Dodaj do ulubionych

Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientki"?

22.11.19, 15:25
czyli babci emerytki z miniemeryturą?

Chcą jej mianowicie jodem promieniotwórczym "zniszczyć tarczycę". Nie wolno jej zatem odwiedzać, bo promieniuje "Gaussem".

Pierwszy razwidziałam taką "terapię".
Fakt,że pani H. ma rozrusznik, teraz zator, jest zagrożona zawałem, bo cukrzyk II, ale zniszczenie tarczycy w mojej opinii, niezależnie od sztucznie podawanych hormonów, uzależni ją jedynie, ona stara się być aktywna, ale to nie sportowiec, tylko prosta kobieta lat ok. 60-65 i "ciotkuje " mi po trochę, bo dzieci w moim wieku, dawni koledzy,wyjechały za granicę. Jest biedna sama, niekoniecznie lubiana, ale nie osamotniona . Mogła by iść na rehabilitację, rozbijanie tego zatoru w sposób inny , poprzez aktywność fizyczną, czy zmianę diety. Tymczasem wydaje mi się że lekarze zmierzają tu do "uzależnienia" od następnych leków, na które wyda resztkę podwyżki dla najbiedniejszych emerytów i inwalidów.(jeśli ją dostanie).

Karty - nie na żarty. Decyzja lekarzy ni w piątkę ni w dziewiątkę,ani też... w czwórkę.

4Mieczy/-
9 Kielichów/-
5 Den/-

Jak na górze, tak na dole. Jak na dole, tak i na górze.
Pytałam o terapię i decyzję lejkarzy.

Please pomóżcie swoimi kartami, bo myślałam że się łudzę.
Te minusy to odwrócone, negatywne, przesadzone działania,zmierzające do destrukcji,nie żadne cudum oleum.
--
To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian

www.oczary.wordpress.com
Obserwuj wątek
    • camaretto Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientki"? 22.11.19, 18:04
      PS.Terapia istnieje, podobno działa na tarczycę hormonalnie, to na nadczynność. Ale o zniszczeniu niewiele słyszałam, podpytałam za to kolegów lekarzy .
      A ona jest raczej otyła, starsazapani któa niewiele sięporusza. Karty nie wskazują najlepiej ,ja bym jej zaleciła dużo ruchu ;D (w innąstronę), tak cukier i zatory rozbijaliśmy na siłce.

      --
      To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

      Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
      www.oczary.wordpress.com
    • tabularasa22 Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientki"? 22.11.19, 20:36
      Hej Cam. Wiesz, z tarczycą nie ma żartów, akurat tutaj nie słyszałam o żadnym przypadku kiedy dałoby sie ją wyleczyć aktywnością czy zmianą diety - choćby na najbardziej restrykcyjną. To są działania pomocnicze pozwalające niekiedy obniżyć dawki leków, spowolnić proces choroby, ale leki są niezbędne.
      Karty właściwie odpowiadają jak jest, a nie jak by było dla niej najlepiej. Pobyt w szpitalu , 9 kielichów jako stan odmiennej nieco świadomości, kojarzy mi sie z płynami, hormonami właśnie, 5 monet jako potrzeba wsparcia, trudny okres rekonwalescencji. Popatrzę do kart wieczorem co mówią o tej terapii. Pozdrawiam
      • camaretto Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientk 23.11.19, 10:52
        Hej tabulka, popatrz, błagam, bo tym razem to miałam "retrowrażenie" że one mówią to o co ja pytam. Swój organizm znam dobrze, obojętne colejkarze nie chranią, wiemco jadłam, przez co nawetświadomie- coś tam podwyższyłam,choćby sztucznie, poprzez zmianę diety np. czy proste piwo -i jak temu zaradzić. Krążeniowo widzę - diała, nie wiedziałam że i hormonalnie, ale pomagało przy tym - no i doczekałam się feedbacku.
        Ale ona na razie jeszcze nie była tarczycowo zagrożona, znajoma przedstawiła mi tą terapię jako metodę na nadczynność. Alebabciama kłopoty z zatorem, krążeniem, miała kiedyś zawał, no i na niego długo już rentę,bo pracując w latach 80 przy jedzeniu, majonezach itd. wykarmiła dzieciaki,ale sama nauczyła się jeść rzeczy cężkostrawne,często przypadkowe, i zachorowała jeszcze i na cukrzycę II.
        Tak, że hormony to u niej nie jest terapia główna, tylko obawiam się, e "niszcząc" tarczycę promieniotwórczością przyprawią ją o jeszcze jeden kłopot bo z plastiku nie jest nikt,a ona nawet nie została zbyt długo w tych placówkach, bo wymieniali jej rozrusznik, i to miało być wszystko. Niestety,szybko dostała po latach znów zatoru,możeruszyli to serce i się zaczęła pogoń,ale może zaczęła znów jeść jak "zwykle" i nie tylko zaczął padać cukier,od których to leków jest uzależniona, ale dojdziedo tego potych lekarskich arcymiszczostwach jeszcze zastępczy tarczycowy. Pieniędzy na to,żeby żywić się tabletkami nie ma, więc ich nie kupi. I tak jebyle co czasami na opiece społ. a czasami z Bidronki,ale szanse, żeby nawet wyglądała na nadczynność czegokolwiek,żadne.
        Popłakuje za to, że "świeci", ja licznik Geigera popsułam, jeszcze póki moja ś.p. mamusia świeciła co jakiś czas, to się miało takie aparaty, ale jakby im ten rozrusznik nie wystaczył, już pędzą, żeby ostatni narząd wydzielania wewnętrznego,który jeszcze dzialał, zamienić na lekarstwa. Nic po niej nie widać, za wyjątkiem dużej wagi - ponad 80 kg - i "nalania".Wyobrażam sobie żatorto onaprzy tej osłabionej kondycji miećmoże,ale nadczynnośćcharakteryzujesięprzeważnie nerwowością, szybkim metabowlizmem,utratąwagi - atego odlat jestwręczzamało,gorzej,ona przez ten cukier prawie że się nie porusza w ogóle, ciągle siedzi w domu, temperatura stała,25st. Ja to przeztedyki mogę się wczćale jej na żadnećwidzenia,siłkę, gimnastykę, nic - nie namówisz za Chiny.
        Tarczycy zato prawie nie miała, w zaniku - inna znajoma,iciąglebyła uzależniona od leków, jak nie hormony płciowe, to zaminniki tarczycowe, wiem, jak to wygląda,to jej to nie zamknęłaś, ajknie prasowałaprzy wtórzeTV, to sprzątała, jak nie sprzątała, to pracowała. Nerwowa, w kółko coś robiła ,krzątała się ,zamiatała...
        To widac,nawet jeśli chory ma zastępcze.
        Ja jak "odstawiłam" kiełbaski, i dopiero ograniczyłam kalorie - schudłam 10kg.
        Oprócz tego,że hormony żeńskie często "przeszkadzają" w spalaniu,hormon męski, "spala" - często dla tych terapii "grupa kontrolna", o czym się nie mówi.Ona "grupa kortyzolowa", tendencje do tycia i jeszcze to.. nie wiem, czy to " daleko pojedzie", same przeciwwskazania, kurka.wodna. Już teraz bym jąprzestawiłana inną ,lekkądietę, dała odpocząć organizmowi,wątrobie, wzięła żółciopędnei rozluźniające, lekko uspokajające podczas kłopotów menopausalnych, sama biorę to wiem. Na obniżenie cukru, więcej strączkowych o średnim IG, bo z węglowodanami w nadmiarze i tłuszczami HDL to widać,że organizm sobie nie radzi. Sama tak działam,tylko teraz na warzywa znów przeszłam i więcej wege.
        Mam ograniczone możliwości,żeby współdziałać z lekarzami, bo to nie moja rodzina,podobnie jak na dietę, co kto lubi,to i żre, choćby mu szkodziło...
        sad

        A koleżanka doktórka - entuzjastka, innowacje moje popiera (właśnie mam sms -a o takiejż treści) sama dobrze po 40 utrzymana,szczuplutka...cieszy się razem ze mną,bo "wygrałyśmy"przez tekłótnie o tarczycy obie - onai ja wzięłyśmy złe wyniki mianowicie i ... wyrzuciłyśmy po obejrzeniu ;D. Mamy jak najlepsze zdanie o diecie i aktywności fizycznej, niestety. A ja dzięki niej te 10 kgi świętowałam, no ale dzięki kotu przede wszystkim,to jasne. Teraz zabieram się za następne 2 - zobaczymy jak będzie.
        Babci chciałam trochę pomóc, weekend- to jedyne 2dni, kiedy zamykająośrodek.
        Postaw może kartyczy da się to ratować,bo że trudne to jest - to widać,4Mieczowa, to właściwie stan chorobowy , nie przeszłość w ogóle,tylko przyszłość najbl. i teraźniejszość, tabulko, diagnoza działania lekarzy,nie jej. 5 Monet - kompletny stankryzysowy finansowy, onaodkasy jest uzależniona, nie wydoli albo z jedzeniem w ogóle (renta 1100, 1200, cudów nie ma, nic nie zarobi, czynsz prawie 700), albo z lekami.
        Bym ich rzuciła,zrobiła badania jeszczeraz poszła do dobrego prywatnego endokrynologa może,ale nic nie chcę wam sugerować,bo jeszcze "pójdziecie za sugestią".

        --
        To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

        Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
        www.oczary.wordpress.com
        • camaretto Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientk 23.11.19, 10:58
          PS.powiedzcie czego nie rozumiecie, bo u mnie w komputer trzeba mocno walić, żeby zadziałał,indukuje, psiamać.

          --
          To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

          Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
          www.oczary.wordpress.com
    • rrozsypana80 Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientki"? 23.11.19, 12:57
      Powiem Ci bez kart. Z autopsji. Zniszczenie tarczycy uzależnia od leków do końca życia bo coś musi tą tarczycę zastąpić przecież. To małe gówienko steruje innymi organami i w rezultacie wychodzi na to, że żyć bez tego się nie da. Ale.... Nie zniszczenie tej tarczycy w takim wypadku rodzi dokładnie ten sam efekt. Leki do końca życia. Z tym, że bez tarczycy łatwiej to regulować. Bo efekt nad/niedoczynności jest spowodowany tylko i wyłącznie lekami. W sensie, że organizm się do nich w ten czy inny sposób przystosowuje i trzeba zrobić szacher macher żeby zmienić uzależnienie organizmu. Tu nie ma przypadku. Leczenie jest celowane. W momencie pozostawienia tarczycy istnieje jeszcze ryzyko jak tarczyca odpowie na leki (poza uzależnieniem/przyzwyczajeniem się organizmu do status quo) a to daje dodatkową niewiadomą.
      Od kilkunastu lat żyje z człowiekiem pozbawionym tarczycy w taki sposób i poza kontrolą endokrynologiczną i braniem leków nic się nie dzieje. Nic strasznego. Nie ma to żadnego wpływu na życie. W sensie żadnego innego niżby było gdyby tarczyca pozostała i podlegałaby leczeniu.
      Skutki uboczne początkowo są spore. Ale z perspektywy czasu to wszystko co ma sens rodzi się w cierpieniu.
      Nieprawdą jest, że taka osoba ma być odizolowana od ludzi. Promieniowanie jest najgrozniejsze w przypadku dzieci małych i kobiet w ciąży. Dla pozostałych nie ma większego zagrożenia.
      Leki kieszeni nie rujnują, zresztą i bez promieniowania muszą być brane więc nic się nie zmienia.
      Wybór jest taki albo tarczyca zostaje i leczy się ją lekami albo się ją usuwa i lekami się stymuluje funkcje tarczycy. Oba przypadki do końca życia.



      --
      Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
      /T.Edison/

      * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
      • camaretto Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientk 23.11.19, 14:31
        Dzięki,rozzie, to co mówiszjest już dość bliskie prawdzie, jakie znam.
        Póki co,NIKT nie wspominał o wykkluczaniu tarczycy jak narazie, kłopoty były z trzustkąicukrzycą, więcniby żeby chronić krążenie zdecydowali się niby na atak na ten narząd W OGÓLE.
        I tu nie należy mylićtego zjakąćnad - czy niedoczynnością trwającą latami.
        Tych problemów to ona JESZCZE nie miała, to nie tak, że brałacoś latami co musiała badać. Znów trafiam w ciemno bo znam ten lejkarski narodek i jego autorytatywne robienie wrażenia na ludziach ;D żeby nie powiedzieć,dwoch lekarzy mam(y) w otoczeniu bliskim
        Karty dały popis.
        Zacznę od rady - 9 Pent ,4 Buław
        Zapewne pójść trzeba będzie dopiero do specjalisty endokrynologa.Już się zastanawiam, czy jejnie wysłać do kolegi, który widział niedawno spaprane leczenie tego chorego na raka kolegi przez ten sam szpital.

        Bo ona nie jest pod opieką endokrynologa w ogóle, miała co najwyżej stan przedzawałowy, albo zator limfy,no i pracują nad tym wyłączeniem terczycy, ale karty znów mówią a nawet powtarzają,żeby tegotak nie zostawiać, i że to jednak dyletanci - tylko przebadać. Może uda mi się "nagrać" ją na pomoc sąsiadów,bo z ludźmi ma też dobre karty, 8 Pent w tle, dobrzy specjaliści są na świecie, a kolegi brat uczciwy. Jak w ogóle ściągnie do domu.
        Zna go , lubią się...

        --
        To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

        Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
        www.oczary.wordpress.com
        • camaretto Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientk 23.11.19, 14:34
          Sorry, widać ucieka mi sens przez tą klawiaturę, i styl się chrzani, muszę walić w spację bardzo mocno i wchodzi co 4.

          --
          To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

          Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
          www.oczary.wordpress.com
          • camaretto Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientk 23.11.19, 14:58
            Ja za to nie widzę sensu ani szansy wyjścia z zagrożenia zawałem, bo krążeniowe obciążenie tkwi w spalaniu tłuszczy a te będzie i tak wtryniać po cichu, ona po prostu nie umie inaczej jeść, była przez całe życie czymś pomiędzy sprzedawczynią a kucharką, więcdziura w podejściu, podobnież myślę jak ty,po prostu chcą mieć jąz głowy i przejść na leki żeby nie zakręcaćorzy badaniach poziomów,tylko zniszczyćostatni narząd jaki u niej działa normalnie, i myślą że to się jeszcze uda,żeby chronić z zewnątrz serce przed cholesterolem i otłuszczeniem, ale to błądw szuce, bo to zaczyna się robić od diety, a nie zaczynać od niszczeniatarczycy,bo na jej żarcie i tak nie mają wpływu, do tych majonezów i sałatek,tudzież węglowodanów się nie przyznała w ogóle, a cukrzycę ma II więc organizm zrezygnował z powodu tkankowej znieczulicy.
            Wiele bowiem osób pomyśli jak ta moja koleżanka, że mamy do czynienia z osobąna tarczycę chorą która czegoś o sobie nie mówi, a lejkarze wykryli, tymczasem ja ją znam od lat 30 albo i 35. i wiem,co u niej w sklepiku barowym było i co mieli na stole. Jeśli chodzi o jej sposób jedzenia to go nie zmieni, to nie człowiek który jakieś fanaberie ma,ona ich nie zna,to prosta kobieta a ciężko jej było i to jest i wynik, nadciśnienie,zawał, otłuszczenie serca, zakłócenia poźniej narządów wydzielania wew.
            Ani też przypadkowo złapany człowiek z nadczynnością.
            Raczej dieta do d...y, którą autorytatywnie zmienić się da. Może kolega nasz,lekarz dobry, po tych "podskokach autorytetóff" będzie miał czas i autorytet,żeby ją jakoś wyłuskać.
            Bo alternatywa, że cokolwiek na sztucznych sterach do normy wróci,a fikcyjnie sterowana zaklócona równowaga z tłustym jedzeniem i węglowodanami wróci organizm do normy, zakończy się klęską.


            --
            To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

            Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
            www.oczary.wordpress.com
            • camaretto Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientk 23.11.19, 17:14
              Bylam zweryfikowałam tymczasowo,i usłyszałam w końcu o co biega, leki mająbyć na arytmię, jodem123 to oni ten narząd niszczą żeby wprowadzić niby nasercowe, a stała dawka pewno będzie jak właśnie się przebiłyśmy, hormonów zastępczych.
              Pani zmienić żadnych przyzwyczajeń nie zamierza, blizny po zatorze i venflonie,jak myślę,ogromne, filozofii zatem w ogóle zero, poziom hormonów nie taki jak trzeba, kapuśniaki i Hortex zamiast sałatek.
              Trudno,lekarz pouczył, co ma robić,więc chybaraczej nie wygram z nimi, ale karty rzeczywiście wskazują na to że jadą pod prąd, w nieświadomości bowiem 5 /-, Kapłan w negatywie, na górze KKiel/- lekarz Kielichowy, lekami niby nie wyciągną tak sobie niczym nie popartą zmianą homeostazy, będzie iks ml.isuliny, iks Endokrynu38 czy jak on się tam nazywa, na zastępstwo braku wydzielania, iks betablokerów, iks arytmołowów, a ona i tak zrobi pierogi z serem na tłuszczu wysokooktanowym rzepakowym, i się wywróci.
              crying
              Orzekną pewno przytarczyce - trzeeeba będzie zniszczyć, bo i tak nie w normie..tylko jak to załatwić ze zwapniałą żyłą ???
              Pomocy od Bozi będzie jedynie coraz mniej, no i poki co liczy na rentę i może 500+
              Ja to dożylnie- znów zdradzę może sekrety gwiazd - coca colę zapodaję, domestos działa, i odkamienia i na zarazki dobry jest. ;D. Znajcie pana.
              Tak to w ludziach 8 Pent, dobrą pomoc ma,temat wyraźnie zatorowy jak złoto.
              Natchnienie coś miałam, widocznie akumulatory się ładują, naładowałam też i aparaty, i siebie, bo energia tak pryskała, że mi kompu przestał chodzić...Za to ja wpadłam do niej, opłakała jakoś swój stan, ale jest w kryzysie.
              Szanse - dopiero na początku,wlewy ma dopiero 2 tygodnie, dietę cud opisałam próbuje zresztą z kapuśniakiem, jakbym ją wyczuła w 100 punktów.
              5 Kieliszków, 4 Kieliszków - sugeruje (że pije za mało) ma problemy żywieniowe, krążeniowe z ;D ja to bym piwem rozchrzaniła jak już raz zrobiłam, obniża ciśnienie i reguluje wiele narządów wł.z żeńskim hormonem,estrogenem) z ustrojem, ale w sytuacji tkwi.Opłakała jednakże już swój stan i stadium zaawansowane.Taką też energięzaobserwowałam,już nie walczy, na urodziny nie pójdzie, zapomniałanawet że świeci,i chciała ze mną chwilę pogadać. Ciastka wrąbią starsi państwo za 2 tyg, to samo sałatki.

              10 Pent/- jesteśmy na wynik dobrze rozbite, ja też - nie mamy sił, ona do walki z żywiołem ja z "wodą" bo tak naprawdę, blizny ma a ja rozumiem, że lekarze przesuwają tylko homeostazę, nic więcej - ale walczyć jak ona nie będzie, to ja też nie mam jak.
              Pozdrawiam
              Cam

              --
              To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

              Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
              www.oczary.wordpress.com
    • tabularasa22 Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientki"? 24.11.19, 21:58
      No to u mnie tak. Bez ingerencji w tarczyce XX sąd (2 pent) Po wycięcie tarczycy XIX słońce (6 mieczy). W nawiasach dociagniete, bo te Aw mnie zaskoczyły. Wygląda na to że tarczyca nie jest tu sednem chorowania, i czy z nią czy bez trzeba będzie zmienić dużo innych elementów żeby poczuć się lepiej. Sad to odnowa, wygląda na to że ma szansę na rekonwalescencje, ty. Bardziej że piszesz ze e dokrynolog jej nie widział, co mnie szokuje. Od tego powinna zacząć. Jeśli jednak dojdzie do zniszczenua tarczycy też wszystko będzie dobrze. Na samopoczucie wpłynie korzystnie. W tej 6 mieczy upatruje koniecznosci zmiany nawyków, przyzwyczajen, diety, nauczenie się funkcjonowania inaczej od nowa.
    • camaretto Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientki"? 26.11.19, 05:25
      Ona nie będziemiała tarczycy wycinanej, bo nie wolno, może też wyniki nie wyszły zbyt dobrze, ale nie koszmarnie. Jodem promieniotwórczym aktywnym hormonalnie lekarze chcą zniszczyć tkanki, i osłabić jej działalność, żeby podać specjalistycznie już na arytmię, pewno i na kortyzolu,albo pochodnych sterydów, coś tak się obawiam. Tarczyca spalając tłuszcz u pani cukrzyk (tłuszczów nie jadła przez jakiś czas, pewno jej zakazano) wyszło im ta sprawa pewno w"badaniach", bo cukrzycy mają pewno dietę po wysokim IG, bo to najłatwiej opanować, a ci się boją że im ta tarczyca będzie przeszkadzać, boto lekarze od serca, a nie endokrynologii.
      Coś tak się obawiam,że uwalili jednak muchę, a powodem harmata zależna od ...innych lekarzy.
      Podobnie, ona nie rozumie w skrócie nawet co jej tak naprawdę kazali, czuje się zależna od nich, robi co musi,ale na krótko to starczy, za chwilę, choć na lekach,efekt będzie ten sam.

      Dla mnie to ona rusza się...wcale, jest zastana, ta zastępcza terapia ją zniszczy jeszcze bardziej, bo żadnej nadczynności to ona nie ma,a koleżanka lekarz opisała mi też dokładnie, na co tojest,aniepoco onitofaktycznie robią,wciskając moim zdaniem następną bzdurę., tylko o dwa leki drożej, gdzie już nie ma pieniędzy na poprzednie, insullinę.
      To nie jestosoba która jest fanem zdowej żywności, jak ja, albo która zmienia przyzwyczajenia w ogóle,mówiłam,to prostakobieta ze wsi, i ni przejmują jej teszystkie takie, już z niąrozmawiałam,za dużo filozofii.Żadnych zmian nie odczuje,ona ich nie przyjmie do wiadomości,mówię rozmowa potwierdziła moje najszczersze obawy.
      Boi sięw kółko, że jej cukier podskoczy. Te nerwy może wykańczają może i serce, i tarczycę. Dodać tłuszcze...i cały jej"imieninowy"zator nr. ileś tam. Za dużo tłuszczów HDL we krwi,moim zdaniem, zwapnione żyly, tendencje do przejadaniasię...cukier i ciastka na stole.

      To ostatni narząd,który jej został,prócz nerek i wątroby, które też nie wiem jak będą po tym napromieniowaniu funkcjonować, bo to trochę jak drugi Czernobyl.


      Ja się zresztą "dietą"niskokaloryczną i głodówkową wyleczyłam, bo zaobserwowałam, zresztą z tą samą znaną mi od dawna doktor(od czasów ławy szkolnej ;D) bo od kiedy zrezygnowałam z pasionych wieprzyków, nagle moja tarczyca zaczęła..działać normalnie,odblokowałam organizm i narządy wydzielnicze perystaltykę i nerki ...kawą. Póżniej ,na kolację, PRL - mała ilość kalorii, a duża witamin, np. jajko czy duży naleśnik,rano owsianka i migdałki... i 10 kg na dniach, a wydawałoby się, bezruch (to kręgosłup powodujący okropny ból) mnie wykończy, jestem zresztą"od zawsze" aktywna sportowo, i czegoś takiego sobie nie wyobrażałam, dla mnie życie w domu to katorga,, bez parudziesięciu lat w siodełku, siodle,czy czy paręnasto- kilometrowych spacerów ze zwierzakami sobie życia nie wyobrażam, szkoła była dla mnie ogromnym przymusem.Zresztą dla całej mojej rodziny,to głównie sportowcy po AWF i szkołach sportowych, aktywni też często muzycznie,ale ruchowo musimy się wyładować, inaczej drzwi,szyby i inne trzaskają jak foremki, my takich rzeczy nie traktujemy inaczej, niż jak konieczność daniaw łapę jeszcze tylko maczugi i wypędzenie na jogging czy siłkę, inaczej sięteż nie leczymy,a ja musiałam lekarzowi przyznać, że od lat 20- 30 nie miałam potrzeby kontaktu z badaniami czy lecznicą,.Potraktowała mnie ..dziwnie. Nie chciałam jej znieważać, więc recepty przyjęłam,ale nie wykorzystałam.big_grin.
      Zadnych lekarzy nie odwiedziłam,naturalnie,zdając się na kumpli i inteligencję własną, i dobrze na tym wychodzę od lat.
      Nie jem też ciastek ani węglowodanów,do kawy jedynie małą łyżeczkę.Soczki i jogurty to dla nas z fitnessu duuużaprzesada, zaprawiona sacharozą. Koniec pieśni, nie jadam od 20 lat, białka i gainery, typu mleko, jajka, warzywa, owoce. Rzadziej chleb. Ziemniaki w charakterze dodatku do zupy warzywnej czy rybnej.
      Mogę jeść tylko jeszcze mniej albo wcale.

      --
      To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

      Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
      www.oczary.wordpress.com
      • rrozsypana80 Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientk 26.11.19, 07:59
        Ja bym Panią skonsultowała z innym kardiologiem i diabetykiem w tej sytuacji.
        Czasem bywa tak, że dla dobra czegoś poświęca się coś. Nie wiem jak z cukrzycą ale jeśli chodzi o serce to tarczyca ma spory wpływ na jego funkcjonowanie więc być może to ma sens.
        Wiesz Cam ja jestem bardzo daleka od metod lecz się sam. Też nie do końca ufam lekarzom bo jak jest każdy widzi. Środowisko tak samo skorumpowane jak polityka ale to nie ich wina tylko systemu, którego kolejni włodarze od lat uzdrowić nie umieją. Ale nie bagatelizowałabym osiągnięć medycyny. Wiesz jeszcze pół wieku temu z kawałkiem te same choroby, które dziś są uleczalne, zbierały śmiertelne żniwo. Wypieranie się tego i powrót do metody babć to dla mnie jak powrót na drzewo. Mama długie lata była pielęgniarką i w moim domu rodzinnym medycyna była tematem powszednim. To wyssane z krwią matki i wyplenić się nie da. Metody lecznicze dietą i ziółkami budzą we mnie przerażenie.
        Ale nie mam wpływu na innych tylko na siebie jedynie więc perswadować nic nikomu nie będę.
        Tylko mam jakiś dziwny syndrom dejavu teraz. Ze dwa tygodnie temu wysłuchałam wykładu (od człowieka bliskiemu sercu) na temat odkwaszania organizmu sodą oczyszczoną. Każdy orze jak może. Po prostu.

        --
        Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
        /T.Edison/

        * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
        • camaretto Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientk 26.11.19, 09:21
          Co do sody to też miewałam "swoje pomysły",ale to dlatego, że ja te laborkiz chemii przeszłam nastudiach, które przeszłam w postaci laboratoryjnych zajęć zprzedmiotówścisłych, zresztąnic innego nawet mnie nie interesowało, za to politykętraktowałam w życiu po macoszemu, więcmi "kazano" nauczyć sięnowości. Skończyłosię, razem z popisową głodówką leczniczą, gdzie uwaliłam miastowe robactwo, no i spadkach częstych z rumaków naszych hodowlanych,na których to studiachbywałam o wiele częściej niż na niektórych wykładach o profilu humanistycznym.
          Wiesz, moja rodzinka zainteresowana polityczną karierą(dla mnie , uważaj, też już była posadka, podobnie jak p. konsul z bloga, M.S., rodzinka b.ministra), potraktowałamnie raczej jak bym z bykaspadła, nie zkonia,i budyyzm zen pogaństwo oraz szamaństwo jako niepotrzebne i kłócące się z"odbiorem społecznym"i zaczęławojnę, stąd te treści rozumiem, alewczyjejś"roli"samaich nie popieram. Sodądasięnieź odkwasić i odtłuszczyć,bo tłuszcze to kwasy organiczne, ale bez przesady,bo można sobie krzywdę zrobić.
          Soda reaguje z kwasami, tworząc sole, ale czy nie będzie obciążjąca dla organizmu nie ma pewności. Jest obecna w proszku do pieczenia, ale tam rozkłada się w piekarniku i tworzy charakterystyczne pulchne pęcherzyki po CO2
          Zależy jak to bierzesz,no i po co . Wolę alkohol. rozpuszczalnik z np. ajerem, jak teraz, który w ogóle po niedojadaniu przez parędni mnie uratował dzisiaj,bo poszłam spać dźwigając w strachu przed temperaturą ileś"okazji promo", 5 zł.na jednej to nie blaga, ale zapomniałam o żarciu ;D. Nie wierzę w tzw, diety cud,NaOH jest w wielu lekach, ale na takie sobie "odkwaszanie" to najlepsza jest jedna zielona herbata i flawonoidy, a nie przepisane przez dyletanta "cudum niewidum".
          Zresztą, moi dziadkowie jako jedyni inteligenci "zdworu" na wsiach okolicznych też robili karierę zabiegami , bo lekarza szukaćalbo pielęgniarki, to było parękm. skoczyłt chłopakluzemna koń, jak kobita rodziła, albo Rozalka zachorzała, aletakto do tego szamaństwatrzeba siębyło raczej dostosować.
          Zresztą, mojarodzina sięi dostowywała,sami studnię znaleźli różdżkarstwem itd, no i nauczalio alfabetu lud ciemny, a czasami sympatyczny, bo ludzie kiedy przestaną byćtacy obcy, to praktykidziśsą nadzwyczaj fizycznie i chemicznie spójne, jak zdjęcia elektromagnetyzmu (tzw.aura)czy równowaga chemiczna w dietetyce. Oczyszczanie organizmu - tak, ale bez przesady.


          --
          To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

          Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
          www.oczary.wordpress.com
          • camaretto Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientk 26.12.19, 05:51
            Weryffka po paru tygodniach "wlewów" - hormony ustabilizowały się, tarczyca wyszła "złociutko", nie trzeba leków brać, wszystko chyba po tym kapuśniaku.
            Zgrzyty przestano produkować, póki co..
            Byłam nawet ciekawa, jak jest to możliwe,czyz moją przedświąteczną "bioterapią" było to związane, nie wiem, z naszymi kartami,też nie, bo karty z założenia mają "sprawdzać", być ośrodkiem uwagi...
            Wkażdym razie,koleżanka doktor miała rację, ja z kolei mam następny problem zdrowotny, i nie wchodzi metodą odkrywkową,na razie, orazżaden prawniczy. Chodziło o to, czy banki,udostępniając "managemetowi" w Piotrkowie Trybunalskim czyjeś dane finansowe, posępują sprzecznie z uwtawą o ochroniedanych osobowych, czy nie. Doszłam do tego, że tak, ponieważ Piotrków jest miejscem pocztowy wielu firm, ale kierownictwo mieści się w Warszawie, a na takie czy inne wykorzystanie nawet platformy internetowej, trzeba się zgodzić.orzej, przedstawić dowód osobisty, i przyjść osobiście, gdzie pracownik weryfikuje zdjęcie.Ja jestem do tego świadoma, że platforma sama proponuje kwoty oszczędności czy kredytów, i można tam (było) sobie z nią wszcząć dialog do do dowolnych środków które przecież nie muszą byćczy nie być na rachunkach, bo człowiek to nie małpa, zarabia bądź też nie,więc takie pseudodane to blaga , albo i ewentualna próba kradziey danych, czy też nawet zastraszenia klienta,który j'est - nie tylko zdziwiony,ale wq...wiony.
            Nie jestem prawnikiem,ale ekonomia mi starczy,żeby się przekonać.


            Cam

            --
            To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

            Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
            www.oczary.wordpress.com
            • rrozsypana80 Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientk 26.12.19, 19:15
              Kurcze nie mam pojęcia o co w sumie biega z tymi bankami a też mam wykształcenie ekonomiczne 😉 lepiej może się tymi duchowymi kierunkami zajmę... co?
              PS. Co to za wlewy pomogły?

              --
              Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
              /T.Edison/

              * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
              • camaretto Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientk 27.12.19, 08:36
                Wlewy były na tarczycę tego jodu promieniotwórczego I123, ale ona to zaprezentowała katastrofalnie Chcieli niby "na arytmię" wejść z lekami, więccelembyło"zniszczenietarczycy". Tak to moja "klientka", mówiłam już ,kobieta prosta i bez wykształcenia (podstawówka) zaprezentowała.
                Jednocześnie, pracując kiedyś przy jedzeniu, bo tylko tak dało się odchować dzieciaki, które na podwórku pamiętamy dobrze, jadla dużo i niezdrowo, i dorobiła się zawału.
                Stąd akcja,ale kumpelalekar poratowała informacją,żesiętego jodu używaw terapii i tak i tak , stądją "wypuściłam" ze szponów, bo "zniszczenie", obojętnie z jaką szybkością przetwarza materię, wydało mi się przesadzone. Stąd też pomysł na "czary", bo innego w klubie i tak nie ma, a ona i kasy, o czym nie wiedzieli lekarze,zkolei zaprzyjaźnieni tylko zNFZ, a nie z jej rzeczywistymi dochodami, minimalną emeryturąrzędu - 1000 - 1200 zł po doliczeniu dodatku pielęgnacyjnego na rozrusznik.
                Coś jak z Dudą i jego IG - Noblu z ekonomii w obliczu Krzywej Laffera .
                Nawet Tusk czeka aż się rząd PiS na tym"wyłoży".

                --
                To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

                Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
                www.oczary.wordpress.com
                • camaretto Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientk 27.12.19, 09:19
                  PS. Sałatka na święta z majonezem była , rzecz jasna. Tyko nie pudełeczko 150 g małe i niezjadliwe,jak u mnie ,wymęczone przez dni 3, ale " do pełna dla rodziny 3 os"

                  --
                  To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

                  Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
                  www.oczary.wordpress.com
              • camaretto Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientk 27.12.19, 09:02
                2. Kurczę, klawiatura nie łączy . A w skrócie, gdzies był temat a'propos moich pościgów za pewną firmą, którą można by na zagadkach dektywistycznych i uwiesić.
                Teraz już jest jakoś luźniej, sprawa z policji przeniosła się nie tylko do UE,najpierw fishing meldowali ludzie - blogerzy,sąsiedzi , ofiary z maili i forów.Zaangażowane było pół telemarketingu, wiadomo,po domokrążnych i eterze przyszła kolej na "ludzi z Łodzi" i ojradanie danych z firmą na Allegro.
                Czyli - streetowo u nas wdużym mieście, ale nie tak odjazdowo, żeby nie wziąć tego zbyt serio, czy zbyt poważnie.Po prostu,kradzieże i oszustwa przybrały inną formę, o czym zwykle zawiadamialiśmy sięwzajemnie ,przez maila,czy przez telefon, rodzinniei nie tylko.Tym razem jednak, w obliczu info zbieranej przez LATA padlam, zdolna byłam jedynie w obliczu przywalających ostro info za radązresztą Tarota, do poradzonego przez prawników doniesieniana policję o niezgodności z prawem ...całej podrabianej prawniczej firmy.Resztę oszustów nadsyłających mi (albo właśnie nie) oszukane dane wsadziłam obok, przylookałam u szefostwa, nieco było to odjechane, zresztą ksywę niby "Argusa' w wiadomych środowiskach mam dość jasną, ale nikt nie pyta o więcej a ty bylaś jedyną osobą, która z pełną nieświadomością brnęła dalej, niby "rozmaryn".
                Nawet was podejrzewałam o jednąosobowość, ale żepodejraniemi w czasie medytacji jest wszystko jedno, jaka osobowość, taka wizja, to zrejterowałam.Nie mój "stopieńduchowy".
                Jeszcze nie.
                Nie mówiąc inaczej, jeszcze nie jestem na Harvardzie Duchowym, ale na Hoghwarcie też już nie, tylko schodzę z górki i patrzę,bo jak na Górkę Zen wchodziłam, to były oprócz zarośli i kamień polny , oprócz Drogi kurzu.

                Cam
                Kto pyta, na ogół, nie błądzi.
                Chyba,że pyta zbyt wiele.

                --
                To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

                Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
                www.oczary.wordpress.com
                • camaretto Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientk 27.12.19, 09:13
                  Wysłałam zatem pocztę im z powrotem tym razem, ale wobliczu chęci "zniszczenia'w Piotrkowie, co byłam w stanie przyznać, przyszła... info marketingowa!!! Tyle, żeinna niż wmałych miastach, a opcjonująca na ... dawne ale realistyczne dane ..z groszami i info kredytowe, dostępne bodajże wszędzie, i to ...z Piotrkowa, gdzie wysłałam pocztę do zniszczenia przez firmę - fikcję ,podrabiane dno.
                  Ręce opadły, zaczął świerzbić scyzoryk czy "motylek" w kieszeni.
                  Jasne,różnica, czy umie się toego używać w Wawie.Ale cegłówkę to pewna sprawa.

                  --
                  To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

                  Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
                  www.oczary.wordpress.com
                  • rrozsypana80 Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientk 27.12.19, 11:44
                    Podejrzewałaś mnie o jedną osobowość z Rozmarynką? Hmm hmmm... Osobiście uważam, że do poziomu Rozmaryn nigdy nie dorosłam i co najwyżej mogę ją po piętach całować. To Kapłanka w pełnym tego słowa znaczeniu.
                    A ja cóż... gdzieś tam pomiędzy giermkiem buław a królową buław momentami. Nie ten poziom. No ale fakt obie jesteśmy nieco odrealnione, dziecięco naiwne i na bakier ze współczesnym plastikowym światem.

                    --
                    Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
                    /T.Edison/

                    * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
                    • camaretto Re: Dziewczyny! Czy jest ratunek dla "klientk 27.12.19, 13:53
                      Rozzie,mnie cieszy że mogę zkimś pogadać, kto się z tym plastikowym światem nie identyfikuje, jak i wy. Barbie World mnie nigdy nie bawił, jestem wychowana w naturze.

                      Pytam właśnie w końcu tego roku o sens ,życia, bo rozmnażanie niby tym sensem NIE JEST, ale szaman się z niektórymi swoimi paraosobowościami zżywa) i fenomen życia w ogóle to też jakby nie jest, a jednak...

                      --
                      To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

                      Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
                      www.oczary.wordpress.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka