> oj, to prawda, cycka sie tych turystow jak sie da. bo jak powszechnie wiadomo,
> turysci targaja w tych przepastnych plecakach niezmierzone ilosci kasy.
się wie; tym większe emocje, jak rozbiją namiot na czyimś podwórku, zwłaszcza w październiku ;)
> no, ale w cenach trzeba sie orientowac, a w czerniowcach kazde dziecko wie, ze
> od wiek wieka, za taryfe do suczawy nalezy sie 10 dolca.
eee, 3 lata temu raz mi się udało za 8 :-P
a ciekawostka jest, ze
>
> z suczawy do czerniowiec czasem moze byc nieco taniej!
Zgadza się; chyba chodzi o to, że pierwszy kurs stanowi w dużym stopniu o finansowym powodzeniu
wyprawy (skasowanie pasażerów + przemycenie benzyny - koszty paliwa oraz 'sztraf' ;)), a poza tym
kurs powrotny z zakupami (kosmetyki i żywność, ew sprzęt AGD z tego co pamiętam) i tak trzeba
wykonać w skończonym czasie, i wtedy na rychłym terminie bardziej zależy powracającemu z towarem
niż turyście. ;)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.