Byłem w tym roku na tygodniowym wypoczynku w Hajnówce i okolicach. O ile infrastruktura samochodowa jest bardzo dobra, także dla turystów pieszych, o tyle w kwestii rowerów jest totalna porażka. Okolice są stworzone do jazdy na rowerze, cała Puszcza o krok, sporo ścieżek rowerowych, a wypożyczalni w Hajnówce NIE MA! Wiem, że w tej chwili statystyczny turysta przyjeżdża własnym autem i przywozi rower na dachu, ale przecież nie wszyscy.
Rozumiem, że ośrodkiem turystycznym w tej okolicy jest raczej Białowieża, ale centrum komunikacyjnym jest bez wątpienia Hajnówka. A przecież widać, że miasto nie poddaje się w kwestii turystyki, jest przecież basen ze zjeżdżalnią, jest centrum kultury białoruskiej, no, może trochę mało lokali gastronomicznych (kawiarni ze świecą szukać!), ale luka rowerowa naprawdę woła o wypełnienie. Czyżby instynkt biznesowy w narodzie umarł?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.