ej, bez przesady;)
ja podziwiam za wytrwalosc ludzi, ktorzy przebywaja te droge "przemytniczym"
autobusem. raz mialem te watpliwa przyjemnosc: 8 godzin jazdy + 8 godzin stania
na granicach. NIGDY W ZYCIU!
albo pana, ktorego spotkalem kiedys w czerniowieckim pociagu: raz w tygodniu
kursuje z lodzi do czerniowiec "moim" wariantem po towar na bazar. wyczynowiec,
slowo daje.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.