Dodaj do ulubionych

witam, czy mogę prosić o karty?

04.07.19, 23:35
Hej, zgłasza się owieczka1972, straciłam swoje stare konto, nie pamiętam hasła i w ogóle smile
Dawno tu nie zaglądałam i cieszę się widząc was w sumie bez zmian smile Miło że jest coś stałego jak to forum smile
U mnie tak dużo się wydarzyło przez ten ... rok? już chyba rok minął smile Jestem znowu na rozdrożu zarówno jeśli chodzi o pracę jak i sprawy sercowe, oczywiście te drugie interesują mnie bardziej smile Czy możecie wyciągnąć mi karty na relację z pewnym bliźniakiem zodiakalnym, facetem z którym przez chwilę byłam, typowy Magik kuglarz, może być jako diabeł bo pije i nadużywa, dosłownie klon mojego byłego męża dlatego to spieprzyłam, miałam nadzieję że się zmieni dla mnie, a ma teraz inną kobietę która go wzięła takiego jakim jest. Jak to wygląda na chwilę obecną i jak rozwiną się nasze relacje w przyszłości, czy w ogóle ja i on razem mamy jakąś przyszłość? pociągnijcie mi karty plisss...
Edytor zaawansowany
  • rrozsypana80 05.07.19, 13:06
    Siema Owieczko ok wieczorem pociągne te karty

    --
    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
    /T.Edison/

    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
  • tabularasa22 05.07.19, 13:39
    Elo Owieczko
    A ja z innej beczki, bo Twój post jest imho niepokojący :
    " bo pije i nadużywa" "klon mojego byłego" "SPIEPRZYŁAM" "miałam nadzieję że się zmieni dla mnie"
    No sorry Owieczko, facet ma poważny problem a ty bierzesz na siebie odpowiedzialność ! w dodatku oczekujesz że się dla ciebie zmieni. Nie ma tak w życiu żeby ktoś się zmienił na czyjeś życzenie. Zmienić się można dla siebie, jeśli ma się odpowiednią motywację, a i to jest proces żmudny, długi, wymagający determinacji i bez gwarancji sukcesu na końcu - zwłaszcza jeśli chodzi o uzależnienia.
    Jest taki termin , nazywa się "współuzależnienie". Nie chcę nadinterpretować Twojego krótkiego wpisu, ale momentalnie mi się zapaliła lampka ostrzegawcza, że może czas przyjrzeć się sobie.
    Pozdrawiam cię ciepło smile
  • nowaowieczka 05.07.19, 14:04
    Wiecie strasznie mi przez ten rok życie dokopało, miałam faceta na stałe, zrobił wszystko żebym w niego i w nas uwierzyła, byłam bardzo bardzo ostrożna ale w końcu weszłam w to, i nagle jednego dnia był i następnego zniknął, żadnego słowa usprawiedliwienia, żadnego wytłumaczenia, potem się dowiedziałam że mieszka z inna kobietą, tak po prostu, no więc po co tyle energii i wszystkiego władował w ten nasz związek, a potem zabrał zabawki i się zmył. A potem wpadł pod pociąg i nie żyje. To nie są żarty. Ta kobieta z która mieszkał ma już dzisiaj innego faceta, widzę to na jej profilu na fb, wszystkie zdjęcia tamtego dawno wywaliła w niepamięć a ja dalej rozkminiam co tak naprawdę się wydarzyło.
    Teraz ten, też ruszyło to wszystko jak burza, przegadałam z nim tyle godzin ile z nikim innym w życiu, potem się zbliżyliśmy i nagle zaczął robić wszystko żeby mnie od siebie odepchnąć, aż nagle zamieszkał z inną kobietą, znał ją może ze dwa tygodnie. Kurła co jest nie tak , klątwa jakaś? ten drugi faktycznie ma problem i z alkoholem i z narkotykami, ale przy mnie tylko, bo ta druga wydaje się być w siódmym niebie a on wydaje się być przy niej trzeźwy i ogarnięty, co ja kurła robię nie tak? Ja wiem że drążę, że muszę wiedzieć co w środku siedzi w człowieku i ludzie szybko pokazuję kim naprawdę są. Ale czy zawsze dla mnie mają to najgorsze oblicze? klątwa jakaś, kara za czary miłosne które bez pomyślunku odprawiałam kiedyś na facetów o których dzisiaj nawet nie myślę, jakiś problem jest ze mną ewidentnie.
    Straciłam całą radość życia. W sierpniu mam operację, wycinają mi rzeczy kobiece ze środka, bo mam guza 6 cm. średnicy, nie wiem kim potem będę? czy nadal kobietą? Mam fajną pracę to firma się teraz przenosi od września hen daleko, nie wiem czy dam radę dojeżdżać tak daleko, kwestia kasy, ewentualnej podwyżki. Wszystko się wali i wszystko na raz. Ot taki udany rok...
  • camaretto 05.07.19, 16:57
    Mogie, Owieczko?
    Po wycięciu "ze środka" to jeszcze OK, jak wytną i będzie czysto. Ale hormonów jakby mniej będzie, więc się panie użalają. Nie będzie ci wolno też pewno paru reczy, które działają pobudzająco na system hormonalny, więc zastanów się.
    Weż Vilcacorę, która już dawno jest uznanym lekiem przez lekarzy na te sprawy, zorientuj się trochę może i w necie, co dobrego w diecie można zmienić...Ja to taką dietę mam, bo moja rodzina po Czernobylu jakby plagę miała, koleżanka robiła za to doktorat z tym tematem, to nie zawsze tak, że guzy są pochodzeniatakiego czy innego, na niektóre są szczepionki, po prostu ci mówię,bo wielu lekarzy chce zarobić chyba na NFZcie , rozzie coś o tym wie, zresztą pisałyśmy posty na tym forum. Sami to jemy, i jesteśmy zdrowsi, nawet udało się parę osób z otoczenia zratować,choć różnymi metodami. Poczytaj jak chcesz choć nasze "mroczne opowieści" i wróżki często też przywodzą o pytanie o tzw. karmę...
    Nie tak dawno pisałam też na DT, bo zszokowała mnie wypowiedź koleżanki, która wzięła alkomana z Esperalem, rok było OK, szczęście bez granic, ślub i facet u nóg, romantycznie, aktorka... no wiesz.Poleciała na drugiego już alkomana w swoim życiu. Leczył się...Po roku, kiedy żeśmy się spotkały,pani tolerancyjnie podchodząca do "tych spraw" znów pobita. Niby o tyle mądrzejsza, że poszła się wygadać i ...wyszaleć na jakiejś imprezie. Jak weźmie następnego alkomana po rozwodzie z tym drugim to bym się nawet nie zdziwiła. Była zdrowa, więc nawet nie mam podejrzeń,jak w twoim przypadku, że facet jak się dowiedział o twoich problemach wziął "spieprzył" po angielsku, ledwie ratując portki z czegoś co mu się wydawało masakrą.
    Faceta z tych uzależnień trzeba leczyć. Nie wiem, napewno można mu w ten sposób pomóc, ale podsycać w nim akceptację dla jego uzależnień? Udało mi się , jak mówię, w życiu parę takich spraw, ale to głównie dlatego,że nie dawałam miejsca koło siebie zachowaniom typu ko - uzależnienie, no i po latach, jak życie dokopało, ludzie są dziś "czyści". Po prostu, bezlitośnie, z adwokatem u boku, w tchórzy "waliliśmy". Doprowadzili zresztą niejednego do pozycji "wariata" z depresją, która nie miała sobie równych.Zastanów się, bo jak chcesz karty, to u mnie do doradztwa kommerce przychodzi full takich klientów. Większość ma karty typu 10 Mieczy,9 Mieczy, Śmierć, Diabeł albo podobne, co tu dużo mówić, naprawdę wolę temat miłość albo praca. Ale jak już sobie tak wybrałam, to teraz mam. Nie twierdzę, że u ciebie nie da się czegoś innego powiedzieć, ale kiedy widzę onkologa Roz, moją własną rodzinę czy znajomych z sąsiedztwa, to przedstawiasz wszystkim znajome klimaty,nawet bardzo. Nie tak dawnow nasej dzielnicy jednemu poderżnięto gardło, innego zakłuto w krzakach.Pewna pani wróżka znajoma,z dnia na dzień chodzić nie może,niewiele z tego rozumie ;D. Depra to by było mało, na szczęście były karty i zioła pod ręką.
    A chcieliśmy dobrze...
    Polecam jako lekturę do poduszki książeczkę ulubioną moją i kotóff o kotku Bobie.
    Baranki, Wagi, Raki z 3 dekanu mogą mieć poczucie fatum, bo to przejście Plutona z Saturnem w negatywnych aspektach, a sporo tych aspektów astro jak piszesz jeżeli urodziłaś się ok. 1972 r. to mogły być kwadratury Neptuna i Plutona do siebie w tych latach.
    PS. Karty pogubionemu w życiu nickowi stawiałam nie owieczkom, ale sabince - online. Przepraszam, pomyliłam się.

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com
  • nowaowieczka 05.07.19, 21:13
    ech, szczerze to wiem że się zjebało przez mój brak akceptacji dla jego słabości, ale dlaczego dla tej drugiej kobiety on jest inny... a może raczej, jak mi mówi podświadomość, jak długo da radę udawać kogoś innego... No ja poznałam jego wszystkie odcienie czerni bo to nawet nie szarość jest i dziwi mnie dlaczego teraz taki porządny niby facet z niego, nikt by nie uwierzył w to co ja wiem, No dobra na poziomie świadomym to wiem ze lepiej że tak się stało no ale zal du..pę ściska że tak będę dosłowna, bo miał wszystko to co w facetach mnie pociąga....mówiłam już że klon mojego byłego męża? ech... Jeśli chodzi o sprawy kobiece to za długo odwlekałam to i chowałam głowę w piasek i oczywiście rzeczywistość mnie dopadła, niech się dzieje, kartę mam MOC więc się wszystko musi udać. Ponieważ posiedzę długo na zwolnieniu więc zawirowania w pracy poobserwuję sobie z odległości, zobaczymy co się wyklaruje. Samotna się czuję w tym wszystkim. Postawcie mi jednak karty na tego bliźniaka alkoholika łajdaka i narkomana, sam tak o sobie mówi wink camaretto masz fajny styl pisania, taka burza mózgu, włączają mi się różne impulsy i podświadomość się pobudza smile
  • camaretto 06.07.19, 09:21
    No to jeszcze ci tak odpowiem, bo twoją wypowiedź zauważyłam na końcu, jak już łzy wylałam ;D, że tak z doświadczenia życiowego patrząc, to nie da rady długo udawać. Te panie , zresztą nawet w typie uroda i zachowanie bliźniaczo podobne do b. żony mam szokujące wręcz zdjęcia - skórka zdjęta, nie mówiąc o życiu ponad stan,które prowadził - jakbym widziała Masę i kolegów, niedawno publikowane na Gazecie.Jachty, alkohol, piękne samochody, kobiety - wiesz...faceci to lubią, przychodzą później do domu "na stanie",domu z którym trudno się rozstać... I piją, a za chwilę tamtą ze schodów albo i z balkonu wyrzucą, jak u nas w Warszawie to czasami , na imieninach u cioci bywa.
    Tak, że nic nie mówię,ja to z uśmieszkiem, owieczko, ale takim czysto życiowym. Nie łąm się, operację zrób, spokój to najważniejsza rzecz, którą warto cenić, jak się zdrowie wali.Sorry, że taki dlugi wpis, ale jak zobaczylam, to nie wiedziałam czy pisać, bo to tak jak 20 lat temu, słowo w słowo, sytuacja idento

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com
  • rrozsypana80 05.07.19, 23:19

    Owieczko kart w tej sytuacji dobrych raczej być nie mogło.
    8 mieczy + 5 mieczy + Świat
    Abstrahując już od uzależnień Pana to chyba po prostu hmmm za mocno go osaczylas. W tej 5 mieczy czasem wychodzi ktoś (oj ile razy to byłam ja), kto się kogoś rękami i nogami trzyma tak, że aż tchu brak. Zazwyczaj to powoduje reakcję obronną - ucieczkę w świat. Zresztą uzależnienie też zdaje się go trzyma a tamta pani możliwe ma przewiazane oczy jak na mojej karcie. A może to Ty byłaś w tej 8ce?
    Chyba jednak Świat to pewna nieuchronność sytuacyjna. Pękło bo pęc musiało. Moim zdaniem zwiastuje rozejscie się dróg. Koniec
    Rada dla Ciebie 10 kielichow. Skup się na rodzinie. Z kielicha się ulewa... Już się nie da z tego pić. Maksimum zostało osiągniete.

    --
    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
    /T.Edison/

    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
  • rrozsypana80 05.07.19, 23:25
    Dziewczyny dużo i mądrze piszą. Karty kartami ale życie jest do przeżywania a nie podglądania w kartach. Tak zupełnie poza rozkładem to powiem Ci, że staraj się odsuwać od siebie myśli o tym Panu. Nic nowego nie wymyślisz a rozbieranie tego na czynniki pierwsze stawia Cię w sytuacji uzależnienia i wiecznej rozpaczy. Prawdy się nie dowiesz. Zresztą co to jest prawda? Sama ją sobie możesz skreować własnymi myślami i tylko od Ciebie zależy w którym kierunku pójdzie...
    Ściskam Cię serdecznie. Tulę mocno. I wiesz? Dobrze ze jesteś znowu.

    --
    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
    /T.Edison/

    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
  • rrozsypana80 05.07.19, 23:28
    Wybacz Cam ale ja o chorobach nie umiem już rozmawiać. Sprawy się tak potoczyły, że jestem zimna jak lód i w nic już nie wierzę. Całkiem mnie znieczuliło. Nie wierzę ani w medycynę ani w paramedyki. Co ma być to będzie niezależnie od tego co zrobimy.

    --
    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
    /T.Edison/

    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
  • camaretto 06.07.19, 08:02
    Jat też. U mnie się coś przelało.Może w tym mo9mencie, kiedy sąsiadce zaproponowałam, że ma ładny domek, nawet dlamnie atrakcyjny. Poszła zaciosem, na dniach udało jej się, komu innemu, ale domeksprzedać, rzeczywiście był coś wart, a ona -nabiedniejsza emerytura. I co ? Diabeł ogonem machnął- jej córka, moja dawna koleżanka z dziecięcych lat - TO SAMO!!! Nie chce się dalej leczyć, mimo że w Ameryce mama na operację wyłożyć musiała. Życie jejod szybkości i fachowości jedynie zależało, jak kiedyś u mojej mamy. Tak, że nie wiesz, na swój sposób ,co robisz, nie kijem go to pałką. Człowiek tylko coraz bardziej zmęczonym się staje, choć w świecie bywałym Zrobi owieczka miła (pamiętam ją z dawien dawna) co będzie chciała, miałam tylko takie poczucie, wiesz, co do tych tekstó internetowych, że macha tu ogonem niejedno diablisko, to dlatego.
    Przepraszam, Rozzie. Nie chcialam.

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka