Przez kilka lat używki (alkohol i niektóre narkotyki) zrobiły niemałe
spustoszenie w moim ciele i duszy. Pół roku temu dzięki terapii wyzwoliłem się
od tego nałogu (jak na razie skutecznie)jednak czuję że używki te zostawiły
pewne ślady we mnie: fizyczne (bruzdy na twarzy, poszerzone źrenice),
psychiczne (powracający niepokój, huśtawka nastrojów). Proszę o rady jak
oczyszcić do końca swoje wnętrze z tych pozostałości i jak poprowadzić swój
rozwój duchowy w moim przypadku.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.