Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Społeczeństwo   Rozwój duchowy-myśl pozytywnie   Intuicja, ja...

Intuicja, jasnowidzenie, a może zaklęcia?

Autor: turcussia 30.09.10, 15:36
W życiu przydarzyło mi się kilka dziwnych rzeczy, dla mnie niewytłumaczalnych. Pewnego dnia jechałam taksówką na dworzec PKP. Taksówkarz powiedział mi, że rano na tej ulicy miał miejsce tragiczny wypadek - a mianowice zginął motocyklista. Wtedy poczułam dziwny dreszcz i pomyślałam o synu koleżanki: Żeby tylko M. nie miał wypadku (wiedziałam, że kupił sobie motor). Po weekendzie wróciłam do pracy i z przerażeniem dowiedziałam się, że syn koleżanki miał we Włoszech wypadek na motocyklu i jest w cięzkim stanie... Ta wiadomosć poraziła mnie. Podobno ten wypadek miał miejsce tego dnia i w tym momencie, gdy jechałam taksówką na dworzec... Jakiś czas później wybrałam się do pięknego parku krajobrazowego w naszym mieście, gdzie zaaranżowany jest m.in. ogródek skałkowy i górska roślinność. Pobocza poobkładane są kamieniami, tworzą ściany o wysokości 2-3 m. Przywieszona jest tam tablica z zakazem wchodzenia do góry. Przechodząc obok dostrzegłam, że bawią się tam dzieci. Pomyślałam wtedy o jasnowłosym chłopczyku, który był na górze: A jakby tak spadł? Gdy zrobiłam kilka kroków, usłyszałam głuchy odgłos - dziecko spadło z góry na ziemię (na szczęscie było tylko potłuczone). Trzęsłam się cała i byłam przerażona. Zadawałam sobie nieraz pytanie, czy ja przewidziałam te dwa wydarzenia? Mój mąż nie pozwala mi już niczego mówić, gdy się czegoś obawiam..... I jeszcze inne dziwne zdarzenia: gdy byłam na studiach, bardzo stresowałam się egzaminami. Uczyłam się dużo, ale materiału było tyle, że nie sposób było opanować go w 100 procentach. Przed jednym z egzaminów, stojąc na korytarzu wraz z grupą studentow, powiedziałam do nich, jakie pytania mogłabym wylosować. Żartowaliśmy wspólnie. Po wejściu na salę egzaminacyjną, wylosowałam zestaw pytań i kiedy zaczęłam czytać, okazało się, że były na nim dokładnie te same zagadnienia, o których wcześniej mówiłam. Wrażenie było niesamowite. Jakbym sobie te pytania zamówiła. Historia powtórzyła się jeszcze dwukrotnie. Z tym że celowo mówiłam do kolegów, jakie pytania chciałabym wylosować, tak jakbym używała zaklęcia. Czułam przy tym, że uruchamiam działanie jakiejś mocy. Z każdym razem udalo się w 100 procentach!!! Co to takiego? Intuicja? Jasnowidzenie? Zaklinanie rzeczywistości? Fatyczna rola słów? Dlaczego już od wielu lat TO nie działa? Dlaczego nie potrafię tak przewidzieć numerów TOTKA?wink Nie wiem..... Czy ktoś miał w życiu coś podobnego? I czy można nad tym popracować i to rozwinąć? Te tragiczne wydarzenia poprzedzało u mnie uczucie strachu, niepokoju, a przed egzaminami mój stres dochodził do apogeum. Może tylko wtedy włączała się moja nadświadomosć? Opowiadałm o tym kilku osobom, nie wiem, czy wierza. Wierzy mój mąż, wierzy siostrzenica, która zastosowała sposób z egzaminem - i udało jej się! Ale co to takiego???? Pozdrawiam
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.