30.03.06, 14:13
Bylam pare tygodni w Bukareszcie (misja sluzbowa). Takiego brudu jak w
Rumunii, w Bukareszcie nie widzialam nigdzie.. Smutne to, bo pelno jest
pieknych zakatkow w tym kraju. Na srodku ulicy w Bukareszcie widzialam tabuny
obdartych dzieci, kobiete zalatwiajaca swoje potrzeby fizjologiczne. To mna
wstrzasnelo. To dzialo sie w roku 1999. Czy od tego czasu centrum Bukaresztu
wolne juz jest od tego typu obrazkow?
Pozdrawiam
--
Ględzę jak baba z wozu!!!
Edytor zaawansowany
  • maciekfaazzi 30.03.06, 14:56
    Ja w Bukareszecie nie byłem, ale byłem w Suczawie, Miercurea-Ciuc, Braszowie,
    Sigishoarze, Sibiu, Devie, Oradei i kilku innych miastach i nigdzie nie
    spotkałem się z tym, żeby ktoś załatwiał swoje potrzeby fizjologiczne na ulicy.
    Raczej częściej się spotykam w Polsce jak jeżdzę, że przy niektórych trasach
    stoją prostytutki i panowie załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne przy drodze
    z nimi. Obdartych dzieci też nigdzie w Rumunii nie widziałem, jedynie w
    cygańskich gettach, które są położone jednak zwykle z dala od miast.

    Pozdrawiam
    Maciek
  • des4 30.03.06, 15:11
    Coś w tym jest. Jadąc w zeszłym roku do BG kilka razy widziałem stojące na
    poboczu rumuńskie samochody i ich pasażerów (a zwłaszcza pasażerki)
    załatwiających się na oczach wszystkich. Obdarte dzieci jak najbardziej. W
    każdym mieście stojąc na światłach oganialiśmy się od tłumów agresywnych
    czyścicieli szyb. Poza tym jakiegoś wielkiego brudu nie zauważyłem....
  • staua 30.03.06, 19:23
    Pytanie tylko, gdzie indziej bywala autorka postu - wszystko jest wzgledne.
    Jezdze do Bukaresztu od 2001 i nie, nie widzialam tam specjalnego brudu, nie sadze, zeby brud byl
    wiekszy niz w Warszawie. Zaniedbanie ulic, dzieci i psy to odrebna kwestia.
    Ten post to chyba, obawiam sie, prowokacja.
    --
    I told you that we could fly
    'Cause we all have wings but some of us don't know why
  • gherarddottir 01.04.06, 13:23
    staua napisała:

    > Pytanie tylko, gdzie indziej bywala autorka postu - wszystko jest wzgledne.
    > Jezdze do Bukaresztu od 2001 i nie, nie widzialam tam specjalnego brudu, nie
    sa
    > dze, zeby brud byl
    > wiekszy niz w Warszawie. Zaniedbanie ulic, dzieci i psy to odrebna kwestia.
    > Ten post to chyba, obawiam sie, prowokacja.


    To nie jest zadna prowokacja. Dlaczego mialabym prowokowac kogo i po co? sama
    jestem Polka mieszkajaca na stale za granica. Czytam Wasze forum bo jezdzilam
    do Rumunii sluzbowo. na mnie ten kraj (jechalam samochodem) zrobil bardzo
    przygnebiajace wrazenie i niestety odnioslam wrazenie, ze jest bardzo brudnym i
    zaniedbanym krajem. Ostatni traz bylam tam w 2001 wiec ciekawa jestem czy cos
    sie zmienilo od tego czasu tym bardziej, ze Rumunia pretendeuje do wejscia do
    UE. Pozdrawiam
    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • balamuk 01.04.06, 15:56
    Czesc, baba z wozu, ja tez odnioslam wrazenie, ze to prowokacja. Ale jezeli
    nie - napisze, co sadze, mam porownianie Bucu' i Rumunii teraz i sprzed 5/10
    lat. Przede wszystkim Bukaresztu, bo tu pomieszkuje, ale tez Bukareszt byl
    chyba najbardziej zaniedbanym miastem w Rumunii... A moze dalej jest, na tzw.
    prowincji jakos czysciej. Uwazam, ze mimo ogolnego balaganu z roku na rok jest
    lepiej. Smieci mniej, koszow na smieci wiecej, ulice lepsze, przelotowki coraz
    lepsze, mimo powodzi i innych klesk zywiolowych coraz latwiej (szybciej;-)
    dotrzec do granicy, buduje sie bardzo duzo, a oberwanych dzieckow tez niewiele -
    w porownaniu do stanu sprzed paru lat. Rumunia na pewno nie jest Francja i nie
    wiadomo, kiedy bedzie, ale jednak bardzo szybko sie zmienia i mimo nerwowych
    reakcji na smieci i niedopalki rzucane na chodnik staram sie to doceniac...
    Wielu z was w Rumunii bylo albo mieszkalo, jak oceniacie jej obecny stopien
    zaniedbania?
  • gherarddottir 01.04.06, 19:28
    Balamuk dziekuje za odpiwedz:) tez mam nadzieje, ze idzie tam ku lepszemu bo az
    sie serce krajalo jak wiele zaniedban bylo widocznych. Wybieram sie byc moze na
    jesieni i az mnie skreca, zeby zobaczyc "nowe" w Bukareszcie:))
    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • avroml 01.04.06, 21:51
    coz, tez bylem w bukareszcie jakies piec lat temu i kiedy znow odwiedzilem go
    przed pol rokiem, bylem milo zaskoczony. naprawde, ucywilizowal sie.
    oczywiscie nie do konca, bo balkany niestety chyba zawsze zostana balkanami,
    ale postepy byly. mowi sie, ze to sprawka basescu, ktory jako mer wzial to
    sobie na ambicje...

    niepotrzebne to swiete oburzenie, bo wszyscy wiemy, ze rumunskie miasta wzorami
    czystosci nie sa. jasne, syf znajdziemy i w paryzu, i w warszawie. ale nie o to
    chodzi. chodzi o fatalne ogolne wrazenie.

    pamietam z reszta podobna dyskusje sprzed roku, kiedy to ja na watku o
    stereotypach wyskoczylem z kwestia brudu i od razu pojawilo sie wiele glosow "w
    obronie honoru R.":)
  • balamuk 02.04.06, 07:16
    Nie przesadzaj z tym "swietym oburzeniem"...
    Przeciez sam piszesz, ze ze jest lepiej - i o to chodzi!
  • pawelboch 02.04.06, 15:43
    avroml napisał:

    > pamietam z reszta podobna dyskusje sprzed roku, kiedy to ja na watku o
    > stereotypach wyskoczylem z kwestia brudu i od razu pojawilo sie wiele
    > glosow "w obronie honoru R.":)

    Ha! czyli nie tylka ja (brynzą) się naraziłem? :))
    Tak się zastanawiam - skąd się to bierze??
    Np. ja nie wstydzę się powiedziec, podobnie chyba jak większość moich znajomy -
    w Krakowie jest pełno syfu. Śnieg stopniał, zielsko jeszcze nie zarosło i są
    miejsca gdzie ziemi spod śmieci nie widać!
    A powiedzeć: w Bukareszcie/Sofi/... (niepotrzebne skreślić) jest brudno - to już
    obraza majestatu :/
    pzdr., PB
  • staua 02.04.06, 18:41
    W sensie,ze jest bardziej brudno niz wszedzie indziej - nie zgadzam sie. W
    sensie, ze sa czysciejsze miasta, owszem, mieszkalam przez kilka dobrych lat w
    Szwajcarii i tam jest wzorcowo (nie znam brudnego miejsca w tym kraju). Zalezy,
    jak sformulowany jest post :-)
    Pozdrawiam
    --
    I told you that we could fly
    'Cause we all have wings but some of us don't know why
  • gherarddottir 08.04.06, 19:13
    pawelboch napisał:

    > avroml napisał:
    >
    > > pamietam z reszta podobna dyskusje sprzed roku, kiedy to ja na watku o
    > > stereotypach wyskoczylem z kwestia brudu i od razu pojawilo sie wiele
    > > glosow "w obronie honoru R.":)
    >
    > Ha! czyli nie tylka ja (brynzą) się naraziłem? :))
    > Tak się zastanawiam - skąd się to bierze??
    > Np. ja nie wstydzę się powiedziec, podobnie chyba jak większość moich
    znajomy -
    > w Krakowie jest pełno syfu. Śnieg stopniał, zielsko jeszcze nie zarosło i są
    > miejsca gdzie ziemi spod śmieci nie widać!
    > A powiedzeć: w Bukareszcie/Sofi/... (niepotrzebne skreślić) jest brudno - to
    ju
    > ż
    > obraza majestatu :/
    > pzdr., PB

    Dokladnie,.To forum jest zdaje sie o Rumunii wiec wypowiadamy sie tu na temat
    Rumunii. Nie rozumiem po co sie oburzac? W Rumunii jest btrudno - tak
    generalnie - oczywiscie moze to sie zmienia - dzieki Bogu - ale pierwsze
    wrazenie to niestety brud..


    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • gherarddottir 08.04.06, 19:14
    A ja uwazam, ze Rumunia jest brudniejsza do Warszawy, Wiednia i Norwegii, w
    ktorej mieszkam na stale. Z checia jednak zdam Wamrelacja jak w Bukareszcie sie
    zmeinia bo tam sie niebawem wybieram, Pozdrawiam
    --
    Ględzę jak baba z wozu!!!
  • staua 02.04.06, 18:39
    Ja tez zauwazylam, ze np Giurgiu (b. czyste!!!) jest czysciejsze od Bukaresztu,
    ale np. w USA, gdzie mieszkam, miasta pozostawiaja wiele do zyczenia pod tym
    wzgledem.
    Przepraszam za podejrzenie o prowokacja, ale ciesze sie, ze nie tylko ja tak
    pomyslalam (tzn. ze nie mam paranoi)
    Pozdrawiam
    --
    I told you that we could fly
    'Cause we all have wings but some of us don't know why
  • maciekfaazzi 02.04.06, 23:58
    Ja tam nie wiem jak mozna pisac, ze w Rumunii brud i sie tym oburzac. Ja tez
    troche swiata widzialem i wg mnie np Lodz gdzie mieszkam jest duzo bardziej
    zaniedbana od wiekszosci rumunskich miast. A jesli chodzi o brud to w USA w
    Nowym Jorku i kilku innych miastach widzialem syf jakiego w Polsce czy Rumunii
    trudno uswiadczyc. Bez obrazy dla steauy i mieszkajacych w USA, ale jakbyscie
    sie wybrali na Hunts Point na Bronxie czy w niektore rejony Brooklynu to
    mielibyscie tez takie wrazenie zwlaszcza na avenues, streets sa czystsze.

    Pozdrawiam
    Maciek
  • rudziel 03.04.06, 11:24
    Podpisuje sie pod zdaniem moich przedmowcow. Nie uwazam, zeby Rumunia byla
    brudniejsza niz np. Polska czy Belgia, gdzie mieszkam. I faktycznie to np.
    Lodz (sorry maciekfaazi) i Katowice, ale takze Bruksela moga stawac w szranki
    o tytul Europejskiej Stolicy Brudu.
  • juliam1 03.04.06, 16:14
    bylam w Bukareszcie w zeszlym roku i sie nie przerazialam ;) szczerze to
    myslalam, ze bedzie gorzej a tymczasem bardzo mi sie podobalo. Mysle, ze w
    wielu miastach i w wielu krajach sa miejsca bardzo brudne a Bukareszt jest
    wporzadku. Swoja droga dzieciakow nahalnych nie cierpie. Kiedys jak jezdzilam
    to na granicach sie juz rzucali na samochod i prosili o pieniadze ale teraz
    tego nie ma albo jest w bardzo malych ilosciach.
    Pozdrawiam!

    --
    julia m
  • viking2579 09.04.06, 01:36
    Nie zgadzam sie, ze Rumunia jest brudniejsza od np Polski. Nie mam porownania z
    latami wczesniejszymi, ale w zeszlym roku miasta, ktore odwiedzilem nie razily
    mnie jakims szczegolnym brudem, o ktorym warto by bylo wspominac. Bukaresztu
    nie widzialem, wiec sie nie wypowiadam. Natomiast wies rumunska sprawila na
    mnie lepsze wrazenie, niz wies polska.
    Mysle, ze temat brudu nie powinien nabierac takich proporcji bo ten kraj na to
    absolutnie nie zasluguje!
    Pozdrawiam
  • des4 10.04.06, 08:58
    viking2579 napisał:

    > Natomiast wies rumunska sprawila na
    > mnie lepsze wrazenie, niz wies polska.
    >

    No chyba żartujesz...u nas chyba nawet przed wojną tak nędznie nie było, miasta
    prezentują się jeszcze jako tako, chociaż i tak wyglądają jak głębokie soc-
    real - brak elewacji na blokach, popękane ściany, samodzielnie zabudowane
    balkony, mało nowej architektury. Wieś zaś wygląda jak po dywanowym
    bombardowaniu, przejechałem w zeszlm roku przez całą Rumunię, nowe domy na wsi
    można było policzyć na palcach jednej ręki, nieco więcej buduje się pod dużymi
    miastami, ale to raczej osiedla podmiejskie a nie wieś...
  • avroml 10.04.06, 13:02
    zalezy gdzie patrzec. Na Bukowinie na przyklad sa wioski jak z obrazka,
    podobnie w Maramureszu, czy Siedmiogrodzie... ale gdzie indziej to tak
    idyllicznie nie jest:) Bloto, syf i wszedzie smieci... i to niekoniecznie w
    wioskach cyganskich.
  • pawelboch 10.04.06, 23:22
    viking2579 napisał:

    > Nie zgadzam sie, ze Rumunia jest brudniejsza od np Polski. Nie mam porownania z
    >
    > latami wczesniejszymi, ale w zeszlym roku miasta, ktore odwiedzilem nie razily
    > mnie jakims szczegolnym brudem, o ktorym warto by bylo wspominac. Bukaresztu
    > nie widzialem, wiec sie nie wypowiadam. Natomiast wies rumunska sprawila na
    > mnie lepsze wrazenie, niz wies polska.

    To zależy co porównywać: Siedmiogród z Lubelszczyzną czy Wołoszę z Poznańskiem.
    Bo jest różnica i to wielka!
    I to nie kwestia zasobności a raczej zasiedziałości. Stasiuk też zwraca na to uwagę.

    > Mysle, ze temat brudu nie powinien nabierac takich proporcji bo ten kraj na to
    > absolutnie nie zasluguje!

    No to nie widziałeś chyba osiedli cygańskich ;) (tych z biedniejszych klanów).

    pzdr., PB
  • viking2579 10.04.06, 23:30
    Poddaje sie! Rzeczywiscie za malo widzialem. Ale takie sa moje wrazenia!
    Mieszkalem w Alunis kolo Slanic (Prahova) i pojezdzilem troche po okolicy.
    Bylem w Ploiesti, Brasov, Rasnov, Sighisoara (tam tez mieszkalem i to jedna z
    nocy w niezbyt reprezentacyjnym budynku), Oradea, Curtea de Arges. Moze jako
    kierowca i zarazem jedyny pasazer cos sie mojej uwadze umsknelo...
    Jesli w tym roku sie wybiore (co bardzo bym chcial) to popatrze troche uwazniej.
  • veronicasim13 11.04.06, 00:47
    Serce mnie boli jak wszyscy tutaj tak nerzekacie na ten brud z Bukaresztu i te
    dzieci...W maju zeszlego roku bylam w Rzymie - brudniejszejs stolicy to w zyciu
    nie widziałam. Moje białe buciki po tej wycieczke, juz nie odzyskaly koloru.
    Nie chce powiedziec...jak jest w Warszawie lub w innych miastach Polski...na
    niektorych osiedlach...
    A co do dzieciakow...to w niektorych kawiarniach, czy we Wrocl, Krakowie lub
    Warszawie...nie mozna sie spokojnie napic kawy...bo Cie jakies dzieciaki
    atakuja...
    A jesli chodzi o krytyke rumunskiej wsi...to tak, moze nie wyglada najlepiej,
    nie jest jak z obrazka, ale prosze nie zapomniec jak wyglada polska
    wies...jakies domy poniemieckie, ktore fabre widzialy tylko jak Niemcy jeszcze
    tam mieszkali. Troche po Polsce jezdzilam i tez bylam tym przerazona...
    A jesli chodzi o "ssaki lesne" - jak moj kolega nazywa "dziewczyny z lasu" - to
    tak duzo jak widzialam w Polsce w Rumunii nie widzialam...a tez tam czesto
    jezdze.

    PS: Czy ktos wie...moze w Rumunii jest jakies forum, gdzie mozna pogadac o
    Polsce?? szkoda, ze tu na forum nikt nie pisze o tym jak np Polacy traktuja
    Rumunów w Polsce...to tez byloby ciekawe. Wydaje mi sie, ze najpierw trzeba
    patrzec na to co sie ma u siebie w kraju...a dopiero pozniej krytykowac !!
  • avroml 11.04.06, 03:21
    no slowo daje, jakbym glos swojej narzeczonej slyszal:)
  • staua 11.04.06, 03:39
    nie wszyscy narzekamy :-)
    Co do traktowania w Polsce, masz racje, przeszlam przez to z mezem, bolesne doswiadczenie.
    Jesli chodzi o rumunskie fora, znasz cafeneaua.ro? Moj maz tam pisze i kiedys byl wlasnie jakis wpis
    Polaka przeciwko Rumunom, wywolal niezla burze (tam ten Polak byl w mniejszosci, ha!)
    --
    I told you that we could fly
    'Cause we all have wings but some of us don't know why
  • des4 11.04.06, 08:35
    Faktem jest, że Rumuni jako naród bałkański sa większymi bałaganiarzami niż np.
    Węgrzy. Nikt chyba nie zaprzeczy, że wjeżdzając z Węgier do Rumunii widzi się
    radykalną zmianę krajobrazu i to raczej na niekorzyść. Ja przynajmniej
    odniosłem takie wrażenie na przejściu granicznym koło Satu Mare - na odcinku
    kilkunastu km od przejścia do miasta stosy śmieci w rowach i unoszone przez
    wiatr reklamówki to istna plaga. Wracając z powrotem, po wjechaniu na Węgry
    jakośc inaczej się oddycha i ma się uczucie, że wróciliśmy do "cywilizacji".

    Na plus Rumunii trzeba jednak powiedzieć, że szybko się poprawiają w tym
    względzie, znajomi którzy tam jechali jeszcze 5-6 lat temu mówili, że wtedy
    sytuacja pod była tragiczna. Prawdopodobnie zmiany wumusił niejako renesans
    Rumunii jako kraju turystycznego.

    Dużo jest jednak wciąż do zrobienia. Szczególnie na przejściach granicznych.
    Przekraczaliśmy granicę RO-BG w Vama Veche. Takiego syfu na poboczach jeszcze w
    życiu nie widziałem. Zaro warunków sanitarnych. Po stronie bułgarskiej było
    podobnie. Bałkany....
  • avroml 11.04.06, 20:12
    podpisuje sie pod tym postem. no, oczywiscie zaraz sie ktos odezwie w stylu "a
    u was to murzynow bija":)
    dobra, cos ostatnio sie na tym forum nerwowo zrobilo, jakies takie emocjonalne
    te posty... moi drodzy, brak fizycznego kontaktu z adwersarzem i "anonimowosc"
    netu powoduje, ze niekiedy zapominamy o delikatnosci i manierach, tak jak
    kierowcy, uzywajacy czesciej klaksonu niz hamulca. do tego przesilenie
    wiosenne, niepewnosc polityczna, powodz w delcie... wszystko da sie wytlumaczyc
    czynnikami zewnetrznymi:) ale czynniki te nie przeszkadzaja przeczytac postu
    jeszcze raz przed wyslaniem. ani przed napisaniem "przepraszam, ponioslo mnie",
    gdy sie cos chlaplo.
    nie pisze tego do nikogo w szczegolnosci, to taka uwaga dla wszystkich. dla
    mnie tez:)
  • niemamweny2 12.04.06, 15:32
    ostatnio na Moście Dębnickim sikał pijak na przystanku tramwajowym.Parę godzin
    później poszedłem do lasu- tam smieci była cała masa.Chciałem zaparkować auto
    pod Wawelem w niedziele.Podszedł do mnie elegancko ubrany w szmaty pan
    zbierajacy na jedzenie albo na wodę życia.Po co się czepiać Bukaresztu, skoro
    tak jest też w Polsce (no moze tylko w Krakowie).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka