Mysle ze milosc nie
polega na tym ile sie ma czegos wspolnego z druga osoba, bo wspolne
wypady, zainteresowania to nie jest milosc. To napewno pomaga,
likwiduje nude, zbliza, pozwala rozumiec druga osobe
Milosc to budowla(stwierdzilismy to oboje w poscie) ,wiec jesli nie
miloscia jest (milosc od pierwszego wejrzenia).To prawdziwa jest ta
ktora rodzi sie powoli.Rozumiejac druga osobe,zblizajac sie do
niej,spedzajac z nia czas...coraz wiecej czasu.....lubisz ja.
milosc rodzi sie powoli-podlewana sympatia-wzrasta na czasie-musi
dojrzec by ja mozna bylo poznac.
--
Nie ma drogi do szczescia,szczescie jest droga...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.