Dodaj do ulubionych

Jak się zachowywaćw Rumunii?:)

25.03.08, 20:40
WItajcie!!
Wyruszam do mojego chlopaka do Rumunii, pierwszy raz...i troche sie boje...tzn
nie podrozy.. chodzi mi o to, ze nie wiem jak sie zachowywac..przy jego
rodzicach, w ich domu...czego nie robić, jak sie nie zachowywać..czy Rumuni to
sympatycznie ludzie? prosze o jakies specjalne wskazowki..nie chce dac plamy
przed przyszlymi tescami:)
i mam pietra..niby to nic..a jednak...:)
Obserwuj wątek
      • transilvania Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) 26.03.08, 12:38
        ja nie wiem czy tak jest wszędzie, opisuje to co znam z relacji w mojej
        rumuńskiej rodzinie i wśród znajomych. może sie forumowicze wypowiedzą.
        zauważyłam pewne różnice, z którymi do tej pory mam pewne problemy. Można do
        nich podejść z przymrożeniem oka. W ogóle generalna zasada jest taka, że
        cudzoziemcowi większość wpadek uchodzi na sucho :)
        1. Polacy odruchowo potwierdzają coś mrugając oczami i nic nie mówiąc. nie
        zawsze jest to zrozumiałe dla Rumunów. Poza tym usłyszałam opinię, że to jest
        wpisane w subkulturę więzienną :)
        2. Odmawianie i naleganie: ponoć na pytanie, czy np. jesteśmy głodni, nie wypada
        odpowiedzieć twierdząco, nawet jeśli jesteśmy. Bo zabieramy gospodarzom okazję
        do nalegania, co jest objawem gościnności. Należy więc się krygować: ależ nie
        nie, nie jestem głodna. Jeśli jednak na pewno czegoś nie chcesz, to musisz
        bronić swojego stanowiska jak lwica, bo: małe nie=tak. duże nie=nie wiem, moze
        tak. A NIE NIE NIE!!!!! dopiero znaczy: nie chcę.
        naleganie: jeżeli ty coś oferujesz, to będzie to działało podobnie. czyli w
        większości przypadków ci odmówią, ale nie znaczy to, że nie chcą.
        3. Jeżeli chcesz wyjść ze spotkania, musisz sobie zarezerwować na tę czynność
        około pół godziny, bo będziesz usilnie zatrzymywana, łącznie z chowaniem twojego
        płaszcza, blokowaniem drzwi. Serio, byłam świadkiem takich akcji :)
        4. Nie zdziw się, że konwersacja jest prowadzona w ten sposób, że ktoś ci zadaje
        pytanie i natychmiast wychodzi z pomieszczenia. nie znaczy to,że masz nie
        odpowiadać. Rozmowy są prowadzone podniesionym głosem a jej uczestnicy
        przemieszczają się w trakcie po całym domu. I często nie są to błahe rozmowy
        typu co kupić,ale np. pada pytanie o relacje Polski ze Stanami zjednoczonymi
        albo jak ci się podoba w Rumunii i pyk! rozmówcy nie ma, krąży gdzieś i
        oczekuje, że będziesz wykrzykiwać odpowiedź.
        5. Jeśli jesteś namiętną zwolenniczką czarnej herbaty, to nie zaszkodzi ją
        zabrać ze sobą. W ogóle herbaty należy się domagać. Bo w wielu domach w ogóle
        nie ma zwyczaju jej podawania. Czasem na moja wyraźną prośbę o herbatę
        dostawałam zimny rumianek z cytryną. Trzeba precyzować, że chodzi nam o czarna,
        gorącą herbatę. Jeszcze z drobiazgów kulinarnych - do chleba nie zawsze
        dostaniesz margarynę, też trzeba się upomnieć.

        A poza tym potwierdzam to co napisano powyżej, że Rumuni to przemili ludzie.
        Bardzo otwarci, serdeczni, pomocni, weseli. na pewno będzie dobrze.
    • aua81 Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) 26.03.08, 18:21
      Witam:)))
      Naprawde nie ma sie czego bac, choc jak pierwszy raz jechalam tez
      czulam strach ale wszystko wyszlo dobze.Rumunii to przemili ludzie,
      bardzo goscinni.Pamietaj ze jak sie witaja zawsze caluja 2 razy w
      policzek.
      Milego pobytu zycze:)))))
      napewno bedziesz zadowolona!!!!
      • latempesta Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) 26.03.08, 20:41
        Dziękuje za rady:), na pewno skorzystam, dla mnie to nowa kultura, mysle , ze
        zupelnie inna mentalnosc..(troche to juz dostrzeglam po swoim chlopaku)no i
        dlatego stad te obawy..zreszta jak zawsze przed czyms nowym..
        dziekuje i jak sobie cos przypomniecie prosze piszcie..to bardzo wazne dla mnie,
        wiedziec, jak sie tam zachowac:)
        • annael Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) 26.03.08, 22:32
          Z zainteresowaniem czytam wątek, bo też mam chłopaka Rumuna i jestem
          bardzo ciekawa róźnic kulturowych między nami. A jakie różnice Ty
          zauważyłaś? Jak rozumiem jesteście ze sobą już dość długo i pewnie
          nazbierało się teo trochę.
          • latempesta Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) 27.03.08, 00:28
            O różnicach tj. inna religia, kuchnia, język, czy prezydent chyba nie muszę
            mówić..:)Znam oprócz mojego chłopaka, jeszcze kilku Rumunów i zauważyłam u nich
            pewne cechy, które dość wyraźnie mi sie rzuciły..przede wszystkim spontaniczność
            w podejmowaniu decyzji, totalny optymizm, niesamowity zapał w dążeniu do celu,
            nieugiętość, upór..Polacy moim zdaniem to bardziej pesymiści..wciąż w jakiś
            sposób krzywdzeni przez los..zawsze im mało wszystkiego i dążą niby do celu,
            ale to zawsze w towarzystwie ciągłego narzekania(nie mowie oczywiście o
            wszystkich POlakach:)U mojego chłopaka, a znam już go więcej jak ponad
            rok..nigdy nie usłyszałam narzekania..nigdy sie nie skarżył na nic..I chyba
            najważniejsza różnica miedzy osobnikami płci męskiej z POlski i z Rumunii..w
            miłości są oddani jak diabli..:)przeskoczą chyba wszystkie przeszkody, by być
            tylko ze swoja miłością..:)myślę, ze to wszystko jeśli chodzi o sposób myślenia
            i odnoszenia sie do rzeczywistości..:)
            • Gość: napolnoc Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) IP: *.adsl.wanadoo.nl 28.03.08, 20:19
              Obcy ludzie na ulicy zachowuja sie sypmatycznie i milo. Tam panuja podobne do
              polskich zwyczaje np przepuszczanie w drzwiach itd (slyszalam, ze w Bukareszcie
              juz niekoniecznie :D).
              Co do zachowan w rodzinie, to mnie sie zdaza, ze schodza sie wszystkie ciotki,
              przyjaciolki i siedza w kuchni i jak tylko sie pojawie, to wszystkie naraz mnie
              sciskaja, caluja, lapia za rece i kazda wychwala mnie pod niebiosa i czestuje
              ciastem/kanapkami/salatka/nalewka. Biorac pod uwage, ze ja to ledwo ledwo
              rumunski lapie, czesto po prostu sie smieje i gadam cos po polsku, a one sie
              smieja do(z)mnie i tak nam milo chwile uplywaja :DDD
              Jesli chodzi o zachowania w towarzystwie rowiesnikow, to czesto Rumuni maja
              nieco macho postawe. Zdaza sie ze jeden maz sie pyta innego meza o plany i
              rozmowa, mimo ze dotyczy rowniez zon, odbywa sie tylko miedzy mezami. Panie
              siedza cicho. Choc to tez moze byc tylko moje odczucie, gdyz ja z bardzo
              wyemancypowanego srodowiska sie wywodze, hehe.
              Generalnie jesli zastosujesz zwyczajowe zasady dobrego wychowania, plus zasade,
              ze gdy nie wiesz jak sie zachowac, zachowuj sie jak inni, to bedzie dobrze.
              Powodzenia!
              P.S.
              Polakow sie lubi w RO, to daje niezle fora na poczatek :)
              • transilvania Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) 29.03.08, 06:58
                o, tak tak, te zachowania macho - też przerabiam. Na spotkaniach towarzyskich
                szczególnie. Panowie gromadzą się w jednym pokoju albo końcu stołu i rozmawiają
                o pracy, samochodach etc. A panie w kuchni o gotowaniu, zakupach, urządzaniu
                domu i dzieciach. Kiedyś w trakcie takiego segregacyjnego spotkania (byłam
                nieżle wkurzona) mnie zapytały, czy w PL też się tak hucznie obchodzi Dzień
                Kobiet, to powiedziałam, że tak, robione są manify. Wszystkim zrzedły miny. Jak
                się wyrwiesz z kręgu babskiego i pójdziesz do facetów, to może nastąpić
                konsternacja, panowie zmienią temat, zrobi się sztywno i w ogóle dadzą ci
                odczuć, że coś jest nie tak. Wiele razy miałam też taką sytuację, że na ulicy
                spotykamy znajomego, który mi sie tylko kłania a całą rozmowę prowadzi z mężem,
                w trakcie której ja się czuję jak rześkie, górskie, kompletnie przeźroczyste
                powietrze.
                A co do cioć, sąsiadek etc. to w większym niż w PL nasileniu występuje zjawisko
                słowotoku-monologu. Zadają pytania i nie czekając na odpowiedź zadają kolejne,
                albo same odpowiadają na nie. Ja uprzejmie milczę, ale właściwie też powinnam
                mówić. Jak widzę 2 lub więcej osoby w takiej akcji, to mam niezły ubaw, bo
                wszyscy mówią równocześnie i nikt nie słucha.
                • catrinel Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) 29.03.08, 08:28
                  Rumuni częstują czym chata bogata, dość trudno się wymigać od
                  spróbowania kolejnej potrawy, myślą, że może Ci nie smakuje, a Ty po
                  prostu już nie możesz;). Zwykle piją herbatki owocowe albo kawę, gdy
                  sobie zaparzysz czarną herbatę, mogą pomyśleć, że np. boli Cię
                  żołądek (po ich jedzeniu;p).
                  Na pewno będzie super:)!
                  • Gość: napolnoc Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) IP: *.adsl.wanadoo.nl 29.03.08, 10:21
                    Hehe, tak te macho zachowania sa smieszne.
                    Ja mam tyle lepiej, ze najblizsi przyjaciele meza mieszkali kiedys w NL i stad
                    sie znamy. Wiec wiedza, ze mnie do kuchni nie da sie odeslac i ze wlasne zdanie
                    mam. Stad jak jestesmy teraz w RO to ja sie po prostu zachowuje tak samo. Ale
                    widze jak malzonki (Rumunki) siedza cicho z boku i potrzebuja troche wiecej
                    czasu, by do nas dolaczyc. zauwazam tez spojzenia innych Rumunow, na zasadzie a
                    ta co sie niepytana odzywa, ale kazdy to tlumaczy tym, zem Polka, czyli niesforna :)

                    Monologi cioc tez sa niezle :) Zazwyczaj potakuje i nie przeszkadzam. Jedynie
                    podczas sniadan to przeszkadza. Kac jak stad do wiecznosci a tu tokowanie na
                    trzy glosy sie odbywa :DDDD
                    • latempesta Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) 29.03.08, 12:34
                      To czyli nie mogę siedzieć z facetami..bo przy mnie zamilknął? ale chyba w
                      mlodym gronie nie jest tak samo?a musze siedziec z ciotkami..konieczna jest ta
                      selekcja?hehe ja tylko dzien dobry i dziekuje umiem po rumunsku..:)
                      MYsle, ze bedzie sympatycznie..nie slyszalam jeszcze, ze Rumuni to
                      niesympatyczny naród..zawsze tam jakas obawa jest ...ale musi byc ten pierwszy
                      raz :)
                      jakby cos wam sie przypomnialo, to piszcie, ja czytam i koduje,,coby tam
                      zablysnac;):D
              • Gość: veronicasim13 Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.08, 21:59
                Witam:) Ja tak czytam...troche z usmiechem na twarzy o tym
                wszystkim. I się zastanawiam, dlaczego przed pojsciem na pierwszy
                taki uroczysty obiad w Polsce, też nie zapytałam się jak się
                zachować? Dowiedziałam się, jeszcze na klatce schodowej :"że w
                Poslce obuwie się ściąga przed wejściem do domu", zamiast
                podziękować za kwiaty, gospodyni powiedziała, że ma alergię na
                rośliny (cały dom był pełen kwitnących roślin doniczkowych;), moje
                ciasto, uwielbiany i wychwalany przez wszystkich znajomych okazało
                się...za słodkie, a wino dla gospodarza...było też nie na miejscu,
                bo "w tym domu nie pijemy"...Więc moję drogie taka była moja
                pierwsza wizyta oficjalna w domu mojego polskiego chlopaka:) Dzisiaj
                mi się z tego bardzo chce śmiać...ale też bardzo Wam zazdroszcze,
                Polkom (w sumie Polakom) faktu, że w Rumunii jesteście tak
                serdecznie i miło przyjmowani i goszczeni!Chciałabym, aby
                przynajmniej w 50% tak byli traktowani Rumuni w Polsce...
                Ale, wracając do tematu: Ludzie są pozytywnie nastaweni do Polaków i
                myślę, że to będzie największym atutem jak wejdziesz to rumuńskiego
                domu. Będą chcieli Cię ugościć, abyś się czuła jak najlepiej u nich,
                czyli jeśli ja dobrze rozumiem w przyszłej rodzinie. Starszi panowie
                na pewno będą przed Tobą ściagać kapelusz i całować w rękę. A panie,
                będą gadać o rodzinie, dzieciach, zakupach i urządzeniu domu,
                ponieważ tak zostały wychowane...Wśród młodych jest już zupełnie
                inaczej - nikt z kolegów Twojego męża nie będzie się patrzył krzywo,
                że Ty siedzisz z nimi, ich partnerki tez będą z Wami...a plotkowanie
                kobiet w kuchni...nawet w Polsce się zdarza i młodszym i starszym.
                Gdybym miała coś doradzić...to chyba dobrze wypadniesz jak będziesz
                miała ze sobą jakaś polską bombonierkę, może nawet coś mocniejszego
                dla pana domu??;)
                • latempesta Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) 29.03.08, 22:44
                  OTOŻ TO!! byłabym zapomniała najważniejsze..!!!!jakis prezent z POlski!!dla pana
                  i pani domu, czyli przyszłych tesciow!!Zastanawiam sie i zachodze w glowe co ja
                  moge im zawiesc..czy alkohol wypada dziewczynie?a z sama bombonierka nie
                  pojade..:/co radzicie zawiesc pierwszy raz??
                  A moj chlopak urodzil sie i mieszka w Baia Mare...moze o okregu Maramures macie
                  inne ciekawoski...?:)
                  • Gość: napolnoc Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) IP: *.adsl.wanadoo.nl 29.03.08, 22:52
                    Co do kobiety, to wiekszosc z nich zachwala polskie kosmetyki (sentyment po pani
                    walewskiej) tak wiec jesli kupisz jakis fajny zestaw soraii czy eris to powinno
                    byc ok, zadbaj by opakowanie mialo instrukcje w innych niz pl jezykach.
                    Faceci doceniaja nasze nalewki, dobre alkohole, kiedys doceniano kolowrotki
                    wedkarskie.
                    Najlepiej pogadaj z chlopakiem, on da CI lepsze rady niz 3 fora razem wziete :)
                    • latempesta Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) 29.03.08, 23:06
                      dzięki, te kosmetyki to rzeczywiście dobry pomysl..
                      ostatnio moj chlopak bedac u mnie, przywiozl mi podarunek od jego mamy,
                      krem...jego mama tak go zawychwalala ze taki dobry i wogole..a pozniej gdy go
                      juz otrzymalam, okazalo sie,ze to byl nasz polski krem ziaja:)ale oni oczywiscie
                      o tym nie wiedzieli:)bo nie bylo ani słowa na tym kremie po PL..hehe dobre
                      dobre...slyszalam, ze w sklepach tam u nich przewazaja PL produkty,,oznacza
                      to..ze sa dobre:)
                • Gość: napolnoc Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) IP: *.adsl.wanadoo.nl 29.03.08, 22:45
                  Tu dotknelas sedna, w zaden sposob nie mozna porownac tego jak sa obywatele
                  Rumunii witani w polskich domach, do sytuacji odwrotnej.
                  To sa wyjatkowo bolesne doswiadczenia, dla obu partnerow.
                  Wierz mi, wcale mi nie bylo do smiechu, jak z ludzi wychodzily stereotypy na
                  temat mojego (rumunskiego) meza, oparte tylko i wylacznie na jego narodowosci.
                  Z drugiej strony, w zadnym innym kraju nie dostalam tylu dowodow sympatii jak w
                  RO, tylko za fakt bycia z PL.
                  Tak wiec autorka watku nie ma sie czym przejmowac, dostaje plusy na starcie, w
                  przeciwienstwie do je narzyczonego.
                    • catrinel Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) 30.03.08, 09:31
                      Mój kochany Rumun mało się nie rozpłakał jak był u mnie pierwszy raz
                      w domu...sama nie wiem dlaczego. Przecież to chyba nie jest takie
                      niezwykłe, że "gość w dom, Bóg w dom", w końcu słyniemy z naszej
                      polskiej gościnności.
                      Dla jego mamy możesz też kupić jakiś bukiecik.
                      • anial_ek Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) 30.03.08, 22:35
                        jasne, ze roznice sa. ale to chyba zalezy bardziej od osobowości
                        potencjalnych tesciow i obyczajow w domu twojego chopaka, niz od
                        narodowosci. ludzie sa rozni po prostu, ja jestem ostrozna z
                        generalizowaniem.
                        mam w polsce liczna rodzine z tradycjami, a moj chlopak to jedynak,
                        jego rodzice sa pochlonieci praca, jako takiego zycia rodzinnego
                        wlasciwie brak.
                        gdy ich poznalam, chyba najwiekszym problemem byl jezyk, bo ja wtedy
                        po rumunsku niewiele bylam w stanie zrozumiec, a tym bardziej
                        powiedziec... rozmowa w obcym dla nich jezyku, choc angielski znaja
                        dosc dobrze, sprawiala problemy, a w kazdym razie trudno bylo ja
                        nazwac swobodna... co nie zmienia faktu, ze za kazdym razem
                        przyjmowali mnie milo (choc bez jakis specjalnych fajerwerkow:P).
                        porownujac do innych narodow europejskich, to obyczaje polskie i
                        rumunskie, a takze mentalnosc ludzi sa bardzo podbne. dlatego
                        uwazam, ze nie bedziesz miala problemow z aklimatyzacja:)
                        z czarna herbata nie mialam problemow (bo akurat moj chlopak tez
                        pije), w sklepach w bukareszcie tez jest, ale wierze ze poza stolica
                        moze byc inaczej, bo mieszkalam w sofii i tam kupienie czarnej
                        herbaty graniczylo z cudem.
                        tez musialam sie nauczyc odmawiac, bo proste "nie dziekuje"
                        najwyrazniej nie brzmialo dla nich przekonywujaco. zawsze chca mnei
                        jak najlepiej ugoscic (na przyklad pan domu zawsze mnie czestuje
                        alkoholami, chyba wychodzac z zalozenia, ze jak ja z polski to musze
                        duzo pic). odnosze wrazenie, ze ich sympatia do mnie (i wzajemnie)
                        wzrasta wprost proporcjonalnie do mojej znajomosci rumunskiego,
                        jednak komunikacja to podstawa;)
                        gadatliwosc potwierdzam, mama mojego chlopaka jest w mistrzynia
                        monologu, nie sposob jej przerwac:D w ogole, to jednak troche
                        balkany i takie tez maja poczucie czasu, plynie on tam w innym
                        tempie;) nie licz na punktualnosc, przyzwyczaj sie do czekania na
                        wszystko:)
                        caluja 2 razy, i co ciekawe zaczynaja od lewego policzka, nie jak
                        my, od prawego. przynajmniej w bukareszcie:)
                        nigdy nie poczulam sie traktowana gorzej (w jakikolwiek sposob) ze
                        wzgledu na fakt, ze jestem kobieta. niezaleznie czy przebywalam
                        wsrod starszych czy mlodszych.
                        odnosze wrazenie ze tradycyjne role kobiet i mezczyzn sa tam
                        bardziej utrwalone w spoleczenstwie, ale moze sie myle. rzeczywiscie
                        w bukareszcie przepuszczanie kobiet w drzwiach to nie regula, ale
                        zalezy od faceta, moj trzyma poziom;)

                        generalnie- polakow lubia, polki uwazaja za piekne kobiety i dobre
                        zony, na pewno spotkasz sie z uprzejmoscia i sympatia rumunow i na
                        pewno bardziej niz w polsce mozesz liczyc na bezinteresowna pomoc od
                        nieznajomych.
                        trzymam kciuki i napisz jak poszlo;)
                  • catrinel Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) 01.04.08, 12:09
                    Ewentualne negatywne wyobrażenia Polaków o Rumunii i jej
                    mieszkańcach powoli, aż zdecydowanie tracą rację bytu. Rumunia po
                    prostu broni się sama,wszyscy moi znajomi, którzy byli w RO,
                    obojętnie, czy jako studenci Socratesa-Erasmusa, czy jako miłośnicy
                    górskich wspinaczek, jednogłośnie oceniali ten kraj na plus.
                    Stereotypami karmią się ograniczeni, zakompleksieni ludzie,
                    natomiast uważanie, że Polacy mają z góry złe zdanie o Rumunach, też
                    jest pewnego rodzaju uprzedzeniem w stosunku do nas. Niby dlaczego
                    mielibyśmy tak Rumunów nie lubić?Mamy wiele wspólnego, oba nasze
                    narody zostały dość boleśnie doświadczone przez historię, nasza
                    droga do demokracji i UE była bardzo podobna.
                    Natomiast sympatia Rumunów do Polaków jest widoczna, jak się jeszcze
                    zna rumuński to wiele bardzo miłych rzeczy mozna usłyszeć:), nawet w
                    sklepie spożywczym. Mulţumim!
                    • Gość: napolnoc Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) IP: *.adsl.wanadoo.nl 01.04.08, 23:49
                      Bardzo ladnie piszesz, ale niestety odbiegasz od prawdy. To, ze moze 5% Polakow
                      bylo w Rumunii (i zakladajac, ze 100% z nich wynioslo pozytywne wraznienia) to
                      znikomy promil.
                      Moja Rodzina i przyjaciele to wyksztalceni i wyedukowani ludzie, a jednak
                      stereotypy szly na przedzie.
                      Zreszta, wcale im sie nie dziwie, stereotyp to pomocnicza opinia jaka uzywamy w
                      kontaktach z nieznana (do tej pory) spolecznoscia/narodowoscia.
                      Sama doswiadczalam bycia traktowana jako stereotypowa Polka w RO (i bardzo mi
                      sie to podobalo) i rozumiem, dlaczego moj maz jest traktowany jako stereotypowy
                      Rumun w PL. Co oczywiscie nie budzi mego entuzjazmu...
                      • Gość: mela verde Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) IP: *.itelekom.pl 02.04.08, 10:24
                        zgadzam się z napolnoc. oczywiście nie sądzę, że gdybym przedstawiła rodzinie i
                        znajomym znajomego/chłopaka rumuna dyskryminowaliby go w jakiś sposób czy w
                        ogóle źle traktowali, ale to nie zmienia faktu,że kiedy mówię,że chciałabym
                        wyjechać na erasmusa właśnie do rumunii, większoaść patrzy na mnie z
                        politowaniem, albo jest przerażona:) i próbują mi delikatnie wytłumaczyć, że jak
                        mogę woleć rumunię od włoch, jak to przecież jakaś dzicz straszna jest ;)
                        • transilvania Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) 02.04.08, 11:05
                          Moje zdanie jest takie, że jednak wszystko zależy od ludzi. Większość z moich
                          znajomych nie było w Rumunii, ani nikt z mojej rodziny. A mojego męża przyjęli
                          bardzo dobrze. Powiedziałabym,że nawet lepiej niż gdyby był Polakiem, bo budził
                          zainteresowanie egzotycznością :) Oczywiście pytali mnie, jak tam jest, ale na
                          takiej samej zasadzie przepytywali koleżanki, które wyjechały do Niemiec, do
                          Stanów. Może mieliśmy szczęście, ale do tej pory nigdy nam sie nie zdarzył żaden
                          zgrzyt na tle stereotypów.
                        • catrinel Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) 02.04.08, 11:31
                          :)Może rzeczywiscie trochę idealizuję, ale to z powodu miłości do
                          R:) i wogóle sympatii do RO:).Stereotypów narodowościowych unikam,
                          bo raz się już "przejechałam" na takich uogólnieniach i głupio
                          wyszło. W Polsce to jeszcze krążą opowieści o Rumunii z lat 70/80,
                          że tam ktoś był nad Morzem Czarnym, handlował kremem Nivea i jakimś
                          lekarstwem, które w RO było uznawane za środek antykoncepcyjny, że
                          tabuny Cyganów domagały się pieniędzy, bo jak nie , to tłukli szybę
                          w samochodzie pałką bejsbolową, że Rumuni kradli gościom hotelowym z
                          Polski ręczniki frotté i inne przeterminowane opowieści podobnej
                          treści;).
                          A z jakimi stereotypami o Polakach spotkaliście się w Rumunii oprócz
                          naszego zamiłowania do suto zakrapianych wódką biesiad i
                          takiej "niepokorności" ;) ?
                          • Gość: Asia Re: Jak się zachowywaćw Rumunii?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 15:50
                            Moje doświadczenia z rumunami są nieco inne niż wasze.
                            3 lata temu jechałam na wczasy do Bułgarii - przez Rumunię. Wszyscy
                            ostrzegali mnie nie jedź przez Rumunię. I mieli rację. Chcieliśmy
                            ten nieznany kraj przejechać nocą ale niestety nie zdążyliśmy. Około
                            8 rano zatrzymała nas policja (rumuńska oczywiście) i chcieli od nas
                            300 dolarów za to że zmieniłam pas ruchu (droga 2-pasmowa)
                            oczywiście przepisowo z włączonym kierunkowskazem ale zdaniem Pana
                            policjanta ten z tyłu musiał zachamować!!!! Jakl dla mnie po to ma
                            hamulce. Nie zajechałam mu drogi!!! Normalnie zmieniłam pas. On
                            zabrał mi dokumenty i nie odda jak nie dam mu 300 dol. Sprytne bo
                            policjantów było 2. Jeden znał niemiecki, drugi angielski. Po
                            wynegocjowaniu 30 dol puścili nas. Po około godzinie jazdy gdy
                            zatrzymaliśmy się w korku podeszło do nas 2 gó..arzy - 1 chciał
                            pieniądze a drugi stał około 2 metry dalej z kamieniami w rękach i
                            jak mu nie damy to powybija nam szyby w aucie. Zaznaczam że
                            policjant przechodzący obok na naszą interwencję odwrócił się na
                            pięcie i poszedł sobie. To był nasz pierwszy i ostatni pobyt
                            (przejazdem) w Rumunii. Koszmar odradzam każdemu.
                            Nadmienię jeszcze że polacy poznani w Bułgarii mieli podobny
                            incydent z kamieniami w Rumunii. Wracaliśmy już na 3 auta przez
                            Jugosławię.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka