Re: beacieczko
Autor:
i33
11.04.06, 08:49
-ja to widzę tak--póki chcę mieć a nie być --to zawsze będzie
niepokój,żal,złość,niespełnienie...myśle że bez wielkiego afirmowania potrafisz
znależć--że naprawdę masz...i to dużo, dojdziesz do tego sama, siedzisz tu na
forum jakiś czas..nie odciągam od afirmowania, ale to nie jedyna dobra metoda,
mnie bardziej odpowiadało pisanie na kartce--rozmowa ze sobą, podzielona na
dwie, z jednej bóle żale pytaniaitd, z drugiej- odpowiedzi...i negowanie--tak
długo aż powyrzucałam na tyle negatywnych myśli, obrazów,mniemań--by móc
wtłaczać pozytywne--moje własne--one same przyszły--bo miłość w nas wie czego
chcemy kim jesteśmy---i na tyle na ile wyrzucisz z siebie żalu złości, strachu
i na ile wypolerujesz siebie na tyle też pewnośc i spokój potrzebny do dalszej
pracy ---będzie coraz większy.....b. ważne jest wybaczenie krzywd sobie i innym-
-z wiarą --motywacja nie mieć, szukaj siebie w jestem-kim naprawdę -dzieckiem
miłości,wszystko inne co o sobie słyszysz to.... kłamstwo,,pył,,łachy, które
chcesz zrzucić, pod nimi kryje się niepowtarzalna istota---to Ty naprawdę..
są takie dni kiedy łzy przynoszą ulgę...
jeżeli zmiany następują w głowie i nie dotrą w głąb ciała, umysł może je łatwo
anulować, bo pozostają one jedynie na powierzchni, twoje ciało jest tam gdzie
twoje korzenie, umysł to gałęzie, ty jak drzewo, korzeni nikt nie widzi, nie
martw się, poświęcaj coraz więcej czasu iuwagi uczuciu i zjawisku, które
zachodzi w ciele, jak dojdzie do korzeni-będzie trwać...odkryć własne korzenie
to prawdziwe wyzwanie....Osho