Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Społeczeństwo   Rozwój duchowy-myśl pozytywnie   Re: do sc200

Re: do sc200

Autor: agnitum 31.03.06, 11:07
Odpowiedz mi na takie pytanie.
Jesli mówisz do kogolwiek komu ufasz i Kto Cie nigdy nie zawiódł, jest dla
Ciebie wzorem postępowania, uczciwości i miłości. I mówisz tej osobie aby coś
dla Ciebie zrobiła to powtarzasz to Mu kilka razy? kilkanaście? czy może tylko raz?

Niestety "gdzie indziej" stawia się często na ilość a nie na jakość.
Modlitwa wypowiedziana raz ale skutecznie (z pełną wiarą wewnętrzną) jest
samospełniająca się w 100%. Chyba że ktoś bierze Boga za głuchoniemego Starca,
który przy swojej schizofrenii potrzebuje aby Mu przypominać to co miał dla Nas
załatwić. Albo co gorsza (Boga) bierze się za statystyka który zlicza że: Anna
B. modliła się o to 552 razy a Paweł G. 118 razy to trzeba zrealizować to co
chce Anna bo statystycznie więcej się modli.

Tak poza tym to... cała tajemnica poliszynela tkwi w tym, aby zacząć postrzegać
modlitwe nie jako o prośbe o coś ale jako podziękowanie za to co właśnie chcemy
smile Trudne do zrozumienia na początek ale tak "to działa".
A i z tym dziękowaniem to oczywiscie zgodnie z moją zasadą - raz a porządnie.
Bóg nie potrzebuje aby mu budować i łechtać Ego...

Jeszcze jeden mechanizm tu działa (jak to jest zresztą w całym wszechświecie, że
w pewnym momencie zaczynamy zauważać nici wiążące wszystko ze wszystkim...).
Otóz gdybyśmy rozłożyli modlitwe na... czynniki pierwsze to rychło by się
okazało, że tak naprawde... to modlimy się o to aby nie Bóg dał nam to czy
tamto, tylko modlimy się do swojej Jaźni aby oczyściła intencje wzgledem siebie.
Aby oczyściła te pokłady podświadomości, które są zazgracone starymi
przekonaniami i tzw. pseudo "dogmatami".
Abyśmy zaczęli w końcu wybierać dla siebie to co już mamy w sobie.

Bowiem najwyższym kunsztem jest (i ostatecznością w tym postrzeganiu) jest
uzmysłowienie sobie że już wszystko mamy (stąd też dowodem jest teoria, która
mówi że jeśli modlimy się o coś, to tak naprawdę zaprzeczamy temu, że jesteśmy
Boskimi istotami czyli niejako próbujemy udowodnić Bogu że o czymś dla nas
zapomniał... że o Nas zapomniał... co powoduje że jeszcze bardziej się w tym
gmatwamy - skutków pozytywnych to tu nie ma)
Że wszystko co najlepsze jest nam już dawno dane. I teraz powinniśmy to do
cholery w końcu wybrać smile

To jest pełne uzmysłowienie tego.. co dla wielu ludzi (z bardzo niskim poczuciem
swojej wartości) jest Bałwochwalstwem czyli zapamiętaniem raz na zawsze.

To My jesteśmy Bogami - Bogiem. Niczego już nie ma innego.

Taka jest moja teoria. (a praktyka to potwierdza)

Pozdrawiam smile

Agnitum
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-151
(101-151)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.