Dodaj do ulubionych

Ataki energetyczne ...albo..

07.09.19, 22:44
Od wielu miechów prawie codziennie słyszę coraz głośniej"kotlety" zza biurka, dodam,że mam niechcący sąsiadkę architekt. Gdyby ona jednak chciała o 19 - ciszy nocnej odpuścić... Wali jednak ostro po suficie czymś w rodzaju młotka, nie odpuszcza jej nawet na jeden dzień. Raz się "nabrałam" - nierównomierne kroki okazały się gipsem na nodze .Innym razem od 20:00 "ruszały nogi". Nadpobudliwość ruchowa jest identyfikowana jako syndrom lekarski,ale nie ma nic wspólnego z takim atakiem, tym bardziej tężyczka, wszystkie te jednostki charakteryzują się innymi odruchami.
Czy widzieliście coś podobnego kiedyś? Staram się być osobą tolerancyjną, i nie powodować ataków psychicznych. W kartach wychodzi mi mafia, więc pytam, bo reakcja nie jest złowroga,ale tzw.z anieczyszczenie astralu - znaczne.


--
To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie
www.oczary.wordpress.com
Edytor zaawansowany
  • lola1104 09.09.19, 23:05
    as bulaw 5 kielichów 2 kielichy

    chec sexu ale niemożność
  • camaretto 10.09.19, 07:56
    Wiesz, Lolu, za samą interpretację daję ci 5 +.
    Mnie - jak już się odważyłam - wyszła 9Mieczy i QPentakli/o. Świr próbuje wykorzystać, pewno seksualnie się stymuluje, może sobie kogoś namierzył i jest to odczuwalne?
    Dziewuszki, coś o czym pisałam w innym wątku, hotline.Mają jakiś schemat, a przynajmniej jego część

    next.gazeta.pl/next/7,151003,25173779,banki-ostrzegaja-oszusci-podszywaja-sie-pod-konsultantow-i.html?v=1&pId=54184970&send-a=1#opinion54184970
    A mówiłam? Sprawdziłam sama op0eratora dwa razy, nawtykałam, zawiadomiłam i operatora. Jużwielelatwalczęz czymś takim, napiszę wam, jak będziecie chciały. Pisałam i na blogu,jestem, i są na policji,pamiętacie zresztą o "mafii" która wychodziła w kartach, tymrazem inna rodzina, która nie uczestniczy w intrygach mówiła żeznówjuż się"nazbierało", fiszerzysąsprytni. Rozprawiłam się z nimi krótko,próbowali wyłudzić PESEL, ale ten sam pracownik w BO zaniemówił, kiedy zadeklarowałam sprawdzenie pseudooferty stacjonarnie, mimo że zastraszala mnie niby pracownica, że mi się"umowa na internet " skończyła. Na spokojnie nic nie mogli zrobić, ale już parę lat z nimi walczę, karty górą, przyszło ale Siódemki dały radę ;D
    To coś wygląda na cośinntego, wpływ jest silny, ale kota poprowadziłanie do innego pokoju i miałyśmy oko. To co mówię - z racji tego że analizuję, także zachowanie się ciała, zwierzęcia...publikuję dane fiszerów,jednym słowem - robimy ruch w interesie, widziałam nawet że policja ich chyba "namierza" choć w wielkim mieście - wypływa na zewnątrz.
    Inaczej nie mielibyśmy szans.
    Fikcyjni wierzyciele płacili spore sumki,"na wnusia". Jakaś babcia z 500 zł itd. To ten, który "wychodził" pod domem. Dotarł początkowo jedynie do skanu karty kredytowej. Ale już następny shot był niby ofertą z banku, choć gościu posłużył się ...adresem,uzbierał znów jakieś dane. I ta pasuje do kart, bo wygląda urzędowo,i z daleka. Rodzinka oszukiwała, ale oni sytuację prawną mają zabezpieczoną, dawało poczucie, że TO coś to coś innego, choć wiadomo, że intrygi nie są miłe.

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com
  • camaretto 10.09.19, 08:02
    Często atak jest tak silny, że "ściąga astral". Tu wręcz wyglądało przez moment na "eventy spirytystyczne", związane z seksem. Często nie można rozgraniczyc,widzę,dziwiąsięludziska - "skąd ten gościu tyle o mnie wie?" aa tymczasem korzysta z baz danych jakiejś firmy...fiszerów, a astralnie "jest nosicielem"

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com
  • rrozsypana80 10.09.19, 09:34
    Cam gubię się w tych wątkach. Weź no to opowiedz jak krowie na rowie bo ja chyba mało bystra jestem i niewiele z tego jestem w stanie wyciągnąć.

    --
    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
    /T.Edison/

    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
  • rrozsypana80 10.09.19, 09:44
    Ja na ataki energetyczne mam listek laurowy. Podpalam nad popielniczka i pozwalam mu się wypalić do końca. To laur symbol zwycięstwa 😊 Olejki eteryczne jakie wydziela działają uspokajająco. Nie wiem czy to ma magiczną moc czy tylko efekt placebo ale coś tam daje.

    --
    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
    /T.Edison/

    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
  • camaretto 10.09.19, 14:13
    Rozzie, już ci odpowiadam. Dwie rzeczy nas jednak różnią, imusisz o tym pamiętać w trakcie, bo skucha. Ja mieszkam w zwariowanym otoczeniu, u cioci na imieinach zginęło paru moich znajomków, bo ktoś im wbił nóż w krzaczorach. Ktoś w tych krzaczorach czekał, na widok akurat mojego animuszu uciekł ale chciał się odwrócić i pognać na mnie.Rodzinka moja intrygancka była, ale się też w tym świecie po trosze taka stała. To prostu wielkie miasto,i niejeden ucieka z aglomeracji, bo nagle własna wieś czy miastexczko po prostu staje się milsze, tam jest spokój, tam jest mama, tam jest słońce, jestem ja, na melodię znanej rosyjskiej piosenki dziecięcej.
    Świrkowo mam za ścianą, 15 min jazdy i jestem w na miejscu,instytut onkologii jest po drugiej stronie, również góra 15min. jazdy. Skryłam się na południu, bo tu czyściej, tam niedaleko,gdzie zamordowano kiedyś malarza Beksińskiego. Wszystkie firmy o których mowa mam pod nosem, absurdalne są więc telefony upierdliwe, że ktoś mi z Łodzi kuriera wyśle, apóźniej zażąda... ukrytego rachunku. W takiej firmie już kiedyś pracowałam ijeżeli ktoś miśmie nachalnie dzwonić i wykrzykiwaćprzeztejlefon, to interweniuję, obojętne z jakiej firmy.
    Oszuści wychodzą tu z banków za klientem i jeśli nadziewają się na psy broniące posesji albo "wyjadaczy" można ich się pozbyć, ale to nie mój jakiś prwatny fiś, tylko życie codzienne. O tym się nie mówi.
    Również więzienie o wzmocnionym rygorze mam parę stacji metra dalej,jak wychodził słynny Łomiarz piała cała okolica.
    Fakt,że oni się rozjeżdżają do domów bynajmniej nie jest pocieszeniem, pokrążą trochę po okolicy, zadziwieni co się przez te20 lat zmieniło.
    Tak że rozzie, janic nie piłam, ja po prostu lakonicznie staram się nie wyrażać na temat,dopókinie poznam mechanizmów działania tejże "mafii" która mi w kartach wyszła, bo może z kart płynąć uspkojenie, Siódemki, to widać- strefa odkrycia tajemnicy,ale i - z tą ostatnią - szczęścia, które pozwala mi się choć na momentodseparować od zagrożeń. Moja kumpela niechcący przyjęła spadek, po tacie który za długi musiał do śmierci "siedzieć" musi zapłacić ona. NIe znała się na prawie. Mój ojciec... no , JEST nieodpowiedzialny, ale za granicą długo iczył, że go nikt i nic nie złapie. Po co mi długi, jeśli on teraz może je uregulować? Są dla nas dziś śmieszne, a filozofii nie trzeba o tego dorabiać. Ale za 5- 10 lat, kiedyhipotetycznieludzie umierają... może być problem, gdzie utykamy - jakonczęsto lubił mawiać - "z ręką w nocniku" Tak , że tejże mafii poszukiwałam, bo mi w kartach wychodziło, ąe coś z prawem jest może nie tak, nie jest to myślenie życzeniowe.

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com
  • camaretto 10.09.19, 15:20
    Tak nota bene, powiem wam zaprawdę, że mi komputer spacji nie łapie.
    Lola - jak sięwydaje - po prostu jest tej sytuacji bliższa, bo wielkie miasto to nie własne miasteczko, w którym wszyscy się znają, jak i reszta rodzinki, to im mogę zaufać, bo ci to nie tacy ryzykanci, nawet w "wielkim świecie"o którym właśnie pisałam,i skąd "przyszły" do nas patelki - tam jestem "swojakiem" i gdybanie o duchach to w sferze raczej Białej Damy.
    Co nie znaczy, że bezpieczne, jak pokrzyczą, to nie zapłacą,tujak pokrzyczą, to można ich jeszcze tylko przymknąć, nawet prawo jest inaczej realizowane.
    Co nie znaczy, że tam gdzieś fantazji nie mają, tylko że tam gdzieś - idolem jest , czy był - taki Lepper - wąglika jak odkrył, to znaczy że go nie ma, a chłopaki zapili w ambonie.
    Tu - epidemia i jak jakiegoś wąglika nie znajdą, to śmierć w kaloszach.
    Z Łodzi to mam miłe wspomnienia - wiadomo, kontrastowe.
    Jadę na Piotrkowską.Pytam gościówy :
    - Daleko jeszcze Piotrkowska?
    -Daaleeekoo...
    -To znaczy ile przystanków ? - jako bywała w świecie Warszawianka, zaczęłam coś podejrzewać, u nas daleko to pół miasta - ze 20 km trasy, połowy przystanków akurat ten autobus ni ma, z jakiegoś powodu. I na ogół musisz wracać piechotą, niewykluczone że i przez las, i opłotki.
    -Oj...jeeszcze ze dwaa ...
    Rozumiesz, ja porównuję tu hotline a np.tam gdzie rodzina mieszka, bo tam wind nie ma, ani jednej, i lokal trzeba węglem opalać. Obojętne, gdzie.
    Jednocześnie kotlety obserwuję - głośni się zrobili sąsiedzi, bo nie było ich po prostu, a przez te przepierzenia to słychać, jak sąsiedzi rozwód biorą i meble dzielą. Może stąd taka zła łatka n.t. Łuczników,bo wiele osób boi się rakcji że im maszynaza głośno po 19 chodzi. Podobnie jest i u nas, ale jak czuć gazem z kuchenki czy wyleje wężyk z zepsutego kranu,to nie ma innej rady, ubezpieczenie nie anioł stróż, sąsiad to jedyny człowiek na świecie albo aż do Ameryki ,który się o północy zlituje, i zawiadomi że gaz się ulatnia, czy mieszkanie zalane. (Mówię o autentykach w których brałam udział osobiście)
    Dlatego analizuję te wątki oddzielnie, moje chłopaki to zwierzęta spokojne, nie przymulone, silne i chętne do pomocy. Bez gwałtu zatem i agresji,na jaką"inni " może by sobie pozwolili.Większość mieszkańców to mili i znani emeryci, "Dark Water" też nie, bo budynek jak zamięszkaliśmy, był w stanie deweloperskim. Zwierzaki serducha, od szczenięcia tresowane, peace po prostu. Nic z Psóff - Kilerów z łódzkich parków.
    Nie śmiej się Rozzie, założę na na tą historię osobny wątek,bo mnie i dziwi, i śmieszy.Reakcje też - psiarzy, dość typowe. ;D
    Fiszerów teżłapię, jużjakiś czas,i mam temat rozpracowany,choć niewiele o nich wiem.Ale z tego co mi wiadomo, to " w energii" spalają się ... wszystkie dane,często dziwne jak ich nie możesz znaleźć, jak z kotkiem Donbas. Jest jednak z tych zakłóceń mnóstwo snów zachcianek, no i nasze karty sądo tego fajnie właściwie stworzone, bo o tą sferę często właśnie pytamy, stąd Lolitki ekstra wejście. Czego CHCE ten gościu , zjawa, czy cośtam, czypochodzi to ze sfery zakłóceń? Mamy więc dwa wątki, jeden sexi -no drugi - psychologicznie niepoprawny,i usiłuję go właśnie jakoś wpasować w kanony wiedzy o społeczeństwie. Jeśli chcesz , pomóż.
    Na pewno wiele się sprawdziło , jeśli ostrzegają trzy wielkie banki, to znaczy że musieli coś czy kogoś złapać.
    Do tej pory Paribas ostrzegało przed fałszywką policjanta, numer "na wnusia" wszyscy znają, a co do "kotletów" był wątek z "sucharek", kobietą, która w efekcie czarowania rozwiodła się z partnerem,który przestał się nimi interesować. Ja znam dość dobrze sąsiadkę na górze, jestmiła, łażątam teraz,palą i stukają w ogóle, to rodzina architektow i co minutę coś przybija, a to ozdobę z liści, a to korzenie na balkonie ... Chmielewska to idolka, oczywiście. My z kolei z jeszcze jedną kumpeląto raczej wiertarki puszczamy wruch,piły baba budująca się nie boi, więc nie mamy złudzeń, że połowa tych bodźców to realia.Która - dowiem się, jak będzie w domu, bo sięznamy nie od dziś to mi powie.
    Seks nie przyjęty Lolitce wyszedł, zrozumie przesłanie lepiej tą stroną, bo wszytko co zaczęte 20 lat temu, miało bez wątpienia bardziej gorący charakter. Spróbuję dopiero pomedytować, choć rozwalam na sieci nie chciane a stare manewry, wiele ludzi z dawnych lat tu bywa. I dobrze, bo tak to by się człowiek zgubił. Staram się poprostu przyporządkować te bodźce do czegoś znanego, co widzę przed sobą, ale często to "sprawdzenie" przychodzi później, jak ten link, który potwierdził moje obawy poniekąd.

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka