Dodaj do ulubionych

Zagadka hobby

01.12.19, 11:14
W międzyczasie wracam do starego hobby dla odstresowania się. Jest to hobby w stylu hand made bardzo manualne i bardzo kobiece. Czyje karty zgadną co to takiego?

--
Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
/T.Edison/

* czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
Obserwuj wątek
    • camaretto Re: Zagadka hobby 08.12.19, 09:22
      Wiesz, moje karty... no,nie to,ż mówią, one"uwalają" tematy, niechrzaniącdługo, iim dłuższaprzerwa od internetu, tym lepsze są wyniki, tym bardziej"moje" i "ważne', ale i kompletnie nic do mnie nie dociera, w końcu "odblokowałam bezsstresowo" całą masę. Jamam więcej takich "niby babskich " hobby, które zresztą - uczyniłam pomostem do uprawianego od lat zawodu PSI bioterapeuty i radiestety - ale i artystycznego, tego designerskiego.
      Uciebie za to wychodzimi 3 Kieliszków,na minusie.
      Kiedyś na "zagadkach" - wtedy kiedy byłto warsztat,nie "konkursy",prowokowane głównie przez niezłe psychotronicznie, ale zazdrosne o swoją"sławę" koleżanki - opisowo: NIE jest to hobby zbytnio towarzyskie, pozwala cisię zamknąć w samotności, NIE są to kielichy "wódzi" uwalane w samotności i dla samotności.Rzecz, która NIE powoduje też rodzinnych i towarzyskich skojarzeń jak np.gotowanie.
      No kościólek niedzielny też nie.
      NIE miłość, bo tak by to wyszła 2Kieli bęc. Tulipany.
      Robienie na drutach.ew. szydełkowanie. Może skarpetki umiesz robić ? trzy się z tym kojarzy,całkiem dla małe jrodziny lub grupy znajomych to się NIE NADAJE. Aczkolwiek... miałam kiedyśznajomą (i mam ją jeszcze,rzecz jasna), ...która robiła na drutach ...sznurówki chalupniczo, chcąc dorobić na dorastające dzieciaki.Bibliotekarka, mimo pracy siedzącej, nawet na piwo przychodziła i milcząco siedziała, słuchała, i robiła sznurówki, a gaduła z natury, i Waga.
      Czegóż człowiek czasami nie robi... z nędzy dla pieniędzy?
      Dzieci w międzyczasie już dorosły, same mają domy, a ona ...zmieniłasię, inaczej się ubiera, mówidużo... aż za dużo. Jak to wagi. Tylko cukrzycapozostała, no i ... krzywe stawy, od nadmiaru kilo, wtedy właśnie zdobywane, z uporem godnym... sportowych wyczynów.
      Które ja - Raczek - z psem wilkiem i jedną michą odwalałam.
      Jak to na wojence lat 2000+ raźniej bywało.
      Neptun coś niełaskawy, Księżyc wskazuje na śliczne odstresowanie, jak mówisz i uwolnienie od ciemnych myśli,bardzo kobiece.
      4 Den/-.na niekomercyjne zachowania,hobbystyczne, aczkolwiek wiele rzeczy można by było tak zinterpretować.Nawet i zawód wykonywany, ale w domu, zawsze jednak lubimy społeczne skróty.
      No więc,może i na wysokim poziomie, w show "MamTalent" alebo czasopiśmie typu fanzine (9 Buł, 8Buł) to można zrobić COŚ nawet i z drutów.
      Mam ..teraz nawet fajną ksią...Prrr... Tam na obrazku był koń Odyna, to się nie liczy.

      Cam


      --
      To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

      Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
      www.oczary.wordpress.com
      • rrozsypana80 Re: Zagadka hobby 08.12.19, 11:05
        😁😁😁
        Trafiony zatopiony.
        Kurde myślałam, że to trudniejsze.
        Wróciłam do zarzuconego kiedyś pomysłu na kamizelki z kwadratów dla dziewczynek moich. Teraz ilość kolorowych kwadratów rośnie.
        W międzyczasie powstał na prośbę przyjaciółki Mikołajowy zestaw.
        Dokładnie tak jest. Jak tylko nie umieram w robocie do późnych godzin to biegnę do domu, zakładam słuchawki z mantrami w tle i lecę kolejny kwadrat na szydełku.
        No musi być nagroda za taki celny traf. Zarzuć jakiś temat to Ci zrobię duży rozkład Cam. Brawo.

        --
        Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
        /T.Edison/

        * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
        • camaretto Re: Zagadka hobby 08.12.19, 16:25
          Ekstra że umiesz te kwadraty na szydełku, ja uczę się powoli splotów tunezyjskich,tudzież ażurkowych,wzorki biorę z książeczek i poradników, ale mam parę sztuk PRZECUDNEj dzianinki, zdobionej bogato, dobrze, że człowiek czasem szyć i dziergać umie i lubi , jeszcze innym pokazuje.
          Okazało się przy okazji medytacji że mi ta miłość i to NEVER chyba w głowę wlazło , tak samo twoje strwierdzenia o idealnej bańce mydlanej poruszyły moją psyche dogłębnie, depra to mało dzisiaj powiedziane, w co wpadłam.
          W końcu mamy czas Koziorożca, i coraz bliżej Świąt, których nie lubiłam będąc dzieckiem, bo oprócz fajnych czekoladek z Zachodu,moja rodzinka dostawała stamtąd móstwo ciuszków dla dzieci,które bym z góry wymieniła na ...czekoladki i zabawki,rzecz jasna, tudzież koty, które miałam, sama z jednej miski wykarmiłam (-łyśmy z kumpelą, która jest dziś treserem psów... no Baran ,jak ty, kwadrat Słońc ze mną, bo ona psów a ja kotów, wychowujemy je zresztą nawzajem, jak siostry jesteśmy z "Kwadratami". Zresztą, moja rodzona też Baran, człowiek musi się nauczyć współżyć z ludźmi, no i pewno po to te "wcielenia karmiczne".),

          Co ja chcę... bałam się dzisiaj,miałam "czarną medytację", i choć wiele zrozumiałam dzięki niej - o Śmierci, jej istocie,odchodzeniu... to nie mogły mnie zwykłe sprawy wciągnąć. Pentakli 5 mi wyszło, lęk o byt znów się napatoczył, mimo że chora i tak robię co mogę w tym nieszczęsnym kraju na nędzy skraju. Myślałam o skrawku podłogi,ale dzięki koncentracji całego osiedla na piosence "Mój..jest ten kawałek podłogi" ...no dobra, nadejszły lepsze czasy. ;D ;D

          Co ta 5 Den. robi w mojej wróżbie na zimę, bo coś jej nie czuję, oprócz Jowisza w Koziorożcuw tym roku. Jak się to odbije dalej, bo na końcu znaku, niby dla mnie niegroźnie, ale dla ludzkości nie bardzo, będą w koniunkcji z Plutonem i Saturnem.
          Jak i chollera, te czarne prawnicze takie.
          Trumna mi coś też wychodziła, dzisiaj dużo jej było,koniec z miłością, tak jakbym się od dobra i światła odcięła,Serce i Psa za sobą zostawiła, snop chocholi tylko zostawiła z Kosą... Kobiety z Berenique się kojarzą, a u mnie we wróżbach - całkiem co inszego, prędzej bym uwierzyła w te noże. Może więc ... nożem trzeba się odczegoś odciąć,przeszłości ani przyjaźni nie "uwieszać"?
          "Suflera" jakiegoś się pozbyć, tak wpadłam?

          Ja też,pocieszam cię, lecę rano,kicia uwalona na moich kolanach leży,i szydełkujemy.NIc nie jemy, chudniemy.

          --
          To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

          Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
          www.oczary.wordpress.com
          • rrozsypana80 Re: Zagadka hobby 08.12.19, 17:44
            Moja Droga Cam postawię Ci duży rozkład na to co z tą 5 denarów ale dopiero jak ogarnę życie domowe w sensie jak dzieci pójdą spać. Bo teraz spokoju to nie doświadczę i skupienia.
            Ale zanim to zrobię to powiem Ci co mi pierwsze do głowy przyszło jak czytam o tych 5 denarów i trumnach w Twoich rozkładać. Transformujesz. Po prostu, być może ja lub ktokolwiek inny, otworzył puszkę Pandory, którą zakopałaś na dnie duszy i teraz się to wszystko wylało na wierzch i no parzy. Parzy bo ma parzyć. Nie zostało przerobione tylko zamiecione pod dywan, tudzież wepchniete w szafę. I trup z szafy kiedyś się wypaść musiał....
            To czarna noc duszy. Ale po tym z gąsiennicy przerodzisz się w motyla. Tak ja to widzę
            ❤️❤️

            PS. Też mam coś z trumnami w snach ostatnio. Najgłębsze lęki wyłaniają się nocą czyż nie?


            --
            Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
            /T.Edison/

            * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
            • camaretto Re: Zagadka hobby 10.12.19, 00:59
              Masz dokładną rację, razem z historią o kocie Bobie obudziły się nam z kotkiem stare wspomnienia,gdzie oni po wszystkich tych latach wypalili to wszystko w buddyzmie.My za to przeciwnie,ale po latach pędu naprzód gdzie starasz się nie odmontowywać struktury społecznej,bo jakoś tam się trzymie, bodajże po to to jest, teraz, po tych paru miesiącach, z obudzonymi wspomnieniami,też i online, przez ludzi- różnych, ale i obcych, i często specjalnie - nie mam teoretycznie wpływu na srodowisko i co sobie mói- alewpływy z przeszłości stają się po latach braku kontaktu corazbaredziej widoczne, bo niepoparteżadnąnowąinformacją, a jednak nieprzepuszczalne, to człowiek musi się z tej "impregnacji uczuć" jakośwyrwać na wolność.
              Stąd się pewno i ta noc bierze, ale jak to zwykle, kiedy już parę razy authentic przeżyłeś - to takie strachy na lachy to nic.W porównaniu z "zabójstwem dwojga ludzi na szosie" to nie chce mi się tu myśleć, że ta cicha walkaw kabinie,gdyby nie zaistniała, miałaby wo pcji kierowcy całkiem inny przebieg. Był mianowicie skłonny wywołać karambol,, nieświadomy, co znaczy uderzenie o ciężarówki z tą szybkością, 150/h to często śmierć na miejscu, ale szybkość względna była myląca i poza ważniejsza.
              My z kolei byliśmy świadomi aż zadobrze, byłam co prawda nadawcągłównym, bo sama przeżyłam już parę takich wypadków, a na Śląsku w górach znam z pozycji kierowcy właśnie każdy przysłowiowy kamień, i lądowanie w rowie to była alternatywa cud Ró wilgotny,brak zapałek na jezdni tudzież benzyny w płucach, na plecach innego "ślepca", tłukącego właśnie w szybę za tobą w harmonijkę, nie w zderzaki,to było niebo dla mnie,a on właśnie odlatywał do ciepłych krajów z TU i 4RP. Nie ma co mówić w opcji żółtodzioba wygląda to wszystko inaczej, stąd podjęliśmy wtedy "akcję zbrojną" z pis - ratem drogowym,niezależnie z której niby - partyjek. Miał siedzieć cicho, ale środowiska nie dało rady ukryć.Zwykłe okłamywanie rządu dla urzędu nic nie dało, ale mam tego w opcji państa dosyć,nie znoszę mianowicie prania sobie brudnych rąk i brudnych pieniędzy kimś znajomym, znam w wawie ten biznes, bo siedzieliśmy, rozesłani poróżnych miejscach w różnych miastach, i piekiełko wzbudziło staare wspomnienia.
              W naszej wersji wydarzeń, kierowca się nadawał za kratki,jeżeli by nasz plan w ogóle przeżył, stąd go też zmotywowało do reakcji . Mieliśmy bowiem zamiar ratować, ale głównie siebie i zwierzęta,nie wyłączając możliwości walnięcia w ciężarówkę kierowcą, i to mocno.
              Nieco straszne, jeśli się od strony duszy popatrzy. choćby i cudzej.
              Dzięki,trochę boję się, bo sygnały denarów mam od miesięcy dwóch, nie dokończyłam tych szkoleń,zresztą, te mechaniczne możliwości dziś, a i maszyny,z których część już znacie z forum choby o obiektywach, przekraczają możliwości wszelkie. Wypróbowane zostały efekty"specjalne "na blogach, ale daleko mi do np. umiejętności dziennikarzy czy informatyków,gdzie przykładasz do urządzenia inne,albo stawiasz piramidką na stojakach, i podgądy z netu masz na żywo całkiem w innym miejscu. Ja bowiem nawet do Bluetooth nastawiam się jak pies do jeża,a "niedawno" jeszcze uczyłam się szyć "na skrzydle od stodoły".
              A tu już kusze (np. internetowy Thorsten) modne .

              --
              To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

              Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
              www.oczary.wordpress.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka