Dodaj do ulubionych

seks--czy jest niezbedny?

29.12.09, 22:48
-fajny jest -wiem
ale czy nie jest tak,że w pewnymmomencie rozwoju duszy---jesli
wciela sie ona w ciało kobiety-i meżczyzny naprzemian--nie dochodzi
do hmmm takiego procesu odrzucenia prokreacji i seksu!
może stad ta aseksualność u niektórych?|
może na szczycie doświadczeń nie jest to już nam potrzebne|?
tyle z tym bywa kłopotu-;] i pożadania..
a przecież mamy sie pozbyć pożadliwości..
hmmm.hmmm
[w ramach zabawy sylwestrowe../]
Edytor zaawansowany
  • ufzes 30.12.09, 08:28
    nie wiedziałem, że są jeszcze wierzący w bzdury o reinkarnacji 8-)
    smile)

    Nie ma reinkarnacji.

    Szizumami co Ty tak z tym seksem? Jakieś problemy? smile)

    Ufżesz wink
    --
    Czy naprawdę nic Cie nie straszy??? smile)
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25670
  • szizumami 30.12.09, 10:45
    ufzesik
    madrys---bo masz wiedze,|"zajezdziłes|"świat-masz bezpośredni dostęp-
    --możesz mówić--wiec CZEKAMY!
    nie łajaj---a oswiecaj jak masz kaganek
    ...
    w temacie nastepnym tez odczuwam brak...;]
  • flowerbomb5 30.12.09, 17:16
    prosze cie, powiedz dlaczego myslisz ze nie ma reinkarnacji??

    Naprawde mysle ze powinniscie (tzn Ty i agnitunn i jeszcze inni
    uczestnicy wyprawy) wydac jakas ksiazke, ebook, cokolwiek z wynikami
    waszych wypraw, poszukiwan, odkryc. Chetnie zaplace za wiedze jaka
    zdobyliscie, bo nie kazdy ma tyle czasu i samozaparcia, zeby sie
    przez wszystko przegryzac sam. Jest to arcyciekawe co twierdzicie w
    roznych postach, ale sa to okruchy.
  • ufzes 31.12.09, 16:15
    Chyba z tym ebook'iem to jeden z lepszych pomysłów choć od pewnego czasu charamed namawia nas na książkę i chyba pójdziemy tą drogą.
    Oczywiście chodzi o koszty, które są duże i cały czas rosną.

    Do wszystkich zainteresowanych:
    Tłumaczenia idą dalej, równolegle idzie interpretacja. Powiem tylko tyle, że teksty (jak na razie!) całkowicie potwierdzają tezy bibilijne i dyskredytują szeroko pojęty NA. Oczywiście, wiele osób wie o prawdziwym przesłaniu NA ale nie wszyscy pewno znają na ten temat dowody. Te dowody powoli powstaną (zostaną zinterpretowane-przetłumaczone).

    może zbyt ostro powiedziałem o reinkarnacji. Ale nie zmienię sensu wypowiedzi. Wg mnie i tego co zdołaliśmy przetłumaczyć: Żyjemy tylko raz. Zresztą tą częścią zbioru Ankh zajmuje się agnitum i do Niego prosze o pytania smile Wiem, że ma gotową tezę na temat reinkarnacji i tłumaczy ona wiele faktycznych doświadczeń pseudoreinkarnacyjnych.

    Ufzes smile
    --
    Czy naprawdę nic Cie nie straszy??? smile)
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25670
  • motyyvvacja 30.12.09, 23:42

    ufzes jedz moze cos odkryc ,co?
    smile
    --
    Nie ma drogi do szczescia,szczescie jest droga...

    ☻/ Chudne !
    /▌
  • motyyvvacja 31.12.09, 18:00
    ufek
    temat jest o sexie,a ty zamiast odkrywac pieknosc kobiecego
    Ciala,jezdzisz i baki zbijasz

    Ps: nie mam polskich litereksmile so,drop it big_grin

    --
    Nie ma drogi do szczescia,szczescie jest droga...

    ☻/ Chudne !
    /▌
  • agnitunn 31.12.09, 18:56
    No tak smile piękno kobiecego ciała... ach to temat na tysiące stron smile

    Ps.
    Ciekawe jak piękna Motywacja by napisała "Nie robisz mi łaski" haha nie mając pl literek smile))

    smile
    Agnitum
  • motyyvvacja 31.12.09, 23:55
    agnitum widze ze przeszles do nowego roku z jajemsmile
    --
    Nie ma drogi do szczescia,szczescie jest droga...

    ☻/ Chudne !
    /▌
  • agnitunn 01.01.10, 15:16
    Nie mogłem się powstrzymać smile

    Agnitum
  • motyyvvacja 01.01.10, 17:55

    znowusmile
    --
    Nie ma drogi do szczescia,szczescie jest droga...

    ☻/ Chudne !
    /▌
  • szuwary4 01.01.10, 09:50


    Wiesz co Ufzesz, nie dziw sie tak straszliwie i niepomiernie tej
    wierze w reinkarnację, bo na razie to nic takiego się na swiecie nie
    stało, żeby tych ładnych parę milionów ludzi, którzy biorą pod uwagę
    wielokrotność wcieleń - miało się z tą koncepcja rozstawać. (No
    chyba, że Wy dostarczycie światu jakieś niezbite dowody). Na razie
    wiadomo tylko na pewno to, że wieczna jest materia i żaden atom
    tworzący nasze ciała nie zginie w przyrodzie.
  • agnitunn 01.01.10, 15:16
    Szuwary około kilkaset milionów ludzi wierzy w świętość krowy.
    Nie mogą się mylić, no nie?

    To tyle w ramach nieomylności tych kilku mln. ludzi wink)

    <cytat>
    Na razie wiadomo tylko na pewno to, że wieczna jest materia i żaden atom
    tworzący nasze ciała nie zginie w przyrodzie.
    </cytat>
    Zgadzam się, ale to żaden dowód reinkarnacji. Człowiek umiera po śmierci w sposób fizyczny, a jego dusza nie. Ale nie wciela się w nic nowego!

    Ps.
    Moje stanowisko jest identyczne, reinkarnacja nie istnieje. I faktycznie materiały, które mamy częściowo to potwierdzają (częściowo, bowiem tematyka skupia się na trochę innych obszarach)

    Pozdrawiam smile
    Agnitum
  • aarvedui 01.01.10, 19:08
    agnitunn napisał:

    > Szuwary około kilkaset milionów ludzi wierzy w świętość krowy.
    > Nie mogą się mylić, no nie?
    >
    > To tyle w ramach nieomylności tych kilku mln. ludzi wink)

    czy to daje prawo racji grupie ludzi, o ile jest znacząco mniejsza ?

    > Moje stanowisko jest identyczne, reinkarnacja nie istnieje. I faktycznie materi
    > ały, które mamy częściowo to potwierdzają (częściowo, bowiem tematyka skupia si
    > ę na trochę innych obszarach)

    jeśli materiały są chociaż wewnętrznie spójne to będzie chociaż coś lepszego od
    biblii.
    ale to tyle, bo jakiekolwiek materiały mogą co najwyżej potwierdzić intencje ich
    autorów ;]
  • szuwary4 02.01.10, 08:20
    Agnitum, proszę Cię, nie imputuj mi tego czego nie powiedziałam.
    Oczywiscie nie jest tak, że zawsze większość ma rację, ale i
    -jak przytomnie zauważyła AAurvedui - nie wynika z tego by
    mniejszość miała rację z automatu. Stąpamy po gruncie delikatnym,
    niepewnym i każdy kto twierdzi z całkowitą i absolutną pewnością, że
    ma rację i nie może wyjść z podziwu, że ktoś jeszcze wierzy w
    te "bzduery", w które on aktualnie wierzyć przestał - prawdopodobnie
    został źle poinformowany. A co do przykładu z krówką , to osobiście
    mogłabym wskazać co najmniej kilka osób, od których Malinka (krówka
    moich przyjaciól ze wsi)- to duzo świętsze stworzenie...
  • szizumami 02.01.10, 11:05
    zac. cie i podkresle
    ..wierzy w te bzdury,które on aktualnie PRZESTAŁ.."
    ---
    przynajmniej wypadałoby o tym pamietać
    a jeszcze lepiej byłoby z tegoż powodu być bardziej wyrozumiałym dla
    tych co jeszcze NIE PRZESTALI
    to nie jest taka kosmiczna odległosc -róznica KILKU LAT;]
  • agnitunn 02.01.10, 13:37
    Ależ nic Ci nie imputuje;
    To Twój a nie kogoś innego tekst smile:
    >bo na razie to nic takiego się na swiecie nie
    >stało, żeby tych ładnych parę milionów ludzi, którzy biorą pod uwagę
    >wielokrotność wcieleń - miało się z tą koncepcja rozstawać.

    Tu nie chodzi o większość czy mniejszość, obie grupy mogą się mylić smile

    Agnitum
  • agnitunn 02.01.10, 13:35
    > czy to daje prawo racji grupie ludzi, o ile jest znacząco mniejsza ?

    Wlaśnie smile Powiedz więc to szuwary smile

    Agnitum
  • szuwary4 02.01.10, 19:34
    O kurcze: widzę, że dyskusja dryfuje w niezamierzonym przez mnie
    kierunku i za chwilę dowiem się, iż zdaniem Szuwary4, o tym czy
    reinkarnacja istnieje czy nie - należy rozstrzygnąć w demokratycznym
    głosowaniu, a na potwierdzenie owej opinii przytoczy się to co
    napisałam o krówce Malince. A ja po prostu nieco żachnęłam się, gdy
    Ufżesz tak lekko i pewnie siebie wyraził zdziwienie, że ktoś jeszcze
    na tym forum wierzy w te "bzdury". Ano chłopaki, JESZCZE nie
    przytoczyliście odkrywczych tekstów, które tę bzdurę (ponoć z całą
    pewnością) obalają, no to my JESZCZE wierzymy. A z nami -to tylko
    tak gwoli przypomnienia zauważyłam- jeszcze parę milionów innych; w
    tym taki np. Dalaj Lama czy Sathya Sai Baba...Ale proponuję:
    zostawmy tę kwestię, a podejmijmy wątek tytułowy: co tam
    doczytaliście się o tym seksie i jego niezbędności?
  • agnitunn 02.01.10, 20:14
    szuwary? więc wątek seksu... no tak ciekawszy smile wiem smile
    ale jeszcze pomęczę ostatnim pytaniem.
    W czym Dalaj Lama czy Sathya Sai Baba są lepsi od nas? od Ciebie, od innych, ode mnie? Bo ja nie widzę niczego w tych osobach godnego uwagi, czego nie można dostrzec w milionach innych ludzi. Nie są to żadne autorytety. Oczywiście nie będę już teraz w tym wątku rozgrzebywał pewnych ciemnych fragmentów życiorysu np. Dalaj Lamy...

    A co do seksu.
    Mam dwie opinie w sobie... z jednej strony uważam to, za dar Boga(natury), który służy tylko przetrwaniu gatunku, a z drugiej strony pozwala na duchowe zjednoczenie między dwiema osobami, które się kochają. A jak jest naprawdę?

    Pozdrawiam smile
    Agnitum
  • motyyvvacja 02.01.10, 20:50

    ), któr
    > y służy tylko przetrwaniu gatunku, a z drugiej strony pozwala na
    duchowe zjedno
    > czenie między dwiema osobami, które się kochają. A jak jest
    naprawdę?

    A naprawde jest po to zeby sobie zrobic dobrze,i nie oklamuj sam
    siebie agnitum-wyparcia ,jak zaparcia.Sa szkodliwesmile
    --
    Nie ma drogi do szczescia,szczescie jest droga...

    ☻/ Chudne !
    /▌
  • aarvedui 02.01.10, 21:44
    agnitunn napisał:

    > W czym Dalaj Lama czy Sathya Sai Baba są lepsi od nas? od Ciebie, od innych, od
    > e mnie? Bo ja nie widzę niczego w tych osobach godnego uwagi, czego nie można d
    > ostrzec w milionach innych ludzi. Nie są to żadne autorytety.

    coś gdzieś pisałeś o hipotetycznym człowieku zwanym Jezus Chrystus... że niby
    tylko on jest jedyną drogą czy coś?

    ciekawe w czym jest lepszy człowiek, którego istnienia jako jednej osoby, a nie
    paru chrestosów, nigdy nie udowodniono, od - powiedzmy - Dalaj Lamy. który
    chociaż jakieś tam tajemnice (jak każdy) pewnie ma, to jaki jest można zobaczyć
    na własne oczy.

    Jezus - papierowa postać z komiksu kościelnego serwowanego ludziskom z
    odpowiednim piarem od stuleci. nauki "Jezusa" to na pewno częściowo pożyczone
    pojęcia, za resztę równie prawdopodobnie może odpowiadać jakaś żydowska sekta
    pospołu z bratem Bonifacym z IV wiecznego scriptorium miłującego pokój w swoim
    imperium Konstantyna.

    jak sam napisałeś - większość nie zawsze musi mieć rację, w tym wypadku
    większość uważająca Jezusa z Nazaretu za kogoś więcej niż tylko żydowskiego
    cieślę ożenionego z byłą prostytutką, który został skazany na śmierć za
    działalność antypaństwową i wywrotową.

    no i co, teraz pewnie wypada użyć argumentu "my wiemy bo mamy te nasze
    niesamowite źródła, wy nie wiecie, nie znacie się, nie macie racji" ?
  • szizumami 02.01.10, 22:05
    -ale prowokujesz aarwedui

    -podobno były dwie kobiety o tym samym imieniu-jedna z nich była
    tylko |"ta wykorzystywana|"

    -zreszta nie przeszkadzałoby mi gdyby Jezus zakochał sie w
    kobiecie,której życie tak sie potoczyło-iż była bardziej na usługi
    mezczyzn niż inne--kobiety,ab.,które miały wówczas mniej do gadania--
    -i zadnych organizacji do obrony....-PROSZE TO ZAUWAŻYĆ---PANIE men|!
  • aarvedui 02.01.10, 13:30
    ufzes napisał:

    > nie wiedziałem, że są jeszcze wierzący w bzdury o reinkarnacji 8-)
    > smile)
    >
    > Nie ma reinkarnacji.

    www.youtube.com/watch?v=8ALInv_wzSQ
  • aarvedui 30.12.09, 21:22
    mamy głosować? wink

    cóż, skoro istnieją ludzie utrzymujący, że im jest seks zbędny - nie mam powodów
    im nie wierzyć - to znaczy że seks nie jest niezbędny.

    każdy się jakoś rozwija cały czas, nawet jak stoi w miejscu, to po prostu może
    zrobić rekonesans albo zabezpieczenie "bazy".

    a czy seks jest do rozwoju w ogóle potrzebny "kiedykolwiek" - któż to wie?
    może ktoś od razu był stworzony że ziemskie doznania są mu zbędne wink
  • szizumami 30.12.09, 22:04
    oczywiście nie chodzi o głosowanie..
    gdzies tam otarłam sie takie ieorie-że na wyżynach rozwoju- ducha
    nie jest to potrzebne--tzn mozna byc w zwiazku--nie uprawiajac seksu
    a byc szczęśliwym-oczywiście--obydwoje sa a-seks.

    wiem,że to bardzo intymne--
    ale i co do tego sa rózne zakazy,moralne za i przeciw---kiedy
    zaczybnac,..seks francuski--jest niehigieniczny,,homoseksualizm jest
    zwyrodnieniem..itd...
    ogólnie dużo z tym problemu--
    -jest narzedziem--manipulacji--dla przyjemności
    i dla sgresji
    albo taki dylemat--legalnosc prostytucji--może nie/
    wiec
  • szizumami 30.12.09, 22:13
    ---jak niewierzacy w nia czy w swiaty równoległe-
    tłumacza sobie rózny poziom doznawania bólu,rózne warunki
    srodowiskowe,długośc zycia..itd
    gdzie tu sprawiedliwosc|?
  • szizumami 01.01.10, 19:49
    inna "teoria"i to nie rodem z ezoteryki
    a z katolickiego kregu-----|"NIEKTÓRZY Z NAS--powtórnie przychodzą
    na ten świat---są to obroncy ludzkosci,---"żolnierze Chrystua"......

    ---
  • motyyvvacja 30.12.09, 23:46

    > każdy się jakoś rozwija cały czas, nawet jak stoi w miejscu, to po
    prostu może
    > zrobić rekonesans albo zabezpieczenie "bazy".


    aarvedui a jak ty zabezpieczasz baze?smile
    --
    Nie ma drogi do szczescia,szczescie jest droga...

    ☻/ Chudne !
    /▌
  • aarvedui 31.12.09, 08:55
    baze.. ;p

    jeśli spojrzeć na sprawy z perspektywy triady - ekspansja, zabezpieczenie, nauka...

    to baza to po prostu "konsumpcja" nowego osiągnięcia, etapu, jeszcze bez
    refleksji i dystansu. kiedy czujemy, że można już porzucić obecny stan to czas
    na naukę i wyciąganie wniosków.

    przykład - pieniądze:
    ekspansja - energiczne działania mające na celu osiągnięcie pozycji do
    zarabiania pieniędzy
    zabezpieczanie - zarabianie i konsumpcja/posiadanie pieniędzy
    nauka - refleksja i podsumowanie, czy zarabiam wystarczająco? czy to właściwie
    dobra metoda zarabiania? co mi z tego przyszło?
  • flowerbomb5 31.12.09, 13:59
    Nie jest niezbedny.
    Co za pomysl. Mozna zyc bez seksu i to doskonale. Bardziej w
    harmonii i spokoju.
  • aarvedui 31.12.09, 14:11
    flowerbomb5 napisała:

    > Nie jest niezbedny.
    > Co za pomysl. Mozna zyc bez seksu i to doskonale. Bardziej w
    > harmonii i spokoju.

    a dlaczegóż to bardziej w harmonii i spokoju bez seksu niż z seksem?
    jakiś argument na to?...czy jednak robimy to głosowanie? wink
  • szizumami 31.12.09, 20:00
    no niektrzy w harmonii zyja jak maja uregulowany seks
    ,,,
    DO SIEGO ROKU
    z dala od manipulacji
    oby nowy rok był spełniony
    [w sypialni tez]
    ...
  • szizumami 31.12.09, 21:35
    rok za rokiem
    czy życie rowna sie nieskończoność|?
    ...
    nie obraziłabym sie gdyby mi ktoś przysłał a lot of wishes--na priw
    aisia1@wp.pl
    |!!!!!!!!!!!!
  • szuwary4 01.01.10, 09:38
    Potrzeba seksu regulowana jest hormonalnie. Sposób zaspokajania tej
    potrzeby -społecznie. Generalnie seks służy prokreacji i wiąże się z
    przyjemnością, by do tej prokreacji zachęcić. Człowiek jest
    inteligentny i umie troszkę tę naturę wyprowadzić w pole: połknąć
    robaka omijając haczyk (no możnaby znaleźć ładniejsze porównanie).
    Różnie to bywa w różnym wieku i u osób różnej płci. Aseksualność
    wiąże się często z ogólną kondycja fizyczną. Są kobiety, które
    naprawdę bardzo często boli głowa.
  • olaopolanka 01.01.10, 20:23
    Ale pytanie! Czy seks jest niezbedny? Jest po prostu cudowny,daje duzo wolnosci
    i czulosci i jest po prostu czescia nas...
  • mskaiq 02.01.10, 22:52
    Mysle ze seks jest wazny dla czlowieka ale dla czlowieka swiadomego
    siebie ktory zdecydowal sie na rozwoj duchowy seks staje sie
    niepotrzebny bo dusza nie ma seksu.
    Zwykle aseksualnosc czy odrzucenie seksu u ludzi nie oznacza rozwoju
    duchowego, jest oznaka zagubienia.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • aarvedui 02.01.10, 23:23
    mskaiq napisał:

    > Mysle ze seks jest wazny dla czlowieka ale dla czlowieka swiadomego
    > siebie ktory zdecydowal sie na rozwoj duchowy seks staje sie
    > niepotrzebny bo dusza nie ma seksu.

    czym jest więc człowiek? czy to tylko dusza czy jednak jakiś związek z tym
    zwierzęcym materialnym ciałem jest?

    jeśli człowiek sobie a ciało sobie, to znaczy, że możemy już zacząć wprowadzać w
    życie wizje z japońskich mang - życie w dowolnym ciele, przenosiny pomiędzy
    ciałami, życie w kawałku krzemu - matrix to norma.
    czy nie uważasz ze jest coś bezdusznego w tej wizji? (pytanie retoryczne, bo
    wiem ze możesz nie zrozumieć co może być bezdusznego w życiu bez ciała)


    można też zerknąć na hunę, przyznać, że ciało jednak też jest po coś, że też się
    rozwija wraz z tą częścią człowieka za nią odpowiedzialną.
    przyznać, że jesteśmy odpowiedzialni tak samo za rozwój ciała jak i rozwój
    świadomości.
    nie bez kozery jednym z tłumaczeń uczynienia Ziemi dla człowieka jest uczynienie
    jej i stworzenia, aby się nią opiekował.
    patriarchalne tłumaczenie i interpretacja mówi o "czynieniu sobie poddaną".

    w tej interpretacji można dostrzec dualizm. człowiek księzycowy, zgodnie z
    archetypem ksieżyca - opiekuje się. Ziemią i swoim ciałem.

    człowiek solarny - zdobywa i czyni poddanym. zdobywa Ziemię i kultywuje rozwój
    świadomości i woli (aspekt solarny).

    rozwój z pominięciem ciała to rozwój kulawy,niekompletny, na ile jest to
    faktycznie rozwój a nie ucieczka przed odpowiedzialnością za fizyczność?
  • szizumami 02.01.10, 23:32
    ...ja...nie wytrzyman
    ty wszystko wiesz najlepiej--że karma jest --i przebiega dokładnie
    tak--tegie umysły,które nie maja czasu pisać na takich portalach--
    nie są pewni--ty wiesz
    a ci co nie potrzebuja seksu są zagubieni---a może to patologia|?
    --
    należe do tych---ZA
    ale znam aseksualne kobiety i nie wydają mi sie one zagubione---
    wrecz przeciwnie--sa wśród nich takie,które są pełne humoru notabene
    nawet erotycznego,o wielu zainteresowaniach,dosc
    atrakcyjne,elokwentne,pogodne,pełne tolerancji...itd----nie
    wygladajami oni na zagubionych--po prostu--fizyczne zbliżenia sa im
    niepotrzebne,wszelkie uczucia w sferze erato--bez |"dalszego
    ciagu|"czułośc,dotyk-tak..!---
    może to kwestia hormonów albo mieszanki
    temperamentu,,,przeżyć,doznańi inn,genów---nie znaczy to chyba ,że
    rózne od |"wybujałych sa gorsze----
    zagubione---to
    raczej poronione określenie
  • mskaiq 03.01.10, 00:06
    To nie chodzi o to ze wiem najlepiej. Pisze z tego punktu w ktorym
    jestem i z ktorego widze zycie w taki sposob. Ty widzisz go rowniez
    z punktu w ktorym jestes.
    Jesli chodzi o patologie to z mojego punktu widzenia bierze sie ona
    z zagubienia duszy, strachu, braku kontroli emocji czy rozumienia.
    Nieudany seks czy zwiazek obojetne w ktorym zyciu zamyka na seks tak
    dlugo az dusza otworzy sie na seks ponownie, przelamnie strach,
    wstret, niechec.
    Wedlug izoteryki wracamy na ziemie z dokladnie takimi samymi
    problemami jakie mielismy kiedy sie z nia rozstalismy. To jest
    zapisane w naszych genach, mozgu, hormonach, itp.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • szizumami 03.01.10, 00:44
    -ja niewiem czy ty zrozumiałeś----
    -są ludzie,którzy wiedza ideklaruja,że maja problemz seksem-róznego
    rodzaju..
    -inni-nie widza problemu lub go ukrywaja--za to ich partnerzy lub
    ofiary---TO WIDZĄ
    -a są tez tacy-zupełnie normalni-świadomi,uduchowieni ---którzy nie
    potrzebuja |"używac|" fizycznej części partnerstwa---
    kumasz
    -mój punkt widzenia,czy czucia--jest tym razem bardziej tolerancyjny
    i uznaniowy niż twój
    o dziwo
    to ty tym razem znajdujesz w aseksualności--przyczyne--uraz..itp
    czyli nie do konca normalnośc...

    a są tacy,co twierdza,że oni sa już na tyle niepożadliwi--że nie
    potrzebuja dla smakowania i doceniania ani seksu-full wypas,,ani
    forsy--jak najwiecej,,,ani zaszczytów,,,ani nawet wiedzy--pochłonac
    kupę tomów
    zwyczajnie znajduja w życciu cała gsmę innych przyjemnych rzeczy do
    obgadania,obsmiania,objeżdzenia,--że im to starcza
    ja to widzę---100proc.normalność--aseksualnych!

    sa i tacy--a tych może i wiecej,ktorym brak seksu,albo i
    adoratorstwa,-czy i tej miłości razem wespół---BRAK -TAK DALECE
    DOKUCZA-że tyja w obszarze brzuszka[zastała energia|!]
    -sa złośliwi lub i wybuchowi...niespełnieni
    niewyżyci--[jak kto woli]
    blokowana energia może miec te same symptomy--objawy-co jej brak
    inni wpuszczaja nadmiar senergii w inny kanał--nie koniecznie ku
    zdrowiu
    seks jest zdrowy---bo wydziela sie wraz z nim mnóstwo hormonu
    szcześcia i inn zwiazków pobudzajacych pr.metaboliczne i nie
    tylko.pobudza krązenie--
    inaczej może t być wspaniała wwymiana energii--której nie widac a
    jest--bo naukowcy już wiedza--WIEC NIECH NP MIŁY UFZES--NIE mówi że
    to NA-wymysl|!
    ---
    ale czy?
    ze sportem nie jest podobnie albo i lepiej[np. z dobrze dobranyymi
    ćwiczeniami]hę|?!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka