No więc spaliśmy u Octava Ionescu, zachęceni tym wpisem. Nocleg w
przyczepie. 50 lei za dwie osoby. Za przejazd łódką po Dunaju chciał
120 lei od pary, a były 4 pary. Nie popłynęliśmy, bo kazał nam wstać
wszystkim o 7.00, a sam pojawił się dopiero o 12.00 (skwar był
straszny i czekaliśmy w tym skwarze 5 godzin u niego na podwórku)
mówiąc: "Holiday!" i wzruszając ramionami. Zapłaciliśmy te pięć dych
za nocleg i zniknęliśmy czym prędzej.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.