Dodaj do ulubionych

Żona marszałka zagadka

08.07.19, 21:42
Czytałam niedawno bardzo zabawną historię o osobliwych pomysłach żony jednego z polskich naczelników sił zbrojnych. Zgadnijcie czyja to żona była?
Nazwisko z tych co się nimi ulice nazywa. Postać nieżyjąca już. Lata najwyższej aktywności bardzo barwne, burzliwe, przed hitlerowską hegemonią.
Kto postawi karty?
W nagrodę przedstawię Wam tę historyjkę, która mnie szczerze rozbawiła.
--
Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
/T.Edison/

* czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
Edytor zaawansowany
  • tabularasa22 09.07.19, 21:29
    widzę widzę, najwcześniej w czwartek usiąde bo mam amok domowo pracowy
    pozdrowienia
  • tabularasa22 11.07.19, 12:16
    Ja jestem noga z historii, pojęcia nie mam kto tam przed wojna u nas kierował armią, oprócz Piłsudskiego nie znam ani jednego nazwiska sad na Panią wypadła 2 monet. Sprytna babka, umiała się odnaleźć dla własnej wygody. Nazwisko - pojęcia nie mam sad
  • camaretto 11.07.19, 15:05
    Ja pamiętam opowieść z archiwum X o pani Zalewskiej,kochance paa Rydza- Smigłego. Kradł kasę ze skarbu państwa, płacąc przed wojną za jej diamenty i platynę. Później uciekł, ale nie do Rumuniii jak w Wikipedii, tylko na Węgry, do rodziny,skąd pochodził. Ona wyrajzowała do Monako, i żyła z biżuterii i paserów. azostała zamordowana, byćmoże dla kradzieży, ale śmierć jest tajemnicza, podobnie jak owiany tajemnicą gen. Sikorski,zdaje się, prawujek mojego kolegi z opowieści bloksowych. Poszukiwano mordercy kobiety, ale nikt się nie przyznał do wiedzy na ten temati sprawa ugrzęzła po wojnie na mieliźnie. Jak chcecie możecie się podjąć channelingualbo paleodetektywistyki ;D
    Dam to na zagadkę, jak nie będzie to ta żona ale wątpię, Ta jest związana raczej z półświatkiem albo z tajemnicami państwowymi.
    Śmigły został ponoć ujęty przez Gestapo i zamordowany, a nie przez obciążnych w Wikipedii- współczesnej, nieco znów usianej białymi plaamami wersji historii.
    Casami znowu mam wrażenie podróży w wersjach równoległych światów,pisałam zresztą o moich zaginionych butach i nagłej "utracie pamiięci " z tym związanej.
    Nie wiem, czy zajmujcie się też zjawiskiem tzw.aportu? Please,nie mam czasu, wszywstko mnie boli a chciałam zdążyć z jedzeniem dla zwierzyny. Za chwileczkę.

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com
  • rrozsypana80 11.07.19, 19:29
    Cam bez kart się nie liczy 😉

    --
    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
    /T.Edison/

    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
  • camaretto 11.07.19, 22:03
    Poszłam śladem Twoich myśli, bo też jestem z historii noga. Nie wiem za to, co może być w kartach takiego zabawnego, mi to bardzo przypominatą panią Zalewską.
    9 Eremita,ewidentnie osoba bezpardonowa, ale wręcz bardziej niż otoczenia.
    10 Mieczy
    17 Gwiazda jakaś była? Miała tendencje do gwiazdorstwa , KPentakli - dość kobieta zaradna, ale lubiąca kasę i zwracająa na siebiemoże i pozytynie mimo tej 10 sugerującej stadium "zabili go i uciekł".
    Nie wiem, może była jakąś gwiazdą naprawdę?
    Nic więcej nie wykminię, bo się nie znam.

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com
  • rrozsypana80 12.07.19, 08:28
    Historia Smiglych troszkę inaczej wygląda. Nie Monako a południe Francji... Pojechała tam żeby nabyć oglady bo spodziewano się, że Rydz Smigly obejmie urząd prezydenta. Wówczas figurowala na liście płac Wojska Polskiego chociaż tak naprawdę zwiadowcą nie była. Wróciła do Polski na początku wojny, żeby wywieźć majątek rodzinny Rydza i inne dobra które udało jej się zgarnąć.
    On sam uciekł do Węgier jak mówisz.
    Zarówno jej jak i jego śmierć jest tajemnicza.
    Oficjalnie Rydz Smigly zmarł na zawał w Warszawie pod przybranym nazwiskiem. Nieoficjalnie to AK skazało go na niepamięć i zapomnienie i sfingowało jego śmierć - w ramach wyroku za machlojki. W sumie mam głębokie przekonanie, że machloje nie były jego zamiarem a pomysłem żony, do którego się dostosował. Nieustraszony, błyskotliwy, waleczny a w domu pantofel. Taka ot zgubna miłość.
    Natomiast jej śmierć to morderstwo. Zwłoki zostały podzielone na kawałki i rozrzucone w promieniu wielu km. Może tak być, że podłoże morderstwa jest rabunkowe - tak jak mówisz obracała się w pół światku... Chociaż zdaje się że klejnoty nie zginęły. Jest też teoria, że mąż przed śmiercią wysłał jej dzienniki. Niewiadomo co w nich było. Stąd też może AK...?

    --
    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
    /T.Edison/

    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
  • rrozsypana80 12.07.19, 08:07
    No dobra dziewczyny. Chodzi o żonę Rydza Śmigłego.
    Cam ona była żoną później a bynajmniej się za taką przedstawiała.... Toż to prawdziwa femme fatale. Urobiła sobie marszałka, owineła wokół palca i zrobiła mu papkę z mózgu. W Wilnie wspomniano jej obyczajnosc tak:
    upatrywała sobie ofiarę w osobie młodego oficera, którego prosiła o pomoc w odniesieniu sprawunków. Po drodze piękna kobieta przedstawiała się jako panna, a na schodach flirtując zawzięcie, rozpinała mundur swej ofiary, obiecując ciąg dalszy w mieszkaniu. I nagle, na dźwięk dzwonka, drzwi otwierał generał Śmigły. Wykorzystani tak młodzi oficerowie stawali nagle przed swym dowódcą z rozpiętym mundurem czy, co gorsza, spodniami, ze stertą paczek i paczuszek w rękach.

    Mnie ta historyjka strasznie rozbawila. Grała sobie baba bezpardonowo na emocjach ale.... miny oficerów musiały być nietęgie 😂😂

    --
    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
    /T.Edison/

    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
  • camaretto 12.07.19, 09:15
    W to gestapo chce mi się wierzyć, które to niby z Węgier przywiozło i zabiło go w Wawie , zdaje się na Szucha była siedziba główna. Niemicy odnotowują mianowicie wszystko przykładnie, anawet harmonogram szkoły przedwojennej babcia gdzieś znalazła w kącie jako białego kruka.
    Niiemiecka opozycja przeciw Hitlerowi też istniała i cierpiała. nie było takich układów słodkich i w przypadku Stalina, po prostu czasami i "poloitycznych" i przypadkowych, nawet z otoczenia przywódców, bezwzględnie kasowali, to Nazi, to NKWD, to znów b. carscy zabijali reolujonistów... ciągnęła się czarne lista. Mojej rodzinie udalo się z takiej listy uciec, podczas gdy miły Wajda,którego rodzina to zmarli w Katyniu (moja też) zrobił niby wielki film, ale "czyszczący ręce" przywódcom. "ie strzelajcie w Sowietów"- tak grzmiał do końca Rydz - Śmigły, byćmoż e - już na emigracji. Tymczasem z toczka w toczkę skopiowanej na filmie "łapanki" uciekał mój 16 - letni dziadek, ale - młody i zwinny - przedarł się do innych z AK prez druty kolczaste. Kiedy za to wrócili - "rambusów" postanowiono żywcem zamurować w piwnicach w miasteczku w Kielcach. Ludowcy i AL bie byli "lepsi". Udało mu się znów uciec tylko dzięki dziewczynom "z układami", które "przystojniaka" postanowiły na chama uratować.. i "wyciągnęły "stamtąd.
    A więc, pani Zaleska, żona Rydza...

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.