś, choć deficytowe moje ulubione specjalności, choróbsko nie pozwala na poruszanie się, tłumaczenia przez rozwalone mieszkanie i Europę bez granic siadły, coraz bardziej chwalę Bozię i astrologię z kartami za pomysły zawodowe. O Aniele Stróżującym nie wspomnę. Szyję właśnie dżinsy na mój gruby w chorobie tyłek i będę miała przynajmniej korzyści materialne ukryte, a bogowie nie opuścili - dobrze radzili w sprawach sprzedażowych (Merkuriusz)i teraz karty - że posucha w pieniądzach przyjdzie, grzmią już po raz trzeci. Gdyby siętylk0o klawiatura, baterie, akumulatory i wszystko inne nie rozwalało, byłoby całkiem dobrze.
    A może to UFO a nie Saturn? big_grin
    Tabulko, na pocieszenie na twojąsamotność rozdzierającą serduszko - As Buław - być może, po medytacjach...się odwrócii rozpalisz ogień łóżkowy jeszcze raz. Komentarz Damy Mieczowej, dziś samotnej, odwróconej -u mnie na karcie z rękami rozłożonymi - jasny. Kiedyś - Kieliszkowej - odwróconej, biernej troszeczkę w tej sytuacji, między dwiema kończącymi apodyktycznie kartami na które ciężko mieć wpływ...
    U mnie podobnie - ...a DAMA? Zapytał Bóg pana Adama. Ale nie chciał się przyznać do damy chorej, i w drzwiach mijał,uczucie bepowrotnie podeptawszy sad . Ten mój też A. Nawet przystojniak,ale blondynek jasny i jakoś nie przedsiębiorczy, samotnik z wiecznym problemem zatrudnienia. Same wady. Drugi - agent PIS , o kancelarii Gier. słyszycie na dniach - karmę bym miała dziś narodową, gdybym za niego wyszła. Choć ...z oględzin ...
    The next - jak już obrabiać chłopstwo- to opiszę portret trzeciego-machnęłam ręką kiedy się dowiedziałam, że to trzecie albo drugie małż. obarczone dziećmi bez liku i mundurówka w CV. Znalazl po paru miechach cudną delikatną to ją zdeptał - po roku rozwód.Już ma czwartą."Numery" opowiem przy okazji, bo nie chcę zapisać całego forum. Jeden za wysoki- ok. 2 m. Drugi grajek zdolniacha, ale za za mały i nieodpowiedzialny. Kabaretowo bym zakonczyła jak FifaRafa w piosence z Opola - zostanę lesbijką ....big_grin

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile
    stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
  • tabularasa22 04.12.18, 19:52
    Znam się ja z Wieżą znam też. Jako kandydatce na wiedźmę sufit walił mi się na głowę żebym nauczyła się tego i owego wink Tym razem w świetle kart w zasadzie to chyba nic nie mogłam zrobić, no bo jak tu działać między Wieżą a Śmiercią ... omg.. jak między wódką a zakąską. Widać włożyłam paluchy gdzie nie trzeba. Na własne życzenie bo jestem w jakiejś marsowej fazie. Doczekałam się wreszcie - mój progresywny Mars pokonał ascendent i właśnie wszedł do I domu, a to wszystko w - a jakże - w Lwie, i w dodatku w dwadzie Strzelca !!!
    Nie gasnę więc a palę się jasno i wyraźnie , o , jak to w ognistej fazie. Czy on ostry ... eee, chyba nie, ciężki raczej , no tak konsekwentny jak skała, bazalt rzekłabym. Pierwszy raz w życiu trafił mi się właśnie taki .. niewzruszony.
    No nic .. pozostanie mi dobrze w pamięci, wysoko w rankingu big_grin fajny człowiek. Oczarował, ale tryby przeznaczenia porwały go w innym kierunku.
    Monotematyczna jestem , eh, taki czas. Wybaczcie. jak trwoga to do wróżki przecież. Jeszcze was trochę pomęczę, bo jest jeszcze ktoś taki owaki ... eee, nooo.. tajemniczy Pan, ale to już w innym wątku.
    A w ogóle to nie wiem czy pisałam - odwiedziłam niedawno mojego pierwszego długodystansowego, pierwsze wielkie love. Pojęcia nie mam co w nim widziałam big_grin naprawdę - aż się podziwiam bo pokonałam dystans chyba 3 równików od tamtej otumanionej dziewki do siebie dzisiaj.
    A zdrowie też coś mi szwankuje, dziwne rzeczy się dzieją, chodzę i badam. Czas zmian, ale wierzę że będzie lepiej niż było kiedykolwiek przedtem.
  • rrozsypana80 05.12.18, 00:51
    Tak sobie myślę, że kiedyś ja też byłam taka montematyczna tu na forumku i jakoś mnie przezyliscie, więc i Twoją montematycznosc też przeżyjemy Tab.
    No cóż co nas nie zabije to nas wzmocni. Wiem, że to strasznie wyswiechtany slogan ale coś w tym jest.
    Nie wiem czy to pocieszające ale ten sam Pan, który wtedy powodował u mnie takie nerwy, frustrację i hustawke nastroju dziś jest jednym z najlepszych przyjaciół ever. Też mi stała Wieża w którymś z rozkładów.
    W innym była 5 kielichów, zresztą chyba interpretowana nawet przez Ciebie. Fakt wtedy relacja się rozpadła. Był żal ogromny. Po roku milczenia relacja się wznowiła na zupełnie innym poziomie. Teraz jestem wdzięczna losowi, że kiedyś postawił takiego człowieka na mojej drodze.


    --
    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
    /T.Edison/

    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
  • tabularasa22 05.12.18, 08:59
    Ale numer .... teraz przyjaciel ? No to się pozmieniało smile Coś w tym jest, bo ja teraz z moim innym big eksusem żyję też bardzo dobrze. Tak mi krwi napsuł, a teraz cud miód. Gadamy, zwierzamy się sobie itd. Zdecydowanie to nr 1 wśród byłych mojego życia, i wszystkich do niego porównuję. Niech żyją zatem eksusy wink
  • rrozsypana80 05.12.18, 18:43
    No właśnie ale numer haha tak mało realne było, że kiedyś się dogadamy a jednak... Pomimo Wież, 5 kielichów, Diabłów mam w nim ogromne wsparcie i vice versa. Ale fakt faktem, że na tamten moment to karty były uzasadnione. Musiało dojść do rozłąki bo dogadanie się możliwe nie było. Teraz każde z nas mentalnie jest lata świetlne od tamtego czasu.
    Wiesz Tab nie ważne jest, że się popełnia błędy takie i owakie i upada itd. Ważne są wnioski jakie się wyciągnie. Jeśli nie ma wniosków to znaczy, że lekcja nie została odrobiona.
    Być może ta osoba była przeznaczona Tobie na chwilę, taką chwilę w której go potrzebowałaś. Być może ma Ci to otworzyć drogę na coś albo kogoś nowego. Wszystko w życiu chyba jednak jest po coś. Uszy do góry. Jeszcze się wszystko poukłada

    --
    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
    /T.Edison/

    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
  • tabularasa22 05.12.18, 21:30
    Wiem wiem ... Ale ile można wyciągać wnioski, już mam tyle wniosków a tu ciągle nowe. Tracę cierpliwość.
    Wywracam oczami.
  • camaretto 15.12.18, 19:59
    Dziewczyny, widziłam w aptekach ziołowych wyciąg z pestek moreli B17 w kombination z lentilanem, w pastylkach chyba. Antyrakowo zdaje się na 100%

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile
    stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.