Jestem długodystansowcem pozwiązkowym. O ważnych partnerach pamiętam
długo za długo choć ich już nie ma w moim zyciu. Zamyka mnie to na
innych ludzi, inne związki a do jasnej anielci życie jest krótkie i
w ten sposób umrę samotna.
Macie jakiś pomysł, co leczenie się po ex skróci np z 5 lat do 5
miesięcy?
--
veni vidi vici
forum.gazeta.pl/forum/f,95289,Amor_Rum_Whisky_i_Popcola.html