To moj pierwszy post tutaj, do tej pory tylko czytalam i sie
uczylam, ale teraz musze spytac. Urodzilam niedawno dziecko z
niezwykle rzadkim syndromem, nie zdiagnozowanym w okresie
prenatalnym. Nie jest to wada bezposrednio zagrazajaca zdrowiu czy
zyciu, ale nie ulatwia funkcjonowania w spoleczenstwie i moze sie
wiazac z roznymi pozniejszymi problemami zdrowotnymi.
Tak, przyznaje, bardzo sie przed ciaza balam chorego dziecka, ale
staralam sie myslec pozytywnie, robic afirmacje i nie przyciagac
zlego myslami. A jednak sie stalo i to, paradoksalnie, stalo sie tak
jakbym sobie najzwyczajniej w swiecie wykrakala, bo choroba syna
zdarza sie raz na okolo 30 tys. urodzen. Czyli naprawde trzeba miec
pecha...I teraz znow sie boje, boje sie swojego strachu i tego, ze
znow przyciagne cos zlego, a jednoczesnie nie mam pojecia jak z tym
strachem walczyc, jak eliminowac. Afirmacje pozytywne przeciez
robilam w ciazy, jednak chyba w nie nie do konca wierzylam i strach
byl silniejszy...Bardzo mi ciezko i czasem jestem przerazona.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.