Nie obwiniaj sie, bo nie masz na to wplywu. To mity new age'owe, ze
potega naszych mysli stwarza rzeczywistosc. Jeden wielki mit i
sciema. Ze sami jestesmy za wszystko odpowiedzialni i sami stwarzamy
swoj swiat. Brednie i klamstwa. Czlowiek nie jest Bogiem zeby
stwarzac rzeczywistosc.
Jest wiele rzeczy na ktore mamy wplyw, a jest wiele, na ktore w
ogole wplywu nie mamy. Ja tez cala ciaze bylam przerazona, przed
ciaza bylam przerazona do 39 roku zycia, a dziecko urodzilo sie
sliczne i zdrowe.
Zgadzam sie z szitzumani w 100%. Trzeba zaufac Bogu i modlic sie o
akceptacje. To wszystko co mozna zrobic.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.