"...Dzieje się zaś tak dlatego, że zdrowiem duszy jest miłość Boża i
gdy nie
posiada ona pełni tej miłości, nie ma zupełnego zdrowia, jest chora.
Choroba
bowiem to brak zdrowia i dusza, która nie ma w sobie nic z miłości,
jest umarła;
gdy ma odrobinę tej miłości, jest żywa, lecz bardzo osłabiona i
chora. I dopiero
stopniowo, gdy miłość jej się zwiększa, odzyskuje siły. Gdy zaś
osiągnie pełnię
miłości, wtedy będzie się cieszyła zupełnym zdrowiem."
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.