Jak mysleć pozytywnie będąc w kontakcie z rzeczywistością?
Podam przykład z mojego zycia. Najbanalniejszy, np. dotyczący
wyglądu.
Zawsze słuchałam komplementów na temat mojego wygladu. Nawet teraz
się to zdarza. Wmawiam sobie więc że jestem piękna i cudowna i zyję
w takim:urojonym świecie.
Ostatnio kupowałam spodnie. Rozbiło mnie to totalnie. Terapeut
apowiedział, że skontaktowałam się z rzeczywistością(przytyłam od
leków 10 kilo, i mam nienaturalnie potęzne biodra).
Dzisiaj byłam u lekarza, aby zrobić cos z moimi plecami(od dziecka
się garbię, ostatnio wyrósł mi juz garb). Jak się domyślacie, znowu
byłam totalnie rozbita.
Ujawnia się w to w innych powazniejszych kwestiach również.
Stąd moje pytanie.MYśleę pozytywnie-czy żyję w urojonym śiwecie. Mój
świat jest różowy jak landrynka. Gdy skontaktuję się z
rzeczywistością, rozbija mnie to totalnie, do czasu kiedy wróce do
mojego landrynkowego świata.
Jak byc w kontakcie z nierzadko okrutna i przykrą rzeczywistością a
jednocześnie myśleć pozytywnie?
Czy to jest do zrobienia czy to się wyklucza?
Jak to zrobić?
Jak to wygląda?
--
"Dobra decyzja to taka, która podnosi moją wartość we we własnych
oczach"
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.