Dziwi mnie fakt, że nikt z uczniów ani rodziców nie poruszył sprawy obowiązkowych zajęć w sobotę. Nauczyciele, chcąc dostać pieniądze za dodatkowe zajęcia unijne, robią te zajęcia w sobotę, nie pytając nikogo o zgodę. No, w sumie, jeśli zagrożenie uczniom, że jeśli nie będzie chodził na te zajęcia, to nie zda - nazywa się zgodą ucznia...
Problemem jest też jakość tych zajęć, o ile w ogóle o jakiejkolwiek jakości możemy mówić.
A co na to kuratorium?...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.