Dodaj do ulubionych

Zagadka horror

10.12.19, 01:34
NO czysta telipatia.
Myślę właśnie o czymś intensywne, bo uwiesiła mi się w głowie pewna sprawa policyjna, trochę powiązana z doświadczeniami z zewnątrz, no i z opcją niebepieczną.
Co było tematem tego horroru,co mówią karty?
Nagroda,rzecz jasna, to wyjaśnienie ,no i przedziwne jest powiązanie tego z rzeczywistością.
;D

--
To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
www.oczary.wordpress.com
Obserwuj wątek
    • camaretto Re: Zagadka horror 15.12.19, 08:46
      Są teraz jeszcze nowe dane,historie z blogów nie wystarczyły," odgrzana" sprawa ujawniła wiecej szczegółów, ja też dostałam "nagrodę" więc się podzielę z wami, jak ktoś dojdzie o jaką sprawę chodziło

      --
      To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

      Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
      www.oczary.wordpress.com
    • rrozsypana80 Re: Zagadka horror 15.12.19, 22:15
      Co było tematem horroru?

      Śmierć + Wisielec + 5 Kielichów

      Cam czy te karty nie mówią dosłownie? Powieszenie. Uwieszenie. Samobójstwo? Bez udziału osób trzecich bezpośrednio ale pośrednio no cóż... 5

      --
      Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
      /T.Edison/

      * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
      • camaretto Re: Zagadka horror 16.12.19, 06:29
        Stara sprawa sprzed lat, uwieszona w Achiwum X.Opłakany został stan informacji, bo długo nie mogli znaleźć sprawcy, mianowicie w śrubę barki na Wiśle wkręciła im się..."wyprawiona " studentka Jagiellonki, Kasia Z, która z dobrego domu, córka jakiejś psycholog,miała już kolejny pomysł na życie, ale uporczywie nie mogła skończyć żadnych studiów
        Coś jak mix "MilczeniaOwiec" ze Starakiem . i ... pewną Katarzyną, która mi się skojarzyła,z Warszawy, uciukaną przez Kajetana.
        Znaleźli natomiast różne kopie"Buffalo Billa" z "Milczenia Owiec", jedną był... świr z Mogilan (wątek "zaginiona"), który mi się w "transidle" luźno skojarzył. W latach 90 zabił w podobny sposób ojca. Siedzi zdaje się w Tworkach.
        Tak że nic dodać, nic ująć ta historia o "kuśnierzu"(2019.12. -"Detektyw") zmroziła mnie jużparę lat temu ,świetny film bowiem zyskał sobie przeróżnych naśladowców, no i nie wszyscy wpadli od razu w ręce policji.Przymknęłam się wtedy, bo historie o zaginionych rozpaliły ogieniek ciekawości,dużo ludzi się odnalazło,ale przez mój dom przeszły jak wichrem osoby,które przypadkowo były zapewne bohaterami innej story, chociaż... nic nikomu nie zrobiły, a co więcej , "przyznały sięmimochodem, że -"wróciły z Poznania", niczym wypisz wymaluj Kajetan Poznański, b. ob.z Poznania, syn p.prokurator generalnej czy jakoś tak. Podjęła pracę w Warszawie a on,"wyznawca kanibalizmu" błądził podówczas po Internecie, szukając ofiary.


        --
        To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

        Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
        www.oczary.wordpress.com
        • camaretto Re: Zagadka horror 16.12.19, 06:46
          Dobra,karty nie były łatwe do interpretacji,ale jakw mordę strzelił, jeszcze podwójne. Odkrywam właśnie drzwi Trzeciego Oka,a ty za odwagę i trudną interpretację,już teraz jaśniejszej story, no i nareszcie lepiej poznanej (druga część za miesiąc, bo na razie poszła połowa, więc w grudniu nie dowiem się nic ponad to, co wiedzieli w ostatnich latach sad ) ...możesz poprosić o wróżbę - tarotową albo LeNormand,ew. karty zwykłe,ale dużo zapomniałam,chętnie sobie przypomnę, za to już wam pisałam,że na pytanie kto będzie moim mężem,po okresie"ślubnym" nagle pojawiły się przede mną karty...pogrzebu. Wtedy to zmarl mój dobry kolega, kiedyś "parka", może nieco za spolegliwy na prawnika, ale "do rany przyłóż", na raka.Kręciłam i nie mogłam "uhakać" jaki to bohater dziejowy,wyszło, że udaje "wampira" i tak już zostało,do czasu,oczywiście.

          --
          To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

          Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
          www.oczary.wordpress.com
          • camaretto Re: Zagadka horror 16.12.19, 06:58
            Oczywiście, w Mogilanach to była wizja,bo nico nim mimo odległościczasowej,nie wiedziałam,ale pomyślałam że ona mogła chcieć wrócić do domu, no i wyszło w medytacji, że to może była opcja najgorsza.Pokrywa się też z tym paraliżującym strachem, który u ciebie w kartach jest widoczny,bo "dziewczęta" były związane, no i w Anglii mogłapo prostu nie chcieć wracać do domu, u mnie w wizjach medytacyjnych też ją jakby paraliżujący strach przed powrotem do Mogilan trzymał z daleka.Coś jak włos w górze, no i wszystko lepsze od powrotu, ale myślałam przez chwilę jeszcze że dlatego, że na wieś,i ten "świr", (jakiś Waldemar) przeszedł mi przez myśli a'propos tego zaginięcia.

            --
            To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

            Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
            www.oczary.wordpress.com
            • camaretto Re: Zagadka horror 16.12.19, 07:05
              W każdym razie nic o nim nie wiedziałam, natomiast "widziałam" osoby ,rzeczy... No i że to zakończona sprawa, że on siedzi, ale może inny będzie, obojętne, w Wawie też są krzaki, a który zwariuje i czy rozmawiasz z "wampirem"czy z kolegą...mój kotekod razu "po" na samą myśl o energii tego faceta zaatakował mnie fizycznie,skoczyła do oczu i nie miała wątpliwości, że TEGO nie chce w domu, obojętne,wizja, czy telefon.

              --
              To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

              Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
              www.oczary.wordpress.com
              • rrozsypana80 Re: Zagadka horror 16.12.19, 18:51
                Hmm skóra wkrecona w motorówkę i Wisielec... Blizniaczo podobne do Wisielca we wróżbie nt śmierci młodego Staraka.
                Tarot bywa konsekwentny...

                Pamiętam tę historię coś przez mgłę. Coś mi się obtłukuje w pamięci takiego.
                No ale przyznaję się bez bicia, że chyba nie wpadłabym na to jednak.

                Nie wiem czy zasłużyłam na nagrodę 😊 ale karty można mi postawić. W sumie jestem w 9 roku numerologicznym i w kwietniu wejdę w 9 rok osobisty więc chciałabym wiedzieć jaka jest rada dla mnie na ten czas, jak się rozwinę, co pożegnam, co ze mną zostanie i co zrobić żeby jakoś przetrwać bez większego szwanku tę kumulację.


                --
                Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
                /T.Edison/

                * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
                • camaretto Re: Zagadka horror 17.12.19, 08:56
                  Tarota czy inny system?
                  Zresztą,jak wiele nie trzeba mysleć,politycy mają kryzys,więc każdy ciekawy co u niego będzie. Tarota postawię,za chwilę jednak,bo albo znajdę inne talie,albo oczyszczę te.
                  A LeNormandy znalazłam,ale przewodnik z fajnymi nowymi wróżbami zgubiłam, więc też za chwilę.
                  Może też być rozkład typu Zegar - od stycznia co miesiąc, albo od kwietnia co miesiąc, czyli od quasi urodzin. Z Sg. Albo KrzyżCeltycki , albo ...? Któryś ci się podoba? Albo Podkowa, albo Perły Izydy....może Chrzanowską pamiętasz, tam to gdzieś było , tylko książka na półce leżała, leżała...
                  ;D

                  --
                  To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

                  Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
                  www.oczary.wordpress.com
                  • camaretto Re: Zagadka horror 18.12.19, 01:24
                    Dobra,kładę na dniach ogólny.

                    --
                    To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

                    Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
                    www.oczary.wordpress.com
                    • rrozsypana80 Re: Zagadka horror 18.12.19, 22:30
                      Oki postaw ogólny
                      Chyba zaczęłam się bać Twoich kart 😊
                      Znowu mi wyciągniesz moje lęki ze spodu duszy. Ale chyba dam radę przepracować.

                      --
                      Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
                      /T.Edison/

                      * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
                      • camaretto Re: Zagadka horror 19.12.19, 06:31
                        Dobrze, że nie widziałam tego wpisu wcześniej,o nie stawiałabym a tak.... no wyciągnę ci właśnie lęki , i to ze spodu .
                        Aczolwiek ze spodka to one nie są,trochę się haczą o dobro ogólne, bo z kryzysem mają Coś wspólnego.
                        Nie możesz bowiem upierdliwie czegoś zakończyć (kizia przyszła i właśnie robi karierę internetową Czarnego Kota - wróżbitki).Napiszę więc z pamięci, bo blokuje notatki.
                        Wygląda na ...no nie... lęk przed wejściem zatem w cykl 9 ,bo zakończenie czegoś tam ,jakiejśakcji, przypada ciężko.Sąd Ostateczny/- wskazuje na uporczywą niemożność transformacji czegoś, ty w tym wszystkim- bimbasz się jako Mag na minusie,niby ma być magik, to "czarujesz" i odwalasz już jakiś czas kuglarstwo. Niby pieniądz"mocny" - 3 Den,w miarę stałe wpływy, "dobra usługa - dobre zamówienie"- powiedziałabym w rzemiośle.. Ale 3Buławy/- , czyli karta firmowa blaga tu o litość, wszystko tylko nie cała naprzód. Najchętniej dałabyś L4. tylko kasy żal. W środowisku jesteś postrzeganajako Pustelnik,osoba niegłupia,czasami okultysta,ale ogólnie człowiek rozsądny,z niegłupimi,oryginalnymi pomysłami, które tym razem nie mają u ciegie siły przebiciaprzez wewnętrzną pokrywę, QKielichów/-. Sparzyłaś się finansowo już dawniej,to było jak klęska żywiołowa (ADen/-)stąd też chyba i rada Tarota - żeby przestać inwestować w rzeczy nierealne (7D/-) , bo prochu nie wymyślisz.- 8Kiel./-Stąd też mniejsze przychody się rysują (3D/-) no i widmo porażki, bo po tych kartach i QKiel/- , jeśli będziesz bierna - 5Pent/- jako wynik.Łachy jednak...nie będzie.
                        Czasami trzeba , ja nie pływać to przynajmniej majtać nogami

                        --
                        To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

                        Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
                        www.oczary.wordpress.com
                        • rrozsypana80 Re: Zagadka horror 19.12.19, 08:46
                          Mhm coś w tym jest. Uwaliłabym już parę rzeczy ale nie uwalam tylko ciągnę kuglarskimi sztuczkami robiąc wszystkim dymną zasłonę albo oczy mydlę, że czarne to białe a białe to czarne. W życiu zawodowym ten miesiąc to już apogeum spektaklu. Mam dość i najchętniej zabrałabym torebkę i wyszła no ale.... Czegoś mi żal. Czy kasy? Też bo w moim wieku i z moimi zobowiązaniami to jednak muszę być rozsądna bo inaczej dupa blada. I nikt się nie ulituje tylko wiesz gdzie ty dziewczyno miałaś głowę w chmurach? To teraz czekaj na mannę z nieba może Ci z tych chmur spadnie. Więc lepiej stabilnie stać gdzie się stoi i w statki nie grać i nie mówić szefie to ja celuje L4. 😂
                          Prawdą jest, że tu gdzie jestem jestem już wypalona i raczej iskierka nie błyśnie tak? Lecą jakieś tam nagrody na otarcie łez za to samo co zawsze robiłam i o Boziu wtedy to robiłam z sercem i dostawałam tylko kary, teraz serca brak i specjalne traktowanie. Jak to kolokwialnie mówią "miej wyjebane będzie Ci dane". Ot co.
                          Poza pracą też powinnam coś uwalic. I wiem już co. Przebąkuje coś w temacie w obie strony. No ale nikt chyba (jeszcze) nie bierze tego na serio. W domu odbierane jest to jako fanaberia względnie pms. Z drugiej strony też temat nie znalazł oddźwięku. Stoję więc po środku i łatam sobie w jedną stronę i w drugą. Myślowo zbieram się do powolnego kończenia ale plan zakłada więcej niż rok. W gruncie rzeczy jestem chyba dość rozsądna i nie rzucam się na hurrra tam gdzie moje widzimisię dotyka innych. I w związku z tym jest póki co bierność, która raczej do końca roku się nie zmieni. No chyba, że walnie wieża niezależna ode mnie.
                          Wiem tyle, że nie chcę zostać w tej sytuacji i obudzić się za kilka lat z ręką w nocniku i stwierdzeniem, że przebimbałam życie i poszłam na łatwiznę. Ta wiedza to już coś.
                          Pustelnik? Hmm chyba coś w tym jest. Ostatnio nieco się outsideruje na własne życzenie. Choć jestem ekstrawertykiem to trochę zaczął mnie męczyć zgiełk i stopuje i przyglądam się raczej z boku. W pracy od dawna nie wychodzę na pierwszy plan. Wolę rozgrywać grę zakulisowo. No rozsądku chyba nikt mi nie odmawia. Trochę jestem traktowana jak mentor do którego zwraca się w razie W a nie jak postać do tańca i różanca. Co pokrywa się z tym co już napisałam. W domu moje duchowe przemyślenia są raczej traktowane jak apage satane. Dziecko rozum postradałaś nie żyjesz jak my... Nie można tyle myśleć bo od tego się w głowie miesza 😂 To stwierdzenia mojej mamy. Czyli też Pustelnik. W wersji asperger.
                          A ja myślę, że u mnie to wiek i doświadczenie życiowe nadał bieg tym myslom. Zatrzymałam się w biegu i ot plastik mnie nie pociąga.
                          Tylko jedno mi nie gra w tej Twojej wrozbie. Z kasą różnie bywało u mnie w życiu. Raz była raz nie. Bywały okresy naprawdę chude ale nie mam na tym tle traumy. Nie było zamieci jak mówisz. Odkąd samodzielnie stoję na nogach to kasa jest akuratna. Bez szalonych fajerwerków ale też i bez bidy. No i jest tu jeden szkopuł tak naprawdę to ja do kasy nigdy wagi nie przykładałam. Nie potrafię odkładać. Jak jest przepuszczam niemiłosiernie jak nie ma zacisnę pasa i jadę dalej. To rzecz nabyta. Nikt mi nie dał ale dopóki mam dwie ręce to jakoś zrobię. I to moja dewiza od wielu wielu lat. Także tu chyba kielichowa nie płacze za pieniądzem. A za czym płacze? Ano właśnie to jest pytanie na które powinnam znaleźć odpowiedź bo chyba jeszcze jej nie mam.
                          W gruncie rzeczy karty nie są takie złe pod ten kończący cykl. Tu się nic drastycznie nie rozpierdziela i dużo jest w moim własnym ręku. Chyba spodziewałam się gorzej...

                          --
                          Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
                          /T.Edison/

                          * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
                          • rrozsypana80 Re: Zagadka horror 19.12.19, 09:54
                            Nie no jednak te karty odrobinę bardziej mi się haczą zawodowo. Kładę temat awansu biernoscią bo... O no tu się boję. Bóg raczy wiedzieć czego. Poradziłabym sobie ale wygodniej mi się nie wychylać i zza kulis się mądrzyć bo wtedy bezpośrednio mi nikt głowy nie urwie. I nie mam pod sobą nikogo za kogo odpowiadam więc mądrzenie się jest bezpieczne. No i wiem że ta renoma to roboty więcej - nie dwa razy a z pięć. A mnie się chyba już nie chce. Zapalać od nowa, brać sobie na łeb wyścig szczurów. Lepiej se pooutsiderować. Choć wcale nie jestem pewna czy nie będę żałować.
                            Ciutek mam wrażenie, że coś mi pod nosem przechodzi. Jak mysz kotu a jemu się nie chce nawet machnąć łapą bo nażarty sztuczną karmą.

                            --
                            Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
                            /T.Edison/

                            * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
                            • camaretto Re: Zagadka horror 19.12.19, 11:56
                              Tak i jest w tej wróżbie, bo kasa kasie nierówna,wróba "celowo "nie mówi o przychodach jakby stałych, należy mi sięto biorę, jak nie biorę to mi sięnie należy. Jak 3 nie wymyśli, choćby Nobli - to nie są zakłady Kulczyka, gdzie by pasiła 10Pent, albo wyjdzie ktoś ze sfery mistrzowskiej- jak Matejko, malarz świetny i powie:dobra,biorę ucznia, on namaluje, inny zrobi kolczugę , mistrz przyjdzie,maźnie cienie...i prześwięty obraz już jest. Ósemka to teżsaturniczniezdradliwy element, znamgo do bólu, stąd też o nim ... pisać lubię, a w roku Numerologicznym 9 (symbol Eremity) to bym miała Ósemek w karcie...które lubię i "czuję". Stąd też nawet i lektoora taka jest. Nie muszę dodawać,że za takim "świeeetnym ombrazem" stoi oczywiściejakaś niedoskonałość,mianowicie, po paru wiekach przychodzi jakaś pani (ja) i chce przemalować tą kolczugę, niby ,jak się ją kiedyś robiło.Zaczyna robić kopię i ... nagle widzi, co widział młody detalista Wiesio z Lublina, oczka prawe,oczka lewe...
                              ;D Robótkę na drutach widzioł pan malarz terminator,z wełny.
                              A wypowiedź typu " Ja nie lecę na kasę"i filozofia typu " mam dwie ręce" - to słyszałam niedawno od innej osoby,znanej już na forum,takiego jednego kumpla z filozoficzną 9, Eremitą.Jaby skopiowane.
                              ;D


                              --
                              To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

                              Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
                              www.oczary.wordpress.com
                              • rrozsypana80 Re: Zagadka horror 19.12.19, 15:55
                                Nooo najwyraźniej więc nie tak do końca Eremita bo nie jestem odosobniona zatem w moim toku myślenia... Albo Eremitow jest więcej tylko siebie nie widzą nawzajem

                                --
                                Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
                                /T.Edison/

                                * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka