Dodaj do ulubionych

Decyzja dla Tabuli

25.06.19, 23:04

Tło sytuacji Krolowa kielichow

Co będzie jeśli zdecydujesz się na Pana A?
7 mieczy + 10 buław

Wynik rycerz kielichów

Co będzie jeśli zdecydujesz się na Pana I?
Giermek kielichow + 5 kielichow

Wynik as mieczy

--
Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
/T.Edison/

* czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
Edytor zaawansowany
  • rrozsypana80 25.06.19, 23:26
    No tak Tab wypadasz w królowej kielichów... Świadczy to o tym, że chyba emocjonalnie męczy Cię ta sytuacja i chciałabyś się jednak już od tych emocji uwolnić bo ileż to można się taplać w tej wodzie co nie?

    Co się stanie gdy wybór padnie na Pana A.? Ano nie będzie to łatwa droga... Wiesz no będzie mnóstwo niedopowiedzeń i tak naprawdę tu nic do końca nie będziesz wiedziała. Spowoduje to spory bagaż doświadczeń, który mocno Cię przytloczy. Wiesz to taka relacja, która nigdy nie będzie poukładana i wbita w jakiejkolwiek ramy. W wyniku jest rycerz kielichow. Niby to dobra wróżba bo taka w aurze miłosnej ale tendencja jest jednak do życia w iluzji. No i ten błędny Don Kichot nigdy nie wiadomo, kiedy pogna szukać innych wiatraków i innej Dulcynei. Ta relacja to raczej poza ramy romansu nie wyjdzie. Niby króliczek już prawie prawie w rękach ale wciąż będzie nieuchwytny.

    Co będzie jeśli zdecydujesz się na Pana I? Patrz obie karty kielichowe. Takie nasilenie wody to trochę przesyt, w końcu się uleje. Z tym panem początkowo masz szansę na stworzenie więzi emocjonalno przyjacielskiej czyli to o co wszystkim nam chodzi. Mam jednak wrażenie, że Pan jednak Cię znudzi. Stąd ta brzydka 5 kielichow. Bo ciężko zostawić tak bez emocji kogoś z kim jakaś tam emocjonalna więź jest. Trochę się z tym poszarpiesz ale w finale widać, że i tak w końcu otrzezwiejesz i będziesz widziała wyraźnie, że to nie było to.
    W obu przypadkach mam wrażenie, że trochę czasu zmarnujesz. Oba chyba jednak nie są rokujące. Zresztą pewnie sama już to czujesz w tej kielichowej panience. Chyba przydałby się ktoś trzeci kto rozwieje wątpliwości 😊 ale to nie tak szybko.
    Patrząc na te karty mimo wszystko głupio skłaniam się ku Panu A. Będzie trudno ale nie będzie nudno.

    --
    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
    /T.Edison/

    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
  • tabularasa22 26.06.19, 09:49
    Oj Roz, wypisz wymaluj . Ostatnio właśnie przyszło mi do głowy że jestem już zmęczona tym lawirowaniem, i w ogóle powinnam rzucić ich w diabły obu.
    Pan A to jakbyś to widziała. Krok do przodu krok do tyłu, niby się pogłębia relacja, rozwija, mamy jechać razem na wakacje, ale z drugiej strony ciągle mam sygnały że pan się mocno asekuruje żebym nie pomyślała sobie za dużo. Ciężki typ. Zauważyłam że budzi się dopiero jak stawiam sprawę na ostrzu noża. No nic , daję sobie czas jeszcze do końca wakacji, trochę czasu spędzimy razem, bliżej się poznamy bo to jednak inaczej niż spotkania.
    Z panem I. za to aż kipi od emocji, jest niesamowicie wręcz, ale też odczuwam z jego strony asekurowanie się. Jest przyjemnie, radośnie, ale coś się to nie pogłębia, nie idzie w intymność. Tutaj też zdecydowałam że do końca wakacji zobaczę co i jak. Sama sobie obiecałam już podjęcie decyzji. Twoje karty idealnie opisują stan obecny i najbardziej prawdopodobny rozwój. Czuję że czas mi na nowe wody wypływać smile
    Dziękuję Ci bardzo , utwierdziłaś mnie w odczuciach. Pozdrawiam serdecznie !
  • rrozsypana80 26.06.19, 10:12
    😊 Trzymam kciuki


    --
    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
    /T.Edison/

    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
  • camaretto 26.06.19, 10:22
    Rosie. Nie chrzańmy, mam poczucie nagłej winy sad ;D
    U niej już się ulało , stąd jak pies do jeża jest nastawiona, i Diabeł prowadzi za rękę. Jak chce to dla mojej przyjemności może wcale nie wybierać, nie chcialam jej robić problemu, przenigdy, bigamii jak na razie nie popełnia, bo tylko kwestia niepotrzebnych formalności. ;D Ciężko jednak zdecydować się na kogoś, kto cię olał, no i atrakje z drugim obudziły nagle...ambicje pierwszego, takjak to u mnie we wróżbiebyło, kiedy KKiel miała kłopot z... końcem i rozstaniem.Ale goryczy kielich - ta 5 - jest pełen.
    Tyle że 7 Mieczy to oprócz intryg i niedalekich wypadów, z 10 Buław jeszcze, gdzie bliższe skojarzeniu są zbędne rzeczy... nie wypadają zachęcająco, a całą tą drogę przez mękę podsumowuje popłakanie w osobie "klina" - 5 Kielichów.
    Nie chcę jednakże, żeby Tabulka czuła się oszukana miłością, bez granic nie ma nic w ogóle. A te opisujesz właśnie.
    Nie chcę tworzyć jednak błędnej strefy cienia (światło - cienia) dookoła wyboru koleżanki, no i presji, dlatego w ogóle piszę w nie swoim wątku, bo moje wypowiedzi miały wyłącznie charakter ostrzegawczy, miałam właśnie klienta z silnym parciem na babę, która była kokietką. No i facet przeżywał, zresztą ja z nim, nie mówiąc, że machnęłam się z końkurencją, tworząc początkowo sytuację"pod babę". A on miał sytuację pod chłopa, mianowicie ...rywala, albo konkretniej - rywali, smutnych, no i ...obrabiających BABĘ.
    Nie chcę więc tworzyć środowiska presji, Tab bawi się, póki co , ja też bym chciała, a u mnie jak wypadł cholewka rozwalony Rydwan... vide pan z samochodzikiem i rozwalone życie, mój przyjaciel zresztą wielokrotnie bezradnie jak słyszeliście zresztą miastowe opowieści, czasami przychodzi się oprzeć w życiu o kogoś ludzkiego, ale odpowiedzialności nie chce. Tkwimy zatem w kawalerstwie. Reszta pouciekała,niektóra już rozwiodła po raz 3 z rzędu i zasłużyła na efekt "a nie mówiłam"?

    Bolesne karty u koleżanki, wygrała konkurs, ale tym razem wojna w jej serduszku ...
    Przepraszam Tabulko, nie chciałam wpływać na Twoje poczucie równowagi, tylko że moje karty takie właśnie rozpłakane były - Śmierć , Wieża i Królówka Kielichow pomiędzy tym.
    Powodzenia zatem.

    PS.Mam świetny kadr na blogu, pocałunek młodej parki gołąbków ;D

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com
  • tabularasa22 26.06.19, 11:03
    Oj Cam w ogóle się nie krępuj smile Nie czuję się oszukana. Chyba już zrobiłam się nazbyt cyniczna, w każdym razie ostrożniejsza niż kiedyś. Ten kij ma dwa końce - fakt że panowie sobie bimbają i nieśpieszno im do postępów w relacji sprawia, że ja też czuję się wolną kobietą. Nie czuję się zobowiązana z żadnym z nich. Mam swoje sprawy i nic żadnemu z nich do tego co robię w swoim życiu. Chcą mieć ciastko i zjeść ciastko, więc ja będę mieć dwa ciastka big_grin Byłam już bliska dwa razy rzucenia jednego na rzecz drugiego, ale za każdym razem działo się coś co studziło moje zapędy. Dosłownie każdy z nich popycha mnie w ramiona drugiego. Uzupełniają się w tym idealnie. Ból i zgrzytanie zębów .. cóż, takie ryzyko. Trochę pewnie te rozstania przeżyję, ale to wliczone w cenę takich relacji i mojej osobowości. Daję tyle ile chcę i biorę tyle ile mogę. Tak że Cam komentuj jak chcesz smile Moją równowagę stanowi dom, dzieci i przyjaciele smile
  • rrozsypana80 26.06.19, 11:22
    A ja tego aż tak bardzo źle nie widzę Cam.
    Az tak bardzo sentymentalnie i strasznie to to nie będzie. W Panu A więcej z tego Diabła jest tak myślę i to będzie ciężej zakończyć bo no kusi i nęci. Pan I jest ooo tak konsekwencją braków w zachowaniu Pana A.
    Ogólnie to bądźmy dobrej myśli 😊

    --
    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
    /T.Edison/

    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
  • camaretto 26.06.19, 14:41
    Powiem szczerze, przyjaciele to moje, jakże podobne przeżycie ze Śmiercią tarotową, gdzie myślałam, żeczłowiek okaże sięczłowiekiem, w końcu znaliśmy się od 10 lat prawie jak stare dobre małżeństwo, miał zamiar pozbyć się żony, niby nie pod moim kątem. Szukaliśmy razem kawalerów w pobliżu, Wyglądało na relację nie do zdarcia.To ten Wysłannik z wróżby mojej, i Ingi,osobaz podróży, a konkretnie z podróżą. Niestety, nie związek, na który liczyłam, botamten zakochany nagle, znów dziecko szamana, odpadł, tylko sięrozchorowałam, przykładnie tyjąc a właściwie puchnąc. Zostałami jedynie stara wierna machina, nie najmłodsza kocica i poczucie ogólnego rozchrzanu, gdzie męczyźni postawili znów szlaban tej katastrofie, niedorobieni kochankowie i nadzieje sięgnęły dna (opozycje na domy 5/7 się pokłoniły, kule poleciały znów,tym razem inne,a oni pokłonili się, jak żniwne liście na wietrze, zaczęłam za to wiersze pisać częściej i angażować w socjalne sprawy, jako że tyczyły się nas wszystkich).Tak że poetykęzdarzeń czuję, mimo że od innej strony, i ciężko sięna sercu robi, nawet jeści kumple siępo prostu ... zestrachali, to taka Śmierćteżnie jest najprzyjemniejsza, arozstanie, choby zawierało nasz ryumf, to gorzkie to łzy, no i te doświadczenia tei zobaczyłam, i własne lustro, i choćby za parę lat tądoświadczenia pełnąprzyszłość, bez kolegi, który śpiewem i wesołym gdakaniem wypełniał mi dom, nagle doprowadzona przez pośrednio działania kumpli, rodziny do ostateczności śmieertelnych.Wtedy zaczęłamsię poniekąd znów Śmierci obawiać, bo archetyp jej oraz Wieży znam z autopsji, kiedy to rodzice podczas tej Wiosny Ludów święcili Wieżęi Śmierć, pisałam na blogu, że zostałam pośrednio przez ich niesnaski okradziona, porzucona w potrzebie i pozbawiona domu i mieszkania, na ulicy jak kiedyś.
    Stąd też najbliższe istoty, moje psy i koty ...nie wpuściły ich nawet do domu, czując pismo nosem,sikając na głowę szerzącsłuszny postrach. Pismo nosem... sięmówi. U mnie wygodniej czasem gruchać, czasem szczekać, zawsze miauczeć, kochająsię teraz z gołębiamijak za dawnych streetowych lat. Pisałam zresztą do donbas o tych -czasami śmiesznych- streetlife.
    Możesz ściągnąć człowieka z ulicy, aloe nie wyciągniesz ulicy z człowieka (J. Bowen i jego rudzielec Bob)
    Ja znam to jako aksjomat, że z psa czy człowieka - włóczęgi nie wyciągniesz włóczęgi, prawie ta sama - nieco buddyjska Śmierć, gdzie na widok śmiejącego się Buddy i jego biografiii się po prostu roześmiałam. Chciałam w soich latach mianowicie, medytować jak on, poddrzewem boddhi, ono tworzyło głód drogi przede mną. Może i stąd Kora ;D . Tymczasem namedytował się książę pod własnym domem, jak ja... Nie sposób odmówić pewnej daleko idącej paraleli big_grin, ale ten cyk poczułam kiedy zobaczyłam te same archetypy u Tabulkum, ...
    Tak w ogóle, to jesteśmy jako nicki obecne w googlach. Moje gratulacje, dziewczyny, wystarczy je wpisać, i jesteśmy widocze w totalizatorze na 1 stronie.
    Pozdrawiam słonecznie z 35 st. ciepła na zewnątrz i klimatycznym ochłodzeiem25 wewnątrz stałej temperatury. Tylko wynoszę się do innego pokoju i zamykam okna i drzwi z kociakiami.
    Cam

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com
  • lola1104 29.06.19, 21:10
    patrzac na Twoje wyciagniete karty Rozsypko, nie wybralabym żadnego z nich hehhehehe
    szkoda nerwów i zalu
    pozdrowka
  • tabularasa22 05.08.19, 20:42
    Celem weryfikacji moje kochane wróżki ... Zakończyłam relację z Panem A. Dojrzałam do tego, że więcej na długo z tego nie będzie. Co z resztą sam przyznał. Nie jest gotów na pogłębianie relacji. Rozstaliśmy się z w spokoju i wzajemnym szacunku. Nie było to dla mnie łatwe. To był długi czas, długo byłam w niego zaangażowana. Nie jest mi obojętny, ale przeszłam już na druga stronę. Niemały udział miał w tym Pan I. Jest bardzo fajnie, jesteśmy bliżej siebie i z nim właśnie czuję że chcę się spotykać. Coś ładnego dzieje się między nami. Jestem ostrożna i nie wybiegam za bardzo myślą do przodu, gdyż jest to jednak dla mnie zaskoczenie. Tak że takie wydarzenia smile czy karty przewidziały .... chyba tak .. zmęczona podtrzymywaniem obu relacji w końcu jedną odcięłam, pomimo że wybrałam drogę bardziej ryzykowną i niepewną. Jak to ja smile
  • camaretto 05.08.19, 22:23
    Widzisz, ja często traktuję dla klientów 10 Buław jako wypalenie...
    Dla siebie też zresztą.

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka