Dodaj do ulubionych

polityka 2003 - 2005

23.05.05, 23:02
W roku 2003 przewodnik "Transylwania" wydawnictwa Bezdroże tak oto głosił:

Wciąż nie zakończyła się jeszcze transformacja Rumunii w demokratyczne
społeczeństwo i państwo. Trwający już ponad 10 lat proces, nazywany
"niedokończoną rewolucją", zaczyna budzić poważne obawy społeczne. Nie tyle
sytuacja polityczna (społeczeństwo generalnie akceptuje dążenia kraju do
członkowstwa w UE i NATO), ile przede wszystkim centralistyczna gospodarka
pozostawia wiele do życzenia. W tym też należy szukać przyczyn sukcesu partii
Romania Mare (PRM, Wielka Rumunia). Zamiast konstruktywnych programów
proponuje ona abstrakcję opartą na stereotypie kozła ofiarnego, którym są
rzekomo mniejszości, choć głównie wyimaginowane (bo iluż Żydów w Rumunii może
mieć jeszcze wpływ na sytuację w kraju?). Agresywny show, w którym
specjalizują się liderzy partii, daje jednak możliwość wyładowania emocji i
frustracji nagromadzonych w społeczeństwie. Wyniki ostatnich wyborów
prezydenckich należy więc rozumieć zgodnie z zasadą mniejszego zła. Rezygnacja
z ponownego kandydowania prezydenta Emila Constantinescu pozostawiła wybór
jedynie pomiędzy ekskomunistą, socjaldemokratą Ionem Iliescu a ultraprawicowym
Corneliu Vadimem Tudorem z Romania Mare. Wypada jednak wierzyć, iż jest to
charakterystyczne dla przechodzącej transformację Europy Środkowo-Wschodniej
wahanie pomiędzy prawym a lewym obozem, bez możliwości wyboru centrum. Dziś
partią rządzącą jest frakcja obecnego prezydenta, Rumuńska Partia Demokracji
Społecznej (PDSR). W opozycji pozostaje partia byłego prezydenta, Konwencja
Demokratyczna Rumunii (CDR). Mniejszości są reprezentowane....

Fragment ten bardzo mnie poruszył. Wiele osób opisuje Rumunów jako ludzi
spokojnych, nie stresujących się polityką; jednak taka sytuacja stwarza powody
do napięć. Po drugie nie sądziłem, że w Rumunii jest obecna ksenofobia czy
jakikolwiek rasizm (patrz. postawa Rumunii w latach 30-stych, choćby Sasów)!

Chciałem zapytać jak odnosicie się do tego tekstu i przede wszystkim co się od
2003 zmieniło. Jest nowowybrany prezydent - jaki on jest, jakie hasła głosi?
Jak działa rząd? Jakie są nastroje wśród Rumunów?
Edytor zaawansowany
  • rudziel 24.05.05, 14:36
    Przeczytalem gdzies, ze nowy prezydent jest bardzo proamerykanski; autor
    artykulu scharakteryzowal go wrecz jako najbardziej proamerykanskiego
    przywodce w Europie. Co z tego wynika - pewnie kolejne konflikty kiedy
    za niecale dwa lata Rumunia wejdzie do UE.
  • szpulkaa 24.05.05, 14:43
    troche sie zmienilo w Rumunii od czasu sporzadzenia tej notatki:-) od niedawna
    prezydentem jest Traian Basescu, byly mer Bukaresztu i szef Partii
    Demokratycznej (PD). jest osoba raczej lubiana i uwazana za "swojego czlowieka".
    jego glowne haslo to walka z korupcja... czy sie uda? czas pokaze... a postulat
    jest wazny, bo to jeden z warunkow przyjecia Rumunii do UE. planowana data to
    poczatek 2007 roku! w Rumunii szerzy sie rasizm, ale skierowany zdecydowanie
    przeciwko Cyganom, ktorzy wielkiego wplywu na polityke nie maja. i to tyle
    aktualizacji...
    a tekst jest prawdziwy... i w zasadzie, po zmianie nazw, moglby dotyczyc kazdego
    mlodego kapitalistycznego kraju powstalego po upadku komunizmu...
  • cis-moll 24.05.05, 14:59
    > a tekst jest prawdziwy.. i w zasadzie, po zmianie nazw, moglby dotyczyc kazdego
    > mlodego kapitalistycznego kraju powstalego po upadku komunizmu...

    Tu bym się nie zgodził, bo - mimo wszystko - w polskiej polityce po 1990 nigdy
    nie słyszałem o antagonizmach rasowych; do tej pory nie było też
    "ultra-prawicowców"..
    Co do podziału prawica-lewica, kłopotów korupcyjnych, pro-amerykańskiej polityce
    i tym podobnych: to się jednak zgadzam, że jest dość podobnie ;-)
  • staua 24.05.05, 15:34
    Zartujesz? Nie widziales w polskich kioskach gazetek "Poznaj Zyda"? Moj maz je
    zobaczyl jaka jedna z pierwszych rzeczy w kiosku (maja stosowne ilustracje na
    okladkach), bylo mi strasznie wstyd.
    Basescu uwazany jest za swojaka, bo on nie polityk, dlugie lata byl za komuny
    kapitanem statku marynarki handlowej, dobrze mu sie wiodlo, na pewno nie byl
    dzialaczem opozycyjnym.
    Znani mi Rumuni twierdza, ze nic sie nie zmienia. Niektorzy twierdza wrecz, ze
    nie ma sensu glosowac na nowe wladze, bo stare juz przynajmniej nakradly do
    ustabilizowanego poziomu, a nowe beda krasc w tempie logarytmicznym. Tutaj
    dochodzi problem korupcji (dziwne, ze nikt go jeszcze nie wspomnial), ktory
    jest chyba wazniejszym politycznym problemem Rumunii niz rasizm.
    --
    ----------------------------------
    "A little too much is just enough for me"
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • cis-moll 24.05.05, 17:04
    > Zartujesz? Nie widziales w polskich kioskach gazetek "Poznaj Zyda"?

    Takie publikacje są zakazane prawnie. Ja nie przecze, że Polska jest czysta od
    rasizmu - ale gdy w jakiejś gazecie pojawił się choć cień nietolerancji, lub
    gdyby jakiś polityk powiedział cokolwiek obraźliwego odnośnie innej nacji:
    wywołałoby to fale oburzenia.

    > Znani mi Rumuni twierdza, ze nic sie nie zmienia. Niektorzy twierdza wrecz, ze
    > nie ma sensu glosowac na nowe wladze, bo stare juz przynajmniej nakradly do
    > ustabilizowanego poziomu, a nowe beda krasc w tempie logarytmicznym.

    Podobnie jest w Polsce.. Białorusi, Rosji, Niemczech, Francji, Włoszech itd. ;-)

    > dochodzi problem korupcji (dziwne, ze nikt go jeszcze nie wspomnial)

    był wspomniany..
  • staua 24.05.05, 21:00
    Rzeczywiscie byl wspomniany :-)
    Rzad w Rumunii (ani poprzedni) nie jest rasistowski, wrecz przeciwnie. Np. sa
    specjalne miejsca na uniwersytecie wydzielone tylko dla Cyganow, inni nie moga
    z nich skorzystac. Bo Cyganie nie chca sie uczyc, obowiazek szkolny okolo
    dwunastego roku zycia olewaja, wiec od dobrych paru lat jest juz ten przepis. I
    co? I nic...
    Generalnie chyba dochodzimy do wniosku, ze Rumunia sie specjalnie nie rozni od
    innych krajow postkomunistycznych :-)
    --
    ----------------------------------
    "A little too much is just enough for me"
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • cis-moll 24.05.05, 21:13
    > Rzad w Rumunii (ani poprzedni) nie jest rasistowski, wrecz przeciwnie. Np. sa
    > specjalne miejsca na uniwersytecie wydzielone tylko dla Cyganow, inni nie moga
    > z nich skorzystac.

    heh.. to jest akurat przykład rasizmu a la apartheid z RPA

    > Bo Cyganie nie chca sie uczyc, obowiazek szkolny okolo
    > dwunastego roku zycia olewaja, wiec od dobrych paru lat jest juz ten przepis.
    > I co? I nic...

    Moim zdaniem Cyganie są w beznadziejnej sytuacji: szkoły publiczne ich zabijają,
    ale ich brak również ;-) To tak jak za komuny zmuszano ich do mieszkania w
    miastach i to jeszcze w blokach (mężczyzna pod kobietą, permanentna hańba)..
  • staua 24.05.05, 22:44
    No, nie wiem, mnie to raczej przypomina komunizm i dodatkowe punkty dla chlopow
    i robotnikow.
    Szkoly publiczne zabijaja Cyganow? Co masz na mysli? W Rumunii Cyganie sa
    osiedli, nie mieszkaja w blokach, ale w niezlych palacach, ktore sami sobie
    buduja, sami reguluja ilosc pieter, a potem trzymaja w pokojach zlom
    (przynajmniej w Bukareszcie). ciekawe, skad masz te wiadomosci, bo ja mam
    osobiste doswiadczenia.
    Moj maz mial w szkole kolegow Cyganow, wlasnie gdzies do ok. szostej klasy.
    Potem przestali chodzic do szkoly, ale mieszkaja caly czas w tym samym miejscu,
    zajmuja sie ... czyms innym.
    --
    ----------------------------------
    "A little too much is just enough for me"
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • cis-moll 24.05.05, 23:46
    > No, nie wiem, mnie to raczej przypomina komunizm i dodatkowe punkty dla
    > chlopow i robotnikow.

    Komunizm dążył do wymieszania ludności i nie robił takich podziałów.
    Przypominam, że komunistyczny rząd Ceausescu nigdy nie uznał Cyganów za
    mniejszość. Czy to nie dziwne? Chciał ich wtłoczyć.. podobnie zresztą było w
    kościołem, chcieli wszystko wymieszać w kotle prawosławia.

    > Szkoly publiczne zabijaja Cyganow? Co masz na mysli? W Rumunii Cyganie sa
    > osiedli, nie mieszkaja w blokach, ale w niezlych palacach, ktore sami sobie
    > buduja, sami reguluja ilosc pieter, a potem trzymaja w pokojach zlom
    > (przynajmniej w Bukareszcie).

    Teraz sytuacja jest zupełnie zakręcona, a olbrzymią winę tego stanu rzeczy
    ponosi okres komuny, który jak pisałem nie uszanował odrębności kulturowej
    Romów. Bo szacunek to coś więcej niż tolerancja. Przytoczę fragment artykułu
    Anny Pilarczyk:

    Świat Cyganów i świat gadziów (nie-Cyganów) to dwa zupełnie różne światy. Według
    Cyganów to my, gadzie, jesteśmy z natury swej nieczyści, choćby dlatego, że w
    naszych domach są toalety. Jak zauważa Machał Jagiełło, jedzenie rękami w
    restauracji, czy załatwianie potrzeb fizjologicznych w parku, gdy jednocześnie
    posiada się łazienkę w mieszkaniu - jest przejawem brudu i dzikości cygańskiej
    dla przeciętnego Polaka, jest wyrazem braku kultury i obracania się w świecie
    natury. Załatwienie potrzeb fizjologicznych w domu, pod dachem, gdzie się
    zarazem mieszka, zamiast wyjść z nieczystościami poza domostwo, nieposiadanie
    osobnych, służących higienie sprzętów dla kobiet i mężczyzn, korzystanie z tych
    samych naczyń do różnych celów - jest przejawem brudu i dzikości Polaków dla
    przeciętnego Cygana, jest wyrazem braku kultury i przynależności do świata
    natury. Ignorowanie różnic kulturowych nie raz powodowało nieporozumienia,
    których można by uniknąć przy odrobinie dobrej woli i chęci porozumienia....

    Dalej autorka wymienia kilka olbrzymich krzywd jakie komuna zadała kulturze
    cygańskiej (np. bloki w miastach: Cyganie przestali podróżować, kobiety nad
    mężczyzną, rozbite więzi rodzinne i społeczne itd.)

    > Moj maz mial w szkole kolegow Cyganow, wlasnie gdzies do ok. szostej klasy.

    Musimy sobie najpierw powiedzieć kim jest Cygan. Dla mnie Cygan businesman pod
    krawatem w BMW, który nie trzyma więzi rodzinnych, nie zna starych zwyczajów to
    nie Cygan sensu stricte. To już jest efekt komunistycznej wirówki. Z całym
    szacunkiem oczywiście! Pisząc o Cyganach, mam na myśli kulturę cygańską - a nie
    ludzi mających cygańskie korzenie. Tak samo jest z wszystkim innym, czy ktoś o
    nazwisku Goldman jest Żydem? Mimo, że nie zna jidisz, jest katolikiem, nigdy nie
    był w synagodze, nie zna żadnego Żyda itd.. Dla mnie z całych szacunkiem raczej nie.
  • staua 25.05.05, 00:08
    No a jesli ten ktos UWAZA sie za Cygana? (Zyda, etc.)?
    Moj lekarz jest Zydem (nazywa sie Kenigsberg), podkresla to (zapytal mnie, czy
    jestem Zydowka, ze wzgledu na nazwisko po mezu), a jest (zachowanie, styl
    zycia) najnormalniejszym Amerykaninem w wyzszej klasy sredniej.
    Wszystko jest wzgledne.
    Zgadzam sie, ze w naszych krajach komunizm jest winny ujednoliceniu na sile
    mniejszosci, co jest bledem. Niestety obawiam sie, ze w krajach, gdzie
    mniejszosci moga podkreslac swoja odrebnosc etniczna i kulturowa, zaczyna sie
    to sprowadzac do smiesznych gestow, a w rzeczywistosci wszyscy robia sie tacy
    sami przez wszechobecny wplyw konsumpcjonizmu.
    W Rumunii do tego nie doszlo... (na razie)
    --
    ----------------------------------
    "A little too much is just enough for me"
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • szpulkaa 25.05.05, 14:30
    nie wiem, jak to bylo za komunizmu, ale widze jak jest teraz i slysze opinie
    ludzi. Rumuni uwazaja, ze ich kraj jest bardzo wspanialomyslny wobec Cyganow, bo
    w ogole pozowlono im tu mieszkac. Cyganie tego nie docenili i nie chca posylac
    dzieci do szkol, ktore zamiast tego walesaja sie po ulicach i naprzykrzaja sie
    przechodniom i kierowcom. takie refleksje uslyszalam od moich znajomych. jest w
    tym troche prawdy, bo widuje, zwlaszcza dzieci, ktore uwazaja za normalne, ze
    "gadzie" dadza im pieniadze na przezycie i albo zebraja pod sklepami, albo
    usiluja myc szyby aut na skrzyzowaniach albo wymyslaja inne sposoby pozyskania
    kasy. dorosli zajmuja sie zazwyczaj handlem. sprzedaja glownie warzywa, kwiaty
    albo jakies drobiazgi. ogolnie wygladaja na zaadoptowanych do warunkow, jakie
    stworzyli im Rumunii... a ze mija sie to z zyczeniami politykow? no coz..
    polityka i zycie to zazwyczaj dwie rozne jakosci...
  • staua 25.05.05, 16:08
    Cyganie sa trudnym narodem do "wtloczenia" jak pisze Cis-moll w ogole w ramy
    spoleczenstwa, trudno im funkcjonowac w panstwie jako nomadom, i
    podporzadkowanie ich normom panstw, w ktorych zyja (urodzili sie, sa ich
    obywatelami) to chyba ne rasizm? My tez placimy podatki, chodzimy do szkol,
    mamy dokumenty. chyba "wtloczenie" w normy panstwowe daje nam cos w zamian.
    --
    ----------------------------------
    "A little too much is just enough for me"
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • cis-moll 25.05.05, 21:08
    Jeśli Cyganie będą chodzić do szkół, zachowywać się "normalnie" - to przestaną
    być Cyganami ;-) W sensie, że zatrą się różnice.. zniknie obyczaj i kultura Romów.

    Poza tym to jest coś okropnego. Bo w XIX wieku Rumunia to był kraj wielu narodów
    i nie było podziału gospodarze/goście. Byli Węgrzy, Sasi, Szeklerzy, Żydzi,
    Polacy, Niemcy, Szwabi, Bułgarzy i wszyscy żyli w harmonii. Może to wyostrzam,
    ale.. jak pięknie napisał mój ukochany Emil Cioran:

    "ten kraj był nasz, a teraz nie należy do nikogo"
  • staua 26.05.05, 01:22
    No, przez wieksza czesc XIX wieku to Rumunii nie bylo, nawet tej nazwy nie bylo nigdy az do 1862.
    A potem zjednoczyli czesci, nazwali Rumunia, no i zyli sobie tam razem, ale mam watpliwosci, czy to
    Ceausescu nawet pierwszy zaczal dyskryminacje. Wegrzy zawsze chcieli Transylwanie, dopiero po II
    wojnie sie okazalo, ze zostala ona przydzielona Rumunii i to Wegrzy sa mniejszoscia, a nie Rumuni na
    Wegrzech (rownie dobrze mozna sobie wyobrazic taki scenariusz), zreszta na Wegrzech jest mniejszosc
    rumunska, tak samo zreszta, jak w serbskim Banacie, w Bulgarii, nie mowiac juz o Moldawii, gdzie jest
    to raczej wiekszosc. Europa to kociol, w Polsce mamy malo mniejszosci, bo wszyscy wiemy co sie stalo
    z Zydami, ktorzy jeszcze po wojnie sie w Polsce ostali, a innych mniejszosci wcale nie potraktowalismy
    lepiej. Dlatego dziwie sie, ze akurat Rumunia tak Cie bulwersuje.
    Co do miejsc na univ. dla Cyganow: mowisz, ze to jest przejaw rasizmu, to tak jakby powiedziec ( z
    mojej dzialki) ze organizacja WISE (Women in Science and Engineering) dosc prestizowa zreszta,
    podkresla seksizm i antyfeministyczne poglady. Dla mnie jest to raczej objaw walki o zrownanie kobiet
    i mezczyzn, przejaw co najwyzej wczesniej istniejacego meskiego szowinizmu, ktory mial nie
    dopuszczal do zaistnienia takiej organizacji, a jej istnienie to wylacznie dobry objaw. Analogicznie jest
    z cyganska pula (no pun intended) :-) miejsc na studiach...
    Cyganie przestana byc Cyganami? Niekoniecznie. Zauwaz, ze sa oni ostatnim w Europie ludem
    nomadycznym, ale nomadyczna byla wiekszosc plemion, zanim stala sie osiadla, jakos nie
    przeszkodzilo im to w zachowaniu tozsamosci. Obyczaje mozna pielegnowac chodzac do szkoly, nawet
    edukacja powinna w tym pomoc.
    --
    ----------------------------------
    "A little too much is just enough for me"
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • cis-moll 26.05.05, 15:06
    > No, przez wieksza czesc XIX wieku to Rumunii nie bylo

    Nie miałem na myśli państwa, bo to jest akurat najmniej ważne. Polski też nie
    było w XIX wieku, a mam na studiach przedmiot "muzyka polska w XIX wieku" ;-)

    > ale mam watpliwosci, czy to
    > Ceausescu nawet pierwszy zaczal dyskryminacje.

    Oczywiście, że nie zaczął - ale zalegalizował i przez dziesiątki lat nie dał
    nadziei na zmiany.

    > Wegrzy zawsze chcieli
    > Transylwanie, dopiero po II
    > wojnie sie okazalo, ze zostala ona przydzielona Rumunii i to Wegrzy sa

    hm.. i tu się różnimy
    Ja oczywiście nie jestem ekspertem jeśli chodzi o kulturę i historię Rumunii,
    ale z tego co wiem, to Transylwania jako region był bardzo zżyty (podobnie jak
    Wielkopolska). Węgrzy-Sasi-Rumuni tworzyli jedność i ani się śniło Sasom by
    Siedmiogród włączyć do Niemiec (nawet w latach 30-stych), podobnie Węgrzy.

    > w Polsce mamy malo mniejszosci, bo wszyscy wiemy co sie stalo
    > z Zydami, ktorzy jeszcze po wojnie sie w Polsce ostali, a innych mniejszosci
    > wcale nie potraktowalismy
    > lepiej. Dlatego dziwie sie, ze akurat Rumunia tak Cie bulwersuje.

    Porównujesz różnorodność etniczną Polski z Rumunią? Polska była zawsze spójnym
    jednym narodem, a Rumunia zawsze była mozajką.. w ogóle nie widzę wspólnej nici.
    Poza tym nic mnie nie bulwersuje :-)

    > Co do miejsc na univ. dla Cyganow: mowisz, ze to jest przejaw rasizmu, to tak
    > jakby powiedziec (z
    > mojej dzialki) ze organizacja WISE (Women in Science and Engineering) dosc
    > prestizowa zreszta,

    Nie piszę, że to rasizm - piszę tylko, że identycznie wyglądał apartheid.. Poza
    tym porównujesz to ze sprawą dotyczącą kultury europejskiej (szowinizm męski). W
    krajach arabskich kobiety mogą pokazywać nieznajomym tylko oko, Żydówki nie mogą
    pokazywać włosów. Tu chodzi o kultury, która zresztą już umarły (dzięki w 80%
    totalitatyzmom) - a nie wewnętrzne problemy kultury europejskiej.

    > Cyganie przestana byc Cyganami? Niekoniecznie. Zauwaz, ze sa oni ostatnim w
    > Europie ludem
    > nomadycznym, ale nomadyczna byla wiekszosc plemion, zanim stala sie osiadla,

    Nomadycznym są w coraz mniejszym procencie :-P
    Poza tym chcesz mi powiedzieć że Szeklerzy, Polanie, Dakowie też byli wędrowni?
    Wędrowali w prawdziwim tego słowa znaczeniu po Europie tylko Cyganie (nie liczę
    Wiosny Ludów, bo to bez sensu)

    > przeszkodzilo im to w zachowaniu tozsamosci. Obyczaje mozna pielegnowac
    > chodzac do szkoly, nawet
    > edukacja powinna w tym pomoc.

    Ja nie mówię, że Cyganie nie moją iść do szkół; wręcz przeciwnie. Ale obyczajów
    nie zachowają nawet gdyby na głowie stawali. Nie będzie już grup Ursari czy
    Lautari; nie będzie Cyganów kowali, Cyganów kupców pieprzu z Turcji, Cyganów
    muzyków na dworach książęcych. Pod tym względem Romowie są w sytuaji bez
    wyjścia. Muszą się "dostosować". Tak jak Mongołowie, którzy w szkołach nie
    siedzą tradycyjnie na ziemi po turecku - tylko po "europejsku" na krzesłach :-P
  • staua 25.05.05, 16:05
    > Przypominam, że komunistyczny rząd Ceausescu nigdy nie uznał Cyganów za
    > mniejszość. Czy to nie dziwne? Chciał ich wtłoczyć.. podobnie zresztą było w
    > kościołem, chcieli wszystko wymieszać w kotle prawosławia.

    Zaintrygowalo mnie to zdanie. Czy tak Ci sie przypadkiem zlozylo, czy uwazasz
    naprawde (jesli tak, to na jakiej podstawie?), ze Ceausescu chcial wszystkich
    zrownac w prawoslawiu? Bo przeciez on byl ateista i byl przeciwny religii,
    zobacz, ilu popow i mnichow zakonczylo zycie razem z dysydentami np. przy
    budowie kanalu Dunaj-Morze Czarne...
  • cis-moll 25.05.05, 21:03
    Chodziło mi o to, że komuniści zrobili wszystko by zrównać Rumunów. Przed drugą
    wojną światową, Rumunia była mozajką narodowości i religii. Przecież Rumunia to
    pierwszy w Europie kraj, gdzie zapanowała równość religii. Żyli tu na równi i w
    przyjaźni: luteranie, katolicy, kalwini, unityranie, grekokatolicy, czy nawet na
    południu muzułmanie.

    A Ceausescu chciał zatrzeć te różnice, widząc w tym zagrożenie dla systemu. Dla
    prawosławia był dość wyrozumiały. Za to praktycznie zmiótł arian, nie mówiąc o
    tym co zrobił z przewódcami grekokatolików (cała szóstka zginęła w więzieniu).
    Majątek arian i grakokatolików przeszedł na kapłanów prawosławnych..
  • staua 26.05.05, 01:25
    To samo - nasuwa sie porownanie z innymi panstwami postkom. W Rumunii nie jest gorzej, a nawet
    pod pewnymi wzgledami lepiej... Naprawde. Katolicy maja sie niezle w Rumunii, spotkalam sie z
    biskupem, ktory byl na moim (prawoslawnym) slubie.
    Dyskusja fajna, Cis-moll. Zastanawiam sie tylko, ile tak naprawde wiemy...
    --
    ----------------------------------
    "A little too much is just enough for me"
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • cis-moll 26.05.05, 14:37
    Ja się nie mogę zgodzić, że Rumunia jest takim samym państwem jak inne. I wcale
    nie piszę, że katolicyzm za komuny osłabł. Moje przykłady dotyczyły tylko arian
    i grekokatolików.

    Ja w tym wszystkim twierdzę, że - z komuną czy bez - duch Rumunii z przez 100
    lat zanika lub zanikł. Zanikła praktycznie w 100% autentyczna muzyka ludowa. W
    dużej mierze "dzięki" festiwalom. W Polsce też były festiwale i przeglądy pieśni
    ludowej - to było zabójstwo na tej muzyce! O różnorodność i odrębność trzeba
    dbać, a nie robić wszystko by to wszystko się mieszało, i zapożyczało. Z chęcią
    jednak pojadę do Rumunii, bo może odkryje jakieś strzępy lub nagrania archiwalne ;-)
  • staua 26.05.05, 16:47
    Mysle, ze w Polsce muzyka ludowa zanikla duzo bardziej - w Rumunii ludzie
    sluchaja jej sobie dla przyjemnosci, zwyczajni ludzie, nie tylko ci, ktorzy
    naleza do zespolow ludowych (tak, jak to jest w Polsce). Jak pojechalam do
    Rumunii, potem poznalam moja przyjaciolke, a potem meza, to nie moglam przestac
    sie dziwic, ze ludzie w moim wieku nie sluchaja rocka czy popu (a na pewno nie
    tylko) a wlasnie ludowych piesniarzy. Ty masz muzyczne wyksztalcenie, wiec moze
    wiesz, ze to, czego oni sluchaja, jest nieautentyczne, ale w Polsce komunisci
    poierali wlasnie festiwale i ludowa kulture, chcac z niej zrobic bron przeciw
    Zachodowi, stad to wynaturzenie (i nienawisc wiekszosci spoleczenstwa do
    festiwali typu Dozynki), a Ceausescu wlasnie chcial, zeby o niej zapomniano i
    stad jej (paradoksalna, jak mi sie wydawalo) popularnosc. Nagrania Marii
    Tanase, Romicy Puceanu, Iriny Loghin sa wlasnie przeciez archiwalne,
    przedwojenne...
    Jeszcze jesli chodzi o arian i grekokatolikow - caly czas bede sie upierac, ze
    Ceausescu chcial zniszczyc wszystkie religie. Prawoslawnych bylo po prostu
    wiecej (katolikow tez). Napisales, ze uwiezil szesciu grekokatolickich
    przywodcow - prawoslawnych uwiezil wiecej, wierz mi.
    --
    ----------------------------------
    "A little too much is just enough for me"
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • cis-moll 26.05.05, 19:14
    > Mysle, ze w Polsce muzyka ludowa zanikla duzo bardziej

    Rumunią zainteresowałem się właśnie z tego powodu: że w Rumunii muzyka
    tradycyjna nie zanikła jeszcze w 100%. Założę się, że w Siedmiogrodzie są
    jeszcze babcie i dziadkowie, którzy podczas lipcowych susz śpiewają paparuda ;-)
    No i jest całkiem ciekawa muzyka folkowo-popularna, Zamfir itp. A w Polsce i
    innych miejscach Europy to są wszystko albo zboczenia, albo komercja, albo
    skansenowe rekonstrukcje. Mnie one nie do końca satysfakcjonują..

    Z Ceausescu nie będę się spierać ;-)
    On na pewno chciał zniszczyć wszystkie religie, ale zdawał sobie też sprawę, że
    z prawosławiem i katolicyzmem nie ma szans. Ośrodki arian czy grekokatolików
    były słabsze, walka z nimi na pewno była prostsza.. Nie wiem ile teraz jest
    grekokatolików i arian w Rumunii, ale założę się, że znacznie mniej niż przed wojną.
  • staua 26.05.05, 19:46
    Kocham Zamfira :-) A mozliwe, ze nie trafilabym na niego, gdyby nie moj maz. W
    ogole niedawno spotkalismy sie z dziewczyna po tutejszej (amerykanskiej)
    uczelni muzycznej (nie wiem, jak to jest tutaj podzielone, ona jest
    nauczycielka muzyki, prowadzi licealna orkiestre i gra na saksofonie, ale z
    tego, co mowila, to mieli duzo historii muzyki, choc narzekala, ze
    etnomuzykologii za malo. Moj maz wyciagnal jakies nagrania instrumentow
    rumunskich, ktore ma (Zamfir wlasnie z ta jego Fletnia Pana, taragon(tak to sie
    chyba nazywa? ten jakby klarnet), potem ten bebenek z konskim ogonem) i
    dziewczyna sie zachwycila. Ja niczym takim z Polski nie moglam sie pochwalic...
    a pewno w Rumunii uda Ci sie wiele ciekawych rzeczy znalezc, zwlaszcza, ze
    pewnie mniej wiecej wiesz, czego i gdzie szukac.
    --
    ----------------------------------
    "A little too much is just enough for me"
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • cis-moll 26.05.05, 21:10
    hehe.. no właśnie, obok tej muzyki przejść obojętnie nie można :)
    Rumuński klarnet to tarogato/taragot, będen z dziurą przez którą przeciśnięte
    jest końskie włosie to buhai. Są też i nagrania polskiej muzyki ludowej, którymi
    w USA by się zachwycili - ale mimo wszystko.. muzyka rumuńska nie ma sobie
    równych! :D
  • staua 26.05.05, 21:17
    Tak wlasnie, taragot. Mamy plyte w domu z nagraniami tylko na ten instrument.
    Nie wiem, moze ja masz, napisze pozniej, jaka jest jej nazwa.
    Mnie sie niektore rumunskie nagrania ludowe podobaja, niektore nie. Mojemu
    mezowi podoba sie chyba wszystko. Jak pojedziesz i cos zdobedziesz, to napisz
    koniecznie, co!
    --
    ----------------------------------
    "A little too much is just enough for me"
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • cis-moll 26.05.05, 22:31
    Z Rumuńskiej mnie się podoba dosłownie wszystko! :-)
    A mam co najmniej 20 cd, z czego 3 fenomenalne płyty francuskiej wytwórni Ocora
    i 6 z muzyką Transylwanii rumuńskiej wytwórni Fono (seria Uj patria) -
    doskonałe! Ponad to muzykę z Mołdawii, Wołoszczyzny na cymbały rumuńskie, Banatu
    na skrzypce gramofonowe (vioara cu goarna), Żydów rumuńskich, płytę tylko z
    doinami wokalnymi, tylko z balladami itd.. Do tego minimum 5cd ze składankami! :-D

    W Rumunii zapoluje na płyty Electrocordu z cymbalistą Toni Iordache, taragocistą
    Dumitru Farcas lub Constantin Gergina, skrzypkiem Ion Dragoi, śpiewaczkami Doną
    Dumitru Siminicą i Marią Tanase, też z kobziarzem Marinem Cotoantą.

    Najbardziej jednak zależy mi na nagraniach archiwalnych, najlepiej z przed 1936
    (mam tylko 3 takie płyty). W tym celu przetrząsne muzea, archiwa i co się
    jeszcze da w Bukareszcie głównie ;-)
  • staua 27.05.05, 03:34
    To napisze, co my mamy z ludowej (oprocz wyzej wymienionych), moze czegos nie masz: "The Art od
    the Romanian Taragot" - wlasnie Dumitru Farcas; Fratii Petreus; Ioan Bocsa; Maria Dragomirou; Lautari
    de Clejani;Sofia Vincoveanca; Constantin Mandristeanu; Margareta Chipa; Dinu Iancu Salajanu; Zinaida
    Bolboceanu; Gheorge Rosoga; Vasilica Dinu; Emilia Bubulac; Ethnos (skladanka "Nu uita ce iesti Roman")
    i Taraf de Haidouks. Siminicy mamy duzo na mp3, Tanase tez. Mozemy sie pewnie powymieniac (tylko
    ze to moj maz pewnie bylby bardziej zainteresowany i wiedzialby, co chce, nie ja; myslisz, ze
    dogadalibyscie sie? w gre wchodzi angielski i francuski...)
    Pozdrawiam!
    --
    ----------------------------------
    "A little too much is just enough for me"
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • cis-moll 27.05.05, 14:41
    > Lautari de Clejani

    Clejani jest gdzieś koło Bukaresztu prawda? Chciałbym do tej wioski zajrzeć ;)
    Na wymienianie jestem zawsze, wszędzie i z każdym chętny! :D
    Mój mail to cis@boo.pl (umiem angielski)

    Jeśli idzie o Taraf de Haidouks (który zresztą też pochodzi z Clejani) to
    chciałbym bardzo ich pierwszy album (po śmierci lidera, Nicolae Neascu - taraf
    nic dla mnie nie znaczy) i z niego "Balada Conducatorului" ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.