Dodaj do ulubionych

Zagadka która nie jest horrorem.

27.12.19, 06:30
....z jakichś powodów.
Nie powiem dokładnie,czy pisałam,czy nie, ile w tym nieznanej mi,dzikiej i księżycowej idylli przeszło mi przez myśli. Nie powiem, zbrodni. No i wiadomo,że wzięłam sobie do dzikiego i pełnego Raków i Księżyca serca i ofiar zbrodni sprzed lat, i trochę z NGWild, "ulubionego kanału zwierzaków" pełnego psychologii zwierząt - pewną historię,którą bodajże może i lepiej zna Rokitka i jej śp. Pańcia.
Ale może i ja cokolwiek "zmyśliłam" w oparciu o rzeczywiste zdarzenia.
Co to za historia, kto jak się zachowuje, co w tym "owczej sprawiedliwości", która nie musi być już tak "fiction story", karty na stół poproszę. Albo....Ale jakbym nie użyła kart ;D tylko wizji lokalnej to coś bym podejrzewała A ... o prawdziwą wizję trudno. Co to za doświadczenie "para"?

Tak to można i w ścianę patrzeć

Cam
--
To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..
Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
www.oczary.wordpress.com
Obserwuj wątek
    • rrozsypana80 Re: Zagadka która nie jest horrorem. 28.12.19, 12:42
      Ksiezyc + Wieża + krol denarów

      Ktoś uwierzył w iluzję, czuł się mądrzejszy o wiedzę którą zdobył, być może jasno oswiecony blaskiem księżyca i przebudzony. A tu nagle nastał dzień, światło się zapaliło i okazało się.... ze oświecenie to dopiero teraz przyszło a to co było wcześniej to kasą stoi. Znaczy ktoś zarabiał kasę na naiwności ludzkiej. Stawiam, że jakaś ezo szajka.
      Ostatnio czytałam o małżeństwie, które kasę łoiło na czyimś pragnieniu miłości i rytuałach przyciągająco splątujących a potem zastraszało tych, którzy przejrzeli na oczy magią Voo Doo.... Może się lekko zasugerowałam.

      --
      Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
      /T.Edison/

      * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
      • camaretto Re: Zagadka która nie jest horrorem. 28.12.19, 13:47
        ;D
        Nie powiem, dlaciebie nagroda,dla ciebie lans,bezsprzecznie bo zmieniamy temat. Na "zagadce"było, że "kto pierwszy ten lepszy" chyba że ktoś zadecydował inaczej,manowice kto byl najbliżej, albo pomagaliśmy też debiutomswego rodzaju,ludziom o oryginalnych zdolnościach... no, różnie ale nie bez głowy.
        Tymczasem ...trochę chodzi o głowy, trochę o skóry,a trochę o ...domowe konfitoory. W Mogilanach.Pod Krakowem...
        Pamiętasz, to zaginięcie "poruszyło mnie ,do tego stopnia, że o mało co nie 'popełniłam ' czegoś przeciwko sobie, i nie przyznałam ci racji z racji ... cela. Nagięło mnie coś do dwóch rzecz, o mało mianowicie nie zmieniłam zdania na temat zaginionej,sympatycznej Pauliny z Mogilan, próbowałam wskrzesić też wizje. Świr z Mogilan w obliczu teraźniejszych zakłóceń wyszedlmi jednak aż zbyt realistycznie, a oni grzebiąc koło skóry kobiety z Krakowa, oraz prowadząc sprawy Ewy Tylman,gdzie Kajthony Lektor, syn pani prokurator z Wawy zrobił na Malcie cyrk, niechcący "trafili w oczko".My też,czytam właśnie już ktoryś raz prasę policyjną, i mylę upierdliwie świry, bo koło Mogilan wydało mi się najbardziej nawet prawdopodobne, żePaulina mogła chcieć potajemnie zobaczyćrodzinęi sięzgubiła, aloe nie doczytałam znowuż początków.W Mogilanach mieszkał mianowicie b. emigrant, który "wykończył" swojego ojca, i zrobił coś w rodzaju maski"dead skin ". Ponoć pokazywał się na podwórzu,został wsadzony na 25 lat i niedługo... wraca do domu.Nic dziwnego , że dziewczynom w Anglii strach w wizji lokalnej podnosiłwłosy nagłowie. dalejnie pytałam, dufając w karty, Pauina miała wselkie powody żeby chcieć zwiać. Znalazła jakieś zaczepienie w osobie sympatycznej pary nr. 2 lub 3 i ślad po niej zaginął, gdzieś do października,a łzy... No,albo przypadkiem...(Ty)

        --
        To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

        Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
        www.oczary.wordpress.com
        • camaretto Re: Zagadka która nie jest horrorem. 28.12.19, 15:03
          Był jeszcze inny przypadek,świra,którego zamknęli do psychiartryka,też związanego z finito, ale ten był kaleką więc go wykluczono ze śledztwa. (Tak w ogóle : źródło - "Detektyw"12/2019, obecny; o Kajetanie było w starym "Śledczym")O
          pisywałam, że ta "szajka" ścigana przez policjię wcale nie musiała być prowokująca, zresztą było tematem moich myśli,dzikości serca,bo jeśli nawet przeszłoprzezmoj telefon,zostało przezemnie"zablokowane", a moi znajomi stali się ośrodkiem do porównań grupowych. Pan Poznański z Poznania za to siedzi na dożywociu, choć... tu jakiś "niedokończony zbrodzień" "przyznał się" do związków z tym miejscem.
          Do poprzedniego roku ,czyli coś koło publikacji o kotkach Donnie, nic z miejscajeśli cho9dzi o Kasię,córkę p .psycholog z Krakowa , studentkę pełną zagadek nic nie ruszało,a ja opisywałam zagadkowego wysokiego mężczyznę z niebieskim plecakiem i moją całkiem już nie naiwniackąakcję "zbrojną,bogatą w rzeczy powszechnego użytku w Wawie,mianowicie w "pieszczochy" typowe może dla subkultur,w święta coś mało pasujące, ale doskonałe do ...obrony w ciemności na blokowiskach, no i pały ,które czasami wypłaszają z krzaków niebezpiecznych typków. Ten był wysoki,ponad 180 - 185, ciemna kurtka i plecak,po konfrontacji z kamerami i portierami, zrezygnował po paru tygodniach ze śledzenia,kiedy rymsnął prawiena mnie i na kamerę.
          Na dobre,bo zniknął z Wawy, a tu regularnie kogoś wypuszczają,choćby i perwersów z "zaostrzonego rygoru".
          Nie mój cyrk ,nie moje małpy,pomyślałam wtedy, a blogowisko... jest tam wszystko, Wisła jak Wisła,zawsze jest niebezpieczna,wJeziorku już niejednokrotnie znaleźli głowę,czaszkę w rejklamówce, albo i nogę ;D

          Kasia Z. (odpowiednik lektorki włoskiego, i KUL - u, telolożki,Kasi J. z Radomia ) za to była studentką religioznawstwa, której sprawa potwierdzona badaniami genetycznymi wyprawionej skóry z Wisły k.Krakowa, w 2018 dopiero ruszyła z miejsca. Nie ma jeszcze drugiej części tekstu,czekam z utęsknieniem, wszystko wskazuje jednak, że padła być może ofiarą jakiejś sekty,nic nie wiąże jej bowiem ani z pieniędzmi, ani ze zwyczajami powszechnymi,jak widoczna sympatia, albo zaangażowanie w coś więcej niż lektury książek i plyty.Głównie Tolkiena i rockowej muzy, jak i wielu innych ludzi. Zabójstwo określono jako perwersyjne, naśladowcze wobec Billa z Milczenia Owiec.

          Ktoś musiał ją zwabić i oskórować.Podejrzewają jakąś ezogrupę z okolic.
          Ale czy to "jedyna" prawda,a reszta fala zbrodni?? Czy Warszawa była taka "samotna" w Polsce?
          Poznań - homoś- satanista, AdamZ.
          Akurat tu "Lektor"? Ojej, "buraki" wiadomo,tym się charakteryzują, że są religijne, a nie "narozrabiała",bogata miła dziewczyna, więc automatycznie zdjęte zostały kopie i kusze.

          No. Wypisałam się, opowieści jak już mówiłam- w gazetce za 4.50złociszy ;D

          Życzenia wróżby przyjmuję, rzecz jasna.

          Mam zresztą dwie - "Tango z Demonami" -akurat zapomniałam pytania,cholejra.
          Teraz wiesz,dlaczego tata mi się chciał na głowę zwalić i się obraził,nierob jeden.

          Zwłaszcza jak policjantowi ze służb wtedy na dniach gardło poderżnęli ite de, okazuje się,że krzaczorow nigdy nie dość a wersja."Im więcej ciebie tym mniej" albo "wróbelka co ma jedną nóżkę bardziej" coraz to popularniejsza. Świr i nożownictwo,ew.pokuszenie ;D
          Cholera,do tego było stopnia,że wtedy zimą to siedziałyśmy razem żeby się chronić - do szybkiego wieczora w biznesie z co silniejszymi kolegami i koleżankami. Nie ma nic za darmo,dziś mogę to ci powiedzieć,że nas nie showbizness tak zwiódł, tylko sport, street - life - stories,albo i wróżby,ale i hobbies i ... uczciwość,wyprobowane towarzystwo,które oprze się głupocie i pokusom,z dziećmi, psami i kotkami.Starzejemy się, ale zgłupieć nie zgłupieliśmy...Stąd takie wrażenia we wróżbach,ale wiele osób ma ustabilizowane życie,jak i ty.
          Stąd... troooszeczkę byłam zła na Lolę, jak ci wróżyłam, bo ja umiem to jakoś.. utrzymac za zebami,' klienci' by mnie zabili, a u niektórych jest ostry czad zwłaszcza związki majsakra, owoce małei miłe,ale na ogół trza dyskretnie. A w te same słowa uderzył facet, który znajomą.. rzucił w ten sposób.


          --
          To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

          Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
          www.oczary.wordpress.com
          • rrozsypana80 Re: Zagadka która nie jest horrorem. 28.12.19, 18:26
            Hmmm to wszystko to rozwiązanie zagadki?

            Cam tyle zbrodni na pozór podobnych ale one się różnią. Różni ich sprawca, motywacja, zachowanie ofiary i inne szczególiki. Że skóra i trup to niekoniecznie bo zawsze tak samo. Wszechświat nie jest jednowymiarowy. Są przypadki i przypadki. Tak samo jak nie ma dwoje ludzi jednakowych więc nie ma sensu wrzucanie wszystkiego do jednego wora. Owszem schematy się lubią powielać ale często bywa tak, że powielają się tylko dlatego, że powielamy zachowane w nas kody. Zauważ, że dzieci bywają bardziej szczere i bardziej kreatywne. Bo jeszcze nie mają wszczepionych takich kodów. My dorośli mamy co programuje w nas odpowiednie postawy i zachowania.
            Ty masz takie doświadczenia to widzialas i taką mądrość życiowa zdobyłaś. Nie ujrzysz nic inaczej bo masz w głowie szufladki do których wrzucasz to a do innych tamto. A może daj się zaskoczyć? Uwolnij programy rodowe, zwolnij myśli i zacznij patrzeć jak dziecko. Może potrzebujesz świeżej perspektywy?
            Apropo programów rodowych. Chodzi za mną temat, którego już formalnie nie da się rozwikłać więc może podejrzyj kartami?
            Lata 20 ub wieku. Moja prababka popełnia mezalians i wychodzi po cichu za biedniejszego chłopaka. Wbrew woli jej matki. Po ślubie młodzi rozstają się na krzyżówkach i każde idzie do swojego rodzinnego domu. Nigdy nie zamieszkali razem ale ze związku pojawia się dwójka dzieci. Gdy starsze dziecko ma 4 lata a młodsze niecałe dwa ich matka umiera. W dziwnych okolicznościach bo podobno zżarł ją rak w wielkim szpitalu w wielkim mieście, daleko od domu. Nigdy nie sprowadzono zwłok - ani rodzina ani mąż i nikt nie wie gdzie dokładnie ją pochowano. I teraz pytanie czy ona faktycznie zmarła na raka tudzież inną chorobę czy przypadkiem nie padła ofiarą własnej matki w ramach zemsty za nieodpowiednie małżeństwo?


            --
            Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
            /T.Edison/

            * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
            • camaretto Re: Zagadka która nie jest horrorem. 28.12.19, 19:23
              O,super na zagadki!
              Ja, rozzie,nie wrzucam do jednego wora nic, tylko cytuję szybkożeby niezapomnieć, bo szukałyśmy story z Mogilan,Zgadłaśz tą ezoszajką i strachem.
              Ale tamte zbrodnie też nie powiązane, bo oni szukali, przypadkiem wiąże oskórowanie, no i tyletylko mieli w 2000,dlatego wciśnęłam na Archiwum X i pozornie do zeszłego roku nic pozornie tego nie łączyło.
              Z wyjątkiem zbirów za oknem.Spacyfizowanych.

              --
              To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

              Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
              www.oczary.wordpress.com
                • camaretto Re: Zagadka która nie jest horrorem. 29.12.19, 02:27
                  Z miłą chęcią postawię karty,bo i ...kawałek z morderstwa w ramach własnej rodziny.

                  A jak chcecie, i reszta się zgłosi zamiast kosić na sympatiach ;D to "zagadki z sympatii" mogą przecież polecieć, tym razem może"mniej tragiczne"w swoich skutkach.i bardziej nas dotyczące.
                  Masz rację , że je wiąże niby tylko podobieństwo ja czytałam artykuł i myślałam że padnę, szok w trampkach, że po tych wielu latach lody ruszyły, i żeśmy wdepneli w 100% Mogilany ..

                  --
                  To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

                  Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
                  www.oczary.wordpress.com
                  • camaretto Re: Zagadka która nie jest horrorem. 29.12.19, 17:53
                    Wiesz, jak to zwykle bywa przy kartach, "niby rozwiązuje się" mnóstwo,alepytań prybywa.
                    Może dlatego aż tak bardzo lubię proste,materialne rozwiązania,bo to odpowiedzi na trudne,społeczne pytania.
                    Gdybm zatem miała -"za ile" to bym z góry miała odpowiedźz Le Normandów.
                    A tak to się cykam.Z góry mówię,nie dam głowy,sobie to sobie,ale jamamsprawęrozwiązaną,mojarodzinama takiego cykawszyscy chyba, że większość spraw mamy rozwiązane w sądach, może sprawnie łapiemy killerów, i stąd np.policjanci w Katyniach,itp.
                    Tylko nie wolno zapominać,że tak właściwie takie"programy" to nasze memy ,geny,emancypacja,lidership... u mniew b dobrym stanie,chciałam mieć długo dzieci mimo cywillizacyjnych chorób,u nas społeczność jest przesączona hormonami...crying
                    I tak sięto kończy...
                    Ptaki - wypadły na końcu, bo się dokleiły.Ale to był początek-pasujena przelotny związek
                    Drzewo. Siła życiowa,zdrowie.
                    Wąż - "co mąż, to wąż" związek z kimś za plecami, co rozbija resztę układu. Trucizny i toksyny. Zle wychowanie,maniery.
                    Słońce3 - samo byłoby odjazdowe, bo to pełnia lata i radości życia, dzieci, twórczaenergia. Ale toksynami zatrute, trwoży w cieniu, chociaż.. rak też być mógłby,bo to zła energia.I siły zabiera na wampirycznych zasadach, i leki takie byly i zostaną. Nie ma natomiast - oprócz starszej kobiety na tej wężowej karcie - wlaściwie nic, DTrefl
                    Dostawię jeszcze chyba Tarota, bo rozbijanie związku widoczne,ale śmierć już pozbawiona Krzyzy czy Kosy.Otrucie? Złe lekarstwo?Zamknięcie się przed światem na moment?
                    Ojjj,moja prababcia też mimo swojej emancypacji nie zeszła z tego świata normalnie.
                    I wszyscy uwalają na Pismejkerów co się da...
                    Jutro postawię i dopiszę resztę, chyba że same zrobicie Komments

                    Cam

                    --
                    To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

                    Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
                    www.oczary.wordpress.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka