Witam
Miałam paraliż senny dwa razy, trzy dni temu i przedwczoraj. dziś
siedzę przy kompie i boje się iść spać
Wtedy nie wiedziałam co to jest, dopiero dziś wyszukałam o tym w
necie.
To było OKROPNE! obudziłam się w nocy, nie mogłam się ruszyć ,
dookoła mnie jakieś jasne świecące pajęczyny , próbowałam wstać,
ale one mnie przyciskały do łóżka, nie mogłam oddychać, gdy już
usiadłam zobaczyłam na łóżku czarne jakies dziwne zwierze, patrzące
na mnie , ja nawet nie mogłam z siebie wydusić głosu i nagle
wszystko zniknęło, a ja spanikowana zaczęłam budzić męża

nie
mówiłam mu co tak naprawdę widziałam, bo by mnie uznał za idiotkę
jakaś, powiedziałam że po prostu źle się poczułam. Przedwczoraj było
jeszcze gorzej , mój synek 1,5 roczku, obudził się w nocy i zaczął
płakać , ja się niby obudziłam i znowu nie mogę wstać , patrzę w
stronę łóżeczka synka a tam stoi wysoka czarna postać przy łóżeczku,
wyglądało jak jakiś stwór, ja chce wstać i znowu nie mogę , nawet
nie mogę wydobyć z siebie krzyku, nagle usiadłam, łapie głęboki
oddech, postać zniknęła a ja krzyczę na cały głos do męża „Marcin
szybko idź po małego!” serce waliło mi jak opętane, a ja cała
drżałam. To było coś okropnego, najchętniej bym się w ogóle nie
kładła spać, niechce znowu przeżyć czegoś takiego

.gdy
przydarzyło mi się to pierwszy raz , pare dni temu , wiedziałam że
to nie duchy, bo nie wierze w takie zjawiska. Wiedziałam że to cos
ze mną, bałam się że może to początki jakiejś schizofrenii , bo
słyszałam że przy schizofrenii są omamy. Kochani proszę o pomoc, da
się jakoś to leczyć ?? panicznie się tego boje