> osobom, które oczekują szybkich technik, skuteczności i konkretów.
Hm, nie chodzi mi przeciez o zadne magiczne sztuczki, tylko taki rodzaj pracy
nad soba, ktory pozwoli przelamac niewidzialne bariery. Roznorodne starania nie
wychodza wlasnie dlatego, ze rozbijaja sie o te bariery
> Ponadto wiele osób pomija etyczny wymiar afirmowanego celu.
A czy skonczenie pracy jest nieetyczne? czy komukolwiek moge zaszkodzic w ten
sposob, nawet samej sobie? to chyba zawsze bedzie pozytywne. Najwyzej moge
zaniedbywac jakies wewnetrzne sprawy, ktore do tej pory odrywaly mnie od pracy.
Ale to nie znaczy, ze kiedy juz sie obronie, to je zaniedbam skutecznie i nigdy
do nich nie wroce

. Wiec dlaczego nie moglabym tego zrobic?
> "Prosiłem o siłę...
> Bóg dał mi przeciwności losu, aby zrobić mnie silnym.
Prosze o pomoc w skupieniu nad praca, jesli jeszcze otrzymam dodatkowo kilka
ciezarow, ktore mnie jeszcze bardziej rozprosza- zgoda, bylebym tylko w koncu
to zrobila

))
> Prosiłem o odwagę…
> Bóg dał mi przeszkody do pokonania.
Przeszkod ci u nas dostatek

. Nie wiem, czy dodatkowe zmobilizuja mnie
bardziej
> Tak więc dostałem nie to co chciałem, ale
> dostałem wszystko czego było mi trzeba."
A nawet jeszcze wiecej. No wiec ja nie mam nic przeciwko dodatkowym klopotom,
bylebym tylko potrafila poradzic sobie z obecnymi. A na razie sobie nie radze.
Moze powinnam zmienic tresc afrirmacji, bo te ktore powtarzam staly sie
monotonne, wiec maja mniejsze oddzialywanie?
K.