Dodaj do ulubionych

Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007

  • avroml 26.09.06, 15:58
    Rumunia z radością przyjęła decyzję o przyjęciu w poczet członków Unii
    Europejskiej. Warunki sa twarde, ale sprawiedliwe i mozliwe do spelnienia -
    komentuja rumunskie media.

    Rumuni z ulgą przyjęli wiadomość, że nie zastosowano wobec ich kraju tak
    zwanych "klauzul ochronnych". Znaczy to, że wchodzą do Unii na pełnych prawach
    członków. Jednocześnie w pierwszych komentarzach rumuńskie media podkreślają,
    że warunki, na których Rumunia została przyjęta do Unii są twarde. Rumuni będą
    musieli koontynuować reformy i zwalczać korupcję. Unia będzie kontrolować
    postępy Rumunii i w razie negatywnej opinii, może ukarać nowego członka
    obcięciem funduszy lub nieuznawaniem wyroków
    sądowych. Komentatorzy podkreślają, że mimo na unijnej kontroli zwykli
    obywatele mogą tylko skorzystać.

    Według sondaży większość Rumunów pozytywnie ocenia fakt przystąpienia do Unii
    Europejskiej, choć boją się że ich kraj nie jest na to przygotowany.
    Rumuńskie media zwaracają uwagę, że zwykli Rumuni prawie nic o Unii nie wiedzą,
    a rząd nic nie robi, by ich poinformować.
  • martaba2 26.09.06, 16:26
    Witam,

    ja uwazam ze to bardzo dobrze, przedewszystkim dla Rumunii. Ostatnio moj G.
    lecial do Londynu, musial przygotowac cala sterte dokmunetow i czul sie jak
    obywatel 3 kategorii. Nawet nie wiecie jak mnie serce bolalo. I ja sie teraz
    bardzi ciesze razem z nim:) i reszta Rumunów :)
  • north-bert 26.09.06, 17:31
    Spieszcie do Rumuni puki jeszcze jest normalnie, za niedlugo skonczy sie
    biwakowanie po gorach, lazenie po jaskiniach itp. Zaczna sie barierki, schodki,
    pogonia gorali z wypasem, swinie pojda z pastwisk do obozow
    koncentracyjnych..., etc etc.
    Gorla sera juz nie zrobi bo HACAP...
    Czy to dobrze ? No coz swiat idzie do przodu, nie wiadomo tylko czy w dobrym
    kierunku, ale skoro juz idzie to kazdy chcialby byc w pierwszym szeregu.
    Narazie to Rumunii zaplacili "ene"podwyzek artykulow spoz i przem oraz paliw w
    ramach przygotowan do "jnii" Czy sa z tego zadowoleni, Ci z ktorymi o
    tym "rozmawialem" nie bardzo, ale to glownie ludzie z gor i wiosek. Miastowi
    szybciej dali zlapac sie na blihtr reklam i plastykowych krzeselek.
  • catrinel 26.09.06, 18:49
    Nie ma Unii bez Rumunii
  • napolnoc 26.09.06, 20:19
    Hip Hip Hurrraaaa !!!!!!!!

    A co do glosow niezadowolenia, to przypominam ze juz przerabialismy watek romantyczno-
    stasiukowy, gdzie Rumunia jawila sie jako ostatnia wyspa naturalnosci na morzu bezdusznej cywilizacji.

    Bez obaw, Unia nie ma az takiej sily razenia jak bysmy sie obawiali/zyczyli.
    Patrz Portugalia/Hiszpania, owieczki pasa sie w spokoju, wino po domach sie pedzi a wielu wiesniakow
    nigdy poza okreg powiatu nie wyjechalo. Mozna byc w Unii i nadal zyc "dziko".

    Ja sie przede wszystkim ciesze ze wzgledu na ludzi. Niech mlodzi ludzie w RO maja swobodny wybor
    gdzie chca sie uczyc, gdzie mieszkac, gdzie zyc.Niech granice panstwa nie beda przeszkoda, niech
    jezdza, zwiedzaja, bawia sie jak mlodzi Hiszpanie czy Anglicy. A kto na ojcowiznie zechce zostac, to
    zostanie :)

    U mnie w domu mamy dzis dzien radosny. Juz niedlugo bez zadnych dodatkowych procedur bedziemy
    mogli pojechac do mojego Ojca na weekend (Niemcy), czy na romantyczna wycieczke do Paryza.
    --
    Czas leci
    Froukje&Alexander
  • pawelboch 27.09.06, 07:52
    wiktorka99 napisała:

    >
    fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/rumunia_i_bulgaria_w_ue_od_1_stycznia_2007_ale,795105,2943
    >
    > czy to dobrze ? czy zle?
    > ja mysle ze dobrze ten kraj sie bardzo szybko rozwija i ma duze mozliwosci

    No to witamy w jewrokawchozie.
    Jedno jest pewne, patrząc na Polskę, bogaci bedą jeszcze bogatsi a biedni
    jeszcze biedniejsi. Dodatkowe obciążenia podatkowe ponoszą wszyscy a profity
    spływają tylko do wybranych.
    Piszecie, że "w końcu będzie można podróżować bez zbędnych formalności". A cóż
    to za argument?? jak ktoś ma pieniądze to i tak podróżował, jak nie ma, to nie
    podróżuje.
    Np. mój pradziadek mógłby też sobie spokojnie podróżować po Europie bez
    paszportu i wiz (bo nie było) z tym ,żestać go było tylko na podróż (na nogach)
    z Korzkwii (Rosja) do Krakowa (Galicja) - ok. 10 km.
    Podrózowanie bez wiz nie jest jakimś dobrodziejstwem rozdawanym przez Wspólnotę
    Europejską, jest tylko czymś co łaskawie nam się oddaje. Widać jednak gołym
    okiem, że propaganda prounijna jest bardzo skuteczna - rzuca się ochłap a
    większość cieszy się jak dzieci bo dostało nową zabawkę.
    pzdr., PB
  • martaba2 27.09.06, 09:56
    pawelboch napisał:
    > No to witamy w jewrokawchozie.
    > Jedno jest pewne, patrząc na Polskę, bogaci bedą jeszcze bogatsi a biedni
    > jeszcze biedniejsi. Dodatkowe obciążenia podatkowe ponoszą wszyscy a profity
    > spływają tylko do wybranych.

    Tak zawsze bylo jest i bedzie. Ewentualnie gospodarka moze sie nie rozwijac,
    badz roziwjac bardzo powoli. A profity splywaja na tych ktorzy sa zaradni (nie
    mysle o kombinatorach). Fakt ze zaradni poradza sobie nawet nie bedac w Unii,
    ale czemu nie mieli by miec latwiej?? W przypadku Polski wiele zawdzieczamy
    milosciwie nam panujacym...

    > Piszecie, że "w końcu będzie można podróżować bez zbędnych formalności". A cóż
    > to za argument?? jak ktoś ma pieniądze to i tak podróżował, jak nie ma, to nie
    > podróżuje.
    > Np. mój pradziadek mógłby też sobie spokojnie podróżować po Europie bez
    > paszportu i wiz (bo nie było) z tym ,żestać go było tylko na podróż (na nogach)
    > z Korzkwii (Rosja) do Krakowa (Galicja) - ok. 10 km.
    > Podrózowanie bez wiz nie jest jakimś dobrodziejstwem rozdawanym przez Wspólnotę

    O widze ze Twoja duma ucierpiala a przeciez nikt Ci nie kaze nigdzie wyjezdzac.
    Zyjemy w takich czasach a nie innych, sa granice, sa paszporty i wizy. Pewnie ze
    nie bedac w Unii i tak mozna sie do niej sie dostac, o zgrozo nawet legalnie
    pracowac!!! (i nie mam na mysli pracy fizycznej :)Ja nie widze nic zlego w tym,
    ze Rumuni ciesza sie z faktu ze w koncu beda mieli mniej papierkowej roboty,
    latania po urzedach i spowiadania sie ze sowojego zycia osobistego obcym
    urzednikom. I ile czasu zaoszczedza.


