Dodaj do ulubionych

Obcy są wśród nas

08.11.11, 14:12
Od około 2 lat śledzę pracę i poczynania włoskiego "ufologa" o nazwisku Corrado Malanga. W rzeczywistości pan ten jest wykładowcą chemii organicznej na uniwersytecie w Pisa, a "obcymi" zajmuje się dotakowo. Należał w przeszłości do włoskiego towarzystwa ufologicznego, ale potem zaczął pracować na własną rękę.

Tutaj wyklad profesora po wlosku.
www.youtube.com/watch?v=a_DlvDqMlP0
i druga częśc
www.youtube.com/watch?v=l4DV0UwMuSc
Niestety nie mam czasu, by przetłumaczyć. A nawet gdybym miała czas, to nie wiedzialabym, jak załączyć podpisy.

Krótko napiszę o co chodzi.

Profesor Malanga pracuje z tzw. uprowadzonymi przez UFO. Narzędziem jego pracy jest głównie hipnoza. I to, co dzięki niej odkrył jest zatrważające. Otóż ludzkość praktycznie od zawsze jest w rękach "obcych". Mamy coś, czego oni nie mają i przez to pasożytują sobie na nas. Tym czymś jest energia, którą my możemy nazwać duszą. Aby korzystać z tej energii po prostu podłączają się do nas, żyją jakby w nas.
Wiadomo o tym, bo w czasie hipnozy profesorowi Malanga udaje się komunikować zarówno z którymś z obcych (jest ich kilka rodzajów, kilka ras) jak i z samą Duszą.

I teraz sprawa, którą nie wszyscy chcieliby usłyszeć - ową energię, Duszę posiada około 20% ludzi. Mówi o tym sama dusza, mówią też "obcy" w hipnozie. Człowiek posiada umysł (Mente), ducha (Spirito) i duszę (Anima). Tę ostatnią wspomniane 20% ludzkosci. Dusza nie znając pojęcia czasu, będąc poza nim, jej czas nie obowiązuje, jest praktycznie wieczna. Obce cywilizacje, mimo że niektóre żyją kilka set lat, nie są wiecznymi istotami, więc "kradną" jakby duszę człowiekowi.

Profesor Malanga wyodrebnił dzięki hipnozie kilka rodzajów obcych. Jedną z ras są tzw Griggi (po włosku szarzy). To są te popularne ludziki, niscy z dużymi głowami, z dużymi oczami. Oni są jakby sługami innych ras, zajmują się głównie uprowadzaniem ludzi do badań genetycznych. Obcy robią ludziom posiadających duszę badania DNA, bo to ono jest kluczem. Dusza może połączyć się z ciałem takiej osoby, której DNA jest z nią kompatybilne. Dlatego obcy robią eksperymenty nad naszym DNA, tworząc hybrydy - laczą ich DNA z DNA ludzi posiadających duszę, aby i oni byli kompatybilni i mogłi w pewnym sensie uwięzić duszę w swoich ciałach. Nie musieliby wtedy porywać i pasożytować na ludziach.

Osoby poddane w hipnozie dokladnie opisują to, co się dzieje podczas badań, niektore kobiety opisuja w hipnozie własny poród, gdy to obcy zyjmują z nich "potworki" we wczesnym stadium płodu, by dalej te płody rosły już poza ciałem ciężarem.
Ponieważ obcy są wysoko rozwinięci technologicznie, czas i przestrzeń nie są dla nich problemem. Mogą dowolnie zatrzywać czas na ziemi, porwać sobie człowieka i odnieść go znowu w tym samym ziemmskim czasie, co go uprowadzili. Zdarzało się też, że w pośpiechu gdy odnosili czlowieka po badaniach, pomylili koorynaty i odnieśli go w zupelnie innym miejscu, na drugim końcu kraju itp.

Ale dalej o rasach obcych. Inną rasą są tzw. jaszczury. Jeszcze inną wysokie humanoidy o opalonej skórze i pomarańczowych włosach.
Kolejną rasą są twz. Modliszki. Wyglądają po prostu jak wspomniany owad.

Jest też tzw. Lux. Wyjątkowo przebiegły, żyje we wnętrzu człowieka. Sam nie ma ciała, tylko umysł i duch (duszy brak). Ma postać małego dziecka ze światła. To ta rasa stworzyła wszelkie religie i pojęcie grzechu. Czasem mówi do człowieka a on odbiera to jako własny wewnętrzny głos. Lux lubi, gdy człowiek ma poczucie winy i jak człowiek zrobi coś złego, to wzbudza w nim poczucie winy. Ponieważ zależy Luxowi na kontynuowaniu pasożytowania na człowieku, może on w cudowny sposób uratować jego życie, gdy to jest zagrożóne. Wtedy mówimy o pomocy z góry, o aniele stróżu itp.

Wiem, że to wszystko brzmi dziwnie, ale taki jest stan rzeczy.

Tutaj zdjęcie ras
www.reiki.info/REIKI/Foto/Persone/Corrado-Malanga/Alieni.jpg
Profesor Malanga usuwa w hipnozie owe wspomniane pasożyty. Wystarczy uświadomić Duszy stan rzeczy - często ona sobie nie zdaje tak naprawdę z tego sprawy, że dzieje się jej zło. Ona jak to mówi, przyszla tu do tego ciala tylko doświadczać, bawić się itd. Niektore dusze są mlode, naiwne, nie mają dużej swiadomości. Eliminacja pasożyta polega na uświadomieniu wszystkiego Duszy i Dusza sama praktycznie niszczy pasożyta. Dusza bedąca cżęścią Boga ma moce o jakich ludziom się nawet nie śniło. Tylko że często sama dusza nie jest tego świadoma. Malanga mówi o tym np. że w ciągu sekundy dusza moze usunąć z ciała choroby, w tym raka.

Poza korzystaniem z energii ludzkiej Duszy, obcy wykorzystują też nasz fizyczny mózg, bo jak mówią nawet żadna z maszyn, żadne z dysków nie jest tak rewelacyjny i pojemny, jak ludzki móżg. Dlatego człowiek korzysta w okolo 5% ze swojego mózgu, reszta jest w rękach obcych.
I co najważniejsze, ziemscy, ludzcy wojskowi wiedzą o tym wszystkim, praktycznie współpracują z obcymi w zamian za szereg korzyści. Obcy obiecali im m.in. że jak już uda im się na dobre zniewolić ludzkie dusze, to wojskowym też się trochę udosptępnią (wojskowi to z reguly osoby, ktore nie posiadają owej energii=duszy). Ale to tylko podpucha, bo w jednej z hipnoz Lux mowi profesorowi Malanga, że to klamstwo i że po osiągnięciu celu wykopią ziemskich wojskowych bez niczego.

I to tyle w wielkim skrócie. Zdaję sobie sprawę, że może to brzmieć chaotycznie, ale lepiej w skrócie się nie da. To, co napisałam to i tak kropla w morzu. Znających włoski polecam gorąco ten wykład.

Latem tego roku na podstawie badań profesora Malangi powstał film "6 giorni sulla terra" (6 dni na ziemi).
Edytor zaawansowany
  • aanimaa 08.11.11, 14:29
    Malanga napisał też książkę o tym, "Alien Cicatrix"
    Tutaj w formie pdf, niestety też tylko po włosku
    www.outoftheblue.it/outoftheblue%20varo/X-files/Malanga-Alien-Cicatrix.pdf
  • mieszko.l 24.11.11, 07:13
    O istotach duchowych, z którymi mamy do czynienia w ciągu naszego życia piszą też Sanaya Roman i Duane Packer w książce "Channeling - jak nawiązać kontakt z przewodnikiem duchowym albo z wyższym ja". Jednak przedstawiają te istoty jako nam przyjazne, pomocne, pełne zrozumienia i akceptacji. I teraz to już sam nie wiem, Lux we mnie siedzi czy raczej Anioł jaki smile
  • iwona.ana1 25.11.11, 08:26
    Mieszko może się nie ma czym przejmować?
    Może należymy do tej 80 % części ludzi bezdusznych? tongue_out


    swoją drogą różne dziwne teorie czytałam
    ale ta bije na łeb wszystkie tongue_out
  • mieszko.l 25.11.11, 15:58
    Wprawdzie moja dusza manifestuje swoje istnienie w sposób dość skryty, ale jednak wyraźnie odczuwalny, więc się nieskromnie zaliczyłem do 20% mniejszości. Czy jest ona jednak dbającym o swojego żywiciela pasożytem, czy też działającym bezinteresownie opiekunem nijak nie mogę odgadnąć. Zresztą nie ma to wielkiego znaczenia bo już się do niej przyzwyczaiłem, z nią mi dobrze i innej mi nie trzeba. Niech tam sobie nawet pasożytuje smile
  • aanimaa 02.03.12, 15:23
    Osoby posiadające Duszę - taka była tendencja wśród zahipnotyzowanych - to ludzie o większej wrażliwości, niż przeciętni ludzie. Bardzo często uzdolnieni atystycznie, kreatywni itp.
  • princesswhitewolf 30.01.12, 22:43
    I teraz sprawa, którą nie wszyscy chcieliby usłyszeć - ową energię, Duszę posiada około 20% ludzi.

    Lol

    Mówi o tym sama dusza, mówią też "obcy" w hipnozie.

    te ktorych nie ma tez tak mowia? lol? czy te co sobie wmawiaja ze sa takie nieliczne ahahahhaha?

    Obcy ci to jacys tepi skoro sie daja zahipnotyzowac....
  • aanimaa 02.03.12, 14:39
    Nie rozumiem co masz na myśli.
    Obecność duszy wyszła na jaw w hipnozie. Jak profesor zadawał pytania kim jesteś, to odpowiadała "jestem matrycą z punktów światła". Osoba poddana w hipnozie używa takich a nie innych określeń, na ile umysł ludzki jest w stanie przetłumaczyć informacje pochodzące od duszy, która posługuje się językiem archetypów. W zależności od ludzi poddanych hipnozie, informacje te mogą się trochę różnić, bo róże umysłu różnie mogą te informacje wyrazić słowami danego ziemskiego języka.
    NP. na pytanie "ile masz lat?", Dusza nie znająca pojęcia czasu, bo jest wieczna, odpowiadała "nie rozumiem, co to znaczy"?
    Więc prof zmienia pytanie "Jak długo istniejesz?" Odpowiada Dusza "od zawsze".
    Tak samo jak prof pyta za ile lat coś tam się wydarzy, dusza nie rozumie poytania. Więc prof zmienia pytanie - ile razy ziemia okrąży słońce do tego wydarzenia? Wtedy Dusza umiała odpowiedzieć, bo ma głobalny wgląd w cały wszechświat.
    I wiele innych ciekawych rzeczy, nie jestem w stanie wszystkiego tu streścić.
  • aanimaa 02.03.12, 14:43
    > Obcy ci to jacys tepi skoro sie daja zahipnotyzowac....

    To nie tak, że hipnotyzują obcego. Obcy jest podczepiony jak pasożyt do duszy/umysłu/ducha człowieka (w zależnosci do czego się podczepi) i można a nim nawiązać w ten sposób (z tym obcym) kontakt w czasie hipnozy. Wtedy hipnotyzer nie rozmawia z osobowością człowieka zamieszkującą dane ciało, a z tym obcym, który na nim pasożytuje.
  • princesswhitewolf 30.01.12, 22:46
    Inną rasą są tzw. jaszczury. Jeszcze inną wysokie humanoidy o opalonej skórze i pomarańczowych włosach.
    Kolejną rasą są twz. Modliszki. Wyglądają po prostu jak wspomniany owad.


    Nie bylo takich koncepcji do czasow gier komputerowych. Od czasow gier z jaszczurami faceci zaczeli fantazjowac.
    Ot profesorek z Wloch allelujah odkryl odwieczna tajemnice istnienia, rozpracowal jak wszechswiat istnieje i zaleznosci miedzy czlowiekiem i obcymi a wszystko dzieki hipnozie ( jakos innym to sie nie udalo)

    na milosc boska jak ty mozesz w takie bzdety wierzyc?
  • oldpiernik 03.02.12, 09:23
    Myślę pozytywnie.
    Z całą świadomością użyję słowa - PIERDOŁY.

    --
    ...ale kogo to obchodzi...
  • szizumami 04.02.12, 14:27
    Witajcie
    nie pisano juz o tym na tym forum?
    ja wiem że pisano
    o to zdajer sie agnitum..
    a teorie o szarych i jaszczurach przewijaja sie cały czas
    ALE WCZESNIEJ NIE ZAUWAZYŁAM BYSCIE TAK OSTRO ZAREAGOWALI[nie krzycze tylko zaznaczam]
    wówczas były jakies tam polemiki lekkie drwiny,a tu wyrazny "odrzut"
    mowa o tym samym z róznica małych szczegułów w nazwie
    a o żerowaniu na emocjach,które sa zwiazane z dusza i są ENERGIA mowa tez w katolicyzmie
    wiec tu jest bzdura tam nie?
    czy dziadek z brod a,kóry stworzył ludzkośc.czarnych i białych[pewnie od klimatu jedni sa bielsi!]jest bardziej prawdopodobny,mniej bzdurny?
    czy wielorekie bóstwa moga byc tylko wymysłem ludzkiej wyobrazni?
    na to drugie macie odpowiedz--nie!bo takie anomalia rodza i sie i dziś
    wiec powiedzcie mi prosze ,gdzie jest granica miedzy mozliwym a niemozliwym--tylko w ograniczonym schaematami na dzis umysle ,bo co dzis wydaje sie bzdura jutro moze być faktem
    może i z innymi energiami i formami zycia,mniej lub bardziej przyjaznymi nam także



  • princesswhitewolf 10.02.12, 13:07
    a o żerowaniu na emocjach,które sa zwiazane z dusza i są ENERGIA mowa tez w katolicyzmie
    wiec tu jest bzdura tam nie?


    gdzie?
    czy dziadek z brod a,kóry stworzył ludzkośc.czarnych i białych[pewnie od klimatu jedni sa bielsi!]jest bardziej prawdopodobny,mniej bzdurny?

    a czy ktos tutaj jakos bardzo mocno popiera katolicyzm, ze tak piszesz? Kolejna bzdura
  • szizumami 12.02.12, 22:45
    tematem obcych intersowałam sie od mw 10 roku zycia,
    wiec chetnie poczytam
    jesli cos tu wstawisz,przetłumaczysz
    to,oczym juz napisałas pokrywa se z tym co juz wiemy,
    on "dodał" rasy
    pozdrawiam
    ponizej nie do ciebie

    [fizyk bawi sie hipnoza?!]




  • aanimaa 02.03.12, 14:30
    Chemik nie fizyk, wykładowca uniwersytecki mający za sobą wiele badań i publikacji z tej dziedzinie w prestiżowych amerykańskich czasopismach naukowych. To ufo i hipnoza to na boku tym się zajmuje.
    To o czym mówi to nie jest z palca wyssane, tylko informacje pochodzące z hipnozy. Jak sobie wytłumaczycie takie coś- chłopak nie wykształcony poddany hipnozie, zwykły pracownik fizyczny, w hipnozie opisuje co obcy z nim robili. Opisuje jak go badają, o czym mówią, a właściwie myślą, bo tak wszystko odbywa się telepatycznie (kontak z obcymi i między obcymi samymi z sobą). Chłopak wymienia fachowe nazwy substancji chemicznych działających w genetyce. Nawet profesor Malanga ich nie znał, poszedł potem szukać w literaturze i jest taka substancja związana jakoś tam z DNA! Skąd by prosty chłopak po podstawówce o takich rzeczach wiedział?
    To że profesor nie jest oszołomem to świadczy choćby o tym fakt, że depczą mu po piętach służby specjalne, ciągle kontrolowany, telefony na podłuchu. Gdyby był oszołomem to tego rodzaju organizacje by sobie nim głowę zawracały?
  • aanimaa 02.03.12, 15:04
    I jeszcze w skórcie mały fragment wykładu z pierwszego linku ok. 32.00 minuty do 36 minuty. Jest mowa o rasach obcych. Malanga mówi o rasie wysokich na ponad dwa metry humanoidach, o włosach w odcieniu rudości. W jednej z hipnoz udało się odtworzyć kontakt uprowadzonego z tą rasą. Rozmowa cały czas odbywała się telepatycznie, jakby w głowie uprowadzonego. Mając przed sobą przedstawiciela wymienionej rasy, uprowadzony zadaje mu pytanie - kim jesteś. Obcy odpowiada - i tu różni uprowadzeni podawali nazwę, bo ich mózg różnie tłumaczył te przekazy telepatyczne na ludzkie fonemy- "AIshtar, Istar, Astarte, Astarotte lub Axtrir". W dalszej części obcy wyjaśnia- "ale nie nie, to nie jest nasze imię. To wy myślicie, że to nasze imię, ale to nie imię. To znaczy "pierwsi", "ci co byli tu na początku", "prarodzice", "wy jesteście nasi". Dalej wyjaśnia ten obcy, że to oni są kreatorami naszej rasy ludzkiej, po części mamy ich DNA. Poniekąd też usprawiedliwiają uprowadzenia, że my należymy do nich w tej naszej fizycznej formie, to oni nas skonstruowali genetycznie.
  • aanimaa 02.03.12, 15:12
    A w dalszej części wykładu jest też mowa o Watykanie. Klechy tamtejsze o tym wszystkim wiedzą. Wszelkie objawienia maryjne, to też sprawka obcych, manipulują w ten sposób rodzajem ludzkim. Trzecia tajemnica fatimska, ta jaką watykan pozwolił nam poznać to ściema. W rzeczywistości mówi ta tajemnica i ufo i o zbliżającym się kontakcie z obcymi w przyszłości. Ale nie pozwalają aby ludzie się o tym dowiedzieli, bo to oznaczałoby koniec kościoła katolickiego i całej tej bajki jaką kościół ludziom wciska.
    Obcy byli na ziemi od zawsze. Kiedyś nazywaliśmy ich aniołami i demonami, a dziś nazywamy ich po prostu UFO. A walka z diabłem o dusze, to po prostu walka z ufo o duszę ludzką.
  • mieszko.l 12.03.12, 08:43
    Niewątpliwie jest coś na rzeczy. Ubolewam jednak, że walczą tylko o moją duszę, a przecież obok duszy jest też i ciało smile
    --
    Każda chwila jest najpiękniejsza.
  • agnitunn 15.03.12, 08:49
    Witam wszystkich smile

    Aanimaa mój pogląd jest bliski Twojego postu...
    Z tym że:
    Odwróciłbym troche tok rozumowania:
    Obcych nie ma tzn nie ma takich jakich nam się "nakreśla" w Disclosure projektach itp
    Są tylko demony, przeróżne demony sprawiajace "psikusa" obserwatorom. Potrafią się materializować również w postaci "Obcych" itp.

    I jest to oczywiście walka o nasze dusze. Między obcymi (demonami) a Aniołami, Bogiem (etc)
    Mamy wolny wybór smile

    Ps.
    I przestańmy mówić kolejne "rewelacje" na temat III tajemnicy fatimskiej, bo to są tylko czyste dywagacje.

    Agnitum
  • czerwona_kokardka 26.10.12, 22:26
    Rozumiem, że ten doktor-profesor ufolog nie robi tego charytatywnie, tylko bierze niezłą kaskę za "usuwanie obcych" z tych nielicznych, których uzna za godnych posiadania duszy?
    Naprawdę, ktoś w to wierzy?

    Nawet zakładając, że byłoby w tym ziarnko prawdy, to i tak "ufoki" są na tak wysokim poziomie rozwoju w stosunku do nas, że nic nie jesteśmy w stanie zrobić, by temu przeszkodzić.

    Gdy przejdziemy przez Falę (lub ona przez nas) zmiany zaczną się pojawiać i w naszych organizmach. Jednak zanim gatunek ludzki zorientuje się że coś się zmieniło, potrwa to jakiś tysiąc lat. Czy wtedy będziemy umieli się bronić? Może. Dziś - jest to pomysł na świetny biznes, kto nie próbuje, ten nie zarabia, ha! smile
  • aanimaa1 16.05.13, 13:38
    Kokardko, prof nie bierze nic za to, pracuje gratis, konferencje na których występuje też są za free. I nie jest to żaden oszołom, przypominam. Cały czas jest pracownikiem uniwerstytetu w Pisie, co można sprawdzić na stronie internetowej instytutu, jest pośród personelu.
    Od czasu gdy założyłam ten wątek minęło trochę czasu. W międzyczasie profesor szedł dalej ze swoimi badaniami i napisał kolejne artykuły na ten temat. Pogłębiłam moją wiedzę na ten temat, dowiedziałam się paru nowych ciekawych rzeczy. Infirmacje dostępne na włoskich stronach. Nie jestem w stanie wszystkiego przetłumaczyć. W skrócie przytoczę parę z nich. Kogo to nie interesuje, nie musi czytać.
    Ostatnio przeczytane przeze mnie artykuły noszą tytuł Genesi (czyli genesis - początek, powstanie), z których to dowiadujemy się, jak powastał nasz wszechświat- dzięki informacjom pochodzącym z hipnozy od duszy oraz od "obcych".
    Na początku, by było łatwiej zrozumieć - taki obrazek
    tiny.pl/h8sv7
    Na początku była czysta świadomość (coscienza). W pewnym momencie uświadomiła sobie, że jest, ale to było dla niej za mało. Chciała się poznać, dowiedzieć się, jaka jest, więc musiała wykreować wszechświat, dzięki któremu będzie mogla się poznać (matriks - wirtualny świat, w którym panuje dualizm, gdzie czas i przestrzeń są tak naprawdę iluzją). Świat, w którym żyjemy jest wirtualny, tzn. dający się modyfikować. Realna jest tylko czysta świadomość.

    Świadomość wyemanowała wiec z siebie dwóch stworzycieli (creatore 2 i creatore 1), którzy stworzyli dwa wszechświaty. W ten sposób powstał dualizm, bo tylko tak można siebie poznać - wiesz, że coś jest jasne, bo nie jest ciemne, coś jest gorące, bo nie jest zimne, złe, bo nie jest dobre itd. Ponieważ świadomość jest wieczna, nie może umrzeć, musiała stworzyć coś, przez co doświadczy śmierci. Stworzyła więc Pierwszego Człowieka (Uomo Primo - Up - prawa strona diagramu, Adam Kadmon wg żydowskiej kabały). Pierwszy człowiek został wyposażony w duszę, która to wcielona w ciało fizyczne doświadczy śmierci i w ten sposób świadomość, która jest wieczna pozna, czym jest koniec, czym jest śmierć. Dusza po śmierci ciała wróci do Źródła-świadomości uniwersalnej z tą wiedzą, z doświadczeniem śmierci. Pierwszy człowiek jak to zrozumiał, postanowił przechytrzyć Stwórcę - nie chciał umrzeć, chciał żyć wiecznie - stworzył więc to, co my określamy mianem "obcych". Wykreował sobie istoty posiadające ciało, we wnętrzu których umieścił cząstki swojej duszy. Nie musiał już doświadczać fizycznej śmieci, bo jego "dzieci" zrobią to za niego - umrą fizycznie, a on po śmieci przechwyci ich dusze wraz z całym doświadczeniem, jakie zdobyły, włącznie z doświadczeniem śmierci.
    Ale istoty, które stworzył jak to zrozumiały, zaczęły się buntować. Wtedy Pierwszy Człowiek (Up) powiedział im - zróbcie tak jak zrobiłem ja - wykreujcie sobie własne istoty, z ciałami takimi, by ich DNA było kompatybilne z duszą, by dusza tam weszła w celu zbierania doświadczeń, a jak te wasze kreatury umrą, to przejmiecie ich dusze. W istoty wykreowane przez "obcych" miały by wejść dusze drugiego stwórcy (creatore 2, po lewej na obrazku) W rzeczywistości był to podstę Up, w rzeczywistosci on sam przechwyciłby te dusze.
    I "obcy" idąc za radą Pierwszego Człowieka (Up) stworzyli człowieka drugiego (Uomo secondo, uomo 2- U2, czyli nas. Każdy z nas po śmierci, zamiast wrócić do źródła na samą górę, do czystej świadomosci, jest przechwytywany albo przez "obcych" albo bezpośrednio przez Pierwszego Człowieka. Nasze ciała fizyczne są jak pułapki dla dusz. Dusze są wabione w ciała fizyczne jak w pułapkę i zmuszane wielokrotnie się wcielać, by zbierać doświadczenia albo dla "obcych" albo dla Up, dzięki temu oni sami nie muszą doświadczać śmierci fizycznej i mogą zyć wiecznie. My umieramy dla ich i tek w kółko.
    Odkrycie profesora nie jest niczym nowym, mówi o tym samym żydowska kabała, która to ma swoje źródła tak naprawdę w starożytnym Egipcie (znany lepiej jako merkaba), a ci ją mieli z Babiloni oraz z doliny Indusu. Tam sa początki ludzkosci.
    Obrazek drugi to pokazuje
    img834.imageshack.us/img834/9370/genesiuniversaledicorra.jpg
    Hinduscy bogowie Wisznu i Shiva, to nic innego, jak Creatore 1 i Creatore 2 z pierwszego obrazka. Wykreowani przez Brahmana (czysta świadomość).

    cdn. (jeśli znajdę czas smile
  • ufoloszka1 09.12.12, 21:49
    Dokładnie o tym samym, ale po polsku
    www.youtube.com/watch?v=IojkNb8A3jY
    www.youtube.com/watch?v=krdlbjpd5Hk
  • szizumami 27.05.13, 01:12
    prowadzący jest słodki!
    wyczytałam już dość sporo na ten tema tale pierwszy raz słysze o eugenicznych eksperymentach w podzienmiach,chociaz o tunelach i bazach niemieckich[aryjskich]o których wiedzieli amerykanie to tak[którys z nexusów o tym "ma"]
    wiec całkiem wiarygodne że i u nas cos tam robiono.
    jestem otwarta osoba i mówie co widziałam słyszałam czułam bez wielkich zasłon,nie boje się smiechu i drwin,wiec przyznam ,że zakapturzona postac widziały i moje dzieci w nocy nad moja głowa,a ja sama swieciłam na zielono..to zdarzyło się raz..
    o tym mowi osoba na jednym z tych odc.,notabene nie oglądam tego w tv--te odcinki widze pierwszy raz
    i być może sa to manifestacje-manipulacje a nie prawdziwe istoty duchowe
    zwróccie uwagę na to co mówił o channelingach e nowalskiej---że niekoniecznie wszystko jes prawdziwe,itd...i co b.wazne nie tylko w poszukiwaniu prawdy o swiecie duchowym,pochodzeniu człowieka,że ABY WTŁOCZYC NAM KLAMSTWA I MANIPULOWAC NAMI POSŁUGUJA SIE CZĘSCIA PRAWDY-uważam to za jedna z najważniejszych rzeczy o jakich musimy pamietac nie tylko wobec tych spraw ale i ziemskich materialnych,rzadowych...a nastepna rzecz-jaka i ja się kierują poszukując lub chcąc wyrobić sobie zdanie na jakiś temat-szcz.trudny---TO "PO OWOCACH ICH POZNACIE"o czym tez mówi prowadzacy
    ta biblijna a właściwie jezusowa zasada często mi staje przed oczami
    i jest uważam bardzo cenna w tak zagmatwanym swiecie,gdzie dobro wywrócone jest do góry nogami i zmieszane z błotem a zło przyobleczone w pozory dobra i prawdy
    i w czasach kiedy najtęższe umysły sa slepe,zreszta jakie maja być jeśli nie używamy wszystkich zdolności ,nawet połowy swego mózgu i jesteśmy do tego odłączeni od ,nazwe to pierwotnej energii
    nie rozumiem tylko jednego--coraz więcej odkrywamy w dziedzinie fizyki,chemii,geny nie sa stałe[polecam Liptona]meridiany już "odkryto"a ogromna czesc ludzkości nie potrafi otworzyć się na możliwość istnienia zupełnie innego "wyglądu "wszechświata,mozliwosci istnienia istot przed ludzkoscia,obok ludzkości i zupełnie innych form istnienia--skoro co chwile cos się obala albo weryfikuje..i co z tego ,że o tym oficjalnie nie ma...

  • aanimaa1 28.05.13, 09:12
    Szizumani "mój" profesor często powtarza, że wszelkie anioły, istoty duchowe, które rzekomo chcą nam pomagać, te wszystkie channellingi itp, to nie jest od do końca pozytywnych, przychylnych nam istot. Jeśli to robią, bo mają sami w tym jakiś interes. On twierdzi, że pozytywne byty, czy pozytywne obce cywilizacje też istnieją, ale oni nie ingerują w nasz rozwój, bo to jest wbrew prawom duchowym. Każdy musi sam zbierać doświadczenia i dzięki nim się rozwijać. a nie być prowadzonym za rączkę przez "obcych".
    Weźmy chociaż technologię. Nie jest tajemnicą to, że jej wysoki poziom dziś mamy najprawdopodniej od obcej, wyżej stojącej cywilizacji. Technologia jest po to, by nas ogłupiać - komputery, telewizja. Telefony komórkowe, które prawie każde dziecko dziś posiada - są po to, byśmy my jako istoty duchowe nie dowiedzieli się, że naszym prawdziwym stanem jest porozumiewać się duchowo (telepatycznie), tylko oddajemy tę moc "bożkom" elektronicznym. Tylko "zły" może takie coś nam zrobić, a nie dobra cywilizacja.

    Jedynym Bogiem, jaki istnieje jest ŚWIADOMOŚĆ, którą my jesteśmy w potencjale tu na ziemii. Musimy tylko to zrozumieć i robić wszystko, by ta świadomość siebie w nas rosła. Wtedy nie potrzebujemy żadnych bogów z zewnątrz, żadnych "aniołów" i innych pomocników.

    Istotna sprawa jeśli chodzi o uprowadzenia- oni są w stanie to robić właśn ie ze wzgledu na niski poziom świadomości ludzi uprowadzanych. Jeden z "obcych" wyobrędnionych przez profesora z panteonu, wspomniany wyżej Lux chyba, mówi o tym otwarcie w hipnozie - oni nie moga uprowadzić wysoko rozwiniętej świadomej jednostki, to wystarczy sam akt woli, by im na to nie pozwolić. Ludzie (i ich dusze - niektóre są mało rozwiniete, dopiero raczkujące), są w większosci jak mało świadome czegokolwiek dzieci i w ten sposób poniekąd przyzwalają na uprowadzenia i inny wyzysk (kradzież energii)
    W jednej z hipnoz profesor rozmawiał z taką jedną mało ogarnietą duszą uprowadzonej osoby, ona wprawdzie wiedziała, że jest "wykradana" z ciała do którego przynależy, ale myslała że to jest w porządku. Nie wiedziała, że to jest złe dla niej. - Ano przychodzą tacy panowie, zabieraja mnie, coś tam robią z moim "opakowaniem" (ciałem), ale potem to ciało odnoszą do łóżka - tak mówiła jedna z dusz w hipnozie. Dopiero profesor uswiadomił jej, że to jest nie w porządku, że ma stawić opór, że absolutnie ma na to nie pozwolić i taka osoba więcej nie została uprowadzona.
    Najłatwiej idzie tutaj z szarymi, które są takimi jakby robotami biologicznymi (podobno potwornie śmierdżą). Oni najczęściej przychodzą w nocy po ludzi w celu urowadzenia. Wystarczy kategoryczne zaprotestować, żeby ich spławić tak naprawdę. Nasza wola ma potężną moc. Gdy się zaprotestuje, to le ludki nie wiedzą, co jest grane, bo one są jak roboty - mają pewnien określony program, co mają zrobić, a jak coś wychodzi poza standard (świadome zaprotestowanie osoby uprowadzanej), to się gubią. Są tak naprawdę strasznie głupi. To są sługasy "gadów".
    Kurcze szkoda, że nie ma polskich tłumaczeń wykładów profesora, są bardzo ciekawe. Na yt jest tego pełno. Często jest zapraszany na różne audycje, na konferencje, jest osobą bardzo poważaną i traktowaną poważnie w środowisku tzw. ufologicznym.
  • oldpiernik 28.05.13, 17:11
    No i znów jestem wśród was.
    I co?
    Kto mnie złapie?
    wink

    Anioły maja swój biznes, muszą przegonić diabły, bo im podprowadzają energię.
    Ludzie są bardzo przydatni, by zyskać przewagę.
    Dają się łatwo manipulować, a przy dobrym zmotywowaniu wykazują nawet inicjatywę.
    Teraz jednak spójrzcie na finansową oligarchię planety, którą z takim trudem próbujecie opanować. ONI cykają wszystkich.

    OLDZNIKAJĄCY
    --
    ...ale kogo to obchodzi...
  • szizumami 30.05.13, 02:05
    aa wiedziałam,że się odezwie Oldest
    ale nie myślałam że tak łagodnie
    a za co cie można złapać?!
    albo lepiej nie dawaj się złapać,nie krec się w pobliżu mojej orbity...ja za mocno bym scisneła
    jak dorwe to bez opamiętania---zwyeksperymento-eksploatuje
    ----
    animaa--o swiadomosci i prawie nieingerencji tak-wiem
    nawet pomagając powinno się uważnie bo każdy musi swoje lekcje zrobić-a kiedy odpuscic to już właśnie z wysoka swiadomoscia podobno się czuje
    i czuje się tez że "cos nie tak"
    a co sadzicie o tym ,co Lipton mówi ,na yt tez...?
    pozdro...




  • oldpiernik 05.06.13, 16:56
    Komunikację z interfejsem nazywać rozmową z duszą...
    Ufność we własne możliwości granicząca z naiwnością.

    OLDUMYKAJĄC
    --
    ...ale kogo to obchodzi...
  • aanimaa1 04.06.13, 11:42
    Aktualnie jestem w trakcie odsłuchiwania nagrań z hipnoz. Wiele z nich profesor zamieścił na youtube. Cały czas liczę na to, że ktoś zna tu włoski. Przybliżę jedną z nich tak w skrócie
    www.youtube.com/watch?v=mCQUTYGvz_g
    Wszystkie są tak samo zatytułowane, tylko zmienia się numerek.

    Hipnozie poddawana jest młoda dziewczyna. Profesor rozmawia z duszą. W pewnym momencie, około piątej minuty włącza się ktoś inny. Profesor trochę zdezorientowany, nie wie na razie z kim ma do czynienia, ale rozpoznaje po chwili, że może to być tylko wojskowy. Wojskowy mówi "kto mówi, kto mówi", a profesor zaczyna udawać przełożonego tego wojskowego i mówi, że to taki egzamin.
    Komunikacja jest możliwa dzieki mikroczipom, które dziewczyna ma w głowie!
    Profesor pod pretekstem egazminu wypytuje wosjkowego w jakim celu używaja to ciało, dla kogo jest przeznaczone itd.
    Wojskowy opowiada, że to ciało jest przeznaczone dla "obcego' nr 9020, ktory jest owadem modliszką. Prof pyta żołnierza ile ma lat. Ten odpowiada, że to zależy. Został zwerbowany do wojska podczas drugiej wojny światowej, gdy miał około 20 lat. W tej chwli znajduje się w roku 2035. Podróżowanie w czasie dzięki technologii obcych. Wojskowi zaczęli współpracę z nimi juz podczas drugiej wojny światowej.
    ........................
    Czas jest iluzją. Dusza jest poza czasem i widzi wszystko w jednym punkcie - przeszłość teraźniejszość i przyszłość. Tak jakby patrzyła na fragment taśmy filmowej, gdzie są poszczególne klatki i może wejsć zobaczyć w dowolną klatkę do swojej przeszłości lub przeszłości. To nasz mózg czyta czas jako ciągłość.
    Obcy dzięki swym technologią mogą bez problemu zatrzymywać tą "taśmę filmową" i uprowadzać ciało zawierające duszę w sowolnym punkcie i odnosić ją z powrotem w tym samym, tak że dla naszego mózgu nie będzie to zupełnie widocznie, jakby nic się nie wydarzyło. Tylko dusza to widzi. Na tej samej zasadzie ten wojskowy znajduje się w przyszłości. Ta technologia, to piskuś dla obcych, mimo że dla nas obecnie wydaje się to jak science fiction.
    ...................
    Wojskowy odpowiada na pytania profesora, ale trochę podejrzliwy co chwilę pyta, z kim rozmawiam, niech sie pan zidentyfikuje...Profesor mówi za moment, na razei kontynujemy przepytywanie, by sprawdziś wasze kompetencje. I wojskowy nadal odpowiada na pytania. Przedstawia się na początku jako Enrico Moratelli. Mówi m.in. o jednym z wypadków, jaki sie wydarzył. Dusza podczas uprowadzenia dokonała spalenia jednego z nich. Ma taką moc, może też bez problemu spalić własne opakowanie (ciało w którym przebywa), dlatego musi być zawsze ostrożna posługujac się tą mocą. Dusza może niszczyć urządzenia wojskowych albo chociaż je dwzaktywować, psuć, tak by nie mogli z nich korzystać. Wystarczy sam akt woli. Do jednego takiego wypadku doszło, jak mówi wojskowy - spalono jednego z nich....
    ......
    Dalej pprof pyta, czy mają jakieś problemy w tej swojej pracy. Wojskowy mówi tak, jest taki jeden człowiek, który trochę psuje im szyki. Niejaki profesor Corrado Malanga (!).
    Wojskowy pyta profesora ponownie "z kim rozmawiam, proszę się przedstawić". A profesor wtedy odpowiada, ano z tym, co wam psuje szki smile. Aha, chwila ciszy, "profesorze, wiedziałem, że kiedyś się "spotkamy". I już zupełnie zmienia to, z wojskowego na bardziej ludzki i jest pogawędka. Opowiada profesorowi, na pytanie, ajk to się stało, że wpsółpracują z obcymi - że był młody, jak został w to wciągniety, teraz on nie ma już nikogo, żadni jego bliscy nie żyją, jest sam na świecie, nie ma nic do stracenia. A że obcy naobiecywali im (wojskowym) różnych rzeczy, to oni w to weszli. Mówi, że matka jego jest Włoszką, a ojciec Izraelczykiem....
    Profesor mówi pod koniec mówi, że teraz sprawimy, że kontak z tej dziewczyny z nimi się urwie. Wojskowy mówi, że to nie możliwe, nikt tych czipów przecież nie usunie, nikt w to nie uwierzy nawet, że one istnieją. Jeden jest lokalizujący - wojskowy bez problemu wskazał pozycję ciała w "egazminie" przeprowadzanym przez profesora, Włochy, Pisa. Mieści się na czole pod skórą. Drugi czip jest do sterowania emocjami. Wstrzeliwany jest poprzez nos w okolicę przysadki mózgowej. Dzięki niemu zniewalają człowieka, nie może się tez za bardzo buntować podczas porywań, jest otumaniony itd...
    Profesor na to mówi, że dusza bez problemu zniszczy czipy, co za moment się staje. Dusza cały czas słuchała dialogu z wojskowym. Tak samo słucha w innych hipnozach, jak prof rozmawia z obcym pasożytującym dane ciało. Po zniszczeniu czipów kontakt z wosjkowym się urywa. Profesor mówi do duszy - sprawdź teraz, wejdź w swoją przyszłość i zobacz, czy jeszcze po ciebie przyjdą. Dusza odpowiada, że nie....

    To tyle w skórcie.
    Tutaj jest link do fragmentów z konferencji, na której profesor opowiada o tym konkretnym przypadku hipnozy, wyjaśnia parę rzeczy
    www.youtube.com/watch?v=m79JoSjRhvM
  • aanimaa1 04.06.13, 12:03
    Pod koniec hipnozy profesor mówi jeszcze do duszy, że teraz to ciało jest już uwolnione od problemu porwań - po tym , gdy dusza zajrzała w swoją przyszłość - i czy mogłaby zakomunikować to doswiadczenie innym duszom, iinnym cząstkom siebie, żeby zrobiły to samo co ona, zniszczyły czipy itd - bo dusza jest tak naprawdę jedna, ale jest pofragmentowana na "cząstki", jak hologram i zawsze jest połączona z wszystkimi swoimi "fragmentami". Dusza mówi, że teraz to zrobi. Za chwilę prof pyta - i co udało się? Dusza mowi, że tak, ale nie z wszystkimi czątkami siebie to się udało.
    Ważne jest każdy taki pojedyńcz przypadek zrozumienia przez duszę tego, co się dzieje, bo w ten sposób ta wiedza przechodzi też na inne jej "fragmenty". Na poziomie świadomości ta wiedza rozchodzi się dalej. Chodzi tu o pole morfogenetyczne, czy coś w tym rodzaju. Muszę o tym doczytać. Wystarczy, że jedna osoba czegoś doswiadczy, czegoś się nauczy, to automatycznie ta wiedza dochodzi też do innych osób, mimo, że danego doświadczenia nie przeżyli osobiście. To dlatego ważny jest kazdy pojedyńczy porwany, z którym profesor pracuje. To tak, jakby uwolniło się od problemu wiele immych osób.

    c.d.n.
  • aanimaa1 04.06.13, 16:16
    O a tu jest wykład z napisami angielskimi!
    Po kolei w kilku częściach
    www.youtube.com/watch?vshockY4VFvJoBQc
    www.youtube.com/watch?v=icLgatUt4ys
    www.youtube.com/watch?v=5EIZSQttJZA
    www.youtube.com/watch?v=F8rp6rzozow
    www.youtube.com/watch?v=KKzO1YraQs0
    www.youtube.com/watch?v=buzrYoAayFM
    www.youtube.com/watch?v=BriXQucitUI
    www.youtube.com/watch?v=MxNFKXsjWQo
    www.youtube.com/watch?v=fT5DeYNNFtU
    www.youtube.com/watch?v=kxed4Gtzozs
    www.youtube.com/watch?v=qMx20D5IOEs
  • aanimaa1 07.06.13, 14:04
    Jeszcze jedna ciekawa hipnoza.

    www.youtube.com/watch?v=45DlQFNvQLY
    Poprzez dziewczynę przemawia tym razem "lux" (nazwa nadana mu przez profesora), czyli świeltlista bezcielesna postać, która podczepia się pod lewą półkulę. Na początku mówi sama dziewczyna, opisuje jak po nią przyszli wojskowi, jak zaniesli ją do swojej bazy itd. Opowiada zawsze ze szczegółami, odpowiada na każde pytanie profesora. W pewnym momencie włącza się lux. Zadziwiające jest, jak zmienia sie tonacja głosu. Każda istota ma swoja własną częstotliwość "tłumaczoną" przez struny głosowe na określone dżwięku. Głos luxa często jest taki dziecięcy. A więc włącza się i odpowiada zamiast dziewczyny, a właściwie nie chce powiedziieć, co dzieje się w bazie wojskowej. I następuje rozmowa z nim, gdy profesor zorientował się, że to lux. Ten ostatni odpowiada w końcu na kilka pytań, mówi o tym, jak współpracują z wojskowymi - to oni pomagają tym świetlistym istotom wejść do ciał ludzkich. Lux to te same istoty, które podają się za naszych aniołów stróży. W formie wewnętrznego głosu często podszeptują poczucie winy osobom, na których pasożytują. To wynalazcy religii i jedni z naszych "stwórców". W pewnym momencie mówi o tym wprost - owszem oni pasożytują na duszach, ale dają też ochronę. Profesor zdziwiony - --- Ochronę??
    - Tak, ochronę. Nigdy nie byłeś powaznie chory i nagle w cudowny sposób ozdrowiałeś?
    - Nie, nie przypominam sobie czegoś takiego. A zresztą człowiek może uzdrawiać sam siebie.
    - lux: powiedzmy, że człowiek mógłby uzdorwić sam siebie, gdyby nie nasza interferencja.
    -prof śmieje się - A widzisz!
    - lux: Ale zacznijmy w ogóle od tego, że gdyby nie my, to człowieka by tutaj teraz nie było.
    ......
    Lux działa w tak, że w sztuczny sposób oddzielają nasze części od siebie - umysł, ducha i duszę, że nie moga z sobą w swobodny sposób komunikować. Wtedy mogą oni udawać naszych opiekunów i cudotwórców. W pewnym momencie prawie się wygadał, że poszczególne części są oddzielone jakby membraną z jonów, ale zdaje sobie sprawę, że zdradza za dużo i nagle przerywa i nie chce więcej zdradzić. Gdyby nie ich ingerencja, to nasze poszczególne komponenty byłyby zjednoczone i moglibyśmy swobodnie rozmawiać z duszą, jednak oni w tym nam przeszkadzają. Jesteśmy praktycznie odcięci od duchowych poziomów, a oni udają naszych aniołow i bogów.
    Mimo że żyją długo (prof pyta go, ile ma lat, 500? 1000? A lux odpowiada, że więcej), to mimo wszystko nie są wieczni i też umierają. Tylko dusza istniejąca poza czasem, jest wieczna, więc oni podczepiając się pod duszę, mogą być w praktyce nieśmiertelni. Stąd to pasożytowanie. Ale udaje to się im tylko z duszami tymi "młodszymi", mniej świadomymi. Te bardziej świadome na to juz nie pozwalają. Wystarczy sam akt woli duszy, by wyrzucić luxa z ciała, na którym pasożytuje. Profesor m.in. uświadamia to duszom i wtedy bez problemu usuwają delikwenta. Wiele z hipnoz to swego rodzaju "egzorcyzmy".
  • szizumami 09.06.13, 11:55
    pole morfogenetyczne to pojecie dawno znane i uznawane tez przez psychologówwiec to nie bzdura
    czipowanie i podłączanie się tez--wierze w to,bo obserwując siebie i innych
    nieraz miałam wrazenie jakbyśmy byli sterowani
    czip wsuwany przez nos-powiem ci co mi się z tym skojarzyło-miałam około 10 lat temu sen
    który nie dawał mi spokoju do tego momentu-----
    we snie--mieszkam z córka u mamy[tak był-wiec sen był o czasie -jeszcze 10 lat wstecz około]
    widze jak wchodzi przystojny mezczyzna na czarno ubrany po schodach,na nasz pietro[we snie miałam wrazenie jakby to był wojkowy w cywilu i na pewno miałam wrazenie że nie jest to ktoś o dobrych zamiarach]---puka do drzwi sąsiadki-nikt mu nie otwiera,nastepnie zapukał do naszych i mama mu otwiera a ja w tym czasie krzycze "nie otwieraj"i trzymam drzwi a on mimo wszystko przez szpare wrzuca cos co we snie "czułam"jako owad,który wszedł mi do nosa...ja próbowałam to zatrzymać ale i tak wlazło....
    mam moja na to "to wosze!"
    wiem,ze ten sen ma znaczenie,po prostu towiem...próbowałam dojść -co znaczy "wosze" i jedyna rzecz na jaka natrafiłam--to zdaje się króliki---w każdym razie-SZKODNIKI
    chce jeszcze dodac,że takich snów wyjasniajach-dajacych sygnał mi -co się dziej miałam wiele--i sprawdziły się one na 100 procent-przekazywane sa w formie symboli lub dosłownie[podswiadomosc tym operuje]---wiec trzeba było pogłówkować trochę
    ale klocki po tym układały się idealnie
    moja mam tez miała co jakiś czas ostrzegawcze sny--które się sprawdzały
    wiec -powiem tak--dla mnie to sa normalne rzeczy-a nie bujda
    teraz po przeczytaniu tego co napisałaś--to mi się przypomniało.....

    na tym swiecie sa ludzie operujący ogromnymi zdolnościami inteligencji poznawczej
    ale sa i tacy którzy łacza przyziemna ligike i wiedze z intelektualnym wysokim poznanie i wglądem poza ten jeden czy dwa poziomy istnienia
    a jest ich podobno b.duzo,tak samo jak istot we wszechświecie
    ludzie którzy medytują na wysokich poziomach,maja otwarte [czynne trzecie]oko--widza jaki jest wszechświat-w jakiejś mierze---bo cyba nie jest trudno przyjąć że jest on nieograniczony --wiec bc może nie do ogarniecia naszymi na 30 procent używanym narzędziami[mówie o przeciętnym człowieku]
    zresztą do używania powszechnie wielu zdolności na wieksza skale trzeba duchowo dorosnąć
    i SWIADOMOSCIOWO
    i tu niektórzy -swiadomosc bycia na ziemi myla ze swiadomoscia pełni istnienia ducha[nie duszy!-bo to jest cos niższego]
    stad tez smiech na sali i pokpiwania--jeśli cos istnieje w innych wymiarach --posługuje się inna technologia[zresztą co tu mówic --nasi spece amerykanie a i Rosjanie sa nie gorsi maja analogiczne techniczne technologie--już dawno-np. drony,tyle ,ze to technologia GESTEJ MASY po prostu]
    smiech z czego-z tego że czyjas swiadomosc jest zablokowana--tzn cos co twoja dusza a tym bardziej duch wie--ty swoim umysłem negujesz--ale gdzies tam jest prześwit "poczucia" że cos w tym jest-inaczej bys nie czytał-[Old!]....jesli
    ktoś kto w pełni nie uznaje czegos -odrzuca to całkowicie-nawet się nie wgłebiajac

    Einstein podobno powiedział---"NIE osiagnałem zrozumienia fundamentalnych praw rzadzacych wszechświatem dzięki racjonalnemu rozumowi.."----mysle
    niesamowity człowiek,choc może i większym geniuszem był N.Tesla
    [zresztą wszyscy gnębieni przez rząd amer.naukowcy--to geniusze]

    co do przekazów--sadze,ze bawia się tez nim,choc i część prawdy przekazują
    manipulant przestaj być manipulantem jeśli jest całkiem zdemaskowany-tak mi wydaje

    we wszystkich channelingach -jakby je tak przesitkowac---to powtarza się kilka rzeczy-a jedna z nich najwazniejsza o czym mówia największe religie-inaczej tylko ubierają w słowa---słowo kluczowe dla rozwoju ludzkowci i niezaleznosci i tym samym pełnego dostępu i zrozumienia istnienia--to SWIADOMOSC...i to nic nowego- a wiec prawda

    podobno i duch potrafi "odejść" od ciaał-jeśli np. człowiek jest nieszczęśliwy
    i mimo wszysto jakos tam-byle jak duchowo-ale funkcjomujemy
    wygenerowanie myśli samobójczych moim zdaniem--jest jedna z podst.rzeczy na bazie której można człowiekiem manipulować -bo jest to właśnie stan gdzie w pewnym sensie sami siebie odrzucamy-swojego ducha
    i mało tego---na polu fizycznym podłoze do powstania chorób--bo ten stan związany jest z odpornoscia immunologiczna--
    nasz stan duchowy i owładniecie jest tak duże--wiec ilość chorób autoimmunologicznych podłożem jest tak wielka
    mało tego----odpowiednikami pasozuytów ziemskich sa pasożyty mentalne,niecielesne twory,czy nawet istoty
    bo jesteśmy bardzo atrakcyjni podobno ze względu na nasze emocje
    czytając analizując nasze problemy zdrowotne fizyczne -kliniczne ,emocjonalne i duchowe--można je podporzadkowac---i sa już na ten temat opracowania---także bazujące na przekazach hinduskich ,chińskiej med.,tybetańskiej,indianskiej
    plus opracowania psychologów
    a wiec istniejemy na różnych poziomach jednocześnie-tak to można ująć
    właśnie nie mogę dorwać jakiegoś porządnego opracowania całości "anatomii duchowej"-wszystko co dociera do mnie -to szczatki

    w każdym razie-"gdyby ludzie romawialiby o tym tylko,co rozumieją--nad swiatem zapanowałaby cisza"[też Albert]
    to co niepoznane to ocean---jak ktoś chce niech mówi,że już wszystko wiemy
    jeśli ktoś uznaje się większym niż twórca teorii wzglednosci[[,notabene już nie jedynej słusznej












  • oldpiernik 09.06.13, 16:56
    Dlatego też tak łatwo poznać z imienia tych, którzy sterują.
    Bo używają stryjwalsańskich podróbek, zamiast oryginalnych czipów OLD-ENTERPRISES.
    Cóż, nawet w świecie duchowych pasożytów ekonomika jest podstawą poczynań.

    Mimo wszystko, odczytanie loga dostawcy na interfejsie, to jeszcze nie kontakt z jego właścicielem. Niech wam jednak będzie, skoro chcecie słuchać tych spośród was, którzy twierdzą, że nawiązali dwukierunkowy kontakt - każdy ma prawo wierzyć w to, w co wierzyć chce.

    --
    ...ale kogo to obchodzi...
  • szizumami 15.06.13, 18:09
    www.youtube.com/watch?v=IojkNb8A3jY
    -to z tej samej serii-ale z innym wątkiem o dziwnych istotach i powiazaniach z tunelami i eksperymentami hitlerowców
    zwóccie uwagę,ze facet który bada te rzeczy od wielu lat to dość rzeczowy i konkretny-przytomny gość
    co ty na to old?
    tylko cierpliwie do końca obejrzyj -proszę
  • oldpiernik 17.06.13, 12:26
    Nie mogę obiecać, że obejrzę do końca.
    Nie obiecuję wręcz, że zacznę...

    Znikomość człowieczych prób pojęcia czegokolwiek, wykraczającego poza "szkiełko i oko" zniechęca do obserwacji tychże. Z wyjątkiem wszak tych nielicznych, które mogą jawić się zabawnymi, a i to z zastrzeżeniem, że powodu do uśmiechu nie trzeba zbyt głęboko szukać.

    Świat ludzi pełen jest miraży, wśród których błądzą badacze zjawisk przeróżnych, nękani złudą wiedzy danej jakoby im tylko. Mamiąc tym samym siebie na równi z innymi, zamiast przyczyniać się do zgłębiania prawdy, przesłaniają ją tym gęstszym tumanem...

    Cynikom i sceptykom zaś przychodzi tak łatwo odrzucać prawdę jak i jej brak, ze nie sposób poznać, czego są świadomi.
    --
    ...ale kogo to obchodzi...
  • gaiapolis 04.08.14, 02:32
    aanimaa1, chciałbym się z Tobą skontaktować poza forum.

    Pozdrawiam
  • gaiapolis2 17.02.19, 02:02
    aanimaa1, chciałbym się z Tobą skontaktować. Proszę odezwij się jeśli tutaj zaglądasz.
  • uff.o 22.03.19, 10:16
    bardzo ciekawe. Nic dodać, nic ująć. Miłych wrażeń życzę!
  • azeta4 17.07.19, 17:31

    Dla Corrado Malanga trzeba poszukać dobrego psychiatry.Pewne zaburzenia umysłowe nie zawsze przeszkadzają w karierze uniwersyteckiej, czasami wręcz odwrotnie, stan pobudzenia zwiększa aktywność umysłową.Znając języki włoski z dużą ubawą wysłuchałem jego gadania.Wyrzucono go z towarzystwa ufologicznego (on mówi że sam odszedł) za bzdury które godzinami rozgłasza nie zamykając ani na chwilę ust.Opowiada że to wyniki setek (?) hipnoz regresywnych z osobami które zostały poddane abdukcji ze strony alienów.Gdzie ich znalazł? W jakim okresie czasu? Jaki lekarz specjalista prowadził te hipnozy i gdzie to robili? Są jacyś inni świadkowie obecni przy tych hipnozach? Praktycznie biorąc to właśnie ten lekarz powinien być gwarantem konkluzji albo przynajmniej obydwoje powinni być autorami.Pytań krytycznych jest dużo więcej.W skrócie: facet mówi od samego początku że będąc asystentem na uniwersytecie w Pizie i mając na swoim koncie publikacje związane z własną pracą nie jest pomylony i to co mówi w konsekwencji musi być prawdą.Potem opowiada że – niewiadomo kto, niewiadomo gdzie, niewiadomo z kim, niewiadomo w jakim okresie czasu - setki osób ( il osób 100, 200, 300 ) poddane hipnozie regresywnej opowiadały a alienach i potem jest tylko parę nagrań dźwiękowych które zrobi każdy po 2 -ch kieliszkach mamrocząc coś tam.Choć trochę sensu krytycznego do tego wszystkiego.Podejrzewam że, będąc chemikiem zrobił sobie trochę domowego LSD.Śpię spokojnie.Nie ma obaw na modliszkę w mundurze SS która w nocy mnie porwie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka