Dodaj do ulubionych

granica Rumunia-Mołdawia

20.03.11, 16:26
Poszukuje informacji o międzynarodowych, drogowych przejściach granicznych Rumunia-Mołdawia a zwłaszcza tych północnych, czyli Sculeni i Stanca. Czy ktoś przekraczał je swoim samochodem w ostatnim czasie? Czy są jakieś problemy, np. długi czas oczekiwania, szczegółowe kontrole, itp.? Będę wdzięczny za każdą informację.
Edytor zaawansowany
  • lavender30 27.03.11, 16:43
    Przyłączam się do pytania. Również poszukuję informacji o przejściach Rumunia - Mołdawia, choć interesują mnie wszystkie, a nie tylko te wymienione przez dezertera, bo nie wiem jeszcze gdzie będę przekraczać granicę. Czy ktoś tam był albo chociaż słyszał cokolwiek na temat tych przejść?
  • dezerter_z_pierwszego_korpusu 28.03.11, 23:32
    o, widzę lavender30, że masz podobne zagwozdki co ja. szukałem już informacji na różnych forach i stronach ale właściwie nic konkretnego nie znalazłem. Większość ludzi jedzie do Mołdawii przez Ukrainę. Ale czekam cierpliwie, może ktoś trafi na forum co wjeżdżał do Mołdawii od strony Rumunii i się wypowie w kwestii granic. Może ktoś jechał autokarem lub przekraczał przejście pieszo? Każda opinia i uwaga będzie pomocna.
  • dezerter_z_pierwszego_korpusu 19.07.11, 15:13
    napisze o tym przejściu, bo może się to komuś przydać w przyszłości.
    granicę przekraczałem samochodem osobowym pod koniec czerwca, po stronie rumuńskiej najpierw opłata 6 lei - nie wiem do końca za co, chyba jakaś opłata ekologiczna, ale pewności nie mam. później policjant dziwi się, że jedziemy do Mołdawii ale puszcza nas bez problemu. po stronie mołdawskiej schodzi trochę dłużej, sprawdzenie numerów nadwozia samochodu z dokumentami, szczątkowa kontrola bagażu, kilka standardowych pytań gdzie jedziemy, na jak długo, itp. Na przejściu należy wykupić opłatę ekologiczną by można jeździć po drogach mołdawskich. dokonuje się tego w głównym budynku w okienku, które służy też za kantor. generalnie żadnych problemów.
  • dezerter_z_pierwszego_korpusu 19.07.11, 15:20
    > napisze o tym przejściu, bo może się to komuś przydać w przyszłości.
    chodzi mi tu o przejście Stanca-Costesti, jakoś pominąłem w poprzednim poście
  • Gość: jaszczur IP: *.toya.net.pl 09.01.12, 21:27
    Mam zamiar odwiedzić Mołdawię(Mołdowę) w lipcu i chciałbym zasięgnąć języka. Mam milion pytań , bo informacji na temat tego kraju prawie zero. Będę wdzięczny za jakiekolwiek informacje, sekrety i porady.
    Pozdrawaiam
  • dezerter_z_pierwszego_korpusu 04.02.12, 12:24
    Mój pobyt w Mołdawii nie był zbyt długi, ale w miarę możliwości chętnie pomogę. Napisz co Cię konkretnie interesuje
  • Gość: Augan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.12, 00:50
    wjechałem wraz z żoną i synem osobowym samochodem do Mołdawii od strony Ukrainy przez Naddniestrze 20 lipca 2012r. To co wyrabiali z nami milicjanci i celnicy naddniestrzańscy to tylko mogło się wydarzyć u Franca Kafki i do teraz nie wiem czy mam to oceniać w kategoriach komedii czy autentycznego socjalizmu. W każdym razie po opłatach które nie były jakieś masakryczne i wypisaniu masy kwitów na osoby jak i na tranzyt pojazdu, po wielokrotnym nachalnym żądaniu łapówek, odwiedzinach agencji celnej, brokera i spowiedzi u milicjanta skąd, dokąd, którędy, jak długo, kim jesteśmy, co robimy, po co, na co i dlaczego właśnie przez ich piękny kraj przejechaliśmy Naddniestrze i przez Tiraspol oraz Bendery ze stojącymi nad Dniestrem działkami, żołnierzami uzbrojonymi w kałachy i przykrytymi siatkami maskującymi armatami skierowanymi na Mołdawię dotarliśmy do Kiszyniowa, tam nocleg na przedmieściach w zajeździe, gdzie odbywało się akurat wesele jakiegoś lokalnego krezusa, a na drugi dzień zwiedzanie piwnic w Cricovej. Po południu stanęliśmy na granicy MDL/RO, kontrola bardzo pobieżna. Budki milicjantów i celników mołdawskich na tej granicy bardzo skromne, za to przejście od strony rumuńskiej do już prawdziwa Europa. W Mołdawii milicji mało, drogi i jedzenie przeciętne, za to wina tanie i dobre. Kraj biedniutki z dość wysokimi cenami art. spożywczych.
  • Gość: Mariusz IP: 193.106.78.* 20.08.17, 19:22
    Granice z Rumunii do Moldawii przekraczałem samochodem w kwietniu 2017 r na przejście graniczne w Sculeni dojechaliśmy około godziny 19:00-20:00 kolejka samochodów nieduża czas oczekiwania około godziny, celnicy sprawdzili dokumenty samochodu, zieloną kartę i sprawdzili pobieżnie bagażnik, szczegółowej kontroli nie było, spokojnie można rozmawiać z nimi po rosyjsku lub angielsku
    Po wjeździe do moldawii obowiązkowo wykupcie winietę drogową 4€ na 7 dni lub ok 90 md lei, przy wyjeździe z moldawii te winietę bedzie zabierał celnik i to ważne aby ją mieć ze sobą, drogi od Sculeni w kierunku Bielc masakra dziura na dziurze, ale tylko dlatego jechaliśmy przez Rumunię bo na Ukrainie drogi są jeszcze gorsze.
    Przy wyjezdzie z Moldawii pytali sie gdzie byliśmy u kogo i co zwiedziliśmy, celnik zdziwiony był jak mu powiedziałem ze w Kiszyniowie nie byłem bo nie da sie jeździć po ich drogach
    Jedyne pytania to o ilośc papierosów można tylko 2 małe paczki na osobę mieć (40 papierosów ) i jeśli odpowiecie mu ile macie to każe pokazać, jak maja podejrzenie o przemyt większej ilości to potrafią rozkręcić samochód na śrubki
    Stojąc w kolejce mieliśmy chyba z 3 kontrole mołdawskich celników i z 4 po stronie rumuńskiej, wyglada to tak ze każdy celnik ktory tam sie pojawi podchodzi i pyta o to samo i sprawdzają kwity auta i bagażnik, pomimo ze jeden juz sprawdził to inny robi za 3 minuty to samo. Ogólnie nie są wrogo nastawieni ale tez super przyjaźnie też nie,
    Ustawiajcie sie zawsze w kolejkę gdzie jest więcej aut osobowych niż busów bo te są dłużej kontrolowane i uważajcie bo tamtejsi kierowcy lubią wjeżdżać przed nos w kolejkę taka ich "kultura" jak zobaczy ze z tego naszego pasa idzie szybciej to często wjeżdżają przed nas na chama.
    Winietę mołdawska kupicie w budynku po prawej stronie w okienku można płacić w euro lub md lei i pod żadnym pozorem nie wyjeżdzajcie do moldawii bez wykupionej winiety chociaz drogi tam w tej części kraju są bardzo kiepskie, po stronie rumuńskiej jest znacznie lepiej coraz więcej nowych drog w bardzo dobrze utrzymanym stanie
    Po drodze polecam hotel castel Dracula około 335 km od granicy w sculeni juz w Rumunii
  • Gość: Mariusz IP: 193.106.76.* 18.12.18, 12:59
    W czerwcu 2018 przejeżdżaliśmy przez przejście Stanca Costesti w obie strony, wjazd na zaporę płatny 2€ lub 30 MDL ale kolejki nie było i po 15 min byliśmy już po mołdawskiej stronie, nie wyjeżdzajcie samochodem gdy nie ma wsród was właściciela lub nie macie notarialnie potwierdzonego oświadczenia o wypożyczeniu samochodu w języku rumuńskim bo was nie wpuszczą, przed wjazdem na przejście zobaczycie sporo porzuconych samochodów na polskich, niemieckich blachach które nie zostały przerejestrowane na nowego właściciela lub nie miały wykupionego ubezpieczenia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.