    > Europejską, jest tylko czymś co łaskawie nam się oddaje. Widać jednak gołym
    > okiem, że propaganda prounijna jest bardzo skuteczna - rzuca się ochłap a
    > większość cieszy się jak dzieci bo dostało nową zabawkę.
    > pzdr., PB

    Ja razoumiem ze nalezysz do zwolennikow Polski jako kraju ktory zostal wielce
    poszkodowany, glownie po II WS, wykorzystany itp itd. A my przeciez mamy takie
    dziedzctwo kulturowe, zaslugi dla calej Europy jako narod ucisniony. Generalnie
    jestesmy tak wspanialym krajem ze inni powinni nas tylko na salony zapraszac.

    A ja uwazam ze my sami (tj. politycy, ale to przeciez my ich wybieramy w wolnych
    demokratycznych wyborach) mozemy sobie duzo bardziej zaszkodzic niz nasze
    czlonkostw w Unii. O ile to czlonkostwo nam wogole szkodzi.
  • pawelboch 27.09.06, 12:21
    martaba2 napisała:

    > pawelboch napisał:
    > > No to witamy w jewrokawchozie.
    > > Jedno jest pewne, patrząc na Polskę, bogaci bedą jeszcze bogatsi a biedni
    > > jeszcze biedniejsi. Dodatkowe obciążenia podatkowe ponoszą wszyscy a prof
    > ity
    > > spływają tylko do wybranych.
    >
    > Tak zawsze bylo jest i bedzie.

    Nie mam nic przeciw temu bo to jest zdrowe.
    Jestem natomiast przeciw rosnącym obciążeniom fiskalnym, kóre rosną pod
    płaszczykiem UE.
    Kiedyś płacono dziesięcinę (10%) i to niby było straszne, pamiętam, straszono
    tym w podręczniku do historii. Teraz płacę ca 45% podatku i to jest dobre, bo
    musi być bo przecież unia i wogóle.

    > Ewentualnie gospodarka moze sie nie rozwijac,
    > badz roziwjac bardzo powoli. A profity splywaja na tych ktorzy sa zaradni (nie
    > mysle o kombinatorach). Fakt ze zaradni poradza sobie nawet nie bedac w Unii,
    > ale czemu nie mieli by miec latwiej??

    Dobrze że choć dostrzegasz, że niektóre panstwo rodzą sobie całkiem nieźle nie
    bedąc w unii.
    Obawiam się jednak czegoś w rodzaju wariantu chińskiego - większości się wydaje
    że Chiny to wogóle super, potęga gospodarsza, dobrobyt i wielki sukces tej
    polityki. I owszem, z punktu widzenia metropolii na wybrzeżu Chiny to potęga, z
    punktu widzenia interioru (90% obywatelii) nic się nie zmieniło od stuleci.
    Drenaż i przepompowywanie kasy, tylko tyle.


    > W przypadku Polski wiele zawdzieczamy
    > milosciwie nam panujacym...
    >
    > > Piszecie, że "w końcu będzie można podróżować bez zbędnych formalności".
    > A cóż
    > > to za argument?? jak ktoś ma pieniądze to i tak podróżował, jak nie ma, t
    > o nie
    > > podróżuje.
    > > Np. mój pradziadek mógłby też sobie spokojnie podróżować po Europie bez
    > > paszportu i wiz (bo nie było) z tym ,żestać go było tylko na podróż (na n
    > ogach)
    > > z Korzkwii (Rosja) do Krakowa (Galicja) - ok. 10 km.
    > > Podrózowanie bez wiz nie jest jakimś dobrodziejstwem rozdawanym przez Wsp
    > ólnotę
    >
    > O widze ze Twoja duma ucierpiala a przeciez nikt Ci nie kaze nigdzie wyjezdzac.

    Jak duma??
    Po prostu dziwię się takiej argumentacji ("a wy bijecie murzynów").

    > Zyjemy w takich czasach a nie innych, sa granice, sa paszporty i wizy. Pewnie z
    > e
    > nie bedac w Unii i tak mozna sie do niej sie dostac, o zgrozo nawet legalnie
    > pracowac!!! (i nie mam na mysli pracy fizycznej :)Ja nie widze nic zlego w tym,
    > ze Rumuni ciesza sie z faktu ze w koncu beda mieli mniej papierkowej roboty,

    Ja też nie w tym nie widze nic złego.

    > Ja razoumiem ze nalezysz do zwolennikow Polski jako kraju ktory zostal wielce
    > poszkodowany, glownie po II WS, wykorzystany itp itd. A my przeciez mamy takie
    > dziedzctwo kulturowe, zaslugi dla calej Europy jako narod ucisniony. Generalnie
    > jestesmy tak wspanialym krajem ze inni powinni nas tylko na salony zapraszac.
    >
    > A ja uwazam ze my sami (tj. politycy, ale to przeciez my ich wybieramy w wolnyc
    > h
    > demokratycznych wyborach) mozemy sobie duzo bardziej zaszkodzic niz nasze
    > czlonkostw w Unii. O ile to czlonkostwo nam wogole szkodzi.

    Póki co "sukses" Polski jest taki że np. nie ma kto leczyć. Polska, czyli
    również i ja, sfinansowała wykształcenie rzeszy lekarzy, którzy teraz pracują
    gdzie indziej. Nie miałbym nic przeciw ich wyjazdowi, gdyby zdobyli to
    wykształcenie na koszt własny.
    Lada chwila zapadnie się przewlekle chory system ubezpieczen społecznych, bo
    dodatkowo została podważona zasada solidarności międzypokoleniowej - no bo
    podatki płacisz tam gdzie mieszkasz/pracujesz a nie tam gdzie Twoi
    rodzice/dziadkowie i nie tam gdzie zdobyłeś wykształcenie.
    Jedno jest pewne, nie wiem jak Polska ale unia zrobiła dobry interes.
    pzdr., PB
  • martaba2 27.09.06, 13:49
    pawelboch napisał:

    > Jestem natomiast przeciw rosnącym obciążeniom fiskalnym, kóre rosną pod
    > płaszczykiem UE.
    > Kiedyś płacono dziesięcinę (10%) i to niby było straszne, pamiętam, straszono
    > tym w podręczniku do historii. Teraz płacę ca 45% podatku i to jest dobre, bo
    > musi być bo przecież unia i wogóle.


    skad wzielo Ci sie 45 % podatku? Jestes w najwyzszym progu czy doadale VAT i
    takie tam?
    Ja nie odczulam fiskalnych skutów, ani negatywnych ani pozytywnych, naszego
    członkostwa (ale moze jestem wyjatkiem).

    > Dobrze że choć dostrzegasz, że niektóre panstwo rodzą sobie całkiem nieźle nie
    > bedąc w unii.
    > Obawiam się jednak czegoś w rodzaju wariantu chińskiego - większości się wydaje
    > że Chiny to wogóle super, potęga gospodarsza, dobrobyt i wielki sukces tej
    > polityki. I owszem, z punktu widzenia metropolii na wybrzeżu Chiny to potęga, z
    > punktu widzenia interioru (90% obywatelii) nic się nie zmieniło od stuleci.
    > Drenaż i przepompowywanie kasy, tylko tyle.

    akurat mialam na mysli obywateli a nie panstwa. Ale fakt, pomimo iz Rumunia jest
    na nizszym poziomie rozwoju gospodarczego, to moim osobistym zdaniem radza sobie
    lepiej niz polacy (ahh ten ich liniowy podatek). Chociaz moj G. uparcie twierdzi
    ze w polityce i tu i tam jest wielkie szambo.
    Co do Chin - Rumunia ma jednak inny ustruj polityczny. A i w Polsce znajdziesz
    regiony gdzie czas sie zatrzymal i to jest nasz problem (dawne PGR, jak zmienc
    mentalnosc ludzi?)

    Przepraszam jesli Cie uraze, nie to jest moja intencja, ale czytajac Twoje posty
    mam wrazenie ze dal Ciebie najwazniejsze (zupelnie jak za komuny) jest -
    Panstwo. Czyli co panstwo zyska a co straci. A ja uwazam ze liczy sie jednostka
    - bo to ona tworzy to panstwo.


    > Jak duma??
    > Po prostu dziwię się takiej argumentacji ("a wy bijecie murzynów").

    tak duma, My Polacy jestsmy Naj. Ale moze zle odczytalam Twoje intencje.


    > > Zyjemy w takich czasach a nie innych, sa granice, sa paszporty i wizy. Pe
    > wnie z
    > > e
    > > nie bedac w Unii i tak mozna sie do niej sie dostac, o zgrozo nawet legal
    > nie
    > > pracowac!!! (i nie mam na mysli pracy fizycznej :)Ja nie widze nic zlego
    > w tym,
    > > ze Rumuni ciesza sie z faktu ze w koncu beda mieli mniej papierkowej robo
    > ty,
    >
    > Ja też nie w tym nie widze nic złego.

    Wiec o co chodzi??

    >
    > Póki co "sukses" Polski jest taki że np. nie ma kto leczyć. Polska, czyli
    > również i ja, sfinansowała wykształcenie rzeszy lekarzy, którzy teraz pracują
    > gdzie indziej. Nie miałbym nic przeciw ich wyjazdowi, gdyby zdobyli to
    > wykształcenie na koszt własny.
    > Lada chwila zapadnie się przewlekle chory system ubezpieczen społecznych, bo
    > dodatkowo została podważona zasada solidarności międzypokoleniowej - no bo
    > podatki płacisz tam gdzie mieszkasz/pracujesz a nie tam gdzie Twoi
    > rodzice/dziadkowie i nie tam gdzie zdobyłeś wykształcenie.
    > Jedno jest pewne, nie wiem jak Polska ale unia zrobiła dobry interes.
    > pzdr., PB

    Calkowicie w tej kwestii sie z Toba zgadzam. Tylko mam troche inny wniosek, bo
    ja uwazam ze sie dobrze stalo.
    Prawda: lekarze za nasze pieniadze zdobyli wyksztalcenie i wyjechali. Ale czy
    oni nie maja prawa do normalnych pensji (pomijajc raka korupcji ktory toczy
    Polska slube zdrowia). Uwazam ze maja.
    Nasz system emarytalny to jeden pic na wode.
    Dodam jeszcze ze mamy problemy z nauczycielami ang (sciana wschodnia) bo nikt
    tam za taka pensje nie chce nauczac, zaczyna brakowac wykwalifikowanej sily
    roboczej i fabryki maja przestoje (patrz specjalna strefa pod Wrocławiem) itp.
    Ale to nie jest wina Unii tylko polskich rzadów. Ludzie dostali szanse i z niej
    skorzystali i nie ma w tym nic nieetycznego. To rzady powinny myslec jak
    zatrzymac obywateli. Przeciez ten proceder (lekarze, budowlancy) trwal od lat,
    tylko nie w takiej skali. Kazdy chyba zna jakas rodzine ktora, zwykle na czarno,
    pracowala na zachodzie. Teraz legalnie pracuja w Unii.
    Dodam ze sama sfinansowalam swoje studia i na razie nie planuje opuscic Polski.

    A co do miejsca dziadkow - ja akurat jestem warszawianka w 3 pokoleniu (po obu
    dziadkach i babciach)- i place podatki tam gdzie moi dziadkowie. Powiedz mi ile
    osob pracujacy w Warszawie moze to samo powiedziec?? Bo problem jest ten sam,
    tylko w innej skali. Choc ja nie mam nic przeciwko przyjezdnym.
  • martaba2 27.09.06, 13:52
    sorry za literowke, powinno byc ustroj
  • pawelboch 27.09.06, 14:34
    martaba2 napisała:

    > pawelboch napisał:
    >
    > > Jestem natomiast przeciw rosnącym obciążeniom fiskalnym, kóre rosną pod
    > > płaszczykiem UE.
    > > Kiedyś płacono dziesięcinę (10%) i to niby było straszne, pamiętam, stras
    > zono
    > > tym w podręczniku do historii. Teraz płacę ca 45% podatku i to jest dobre
    > , bo
    > > musi być bo przecież unia i wogóle.
    >
    >
    > skad wzielo Ci sie 45 % podatku? Jestes w najwyzszym progu czy doadale VAT i
    > takie tam?

    VAT, ZUS, akcyze, podatki od nieruchomości, spadku, od umów cywilno-prawnych,
    klimatyczne i różne inne haracze.
    45% (nawet ciut więcej) to przeciętne obciążenie Polaka, ciekawe że Ci mniej
    zarabiający proporcjonalnie płacą większy podatek.

    > Ja nie odczulam fiskalnych skutów, ani negatywnych ani pozytywnych, naszego
    > członkostwa (ale moze jestem wyjatkiem).
    >
    > > Dobrze że choć dostrzegasz, że niektóre panstwo rodzą sobie całkiem nieźl
    > e nie
    > > bedąc w unii.
    > > Obawiam się jednak czegoś w rodzaju wariantu chińskiego - większości się
    > wydaje
    > > że Chiny to wogóle super, potęga gospodarsza, dobrobyt i wielki sukces te
    > j
    > > polityki. I owszem, z punktu widzenia metropolii na wybrzeżu Chiny to pot
    > ęga, z
    > > punktu widzenia interioru (90% obywatelii) nic się nie zmieniło od stulec
    > i.
    > > Drenaż i przepompowywanie kasy, tylko tyle.
    >
    > akurat mialam na mysli obywateli a nie panstwa. Ale fakt, pomimo iz Rumunia jes
    > t
    > na nizszym poziomie rozwoju gospodarczego, to moim osobistym zdaniem radza sobi
    > e
    > lepiej niz polacy (ahh ten ich liniowy podatek). Chociaz moj G. uparcie twierdz
    > i
    > ze w polityce i tu i tam jest wielkie szambo.
    > Co do Chin - Rumunia ma jednak inny ustruj polityczny. A i w Polsce znajdziesz
    > regiony gdzie czas sie zatrzymal i to jest nasz problem (dawne PGR, jak zmienc
    > mentalnosc ludzi?)
    >
    > Przepraszam jesli Cie uraze, nie to jest moja intencja, ale czytajac Twoje post
    > y
    > mam wrazenie ze dal Ciebie najwazniejsze (zupelnie jak za komuny) jest -
    > Panstwo. Czyli co panstwo zyska a co straci. A ja uwazam ze liczy sie jednostka
    > - bo to ona tworzy to panstwo.

    Dziwne że coś takiego mogłaś wyczytać z moich postów... wpierwej dałbym sobie
    rękę usmażyć :)
    Ale skoro rozmawialiśmy w kategorii państw (no bo przecież nie jakiś pojedynczy
    Rumun ma wstąpić do unii) to też i takie plusy i minusy starałem się pokazać.

    > zlego
    > > w tym,
    > > > ze Rumuni ciesza sie z faktu ze w koncu beda mieli mniej papierkowe
    > j robo
    > > ty,
    > >
    > > Ja też nie w tym nie widze nic złego.
    >
    > Wiec o co chodzi??

    Chodzi o to że to jest targ, intres, geszeft. Chcie sobie podrózować po
    Europie? zgoda! Ale w zamian proszę mi tu już nie produkować mleka, mamy swojego
    za dużo (to przykład, taki z brzegu, niekoniecznie reprezentatywny).
    Trzeba wiedzieć co jest sukcesem a co porażką.

    > Calkowicie w tej kwestii sie z Toba zgadzam. Tylko mam troche inny wniosek, bo
    > ja uwazam ze sie dobrze stalo.
    > Prawda: lekarze za nasze pieniadze zdobyli wyksztalcenie i wyjechali. Ale czy
    > oni nie maja prawa do normalnych pensji (pomijajc raka korupcji ktory toczy
    > Polska slube zdrowia). Uwazam ze maja.

    Ja się im wcale nie dziwię, ale nie dam sobie wmówić że to sukces Polski.
    To "zdziwienie" elit rzadzących, że teraz nie ma kto leczyć jest tylko pozorne,
    wbrew
    pozorom to nie są idioci, oni tylko takie robią wrażenie, dzieki temu mają
    spokój i mogą kręcić klejne przekręty.

    pzdr., PB

  • martaba2 27.09.06, 14:56
    pawelboch napisał:

    > VAT, ZUS, akcyze, podatki od nieruchomości, spadku, od umów cywilno-prawnych,
    > klimatyczne i różne inne haracze.
    > 45% (nawet ciut więcej) to przeciętne obciążenie Polaka, ciekawe że Ci mniej
    > zarabiający proporcjonalnie płacą większy podatek.

    to nie ma nic wspolnego z Unia tylko nasz wewnetrzna polityka :)


    > Chodzi o to że to jest targ, intres, geszeft. Chcie sobie podrózować po
    > Europie? zgoda! Ale w zamian proszę mi tu już nie produkować mleka, mamy swojeg
    > o
    > za dużo (to przykład, taki z brzegu, niekoniecznie reprezentatywny).
    > Trzeba wiedzieć co jest sukcesem a co porażką.

    Unia ma bardzo duzy problem z rolnictwem. Wiadomo ze kraje ktore stawiaja na
    przemysl, a najlepiej na uslugi beda sie rozwijac najszybciej. Rolnictwo nie
    sprzyja gospodarce. stad proby, mniej lub bardzej udane, regulacji a moze
    motywacji ludzi do zmiany profilu dzialania.
    Zgadzam sie ze Unia bardziej skorzystala na naszym czlonkostwie niz my. Ale my,
    jako pojedynczy obywatele, tez otrzymujemy profity. Tak samo bedzie z Rumunia.
    Tylko oni nie podbija Anglii a Wlochy, ew. Hiszpanie (co juz i tak czynia)
    A najbardziej smiesza mnie komentarze polskich politykow (dzis w radio
    wysluchalam) ze czeka nas fala imigrantów z Bulgarii i Rumunii.

    > Ja się im wcale nie dziwię, ale nie dam sobie wmówić że to sukces Polski.
    > To "zdziwienie" elit rzadzących, że teraz nie ma kto leczyć jest tylko pozorne,
    > wbrew
    > pozorom to nie są idioci, oni tylko takie robią wrażenie, dzieki temu mają
    > spokój i mogą kręcić klejne przekręty.
    >
    > pzdr., PB

    i znowu powrot do wewnetrznej polityki Polski. Dla polskich obywateli to jest
    sukces, nie sa skazani na jedna sluszna prawde :) Natomist dla polskiego Panstwa
    to porazka - okazalo sie jak slabe ono jest.
    Czyli podsumowujac: to dobrze ze Rumunia wchodzi do Unii :)
  • pawelboch 27.09.06, 22:21
    martaba2 napisała:

    > pawelboch napisał:
    >
    > > VAT, ZUS, akcyze, podatki od nieruchomości, spadku, od umów cywilno-prawn
    > ych,
    > > klimatyczne i różne inne haracze.
    > > 45% (nawet ciut więcej) to przeciętne obciążenie Polaka, ciekawe że Ci mn
    > iej
    > > zarabiający proporcjonalnie płacą większy podatek.
    >
    > to nie ma nic wspolnego z Unia tylko nasz wewnetrzna polityka :)

    Niezupełnie.
    VAT z 7 do 22% _kazali_ nam podwyższyć, rząd polski był akurat w tej kwestii
    przeciw.
    Wzrost VAT na art. spozywcze - też wynikał z traktatów akcesyjnych.
    Wzrost ceny paliwa też był motywowany "dostosowaniem do unii", nota bene takiego
    nakazu _wprost_ wcale nie było ale benzyna podrożała wszędzie i w Czechach i na
    Słowacji, Węgrzech, więc coś w tym musi być. W Rumuni benzyna też będzie
    kosztować 1 euro, gdzie te czasy gdy kosztowała tam ok. 1,5 zł?....
    (Dla nabrania właściwych proporcji rzeczy :) pragnę przypomnieć, że w USA litr
    benzyny kosztuje ok. 2 zł)
    pzdr., PB

    >
    > > Chodzi o to że to jest targ, intres, geszeft. Chcie sobie podrózować po
    > > Europie? zgoda! Ale w zamian proszę mi tu już nie produkować mleka, mamy
    > swojeg
    > > o
    > > za dużo (to przykład, taki z brzegu, niekoniecznie reprezentatywny).
    > > Trzeba wiedzieć co jest sukcesem a co porażką.
    >
    > Unia ma bardzo duzy problem z rolnictwem. Wiadomo ze kraje ktore stawiaja na
    > przemysl, a najlepiej na uslugi beda sie rozwijac najszybciej. Rolnictwo nie
    > sprzyja gospodarce. stad proby, mniej lub bardzej udane, regulacji a moze
    > motywacji ludzi do zmiany profilu dzialania.
    > Zgadzam sie ze Unia bardziej skorzystala na naszym czlonkostwie niz my. Ale my,
    > jako pojedynczy obywatele, tez otrzymujemy profity. Tak samo bedzie z Rumunia.
    > Tylko oni nie podbija Anglii a Wlochy, ew. Hiszpanie (co juz i tak czynia)
    > A najbardziej smiesza mnie komentarze polskich politykow (dzis w radio
    > wysluchalam) ze czeka nas fala imigrantów z Bulgarii i Rumunii.
    >
    > > Ja się im wcale nie dziwię, ale nie dam sobie wmówić że to sukces Polski.
    > > To "zdziwienie" elit rzadzących, że teraz nie ma kto leczyć jest tylko po
    > zorne,
    > > wbrew
    > > pozorom to nie są idioci, oni tylko takie robią wrażenie, dzieki temu maj
    > ą
    > > spokój i mogą kręcić klejne przekręty.
    > >
    > > pzdr., PB
    >
    > i znowu powrot do wewnetrznej polityki Polski. Dla polskich obywateli to jest
    > sukces, nie sa skazani na jedna sluszna prawde :) Natomist dla polskiego Panstw
    > a
    > to porazka - okazalo sie jak slabe ono jest.
    > Czyli podsumowujac: to dobrze ze Rumunia wchodzi do Unii :)
  • martaba2 28.09.06, 09:37
    > Niezupełnie.
    > VAT z 7 do 22% _kazali_ nam podwyższyć, rząd polski był akurat w tej kwestii
    > przeciw.
    > Wzrost VAT na art. spozywcze - też wynikał z traktatów akcesyjnych.
    > Wzrost ceny paliwa też był motywowany "dostosowaniem do unii", nota bene takieg
    > o
    > nakazu _wprost_ wcale nie było ale benzyna podrożała wszędzie i w Czechach i na
    > Słowacji, Węgrzech, więc coś w tym musi być. W Rumuni benzyna też będzie
    > kosztować 1 euro, gdzie te czasy gdy kosztowała tam ok. 1,5 zł?....
    > (Dla nabrania właściwych proporcji rzeczy :) pragnę przypomnieć, że w USA litr
    > benzyny kosztuje ok. 2 zł)
    > pzdr., PB

    przykro mi ale nie moge sie z Toba zgodzic. Fakt, ze Unia kazala nam WYROWNAC
    stawki podatkowe, ale nie okreslila poziomu, o tym decyduje Panstwo. Takze
    Panstwo moze zlikwidowac VAT O% i 7% na rzecz 22%. Ale moze tez wszytskie stawki
    zrwonac do poziomu np. 15%.
    A rzad polski jest zawsze przeciw i wciska kit obywatelom.

    Wzrost cen paliw do weszlismy do Unii?? A nie ze wzgledu na wahania w gospodarce
    swiatowej i ruchy OPEC??

    A czy ty wiesz ile podatku miesci sie w benzynie z USA??????????
    Ty na pewno nie studiowales ekonomii.
  • pawelboch 28.09.06, 12:40
    martaba2 napisała:

    > > Niezupełnie.
    > > VAT z 7 do 22% _kazali_ nam podwyższyć, rząd polski był akurat w tej kwes
    > tii
    > > przeciw.
    > > Wzrost VAT na art. spozywcze - też wynikał z traktatów akcesyjnych.
    > > Wzrost ceny paliwa też był motywowany "dostosowaniem do unii", nota bene
    > takieg
    > > o
    > > nakazu _wprost_ wcale nie było ale benzyna podrożała wszędzie i w Czechac
    > h i na
    > > Słowacji, Węgrzech, więc coś w tym musi być. W Rumuni benzyna też będzie
    > > kosztować 1 euro, gdzie te czasy gdy kosztowała tam ok. 1,5 zł?....
    > > (Dla nabrania właściwych proporcji rzeczy :) pragnę przypomnieć, że w USA
    > litr
    > > benzyny kosztuje ok. 2 zł)
    > > pzdr., PB
    >
    > przykro mi ale nie moge sie z Toba zgodzic. Fakt, ze Unia kazala nam WYROWNAC
    > stawki podatkowe, ale nie okreslila poziomu, o tym decyduje Panstwo. Takze
    > Panstwo moze zlikwidowac VAT O% i 7% na rzecz 22%. Ale moze tez wszytskie stawk
    > i
    > zrwonac do poziomu np. 15%.
    > A rzad polski jest zawsze przeciw i wciska kit obywatelom.

    Czyli uważasz ż eintencje były dobre tylko wykonanie złe? :):):)
    Wiesz, mnie nie interesują intencje, albo co by było gdyby. fakt jest taki, że
    vat wrósł i tyle.

    > Wzrost cen paliw do weszlismy do Unii?? A nie ze wzgledu na wahania w gospodarc
    > e
    > swiatowej i ruchy OPEC??

    No przeza napisałem, że to była "zasłona dymna" dla tych podwyżek. beny ropy,
    owszem zwrosły, ale to nadal tylko rzędu 1,5 zł za litr. Reszta to vat i akcyza,
    która wzrastała "bo musimy dostosować ceny do obowiązujących w unii".

    > A czy ty wiesz ile podatku miesci sie w benzynie z USA??????????

    Pewnie tyle ile trzeba, co to ma do rzeczy?
    dałem przykład ile powinno coś kosztować gdyby nie chciwość eurosocjału -
    zauważ, że ceny benzyny są na mniej więcej równym poziomie we wszystkich
    państwach unii.

    pzdr., PB
  • martaba2 28.09.06, 13:00
    przykro mi ale nie jestes godnym rozmowaca. Wroc jak uzupelnisz swoja wiedze z
    zakresu podstaw ekonomii i przydaloby ci sie troche informacji na temat polityki
    gospodarczej prowadzonej przez Unie.
    A najepiej jabys wylewal swoje zale na forum typu: "Nie dla Unii" albo
    "Kaczynscy sa NAJ". Tam forumowicze napewno cie zrozumieja.
    Przypominam, ze to jest forum o Rumunii i nie zasmiecajmy go.
  • pawelboch 29.09.06, 10:49
    martaba2 napisała:

    > przykro mi ale nie jestes godnym rozmowaca. Wroc jak uzupelnisz swoja wiedze z
    > zakresu podstaw ekonomii i przydaloby ci sie troche informacji na temat polityk
    > i
    > gospodarczej prowadzonej przez Unie.
    > A najepiej jabys wylewal swoje zale na forum typu: "Nie dla Unii" albo
    > "Kaczynscy sa NAJ". Tam forumowicze napewno cie zrozumieja.
    > Przypominam, ze to jest forum o Rumunii i nie zasmiecajmy go.

    hehehe wg mnie sama się dyskwalifikujesz w dyskusji na ten temat.
    Trzymasz się czegoś dogmatycznie, a nie dyskutujesz z argumentami.
    Jeśli jest cacy tak jak twierdzisz to dlaczego (w referendum) traktaty akcesyjne
    odrzucili i Szwajcarzy i Norwegowie? Tam też rządzą Kaczyńscy?
    "Polityka gospodarcza unii" - a cóż robaczku możesz powiedzieć na ten temat?
    jeśli się zastanowisz co to jest polityka to może kiedyś odkryjesz jaki jesT
    rozdźwięk pomiędzy deklaracjami a prawdziwymi intencjami.
    Na początku odpowiedz sobie na pytanie: po co unii tacy outsiderzy jak Rumunia
    czy Bułgaria? chcę im dobrze zrobić? Jasne, już podatnicy w GB czy Niemczech
    garną się do tego by bulić na niewiadomoco.
    pzdr., PB
  • viking2579 30.09.06, 00:46
    No Pawel, Martaba2 ma tu niestety racje. Bo przeciez wiadomo dlaczego Norwegia
    i Szwajcaria nie potrzebuja Unii (za to Unia by ich potrzebowala by placili
    wysokie skladki). Norwegia n.p. ma rope i to dosyc duzo. Nie skorzysta wiec na
    czlonkostwie bo bedzie miala ujemny bilans z Unia. Inna jest sytuacja krajow
    (takich jak Rumunia), ktorych dotacje z Unii beda wyzsze od skladek
    czlonkowskich. Jest w koncu pare krajow w Europie, ktore bardzo skorzystaly po
    wstapieniu.
    Nie neguje, ze Unia ma swoje wady ale twierdze, ze zalet jest wiecej. A czy Ty
    jestes na tyle obiektywny, ze potrafisz widziec tez zalety? Po tonie Twoich
    wypowiedzi watpie, ale moze sie myle?
    Pozdrawiam i zycze wiekszego dystansu i obiektywizmu.
  • napolnoc 27.09.06, 10:10
    > Jedno jest pewne, patrząc na Polskę, bogaci bedą jeszcze bogatsi a biedni
    > jeszcze biedniejsi

    Ach, gdyby to bylo takie proste....ja jak patrze na PL to mam zas wrazenie, ze tylko buraki sie bogaca
    (caly nasz rzad).
    > Piszecie, że "w końcu będzie można podróżować bez zbędnych formalności". A cóż
    > to za argument?? jak ktoś ma pieniądze to i tak podróżował, jak nie ma, to nie
    > podróżuje.
    Kompletnie sie z ta bzdura nie zgadzam, za PRL mialam kase, ale nie mialam paszportu w domu, wiec
    podrozowalam tyle, na ile wladza ludowa zezwolila. Obecnie zas moja przyjaciolka, studentka z
    plecakiem, za grosze jezdzi do Mongoli, wystarczy, ze juz nikt nie robi problemow wizowych.
    > Podrózowanie bez wiz nie jest jakimś dobrodziejstwem rozdawanym przez Wspólnotę
    > Europejską, jest tylko czymś co łaskawie nam się oddaje. W
    Wiza to nic innego jak "klucz", zaproszenie.W obecnych czasach niestety nie daje sie klucza do domu
    na prawo i lewo (jak w czasach Twojego dziadka, gdzie ludzie we wsiach chalupy otwarte zostawiali).
    Panstwo ma prawo decydowac, kogo chce do siebie zaprosic, a komu utrudnic.Polska tez naklada
    obowiazek wizowy na obywateli innych panstw np Peru, w zwiazku z czym mialam problem na polskiej
    granicy, podrozujac ze znajoma.
    Widać jednak gołym
    > okiem, że propaganda prounijna jest bardzo skuteczna
    Nie trzeba sluchac zadnej propagandy, wystarczy troche pomieszkac w normalnym kraju, czego
    wszystkim nam zycze.
    --
    Czas leci
    Froukje&Alexander
  • pawelboch 27.09.06, 12:49
    napolnoc napisała:

    > > Jedno jest pewne, patrząc na Polskę, bogaci bedą jeszcze bogatsi a biedni
    > > jeszcze biedniejsi
    >
    > Ach, gdyby to bylo takie proste....ja jak patrze na PL to mam zas wrazenie, ze
    > tylko buraki sie bogaca
    > (caly nasz rzad).
    > > Piszecie, że "w końcu będzie można podróżować bez zbędnych formalności".
    > A cóż
    > > to za argument?? jak ktoś ma pieniądze to i tak podróżował, jak nie ma, t
    > o nie
    > > podróżuje.
    > Kompletnie sie z ta bzdura nie zgadzam, za PRL mialam kase, ale nie mialam pasz
    > portu w domu, wiec
    > podrozowalam tyle, na ile wladza ludowa zezwolila.

    Bla bla bla :) piszesz jakbyś była jakąś kombatantką.
    Kupowało się wycieczkę zagraniczną i już, nawet do USA sobie można było
    polecieć/popłynąć.
    Ograniczenia dotyczyły _wąskiej_ grupy dysedentów oraz osób z podejrzanym
    życiorysem, wszelako mozna było sobie zawsze zamówić bilet w jedną stronę.
    Poza tym piszesz o chorym systemie, może jednak porównać do II RP a nie do PRL???

    > Obecnie zas moja przyjaciolk
    > a, studentka z
    > plecakiem, za grosze jezdzi do Mongoli, wystarczy, ze juz nikt nie robi problem
    > ow wizowych.

    Piszesz o czymś zupełnie innym - po prostu zmieniły się relacje cenowe pewnych
    produktów i usług.
    To że podróż do Mongolii jest w zasięgu przeciętnego (czy aby napewno??)
    studenta oznacza tylko tyle, że ta podróz jest tansza nhiż przed laty i jeśli
    chcesz mi wmówić że to zasługa unii to niestety nie znajdzesz we mnie słuchacza :P
    Również wiza stała się towarem - płacisz odpowiednią kwotę i już masz w
    paszporcie ten "klucz", wyjątkiem są nieliczne państwa/obszary autonomiczne
    gdzie wizy mają znaczenie prewencyjno-polityczne (Bhutan, Tybet, Kosowo?, Athos
    i in.)

    > > Podrózowanie bez wiz nie jest jakimś dobrodziejstwem rozdawanym przez Wsp
    > ólnotę
    > > Europejską, jest tylko czymś co łaskawie nam się oddaje. W
    > Wiza to nic innego jak "klucz", zaproszenie.W obecnych czasach niestety nie daj
    > e sie klucza do domu
    > na prawo i lewo (jak w czasach Twojego dziadka, gdzie ludzie we wsiach chalupy
    > otwarte zostawiali).
    > Panstwo ma prawo decydowac, kogo chce do siebie zaprosic, a komu utrudnic.Pols
    > ka tez naklada
    > obowiazek wizowy na obywateli innych panstw np Peru, w zwiazku z czym mialam p
    > roblem na polskiej
    > granicy, podrozujac ze znajoma.

    Anachronizm z czasów PRL, wtedy wszyscy wszędzie musieli mieć wizy.
    Teraz czasem wizy nakłada się z przyczyn politycznych, np. obowiązuje zasada
    wzajemności - oni nam nałożyli to my im też, z Ukrainą były takie przepychanki.
    Potwórzę - wolność w podrózowaniu nie jest zasługą unii, naprawdę trzeba
    udowadniać że 2+2=4?

    Takim anachronizmem są "turystyczne przejscia graniczne". To są miejsca na
    mapioe, gdzie możesz przekraczać granicę, aczkolwiek najczęściej nie mam tam
    wogóle SG. Po co to? cholera wie. Przed wojną polska miała z Czechosłowacją
    podpisaną tzw. konwencję turystyczną i na legitymację cżłonkowską np. PTT mozna
    było sobie przekraczać granicę do woli (na kilkadziesiąt kilometrów wgłąb).
    W czym te unijne przejścia graniczne są lepszę od tych sprzed 70 lat? nie wiem.
    Tak na marginesie to z Rumunią też Polska przed wojną zdążyła podpisać taką
    konwencję - trzeba było tylko podwierdzić pobyć w jakimś urzędzie np. we
    Wyszowie czy Borszy.

    > > Widać jednak gołym
    > > okiem, że propaganda prounijna jest bardzo skuteczna
    > Nie trzeba sluchac zadnej propagandy, wystarczy troche pomieszkac
    > w normalnym kraju, czego wszystkim nam zycze.

    A piszej o .......

  • napolnoc 27.09.06, 16:35
    Wiesz co, juz tak kompletnie namieszales, ze trudno Cie zrozumiec. Generalnie
    chodzi Ci o to, ze zle ze RO wchodzi do UE? Bo UE jest niedobra? Bo sie im w RO
    pogorszy? Tak jak sie w PL w ciagu ostatnich dwoch lat pogorszylo? Czy wlasnie
    tak myslisz?

    Kiedys Polacy lubowali sie w winieniu za wszystko Zydow (teraz nadal jakies
    resztki polskich faszystow to robia), od dluzszego czasu jest jednak trend
    (plynacy szerokim pasmem radia maryja) do zwalania winy na Unie.
    Czyzbys naprawde chcial wierzyc w to, ze za cale polskie bagno winna jest Unia?
    Ze rzady sa cacy, tylko ta cholerna Bruksela znow cos wymysla?
    Ze Rumuni krzywda sie od stycznia stanie?

    Zle tak strasznie Ci sie w PL (Uni) mieszka, to mozesz wyjechac na Ukraine. Tam
    naturalnie, siejsko, biednie i zadna unia kasy Ci nie zabiera :)
    --
    Czas leci
    Froukje&Alexander
  • pawelboch 27.09.06, 19:21
    napolnoc napisała:

    > Wiesz co, juz tak kompletnie namieszales, ze trudno Cie zrozumiec. Generalnie
    > chodzi Ci o to, ze zle ze RO wchodzi do UE? Bo UE jest niedobra? Bo sie im w RO
    > pogorszy? Tak jak sie w PL w ciagu ostatnich dwoch lat pogorszylo? Czy wlasnie
    > tak myslisz?

    A gdzie coś takiego napisałem?
    Szukasz między wierszami zamiast wprost ustosunkować się do tego co piszę.
    A piszę że wzruszył mnie ten hurraoptymizm (a nawet hiphiphuraoptymizm).

    > Kiedys Polacy lubowali sie w winieniu za wszystko Zydow (teraz nadal jakies
    > resztki polskich faszystow to robia), od dluzszego czasu jest jednak trend
    > (plynacy szerokim pasmem radia maryja) do zwalania winy na Unie.
    > Czyzbys naprawde chcial wierzyc w to, ze za cale polskie bagno winna jest Unia?
    > Ze rzady sa cacy, tylko ta cholerna Bruksela znow cos wymysla?

    Ty chyba masz jakiś kompleks. To Ci paszportu w PRLu nie chcieli dać, to znowy
    znajomego z Peru nie chcieli wpuścić, to znów jakie papierki musisz ciągle
    wypełniać by podóżować (a w uni już nie trzeba będzie) :/

    Nic takiego nienapisałem, nic takiego nawet nie myślę. Bliski jest mi liberalizm
    (czasem nawet libertianizm), brzydzę się natomiast eurosocjalizmem, to tak
    piszę, uprzedzając Twoje ew. kolejne domysły.

    > Ze Rumuni krzywda sie od stycznia stanie?
    >
    > Zle tak strasznie Ci sie w PL (Uni) mieszka, to mozesz wyjechac na Ukraine.
    > Tam naturalnie, siejsko, biednie i zadna unia kasy Ci nie zabiera :)

    Eee, no jeszcze jest Albania czy Mołdawia.
    No i np. Szwajcaria, głupia jakaś, nie w unii a beszczelnie się wzbogaciła mimo
    tego. Czy USA, które jakże są dalekie od eurosocjalizmu, a też się żyje tam
    całkiem całkiem.

    pzdr., PB
  • avroml 27.09.06, 17:01
    mam taka prosbe: jak cytujecie cale posty swoich poprzednikow, to na prawde nie
    wiadomo, o co chodzi. cytujcie tylko krotkie fragmenty, albo w ogole. po to
    test opcja "pokaz wszystkie posty", by sobie przeczytac, kto co wczesniej
    napisal. dziekuje.
  • avroml 27.09.06, 16:57
    By Justyna Pawlak
    BUCHAREST, Sept 27 (Reuters) - Romanians and Bulgarians, soon to be the
    European Union's poorest new entrants, want Brussels to force their governments
    to speed up reforms that should improve their living standards over time.
    The EU's executive gave the ex-communist states the go ahead on Tuesday to join
    the bloc next year, but set tough conditions for membership.
    "It doesn't matter how many restrictions they impose on us, we are just happy
    that we are entering the EU. We can go everywhere, we learn how to follow
    rules," said Gheorghe Neagu, a 50-year-old retired officer of the Romanian army.
    Many people in the two Black Sea countries are anxious about accession, fearing
    they are not ready to face competition within the wealthy bloc. But the high
    support for membership suggests many see it as insurance against further delays
    in economic and political transformation, analysts said.
    "Under strict surveillance from Brussels, the country will be better able to
    take the right road. But ... we should not forget to be honest with ourselves,"
    Bulgarian Daily 24 Chasa said in an editorial.
    "The difficulties are just about to start. They let us into the Garden of Eden,
    but we have not learned how to gather its fruit. We are entering the club of
    the rich, but we have to tighten our belts."

    LONG ROAD AHEAD
    Romania and Bulgaria have made vast progress since they shed communism in 1989,
    attracting billions of euros in foreign investment and reforming their
    economies.
    But economic output in Romania and Bulgaria is still at roughly a third of EU
    averages and it may take decades to approach western levels.
    Despite reforms, their governments, particularly in Sofia, have been sluggish
    in fighting fraud and ensuring reform plans are adequately implemented.
    "We ordinary Bulgarians should be happy that ... somebody is forcing our
    politicians to start doing their jobs at last. We have to cooperate with
    Brussels, not our politicians," Emil Spahiiski wrote in a commentary in daily
    Sega.
    But many of the poorest citizens fear they will remain mired in deep poverty
    even as the two countries continue to reform.
    In particular, many in the large Roma populations, which face widespread
    discrimination, say they are likely to continue living on the margins of the
    two societies.
    "I steal leather bags and sell them on the street," said a 34-year-old Roma
    from Bucharest, Marian Ilinca.
    "Us, Gypsies (Roma) don't even know what the EU is. But we speak with our
    brothers who work abroad and see the difference."
    Others fear many young Romanians and Bulgarians will not wait to see an
    improvement in living conditions and emigrate even if western European
    countries delay opening up their job markets to new entrants.
    "I think (EU accession) will have only a negative impact. The standard of
    living will remain the same and salaries will not go up. Young people will be
    able to develop themselves only in Europe, not in Bulgaria," said Pavel Pavlov,
    a 25-year-old insurance worker.
    REUTERS
  • avroml 27.09.06, 16:58
    Rumunia-prasa o decyzji KE

    Rumunia "oficjalnie" wejdzie do Unii Europejskiej za trzy miesiące - pisze dziś
    rumuńska prasa. Większość gazet traktuje raport Komisji Europeskiej bez
    emocji. "Tego się spodziewaliśmy" - pisze rumuńska prasa.
    Dziennik "Romania Libera" (czyt. romyNIja LIbera) opisuje mechanizmy kontroli
    Unii Europejskiej nad Rumunią i Bułgarią. Podkreśla, że wyjdzie ona Rumunom na
    dobre. Dziennik "Ziua" (czyt. ziła) analizuje wypowiedzi polityków. Po
    ogłoszeniu unijnego raportu uprzedzali oni o trudnych, ale koniecznych
    reformach, które mają nastąpić.
    "Zielone światło" Komisji Europejskiej dla Rumunii i Bułgarii nie zajmuje w
    rumuńskich gazetach pierwszych stron. Tamtejsza prasa za ważniejsze wydarzenia
    uznała szczyt Frankofonii w Bukareszcie, wykrycie kolejnej afery gospodarczej i
    porażkę stołecznej drużyny
    futbolowej w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

    Tomasz Kluz/IAR/kk/skw.
  • saana 28.09.06, 00:20
    witajcie, najpierw chyba powinna pogratulowac tego,ze bedziecie czlonkiem UE.

    Z mojego wlasnego doswiadczenia moge napisac ,ze na pewno wszystkim
    wyemigrowanym Rumunom zammieszkalym w krajach UE, ulatwi sie zycie z cala
    biurokracja. Stalymi pobytami, pozwoleniami na prace.
    Natomista jesli chodzi o kraj to wynoszac wrazenia o Rumunii na podstawie
    trzech regionow : Maramures, Moldawia, Transylwania mysle, ze Rumunia jest
    kompletnie nie przygotowana do konkurowania z UE. Np. Taki region jak
    Maramures , ze swoja tradycja i rolnictwem, jak chce sie uchronic kiedy
    przyjdzie UE ze swoimi zasadami, ograniczeniami warunkami produkcji, kosztami
    produkcji.
    Jak chcecie nauczyc rolniczke z Maramures, pisania podania o pieniadze z EU?
    Kto to ma zrobic, jesli nawet do niektorych miejsc niemozna dojechac samochodem.

    Najlepsze pieniadze UE bedzie miala z Rumunskiego drewna, obawiam sie ,ze pod
    pile pojda cale hektary lasow. Ale zeby to sie oplacalo musi te robote
    wykonywac maszyna a nie czlowiek i kon.

    Drogi musza byc natychmiast ponaprawiane, zeby mozna bylo transportowac. A
    zeby szybko transportowac z drog trzeba bedzie usunac zaprzegi konne. Czy
    wszystkich bedzie stac na samochodyy?

    Rumunia ma duzy potencjal, ale czy wobec korupcji uda sie utrzymac to co
    dobre,tego nie wiem.
    Zeby nie bylo wielkiej tragedii ludzie w Rumunii musza sie szybko uczyc i pisac
    podania o pieniadze. Inaczej ceny ,podatki i koszty zniszcza kraj zanim przyjda
    podatki z Unii. Z tym ,ze Rumunia bedzie musiala dzielic pieniadze z
    Bulgaria.Polacy jak nie wykorzystali swojej szansy na pieniadze, to beda plakac
    krokodylimi lzami. Ale mysle tez ,ze bedzie duza szansa na male projekty
    wpolpracy wewnatrz Unii, np. z Wlochami czy Niemcami lub Wegrami. Teraz moze
    uda sie, zeby kraj wzial 'advantage' z tego ,ze jest zamieszkiwany przez kilka
    narodowosci.
    Ja w czasie podrozy tez spotkalam wiecej osob przeciwnych Unii, niz jej
    zwolennikow.

    PS co napisala szwedzka prasa postaram sie napisac strescic jutro.
    Pozdrawiam
  • saana 28.09.06, 00:24
    zamiast 'Zeby nie bylo wielkiej tragedii ludzie w Rumunii musza sie szybko
    uczyc i pisac
    podania o pieniadze. Inaczej ceny ,podatki i koszty zniszcza kraj zanim przyjda
    podatki z Unii.'

    powinno byc ' Zeby nie bylo wielkiej tragedii ludzie w Rumunii musza sie szybko
    uczyc i pisac
    podania o pieniadze. Inaczej ceny ,podatki i koszty zniszcza kraj zanim przyjda
    pieniadze-dotacje z Unii.
  • wiktorka99 28.09.06, 08:27
    Moi rumunscy znajomi powiedzieli mi tak ..... "wiktoria co nam to da ? co dalo
    polsce?...... hmmm no wlasnie dla mnie najgorszy problem w rumunii to wielka
    korupcja ktora widac na kazdym kroku. Pracujac w szpitalu widze ze kazdy siedzi
    i czeka z koperta nawet najmniejsza kwota ale juz cos BO WSZYSCY DAJA to dla
    nich takie normalne jak robienie zakupow w sklepie.
    Pewnie bedzie podobnie jak u nas sporo mlodych ludzi skorzysta z
    szansy ,wyjedzie znajdzie prace i bedzie zyc w innym kraju utrzymujac
    rodzicow ,rodzenstwo w kraju
    Moj maz kilka tygodni temu dal ogloszenie o prace zglosilo sie tylko 15
    osob .... 15 mlodych ludzi o wyksztalceniu medycznym i kazdy z nich na pytanie
    co chce robic w przyszlosci odpowiedzial WYJECHAC z tego kraju i zarabiac
    prawdziwe pieniadze ...............
  • soso3 03.10.06, 12:12
    Cieszę się, że Rumuni wchodzą do Unii. Czy nam się to podoba czy nie, Unia to w
    tej chwili jedyne rozsądne rozwiązanie. Można sobie snuć wizje Nafty czy
    swojskiego dobrobytu za własne … tyle, że to jest myslenie życzeniowe, nie
    mające nic wspólnego z rzeczywistościa.

    Unia to oczywiście spora biurokracja, cała masa kretyńskich regulacji i
    przepisów (moi znajomi Rumuni żalili się, że w ramach przygotowań do spełnienia
    unijnych standardów musieli zaprzestać nazywania palinki palinką, bo junia nie
    pozwala…), ale to mimo wszystko również szansa na szybszy i lepszy rozwoj. Nie
    zapominajmy, że częśc naszych dróg wyremontowano nie z myślą o nas, kierowcach,
    ale własnie w związku z perspektywą naszego juniowstapienia. Podobnie jest w
    Rumunii.

    Ogromny entuzjazm Rumunów może nas trochę bawić i wydawac się infantylny, ale
    pamiętacie jak było u nas? Niech się cieszą, niech mają nadzieję – w końcu i
    dla nas to dobre, bo będzie można przywieźć więcej JIDVEIa i żaden Węgier się
    nie przyczepi 

    Przy całej sympatii do tego kraju, obawiam się jednak, że Rumuni, przynajmniej
    na początku, po prostu sobie nie poradzą. Ten kraj, sympatyczny czego nie można
    odmówić, jest po prostu do integracji nieprzygotowany! Wystarczy spojrzec na
    strukturę administracyjną – liczba ich województw jest za duża, są one małe i
    słabe. Moim zdaniem, Rumunia nie poradzi sobie z przepływem środków unijnych i
    to na dużo większą skale niż Polska, która coby nie mówić, przy wszystkich
    zaniedbaniach, do członkostwa w Unii była przygotowana lepiej (Rumuni nie mieli
    z tego co wiem odpowiednika naszych czterech reform). Obawiam się, że Rumuni
    się zadławią i w kolejnych okresach programowania będą dostawali coraz mniej
    pieniędzy – oby tylko nie okazało się, że muszą jeszcze do swego członkostwa
    dopłacać!!!!

    A biwakowanie, chodzenie po górach i klimat naszych lat osiemdziesiątych … Unia
    nie wnika w biwakowanie, owce będą mogli dalej hodować, bo niuby czemu mieliby
    tego nie robić? A że każą im zreformować gospodarkę i zmniejszać udział
    rolnictwa … to będzie bolało, ale czy wy chcielibyście być swoiskim skansenem z
    krówkami i chałupami pokrytymi strzechą? Dlaczego więc Rumuni mieliby tego
    chcieć?

    Niech się rozwijają, modernizują, niech budują drogi, niech inwestują w high-
    tech, tylko n niech nie zamieniają na siłę Siedmiogrodu w Disneyland i zupy
    czosnkowej w chlebie na big-maca. Ja w każdym razie trzymam za nich kciuki i
    życzę jak najmniej problemów z eurobiurokracją (a ta potrafi dać w kość!!!!)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka